Dodaj do ulubionych

Jutro wywolanie

15.05.09, 16:50
42 tygodnie minely i jutro jade do szpitala na wywolanie. Niezle sie stresuje,
ale tez ciesze ze wreszcie bedzie po. Poprosilam o epidural, wiec moze nie
bedzie tak zle. Macie doswiadczenia z porodami wywolywanymi tutaj? A z
epiduralem (zoo)?
Anyway, trzymajcie za mnie kciuki, napisze jak bedzie po.
Obserwuj wątek
    • nesla Re: Jutro wywolanie 15.05.09, 17:02
      Nie ma sie czego bac, jesli dostaniesz zzo to sie nie masz czym
      stresowac. Oczywiscie mowie ze swojego doswiadczenia, obydwa porody
      mialam wywolywane, jeden z zzo, drugi bez. Mam nadzieje, ze wszystko
      przebiegnie pomyslnie. Nie rob z siebie bohaterki i nie zwlekaj z
      podaniem znieczulenia, bo potem bedzie za pozno, szkoda cierpiec.
      Pewnie podlacza cie o 8 rano do kroplowki z oksytocyna i beda
      regulowac dawke na podstawie postepujacego rozwarcia. Minus takiego
      rodzenia to fakt ze jest sie przywiazanym do lozka i trudno nawet
      sie przewrocic z boku na bok z tymi wszystkimi rurkami.. Podanie
      znieczulenia mnie nie bolalo, skurcze czulam, ale nie czulam bolu,
      czulam tylko parcie, powodzenia! w razie czego pytaj jeszcze dzis,
      ale wiadomo kazdy porod jednak jest troche inny.
      • anitax Re: Jutro wywolanie 15.05.09, 17:13
        Moj drugi porod byl wywolywany i trwal 2 godziny!

        Skurcze wywolywane byly bardzo intensywne - od poczatku co 2 minuty.
        Poszlo bardzo szybko - zaczynalam od rozwarcia 3 cm, 1,5 godziny
        pozniej bylo 5cm, a po kolejnych 25 minutach synek byl na swiecie!
        Zoo nie mialam, dostalam zastrzyk w udo przy 5 cm rozwarciu, na zoo
        bylo za pozno, ale wydaje mi sie, ze to w przypadku wywolywanego
        porodu dobry pomysl.

        Trzymaj sie!
        • meliloti Re: Jutro wywolanie 15.05.09, 17:36
          U mnie to chyba troche dluzej potrwa, bo jeszcze w srode mialam zero rozwarcia,
          wiec najpierw beda zmiekczac szyjke macicy. I dopiero przy 2 cm podaja oxy.
          Szyjke sie zmiekcza po przez podanie zelu prostaglandynowego, wiecie czy to
          boli? Boje sie, ze po podaniu oxy, zzo nie zdazy zadzialac,wiec chce zeby mi
          podali znieczulenie tak szybko jak sie da (od 4 cm podaja?). Wywolywane porody
          sa podobno bardziej bolesne niz naturalne :(
          • agnieszkaela Re: Jutro wywolanie 15.05.09, 22:21
            Trzymam kciuki!

            Ja mialam pierwszy porod wywolywany-tez zaczynali od zelu. Nie boli,
            ot zwykle niezbyt przyjemne badanie. U mnie to slabo dzialalo, wiec
            aplikowali mi zel dwa razy. Potem oksytocyna dopiero ruszyla sprawe,
            ale tez dosyc wolno wszystko szlo. Calosc byla meczaca, przec juz
            nad ranem nie mialam sily- zaluje ze w ciagu dnia nie spalam
            (podeksytowana bylam ze to juz i nie myslalam ze to tyle potrwa)

            Drugi porod mialam naturalny i moze ze to swieze wspomnienia, ale
            wydaje mi sie ze ten drugi bolal bardziej-moze dlatego ze szlo
            szybko, wiec z wieksza sila.

            Oba porody mialam bez znieczulenia.

            Powodzenia!
            • mamantkaa Re: Jutro wywolanie 17.05.09, 22:22
              Mam nadzieję, że już po wszystkim i maleństwo już z Tobą jest!
              Ja nie miałam wywoływanego porodu, tylko dwa naturalne i jeden bolał
              bardziej, a drugi mniej, no ale córcia była prawie dwa razy większa
              od synka ;)
              Zdrowia i samych radości zyczę i czekam niecierpliwie na wieści :)
    • meliloti Hania :) 20.05.09, 20:40
      I urodzilam :) Hania przyszla na swiat 16stego maja. Porody sa pelne
      niespodzianek. W czwartek zaczely sie bole, bylam pewna ze to przpowiadajace, bo
      bolal mnie tylko dol brzucha nieregularnie i nie bardzo. Ale w piatek w nocy
      pojechalismy na porodowke juz z 6cm. Po kilku godzinach okazalo sie ze glowka
      utknela i bede miala cesarke. Ciezko bylo, ale dni w szpitalu, mimo bolu, dobrze
      wspominam. Hania jest slodziudka i wszystko wynagradza!
      • anitax Re: Hania :) 20.05.09, 23:35
        Gratulacje ogromne!
        Odpoczywaj ile dasz rade i dbaj o siebie.
        Mam nadzieje, ze Hania szybko da Ci sie wysypiac.
      • julanna75 Re: Hania :) 21.05.09, 12:01
        Serdeczne gratulacje!!!
        ZYcze szybkiego powrotu do pelni sil :)
      • agnieszkaela Re: Hania :) 21.05.09, 14:00
        Gorace gratulacje!
        • kasia191273 Re: Hania :) 21.05.09, 15:04
          gratuluje!

          sliczne imie!!!!!
          • mamantkaa Re: Hania :) 21.05.09, 20:53
            Gratuluję maleństwa! Dużo zdrówka dla Hani i szybkiego powrotu do
            formy dla Ciebie :)
            • aldakra Re: Hania :) 21.05.09, 21:28
              Gratulacje :)
      • go.ga Re: Hania :) 21.05.09, 23:32
        Gratuluje! Bardzo ladne imie wybraliscie.
        • corneliss Re: Hania :) 21.05.09, 23:37
          Gratulacje i wielu radosci :) Imie rzeczywiscie bardzo ladne :)
          • meliloti Re: Hania :) 22.05.09, 09:59
            Dzieki, dzieki!
            Imie mialo byc ladne, proste i miedzynarodowe.
            Do formy wracam w miare szybko, dzis pierwszy dzien bez paracetamolu:)
      • ika.alias Re: Hania :) 22.05.09, 14:53
        Gratulacje!!!

        Duzo szczescia razem!!!
        • lariks Re: Hania :) 31.05.09, 11:46
          hej,gratulacje!!! duuzo szczescia i radosci z malej Hani!!.

          A mam takie pytanie odnosnie cesarki. Jak glowka utknela i zdecydowali
          sie na cesarke, to jak dlugo trwaly przygotowania zanim ja wykonali?
          Bylabym wdzieczna za odpowiedz.Pozdrawiam
          • meliloti Re: Hania :) 10.07.09, 11:10
            Sorki za pozna odpowiedz, godzine trwaly przygotowania do operacji. (Dla mnie-
            koszmar, bo ciagle mialam skurcze parte, zastrzyki na ich oslabienie nie dzialaly)
            • lariks Re: Hania :) 11.07.09, 16:49
              hej, dzieki za odpowiedz, kolezanka mi mowila ze ona czekala 30 minut na
              cesarke. I stwierdzilam ze jesli i tak tak dlugo sie czeka na cesarke to bede
              rodzic w domu. Niestety nie udalo sie, bo wody zielone byly.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka