andevi
11.07.06, 22:59
Podzielcie sie dziewczyny, jak to bylo, gdy rodzilyscie tu, na obczyznie.Czy
Wasze matki mogly do Was przyjechac, a jesli tak, to czy byly naprawde
pomocne przy maluszku? A jak rodzina holenderska? Czy ci wlaczali sie do
pomocy?
Chce sie tez poradzic, co mam robic.Prosilam moja matke, by przyjechala
pomoc, ale moi bracia i bratowe uwiazali ja juz przy swoich dzieciach.Okres
wakacyjny, wiec nie maja ani szkoly, ani przedszkola, babcia jak znalazl,
zwlaszcza gdy rodzice pracuja. Moja mama jest juz na emeryturze, caly rok
biega do dzieci, nie ma chwili odpoczynku. Korespondencja z mama przez
internet odbywa sie za posrednictwem bratowej, ktora ma komputer w
pracy.Manipuluje, no bo kto by chcial placic nianke, gdy babcia jest za
darmo? Oni tam maja jeszcze drugie babcie, ciotki, przyjaciolki itd., zreszta
dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, a ja tu jestem sama i wlasnie bede
rodzic.
Mieszkamy u tesciowej, wiec teoretycznie mialabym pomoc, ale... Tesciowa jest
niedorozwinieta umyslowo.Nie mozna na nia liczyc, zachowuje sie jak male
dziecko. Oczywiscie jak najbardziej rwie sie do pomocy, ale jest to pomoc
porownywalna do pomocy 3-latka.Nie umie gotowac, wiec np nie zjem tego, co mi
poda, zwlaszcza gdy zamierzam karmic piersia.Sa to rzeczy z proszkow, albo
przypalone sfrytowane kroketten. Sprzata tez tak, ze smierdzi jeszcze
bardziej, do wszystkiego leje chlor. Pielegniarka z Kraamzorg powiedziala nam
bardzo wyraznie, ze przy dziecku mozna uzywac tylko delikatnych detergentow,
najlepiej tego alles reiniger.No niestety, nie przemawia to do mojej
tesciowej, bo ona przeciez szkole dla gospodyn skonczyla i w szkole ja
uczyli, ze chlorem sie dezynfekuje i ona nie zna lepszego srodka i bedzie go
uzywac. No coz, ja jestem uczulona na chlor, ona sama zreszta tez, zeby bylo
smieszniej!
Tak wiec bycie zalezna od tesciowej, zwlaszcza w pierwszych tygodniach po
porodzie, napawa mnie naprawde strachem. Chcialabym, zeby to moja mama
chociaz dla mnie gotowala w tym czasie, gdy ja nie bede w stanie sama sie
obsluzyc.
Z drugiej strony moja mama jest tak wykonczona, ze watpie, czy bedzie mi
naprawde pomocna.Raczej bedzie mi wciskac w tylek problemy finansowe moich
braci. A ja bede musiala jeszcze znosic zrzedzenie tesciowej, ktorej pomysl
przyjazdu mojej mamy wogole sie nie usmiecha!
A wynajecie polskiej nianki, albo gosposi? I o tym myslalam. Niestety,
musialby to byc ktos na dochodzenie, bo nie mamy dodatkowego pokoju. No i ile
placic wtedy?