Dodaj do ulubionych

VGZ jak długo jeszcze?:(

14.12.08, 16:12
Czekam na odpowiedz z ubezpieczalni i czekam i czekam....i juz
zaczynam sie niecierpliwic,czy wszystko jest ok,noi oczywiscie czy
wogóle doczekam sie tego listu z pismem od nich.Do lekarza z
dzieciakami chodzę i oczywiscie płacę.Mija juz piąty
tydzień.Napiszcie mi drodzy "rodzice w holandii" kto jakie ma
doświadczenia w tej swerze ...z góry dziękuję..pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • anitax Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 14.12.08, 16:31
      Najlepiej zadzwon do nich i spytaj. Zawsze tak robie jak w ciagu
      kilku tygodni nie mam odpowiedzi.
    • oleana Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 15.12.08, 11:18
      witam,

      ja tez juz dlugo nic nie slyszalam od vgz. z ta roznica, ze nie
      oplacalam sama rachunkow, lecz zostaly one wyslane bezposrednio do
      ubezpieczyciela. bez wzgledu na to nie dostalam jednak rozliczenia w
      zw. z eigen risico, czy tez rachunku za koszty, ktorych
      ubezpieczenie czesciowo nie pokrywa (np. 20% kosztow
      stamatologicznych, o ile sie nie myle)

      oleana
    • tijgertje Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 15.12.08, 12:07
      Nie wiem,czy dobrze rozumiem... Czekasz na potwierdzenie
      ubezpieczenia? Wyslalas formularze zgloszeniowe i cisza? Jelsi tak,
      to nie czekaj, tylko dzwon, VGZ ma bajzel do potegi i
      czasem "zawierusza" im sie to i owo. Kwity od lakarzy i z lekow
      zbieraj wszystkie, z VGZ jak zgubili zgloszenia to nich przysla nowe
      formularze (wpisuj na nich poczatek ubezpieczenia od dnia przyjazdu,
      zaplacisz skaldki do tylu, ale zwroca wszystkie udokumentowane do
      tej poy koszty), dzwon i zapisuj z kim rozmawiasz! Jak trzeba, to
      pytaj 3 razy o przeliterowanie nazwiska. Jak nadal nic nie ruszy, to
      dzwon co 2 dni, innego sposobu na nich nie ma:-( Mialam cyrki z
      ubezpieczeniem kuzyna u nich, wiec sie przegryzlam co nieco. 3 razy
      mi zly formularz przyslali, zanim ktos sie zorientowal, ze
      prawidlowy to tylko przez pracodawce moge dostac, wrrr...
    • uuuaa Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 15.12.08, 16:46

      No tak:( wszystko w pożądku tylko ja własnie czekam na ten formulaż
      do wypełnienia....do tego całego biura dzwoniła moja sąsiadka
      Holenderka...ja natomiast posługuję się angielskim i to na dodatek
      kalecznie :(pozatym dzieci chorują a ja nie jestem w stanie za
      każdym razem płacic po 25 euro wiec wygląda na to że jestem w
      niezłej d...ani w tą ani w tą...
      • tijgertje Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 15.12.08, 18:09
        Zadzwon sama, po angielsku bez problemu powinnas sie dogadac. No
        chyba,z e maja cie w d... to mozesz sie ubezpieczyc gdzie indziej.
        dlaczego chcesz VGZ? My mamy ubezpieczenie w Menzis i chyba mniejszy
        balagan maja;-) Do VGZ mozesz sie zapisac wypelniajac formularz on-
        line, ale maja tylko po holendersku, wiec musisz poprosic kogos o
        pomoc:
        services.vgz.nl/vgzhealthcare/newpolicy/show.do
        • mamantkaa Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 16.12.08, 10:54
          Zastanawiamy się właśnie nad zmianą ubezpieczyciela. Dzięki temu, co
          przeczytałam o VGZ na pewno się na nich nie zdecydujemy...
          Okropne dla mnie jest w Holandii to, że prawie z każdą sprawą (prąd, gaz, tv,
          internet, ubezpieczenie) trzeba wielokrotnie dzwonić, żeby cokolwiek załatwić...
          A jeszcze żeby dodzwonić się było łatwo... W Polsce te sprawy przebiegają jednak
          dużo prościej.
          • uuuaa Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 16.12.08, 11:05
            ...Własnie zastanawiam się czy nie zadzwonic jeszcze do innej
            firmy...tylko co będzie jeśli i VGZ,przypomni sobie o mnie w tym
            samym czasie??..dzieci wciąż regularnie chorują i bardzo mnie
            przeraża perspektywa oczekiwania,żeby jeszcze było wiadomo,że np.
            za 2 msce. wszystko będzie załatwione ,wtedy czekanie zupełnie
            inaczej by wyglądało...a tak zastanawiam się czy faktycznie moje
            zgłoszenie(telefoniczne) gdzieś nie zostało zignorowane,a ja durna
            baba czekam na zbawienie:/....pozatym faktycznie zauważyłam,że
            gdziekolwiek cokolwiek załatwić..trzeba naprawde dużo czasu i
            cierpliwości oczywiście...na internet czekałam niby ustawowo
            normalnie 2msce,ale też już miałam zamiar zrezygnować i podpisać
            umowę u innego dostawcy...koszmar.Jeszcze ten język:/....
            • tijgertje Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 16.12.08, 12:43
              ze zglaszaniem sie gdziekolwiek to wcale nie gorzej niz w Polsce, tu
              wszystko prze internet sie robi, dzwoni sie w zasadzie tylko w razie
              nieporozumien i problemow, stad czesto trafia sie na niekumatych:-/
              uuuaa, nic nie bedzie, jesli VGZ sobie o tobie nagle przypomni (w co
              watpie, nor,alnie formularz przysylaja w ciagu 2-3 dni), dopoki nie
              wyslalas do nich wypelnioncyh poprawnie formularzy, to nie jestes
              nigdzie ubezpieczona. Tak, ze im szybciej, tym lepiej, zwlaszcza, ze
              ubezpieczenie jestr obowiazkowe i jak nie jestes nigdzie zgloszona,
              to moga ci jeszcze kare przywalic;-/
              • bibi1 odradzam vgz 17.12.08, 05:46
                bylam u nich ubezpieczona 2 lata i przez ten czas nawet nie
                przyslali mi karty ubezpieczeniowej.Mialam poszerzony pakiet na
                dentyste a wszystkie rachunki zaplacilam sama i nawet eurosia zwrotu
                sie od nich nie doczekalam.dzwonilam tysiac razy i zawsze mowili ze
                maja tak duzo klientow,ze trzeba czakac.wyslalam wiec list,minelo 2
                miesiace bez odpowiedzi.teraz przepisalam sie do menzis,mam nadzieje
                ze beda solidniejsi.
                • agnieszkaela Re: odradzam vgz 17.12.08, 07:54
                  Jak czytam, czy slysze od znajomych o problemach z ubezpieczalniami
                  to stwierdzam, ze naprawde mielismy szczescie ze nam ktos polecil
                  Stad Holland po naszym przyjezdzie do Holandii. Zadnych problemow
                  nigdy z nimi nie bylam, stawka rozsadna, dentysta w pakiecie
                  poszerzonym a nie osobno i to bez limitu. Oddaja kase juz po
                  tygodniu od wyslania rachunkow, nie robia problemow z leczeniem w
                  Polsce. Zadowolona jestem bardzo-nawet myslalam, ze to standard w
                  Holandii dopoki znajomi nie zaczeli sie skarzyc na swoje firmy ;-)
                • oleana Re: odradzam vgz 17.12.08, 10:14
                  witam,

                  a ja ani nie odradzam, ani nie polecam, mimo iz uwazam, ze obsluga
                  klienta dziala u nich troche sprawniej niz w unive i fbto. w tym
                  tygodniu dostalam rozliczenie za eigen risico i europejskie karty
                  ubezpieczenia na 2009.

                  oleana
    • uuuaa dziękuję:) 17.12.08, 09:52
      bardzo dziękuję Wam za te wszystkie informacje,to dla mnie bardzo
      wiele znaczy,do tej pory tylko czekałam jak jakaś ociemniała...teraz
      wiem,że nie ma na co .Jeśli nawet przyślą mi te formularze z VGZ p
      (po pół roku) to wcale ich spowrotem nie wyśle.Dziś zrobiłam
      pierwszy krok ku lepszemu życiu :)) tj. znalazłam strone
      ubezpieczalni o której wspomniała agnieszkaela tylko teraz musze
      prawidłowo wysłać zgłoszenie:/...pozatym dzięki Wam wszystkim
      naprawde zajaśniało nademną słońce:) świadomość że jest ktoś ,gdzieś
      kto ma podobne zmagania i pokaże że wcale nie taki straszney
      diabeł..jest naprawde budująca...pozdrawiam:)
      • murya Re: dziękuję:) 27.12.08, 15:12
        Ja mam sposob na VGZ - napisalam im ze rezygnuje z ich oferty,na drugi dien
        mialam polise w domu:)))Ale i tak rezygnuje tylko mam dylemat jak uuuaa - ktora
        ubezpieczalnie wybrac - Menzis(obecna) czy PWZ (kiedys bylam tam ubezpieczona bo
        innych nie bylo)
    • barba-ra44 Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 07.07.09, 19:28
      przestrzegam przed VGZ-balagan i chaos do potegi i w dodatku
      nieuczciwosc.Oklamywano mnie kilka miesiecy i zwodzono z wyplata
      premii (400 Euro).Nie pomagaly e-maile i listy polecone do samych
      waznych osobistosci z VGZ. Oklamywano mnie kilka miesiecy, ze kasa
      juz zostala wplacona na konto. Dopiero wizyta w Nijmegen odslonila
      jakas nieuczciwa procedure.Kasa zostala wplacona na jakies obce
      prywatne konto.na czyje-Bog raczy wiedziec.Wtedy zrobilam dym i
      pojechalam do Tillburga.Tam domagalam sie audiencji i samego
      bossa.Narobilam szumu i...pomoglo.Za 2 dni kasa byla na koncie.Nie
      odpuszczajcie im i walczcie o swoje!!!!!!
    • iza30_1979 Re: VGZ jak długo jeszcze?:( 07.07.09, 19:35
      z wlasnego doswiadczenia polecam DSW
      zadnego problemu z nimi nie mialam a nawet gdy bylam zameldowana w
      holandi a nie oplacam ubezpieczenia to oni mi wyslali rachunek na
      1600 euro wraz zkara ale po napisaniu kilku pism kare umozyli
      polisy, karty wszsytko dostaje dosc szybko
      pozdrawiam
      Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka