adamogo
17.11.14, 17:52
No cóż, Panie Dalgiewicz. Nie udało się. Na nic zdały się pieniądze od lokalnego biznesmena, na nic zdały się festyny wyborcze, bardzo słabej jakości. Na nic zdały się paskudne billboardy, szare, ponure, odstraszające. Na nic zdał się zdezelowany autobus, który tylko zanieczyszczał nasze i tak już zanieczyszczone lokalne środowisko. Na nic zdały się wizyty w domach, w mieście jak i na wioskach. Na nic udzielanie się na forum, pisanie w powiatowej i granie na sentymentach. Ludzie nie uwierzyli, nie poparli, przy takiej aktywności Pana i Pańskiego komitetu, 18% głosów to bolesna porażka, która powinna nauczyć Pana pokory.