Dodaj do ulubionych

POMOCY! kaszel i wymioty u 1,5 rocznego dziecka

17.03.07, 12:46
Dziewczyny! Czy wiecie, co poradzic na to? Mala miala typowe przeziebienie,
bylysmy u domowego, dostala krople do nosa i syrop na kaszel, temperatura
wrocila do normy po 3 dniach. A potem znowu sie podniosla, mala ma taki
kaszel, ze syrop nie pomaga. Co zje czy wypije, zaraz wymiotuje, do tego
pojawila sie biegunka. Nie wiem co robic, jechac do lekarza weekendowego,
czy "czekac az przejdzie"?
Obserwuj wątek
    • lenkaaa Re: POMOCY! kaszel i wymioty u 1,5 rocznego dziec 17.03.07, 12:56
      jeśli czujesz, że to wygląda poważnie, to ja bym poszła do lekarza. Pilnuj,
      żeby się dziecko nie odwodniło przy tych wymiotach i biegunce. Małe dzieci
      odwadniaja się niesamowicie szybko. Sama to "przerabiałam" jak córka miała 9
      miesięcy.
    • martaj7 Re: POMOCY! kaszel i wymioty u 1,5 rocznego dziec 17.03.07, 13:01
      Loveling, szybciutko jedz do lekarza. Biegunka i wymioty moga byc rekcja
      alergiczna na to co dostala. Widocznie sprawa jest powazniejsza i same kropeki
      i syrop nie wystarcza, skoro ma biegunke i wymioty i goraczka wrocila. Nie
      czekaj dluzej, bo i ty sie zameczysz ta niepewnoscia.
    • loveling Re: POMOCY! kaszel i wymioty u 1,5 rocznego dziec 17.03.07, 13:07
      wlasnie czytam na jakis stronach medycznych, ze to moze byc nawet zapalenie
      oskrzeli czy krztusiec (ale na to byla przeciez szczepiona) wiec chyba macie
      racje i nie ma co czekac, az bedzie gorzej...
    • loveling grypa zoladkowa 17.03.07, 17:37
      Bylismy u lekarza, podobno panuje epidemia, wiec uwazajcie. Mala dostala czopki
      przeciwwymiotne i wskazania dotyczace diety - zadnych produktow mlecznych,
      tylko woda, herbata albo bulion, najlepiej podawany lyzeczka.
      • lenkaaa Re: grypa zoladkowa 17.03.07, 17:53
        a jak te czopki się nazywają? Tak z ciekawości pytam, może mi się w przyszłości
        przyda. One są na receptę czy można je kupić od ręki w aptece ?
        Ugotowana i zmiksowana marchew jest dobra na zatrzymanie rozwolnienia.
    • mysza_33 Dokładnie wymioty i biegunkę z temperaturą 17.03.07, 20:44
      przerabialiśmy tydzień temu. Tyle, że u nas kaszlu nie było, a raczej nikły.
      Mały miał jeszcze typowe objawy przeziębienia, załapał po prostu gdzieś katar.
      Wymiotował strasznie po kaszy na mleku. Też dostaliśmy zakaz produktów
      mlecznych, albo kazali nam mleczko rozcieńczać (ponoć to nie za dobre przy
      biegunce, gdy rozcieńczasz). Z małego leciało górą i dołem (woda), baliśmy się
      strasznie, więc poiliśmy go jak się tylko dało. Na szczęście nie wymiotował po
      piciu. Pewnie dlatego masz te czopki przeciwymiotne... Trochę dziwna ta służba
      zdrowia (nie mówię zła), bo czopków się nie podaje dziecku przy rozwolnieniu.
      Stąd tak trudno jest opanować dolegliwość, gdy występuje biegunka i wymioty.
      Powiem szczerze, że nam najbardziej pomogła dieta.
      Uparłam się w końcu (bo jak zaczęliśmy wprowadzać powoli jedzenie to wszystko
      wróciło), że nie podam mu nic innego poza wodą i flipsami. Jeden dzień trochę
      się przegłodził i w zasadzie jadł tylko to plus marchewkę.
      Na biegunkę dobra jest marchwianka: rozogotwana marchew i kleik ryżowy
      (rozgotowany ryż). Mój marchew polubił, ale kleiku nie chciał, zaakceptował
      dopiero z bananami i jabłkiem. Miałam też suszone jagody z apteki, kupione
      jeszcze w Polsce i zagotowałam kompocik. Ale te dopiero podałam, jak ustały wymioty.
      Życzę powodzenia. Dziadostwo ta grypa żołądkowa. My jeszcze mamy lekkie
      rozwolnienie (a marchwianka codziennie...), mimo, że minęło już 1,5 tygodnia.

      Trzymam kciuki

      Mysza z Irusiem
    • loveling czopki itd 18.03.07, 12:58
      Hej! Czopki to Domperidon 10 mg, ma dostawac 4 na dobe, ale to chyba jakas
      konska dawka bo aptekarka byla wrecz zdziwiona takim dawkowaniem i zalecala
      mniej.
      Rzeczywiscie te czopki przy biegunce to srednie rozwiazanie, mala zaczyna juz
      nawet teraz plakac, jak jej sciagam pieluche, bo to podraznia przeciez
      niesamowicie. Ale juz chyba lepsze to, niz te wymioty - strasznie balismy sie,
      ze w zwymiotuje przez sen i sie udlawi.
      Jeszcze nigdy nie widzielismy jej tak oslabionej, to takie energiczne dziecko,
      zywe srebro, a teraz... oczy szkliste, nawet nie ma sily sie usmiecznac...
      Mala teraz spi, ale gotuje jez marchewke z odrobina ryzu. Dzieki za rade!
      Lenkaa droga, to to moze sie ciagnac az tak dlugo? To naprawde wredne
      chorobsko... Po jakim czasie zaczelas wychodzic z Irkiem na dwor? Dzis akurat
      pogoda niespecjalna (w Hadze wieje potwornie), ale az szkoda siedziec w domu,
      gdy tak swieci slonce.
      • kolor201rere Re: czopki itd 20.03.07, 13:27
        Sa takie kropelki vomitushell na wymioty i moim dzieciaka pomagaja a jak masz
        diphergan z polski to tez jest super na kaszel i same wymioty.A na biegunke to
        podaje zawsze smecte ale nie wiem czy tu jest?! i jagody suszone zamiast
        herbatki sa idealne.Powodzenia
      • kolor201rere Re: czopki itd 20.03.07, 13:29
        A i dodam od siebie ze na dwor jak nie ma temperatury mozna isc ale czy dzidzia
        ma sile na to?sama musisz wiedziec juz
      • mysza_33 wyjście na dwór 21.03.07, 12:20
        My stosunkowo szybko wyszliśmy na dwór, właśnie jak temperatura się
        ustabilizowała (tym bardziej, że pogoda była taka super!), bo tak to jednak Irek
        słaby był i denerwował się, że nie ma siły chodzić i się bawić, a tak to w wózku
        sobie leżał i świat z zadowoleniem oglądał. Nam chyba tak całkiem ręką odjął po
        2 tygodniach tą chorobę. Rozgotowaną marchewkę podawałam codziennie przez
        tydzień. Teraz robi już piękne, dorosłe kupki, no i je za 2, by nadrobić.
        Jeśli chodzi o smectę to tu ten sam specyfik (taki właśnie dostaliśmy), bo ma
        ten sam skład (mąż chemik od razu porównał, hi, hi...) ma nazwę. Lecę sprawdzić.
        Hm, nie bardzo wiem, co mam napisać? Przepiszę:
        Samenwerkende Apothekers, O.R.S. poeder in zakjes, ter ondersteuning van een
        goede vochtbalans, Vruchtensmaak voedingssupplement met suiker en zoetstof.
        To chyba O.R.S jest, na mój gust, ale ja tu ciągle pomyłki produktowo-językowe
        robię ;-)
        To formuła, która ma adsorbent zatrzymujący jedzonko (składniki) na dłużej w
        żołądku, co by się jednak trochę wchłonęło.

        Napisz, jak tam z małą?

        Mysza z Irusiem
        • corneliss Re: wyjście na dwór 21.03.07, 13:29
          Iza i jak Pati ma sie juz lepiej? napisz co i jak...
          u nas chyba byla 3-dniowka, Cypis mial temperature w okolicach 40, byl slaby,
          nie jadl nic poza mlekiem, mial wolne kupy, ale dzis kiedy juz myslalam ze po
          wszystkim obsypane ma plecki i brzuszek jakimis czerwonymi ktosteczkami...
          (co na te krostki? smaruje na razie weleda nagietkowa)

          ze spaceru wciaz nici, chociaz ladnie slonce swieci, to wieje okropnie...

          • loveling Re: wyjście na dwór 21.03.07, 20:11
            Witam moi Drodzy! U nas juz lepiej - bo Pati ozdrowiala, ale niestety przeszlo
            teraz na reszte domownikow. Czuje sie przeokropnie, polaczenie 2 miesiaca ciazy
            (ciagle mdlosci) z porodem (skurcze ale w zoladku). Takze musze zaczekac az
            wszystkie wirusy tu padna.

            Trzydniowke Pati przerabialysmy w zeszlym tygodniu i wszystko tak samo
            wygladalo, jak u Cypiska, tylko te krostki... Pati wyszly 2 czy 3 na plecach,
            takie dosyc duze, ale zeszly samoistnie po 2 dniach. Nie wiem co to moze byc,
            moze brak nawilzenia skory (ja Pati nie kapalam przy takiej wysokiej
            temperaturze przez 2 dni, wiec skora sie wrazliwa robi przez brak
            natluszczenia). Miejmy nadzieje, ze zejdzie samo, moze taka dodatkowa atrakcja
            przy trzydniowce? Jak nie zejdzie, to mam jakas masc (bez recepty) na
            wszelkiego rodzaju krostki u dzieci, ale nie pamietam nazwy, a Pati juz spi.
            Wiec sprawdze jutro rano, bo to u niej w pokoju jest, a mala ma ostatnio sen
            jak zajac.

            Trzymajcie sie cieplo i niech Cypisek zdrowieje!
        • loveling Re: wyjście na dwór 21.03.07, 19:59
          Hej! Z mala juz duzo lepiej, wymioty ustaly prawie calkowicie, chociaz wczoraj
          pokusila sie na odrobine sera (dziecko wyglodzone po kilku dniach) i zaraz
          zwrocila. Narazie jest bardzo oslabiona (35,5 stopni, juz po odjeciu), ale
          humor jej wrocil i dzis wypila nawet troche mleka rozcinczonego i zjadla
          duszonego ziemniaka, i wyglada ze jest OK. Za to chorobsko przeszlo teraz na
          mnie i meza... Skaranie boskie! Bylysmy dzis na krotkim spacerze (mala od
          samego rana przynosila mi to czapke to kurtke, wiec pomimo mojego fatalnego
          samopoczucia nie moglam udawac, ze nie wiem o co chodzi ;-)) Ale po paru
          krokach wyrazila chec wskoczenia do wozia i juz w nim zostala, do konca spaceru.

          Dziekuje Wam bardzo za pomoc dziewczyny! Bo naprawde nie ma chyba nic gorszego
          niz chore dziecko. Juz niech rozrabia i dokazuje, tylko niech zdrowe bedzie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka