Slub Koscielny

20.07.07, 15:59
Dziewczyny mam takie pytanie troche nie zwazane z dziecmi.Moze sie
orientujecie czy tutaj mozna dostac slub koscielny jesli sie juz mialo jeden
w Polsce i jest sie rozwiedzionym?
    • schinella Re: Slub Koscielny 20.07.07, 16:08
      Nie mozna, chyba ze sie uniewazni poprzedni.
      • lenkaaa Re: Slub Koscielny 20.07.07, 16:17
        Ja nie wiem jak to jest w kościele holenderskim, ale wcale bym sie nie zdziwiła
        gdyby okazało się to możliwe; dziewczyny już wiele razy pisały o tym ,że jest
        kościół katolicki i kościół katolicki holenderski....
        Bo normalnie w KK ponowny ślub jest dopuszczalny jedynie po uzyskaniu "rozwodu
        kościelnego" czyli długiej i procedury na szczeblu biskupim bodajże.
        • schinella Re: Slub Koscielny 20.07.07, 17:46
          Ja sie dowiadywalam jak to wyglada, bo moj maz jest Anglikaninem i jest
          rozwiedziony. Sytuacja wyglada w sposob nastepujacy: wedlug Kosciola
          Katolickiego osoba, ktora ma slub koscielny jest z nim zwiazana do momentu
          smierci jednego z malzonkow, a wiec rozwod cywilny nie ma wyplywu na
          rozwiazanie slubu koscielnego. Mozna wstapic w kolejny zwiazek cywilny, ale nie
          mozna przystapic do spowiedzi (bo tu konieczna jest naprawa grzechow i
          postanowienie poprawy) oraz nie mozna przystepowac do komunii swietej (no bo
          nie mozna sie wyspowiadac). Mozna natomiast byc swiadkiem na slubie lub
          matka/ojcem chrzestnym, ale trzeba miec pozwolenie z lokalnej parafii, ze jest
          sie aktywnym czlonkiem kosciola.
          Tak wiec wedlug kosciola zyjac w kolejnym zwiazku cywilnym tkwi sie w grzechu.
          Chyba ze malzenstwo bedzie tzw. malzenstwem bialym czyli nie bedzie wspolzycia.
          Mozna rowniez otrzymac ostatni sakrament na lozu smierci, po spowiedzi bo
          wowczas mozna wzbudzic prawdziwy zal za grzechy i obiecac poprawe (juz ze
          wzgledow oczywistych).
          Nie ma czegos takiego jak rozwod koscielny, jest jedynie mozliwe uniewaznienie
          malzenstwa, jezeli sa do tego przeslanki. Procedura jest zawila, dlugotrwala i
          odbywa sie w biskupstwie gdzie zawarte bylo malzenstwo, a ostatecznie
          uniewaznienia dokonuje Watykan.
          Ja dzwonilam do biskupstwa w Amsterdamie i do Poznania i powiedzieli mi
          dokladnie to samo.
          A co do kosciola katolickiego holenderskiego ;-) to pewne praktyki moga miec
          inne niz w Polsce, ale co do pryncypiow nie moga sie roznic.
          Na tym temacie zjadlam zeby, bo zalezalo mi na slubie koscielnym.
          • tijgertje Re: Slub Koscielny 20.07.07, 19:41
            Schinella opisala dokladnie jak jest. Nie istnieje cos takiego jak "rozwod
            koscielny". Slub koscielny mozna uniewaznic, ale tylko w bardzo szczegolnych
            przypadkach, np zatajenie choroby psychicznej , ktora w normalnych warunkach
            uniemozliwia zawarcie zwiazku, czy impotencji, ktora wyklucza posiadanie
            dzieci, a wiadomo, po co sie slub bierze:-))) W Kosciele istnieje tylko
            separacja, jednakze niemozliwe jest zawarcie nowego zwiazku, bo slub obowiazuje
            do smierci. Nie jestem pewna, ale slubu koscielnego nie mozna chyba nawet
            wziasc w innej wierze chrzescijanskiej, bo zadna nie dopuszcza poligamii. Zeby
            wziasc slub, trzeba miec odpis metryki chrztu, niewazne z jakiego kraju, na
            niej jest tez adnotacja o ewentualnych slubach, wiec nie ma szans na
            jakikolwiek przekret. No coz... Jak bralam slub to "dopoki smierc nas nie
            rozlaczy" brzmialo prawie jak wyrok:-)
            • bebeka Re: Slub Koscielny 20.07.07, 22:27
              Slubu nie bierze sie po to, zeby miec dzieci , bo w istocie rzeczy nie dzieci sa
              celem malzenstwa i powodem jego zawarcia (mozna je miec w koncu bez slubu).
              Jesli by tak bylo, to malzenstwa (slub) osob nie mogacych miec dzieci
              (pominawszy impotencje) nalezaloby uznac za niewazne a tak nie jest.
              Dla scislosci to slubu sie tez (od nikogo) nie "bierze" (to wyrazenie jezyka
              potocznego), ale narzeczenii go sobie wzajemnie udzielaja; ksiadz jest jedynie
              swiadkiem zawarcia malzenstwa z ramienia kosciola.
              • tijgertje Re: Slub Koscielny 21.07.07, 09:07
                bebeka napisała:

                > Slubu nie bierze sie po to, zeby miec dzieci , bo w istocie rzeczy nie dzieci
                s
                > a
                > celem malzenstwa i powodem jego zawarcia (mozna je miec w koncu bez slubu).
                > Jesli by tak bylo, to malzenstwa (slub) osob nie mogacych miec dzieci
                > (pominawszy impotencje) nalezaloby uznac za niewazne a tak nie jest.

                Ups, sorry bebeka, masz racje. Zle sie wyrazilam, tylko teraz nie wiem, jak z
                tego wybrnac:-/ Chodzilo mi o tylko o zatajona impotencje. Posiadanie dzieci
                jest wyborem malzonkow, zatajenie impotencji odbiera wybor partnerce.
                • bebeka Re: Slub Koscielny 22.07.07, 18:48
                  Przypuszczalam, ze pewnie chodzi tu o malo precyzyjne wyrazenie mysli, ale zeby
                  bylo calkiem jasno i jednoznacznie, to sie "czepnelam". A co!
            • kasia157 Re: Slub Koscielny 28.07.07, 13:41
              Kosciol protestancki dopuszcza rozwody, poza tym jezeli partner Schinelli zawarl
              malozenstwo w innym obrzadmu niz katolicki to nie ma przeszkod do slubu
              koscielnego. ( KK nie uznaje zadnych innych obrzadkow oprocz wlasnych). Co do
              uniewaznienia malozenstwa to w Polsce niestety wtglada to tak, ze sie to po
              prostu "zalatwia''. Trzeba tylko znalesc dobrgeo adwokata ksiedza i nic nie jest
              przeszkoda. ( znam ten proceder bo byl taki przypadek w rodzinie.)
              • schinella Re: Slub Koscielny 28.07.07, 21:55
                Kosciol protestancki oraz grecki prawoslawny dopuszczaja rozwody bo malzenstwo
                nie jest sakramentem, a jedynie zwiazkiem ktory kosciol blogoslawi. Stad moze
                blogoslawic kazdy kolejny.
                Nie jest prawda, ze kosciol katolicki nie uznaje slubu protestanckiego,
                niestety traktuje go jako sakrament, choc faktycznie nim nie jest i poprzednie
                malzenswto jest uznawane za trwale pomimo rozwodu cywilnego.
                Kosciol katolicki uznaje inne obrzadki czego przykladem jest uznawanie np.
                chrztu w kosciele protestanckim badz prawoslawnym.
                Co do uniewaznienia malzenstwa - proces jest bardzo dlugotrwaly, trzeba tez
                wykazac ze malzenswto od poczatku bylo niewazne. Nie ukrywajny - w wiekszosci
                przypadkow trzeba sie duzo naklamac i nakombinowac. Ale jezeli komus sumienie
                na to pozwala no to alleluja i do oltarza jeszcze raz.
Pełna wersja