jotek8
17.05.06, 00:48
Młodzież z ruchu Światło Życie w Warszawie czyści miasto z ulotek burdeli. -
Wręczymy je na sobotnim happeningu władzom miasta. Pokażemy, że ulotki to
problem nie tylko pornografii, ale i śmiecenia. Punkt 16 spod Rotundy ruszyła
w boczne uliczki grupka młodych ludzi z Oazy diecezji warszawsko-praskiej.
Podzieleni na dwuosobowe patrole, zaopatrzeni w reklamówki sprawnie
obchodzili parkingi.
- Na nich mamy najwięcej roboty. Obrazki z rozebranymi paniami są w każdym
samochodzie, a parkomaty wręcz nimi oblepione - mówił Michał Plotzke, student
II roku zarządzania.
Przez dwie godziny razem z kolegami doszedł do Nowego Światu. Tu skończyli
zbierać, bo reklamówki były wypełnione po brzegi. - Za każą wycieraczką
samochodu są dwie, trzy reklamy tych usług, więc szybko zapełniliśmy worki.
Zależy nam, żeby miasto było czyste i od śmieci, i od pornografii - mówił
Michał Plotzke.
- Nie walczymy z pornobiznesem - dodała Anna Borkowska - chcemy tylko
pokazać, że w tym mieście żyje też pokolenie Jana Pawła II, a także małe
dzieci, które nie powinny takich rzeczy oglądać.
Worki z ulotkami trafią do władz miasta w sobotę. Na skrzyżowaniu al. Jana
Pawła II i ul. Nowolipki przed sex-shopem odbędzie się wtedy
happening "PornNo- Nie cudzołóż". - Zaprotestujemy w ten sposób przeciwko
pornografii. Zachęcamy do dołączenia do nas - mówi Anna Borkowska.