Dodaj do ulubionych

Powrot do Polski.Kilka pytan.

03.06.08, 10:11
Decyzja podjeta.Wracam do Polski.Moj mezczyzna bedzie z nami +/-co
dwa tygodnie na dwa tygodnie,bedzie pracowal jeszcze Holandii.Ja
bede zajmowala sie dzieckiem w Polsce.
Nasza sytuacja wyglada tak,ze nie jestesmy jeszcze
malzenstwem,partner jest Holendrem,corka jest urodzona w
Holandii,uznana przez ojca.W zwiazku z tym czy:

1.Moze on pobierac na nia dalej kinderbelasting?

2.Od czego zaczac,gdzie sie udac aby dziecko "zaistnialo" w Panstwie
polskim?(ma narazie tylko paszport holenderski)

3.Jak wyglada sprawa ubezpieczenia dla niej?Czy mozliwe sa pelne
swiadczenia w Polsce na ubezpieczenie holenderskie ojca,czy tylko
nieszczesliwy wypadek?
Jesli o mnie chodzi to ubezpiecze sie dobrowolnie w NFZ.Dziecko
rowniez moze podlegac pod moje ubezpieczenie.Jednak nie moze byc
ubezpieczone w dwuch krajach i nie wiem co lepsze.

Obserwuj wątek
    • azza4 Re: Powrot do Polski.Kilka pytan. 03.06.08, 10:17
      Przepraszam,ostatnie pytanie bylo nieprzemyslane.Oczywiscie,ze nie
      naleza jej sie zadne swiadczenia zdrowotne na holenderskie
      ubezpieczenie:)
    • aldakra Re: Powrot do Polski.Kilka pytan. 11.06.08, 18:59
      Ja wróciłam do Polski i się mnie nie podoba - musieliśmy przebrnąć
      przez różne urzędowe sprawy po prowrocie, kolejki w urzędach no i
      służba zdrowia pozostawia wiele do życzenia (chciałam córkę do
      rejonowej przychodni zapisać by miała wszystkie okresowe badania
      robione i na wszelki wypadek lekarza jakby zachorowała....i pierwsze
      co usłyszałam to że nie mogę dziecka zapisać bo nie miałam polskiej
      książeczki zdrowia ani karty szczepień - a to tylko oddziały
      położnicze wydają w Polsce.....a potem był problem....kto mi te
      dokumenty uzupełni bo ja w POslce nie rodziłam itp. :( DObra, nie
      będę cię zniechęcać ;) Na dole napiszę ci co ja musiałam
      pozałatwiać, może ci się przyda....

      Wszystko musisz zacząć od Urzędu miasta w którym będziesz mieszkać -
      od uzyskania poslskiego aktu urodzenia dla córki - czyli jak masz
      międzynarodowy akt urodzenia z Holandii (lepiej jak masz)
      wystepujesz o transkrypcję - no i wręczą ci za stosowną opłatą
      Polski akt urodzenia. Potem zameldowujesz dziecko (na pobyt czasowy
      lub stały) i przy okazji zameldowania Urząd Miasta wystąpi o pesel
      dla córki. Jak będziesz miała pesel dziecka to możesz wystąpić o
      inne rzeczy. W Polsce NFZ w Twoim przypadku to dobry pomysł, chociaż
      pewnie można takie holenderskie ubzepieczenie wykupić które będzie
      pokrywało leczenie w Poslce (?) Sami musicie zdecydować co lepsze.

      Tyle wiem. Na pewno dasz radę ze wszystkim, no i prawie moge napisać
      WITAJ w Polsce :))) Kiedy wracacie?
      • azza4 Re: Powrot do Polski.Kilka pytan. 16.06.08, 12:27
        Dzieki za infornmacje:).Juz jestesmy od kilku dni w Polsce.Narazie
        sobie powakacjujemy a potem zabieram sie za zalatwianie formalnosci.
        Musze kolejnego babola sprostowac.Chodzilo mi oczywiscie
        o "kinderbijslag" :D.Mozna pobierac ten zasilek do wyboru,w Polsce
        lub w Holandii.
        Corka,tak jak piszesz moze podlegac pod ojca holenderskie
        ubezpieczenie lub moje w NFZ.
        Co do karty szczepien i lekarza to wszystko przedemna i pewnie jakos
        da sie to zalatwic.Moze trzeba ta karte szczepien prztlumaczyc?!Ale
        z drugiej strony to nie wiem w czym problem.Przeciez oznaczenia i
        nazwy tych szczepionek sa po lacinie i powinny byc zrozumiane
        miedzynarodowo:(.

        • aldakra Re: Powrot do Polski.Kilka pytan. 16.06.08, 14:43
          No to witaj w Polsce :)

          Co do szczepień - ja im pokazałam holenderską książeczkę zdrowia i
          karty szczepień i generalnie kręcili nosem, ale pani doktor-pediatra
          poleciła mi samej uzupełnić książeczkę zdrowia małej, a szczepienia
          na kartę szczepień po prostu przepisali na moje dyktando bo
          pielęgniarce lekarka kazała. Trafiłam po prostu na taką która nie
          zrobiła z tego problemu. Jednyne co to pamiętaj że szczepienia w
          Polsce są inne - te co NFZ pokrywa koszty np. nie są szczepionkami
          skojarzonymi (ale pewnie Twoje dziecko starsze więc ma to już za
          sobą) - w Holandii masz standardowo te szczepienia i koszty pokrywa
          ubezpieczenie a u nas sama wiesz jak jest....tylko te najtańsze
          rzeczy NFZ pokrywa.

          Na pewno dasz radę ze wszystkim, nie jest tak źle jak się wydaje ;)
          a w Polsce, blizej rodzinki pewnie się lepiej czujesz :)

          Pozdrawiam!
      • gustaw.jelen Aldakro, podbijam watek, 18.07.08, 11:46
        bo mam pytanie o transkrypcję aktu urodzenia. Mam międzynarodowy, w
        4 językach, ale pani w USC sie na mnie prawie obraziła, gdy
        zasugerowałam, że to wystarczy, bo przecież międzynarodowy i jest po
        angielsku. Ma być po polsku i basta. Czy przy rejestracji
        przedstawiałas urzedowe tłumaczenie aktu urodzenia? Poprzednie razy
        załatwiałam przez konsulat, a teraz chciałabym w Polsce, ale chyba
        prościej będzie z Holandii :D
        • zuzka71 akt urodzneia 18.07.08, 11:58
          ja to wlasnie zalatwialam poprzez ambasade.latwiej a i wcale nie drozej niz w
          polsce. placisz i odbierasz.)wlaciwie to rpszyslali poczta. a w polsce najpierw
          trzeba dac ten akt urodzenia (ten na miedzynarodowym druku) do tlumacza
          przysieglego a z tym do usc.
          pozdrawiam
          • gustaw.jelen Re: akt urodzneia 18.07.08, 16:30
            Dzięki, Zuzka, czyli niestety międzynarodowość tego aktu psu na budę
            się zdaje. Też załatwimy przez Ambasadę---rzeczywiście finansowo
            różnica niewielka będzie, a mniej kłopotu.
            • tijgertje Re: akt urodzneia 18.07.08, 17:12
              gustaw.jelen napisała:

              > Dzięki, Zuzka, czyli niestety międzynarodowość tego aktu psu na
              budę
              > się zdaje. Też załatwimy przez Ambasadę---rzeczywiście finansowo
              > różnica niewielka będzie, a mniej kłopotu.

              No tak, miedzynarodowosc w Polsce oznacza, ze ma byc po polsku.
              Przecietny urzednik prawdopodobnie jak dostanie akt po angielsku, to
              nie bedzie wiedzial, ktore to jest imie, a ktore nazwisko dziecka
              (zwlaszcza, jak maluch nie ma typowo polskiego imienia i nazwisko po
              tacie-obcokrajowcu). Europa powinna polskiego sie uczyc;-/
              • corneliss Re: akt urodzneia 18.07.08, 21:40
                ja to zrobilam jeszcze inaczej, kolezanka polecila mi tlumacza (swego kolege
                germaniste) wyslalam jej fotografie dokumentu, a kiedy przyjechalam do PL
                czekalo na mnie gotowe tlumaczenie za jedyne 30 zl
        • aldakra Re: Aldakro, podbijam watek, 18.07.08, 23:07
          Nie miałam urzędowego tłumaczenia bo nie było ono potrzebne.
          Urzędnik z USC w Poznaniu nie miał żadnych obiekcji. Jeśli
          urzędniczka zażądała tłumaczenia trzeba pytać na jakiej podstawie -
          pewnie na podstawie "ustawy o języku polskim" - chcą wtedy tłumaczeń
          przysięgłych wszystkich dokumentów (to wiem z konsulatu z Hagi).
          Zawsze się można kłócić: nawet jeśli przyjąć że ustawa o języku
          polskim wyznacza taki obowiązek, co jest tylko interpretacją
          urzędników!, to i tak konwencja wiedeńska z 8 września 1976 roku
          ustanawiająca m.in. dokumenty, akty urodzenia, małżeństwa na drukach
          międzynarodowych stoją wyżej niż ustawa (o języku polskim w tym
          przypadku) w hierarchii aktów prawnych ponieważ została ratyfikowana
          przez Polskę. Ponadto polskie akty urodzenia, małżeństwa na drukach
          międzynarodowych są honorowane w Holandii i nie wymagane są ich
          tłumaczenia wobec tego w odwrotnej sytuacji obowiązuje wzajemność.
          Tyle "mądrości" prawnych (od mego męża), ale pewnie nie masz ochoty
          na wojnę z urzędnikiem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka