Dodaj do ulubionych

Memento mori

30.09.08, 08:18
Nie myślcie, że zbzikowałem. Temat śmierci nie może być tematem
tabu, a życie pokazuje, że często tak bywa. Z różnych względów nie
rozmawiamy o tym ze swoimi bliskimi. Uważam, że powinniśmy. Piszę o
tym na bazie własnych doświadczeń. W dzieciństwie unikałem tego
tematu jak tylko mogłem. Miałem najukochańszą babcię, która
niejednokrotnie usiłowała nawiązać do tego tematu, lecz ja wogóle
nie byłem przygotowany do takiej rozmowy. Uważałem, że można
rozmawiać o wszystkim, ale nie o śmierci. Jako dziecko miałem
nieodpartą przeczucie, że śmierć jest niesprawiedliwa, że nie
powinna nigdy następować. Niestety, życie prędzej czy później
weryfikuje dzicięce marzenia i naiwne chciejstwo. Teraz, kiedy życie
już kilka razy spowodowało moje zetknięcie się ze śmiercią bliskiej
osoby wiem, że należy ze swoimi dziećmi o śmierci rozmawiać. Tak
najnormalniej w świecie rozmawiać. Uważam, że jest to jeden z
elementów prawidłowego wychowania i kształtowania właściwych relacji
w rodzinie. Więcej nie będę pisał, ponieważ każdy z Was musi znaleźć
sposób na zmierzenie się z tym tematem we własnym zakresie. Myślę,
że wspaniałym uzupełnieniem mojej nieporadnej wypowiedzi będzie
zamieszczony artykuł, o którego spokojne przeczytanie proszę. Może
nie każdy uzna, że należy o tym romawiać na forum, ale ja na bazie
własnych doświadczeń życiowych wiem, że naprawdę warto.
POZDRAWIAM. Tasi Delek. Tavisupleba.
-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.

miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,5747401,Umierac_po_ludzku__Smierci_trzeba_sie_nauczyc.html
Obserwuj wątek
    • mikoj50 Re: Memento mori 17.10.08, 08:29
      Ta wiedza jest potrzebna nie tylko studentom i lekarzom. My wszyscy
      powinniśmy ją poznawać, aby wiedziec jak się zachować w razie
      potrzeby.
      POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
      -.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5815291,Studenci_medycyny_beda_sie_uczyc_o_umieraniu.html
    • augusta13 Re: Memento mori 17.10.08, 16:59
      Tak powinno być, a jak jest? W dużej mierze to jak odchodzą nasi
      bliscy zależy od nas . Znaczna część ludzi widząc nadchodzącą śmierć
      bliskiej osoby wzywa karetk e,odsyła do szpitala. Tam, za parawanem
      bez bliskich, spędza ostatnie chwile. Trudny temat,śmierć, ale masz
      rację,każdy musi się z tym tematem zmierzyć. Tymbardziej,że wszystko
      co się narodziło umrze, prędzej czy później.Nic nie jest wieczne.
      • mikoj50 Re: Memento mori 17.10.08, 17:57
        Zapewne pamiętasz cykl programów "Telewizja nocą". Tam doświadczeni
        dziennikarze i zaproszeni goście rozmawiali o trudnych tematach,
        między innymi o śmierci. Podawane były różne przykłady. Mi
        najbardziej utkwiły w pamięci słowa Haliny Mieroszowej, która w
        jednym z programów przytoczyła słowa prawdy oczywistej, że bez
        względu na nic, zawsze prawidłowością jest, aby dzieci chowały
        rodziców, nigdy odwrotnie. No ale to znów jest jedno z pobożnych
        życzeń. Jak wiemy bywa z tym różnie. Niech przypomnę tylko smutny
        przypadek tego chłopczyka, który w okresie wakacyjnym zginął (*) na
        Chabrowej potrącony przez pędzące auto. Kiedyś byłem w skansenie w
        jednej z podkrakowskich miejscowości, i podczas oprowadzania nas po
        starym, drewnianym domu, pokazano jedną małą izbę, o której
        powiedziano, że była to izba przeznaczona dla osoby starszej w celu
        zapewnienia jej spokoju w razie choroby i na starość. Wówczas
        przyjąłem to jako zwykłą informację, natomiast obecnie tamte słowa
        mają dla mnie zupełnie inne znaczenie. Nie zastanawiam się jak to
        będzie ze mną, gdy nadejdzie ten moment. Bardziej mam na myśli, aby
        moi bliscy byli do tego odpowiednio przygotowani. Jednak doskonale
        zdaję sobie sprawę, że bez względu na rodzaj i ilość tych
        przygotowań, i tak każdy przeżyje to na własny sposób. Bo prawda
        jest właśnie taka jak napisałaś, ze wszystko co się urodziło,
        prędzej, czy później musi umrzeć. Smutny temat, ale sama
        zauważywałaś, że o tym też trzeba rozmawiać. Nic nie jest wieczne.
        POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
    • augusta13 Re: Memento mori 17.10.08, 19:57
      Ważne, aby do końca zachować godność. To oczywiście teoria, z
      praktyką pewnie bywa różnie.
    • gallen Re: Memento mori 17.10.08, 21:53
      W ramach załącznika do tematu

      centurion.ynd.pl/Serwis/nauka/smierc/index.htm
      • mikoj50 Re: Memento mori 24.10.08, 11:53
        Następny, ważny głos uzupełniający temat.
        POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
        .-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
        miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,5844074,Szpital_to_nie_miejsce_do_godnego_umierania.html
        • mikoj50 Re: Memento mori 24.10.08, 12:14
          Punkt IX podanego w linku dekalogu, moim zdaniem w swojej treści
          nawiązuje do eutanazji. Dowodzi to, że pomimo jej zabronienia, w
          uazsadnionych przypadkach, na żądanie pacjenta, lekarz może skrócić
          przeciągającą się i uciążliwą terapię. Myślę, że to dobrze.
          POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
          -.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.

          miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,5843500,Czlowiek_ma_prawo_do_godnej_smierci.html
          • augusta13 Re: Memento mori 24.10.08, 14:12
            W okreslonych przypadkach,kiedy nie ma nadziei na poprawę, kiedy
            człowiek cały jest tylko cierpieniem, powinno prawo na eutanazję
            pozwolić. Nie przekona mnie nikt,że takie straszne cierpienia czemuś
            czy komuś służą.trzeba byc blisko z kimś cierpiącym na nowotqór.
            gdybyście wiedzieli jakie straszne są ostatnie dni,nieraz tygodnie.
            i nie mówię tu o tych, którzy są świadkami cierpienia, ale o
            cierpiących.
            • mikoj50 Re: Memento mori 31.10.08, 10:45
              W związku z jutrzejszym świętem temat na czasie. Wklejam jeszcze
              jeden link uzupełniający temat.
              POZDRAWIAM. Taszi Delek. Tavisupleba.
              -.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-..-.-..-.-.-
              wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Zwierzenia-wizazysty-nieboszczykow,wid,10507816,wiadomosc.html?ticaid=16e1b
              • happytrol Re: Memento mori 31.10.08, 11:05
                A ja w związku z jutrzejszym świętem, katolickim i chrześcijańskim Wszystkich
                Świętych spytam tych co deklarują ateizm - po co akurat jutro jadą na cmentarze.
                Ścisk, brak miejsc do parkowania, brzydka pogoda, wstrętny klecha, stada
                katolików. Po co ? To musi ich strasznie męczyć. Te modlitwy, te krzyże na
                grobach. Jest w roku jeszcze 364 inne dni kiedy można wybrać się odwiedzić groby
                swoich bliskich.
                • mikoj50 Re: Memento mori 06.11.08, 08:17
                  Warto wiedzieć jak to się odbywa.
                  POZDRAWIAM.
                  .-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-
                  fakty.interia.pl/raport/ocalic_od_zapomnienia/news/warszawa-dzien-otwarty-w-spopielarni,1204365

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka