mikoj50
30.09.08, 08:18
Nie myślcie, że zbzikowałem. Temat śmierci nie może być tematem
tabu, a życie pokazuje, że często tak bywa. Z różnych względów nie
rozmawiamy o tym ze swoimi bliskimi. Uważam, że powinniśmy. Piszę o
tym na bazie własnych doświadczeń. W dzieciństwie unikałem tego
tematu jak tylko mogłem. Miałem najukochańszą babcię, która
niejednokrotnie usiłowała nawiązać do tego tematu, lecz ja wogóle
nie byłem przygotowany do takiej rozmowy. Uważałem, że można
rozmawiać o wszystkim, ale nie o śmierci. Jako dziecko miałem
nieodpartą przeczucie, że śmierć jest niesprawiedliwa, że nie
powinna nigdy następować. Niestety, życie prędzej czy później
weryfikuje dzicięce marzenia i naiwne chciejstwo. Teraz, kiedy życie
już kilka razy spowodowało moje zetknięcie się ze śmiercią bliskiej
osoby wiem, że należy ze swoimi dziećmi o śmierci rozmawiać. Tak
najnormalniej w świecie rozmawiać. Uważam, że jest to jeden z
elementów prawidłowego wychowania i kształtowania właściwych relacji
w rodzinie. Więcej nie będę pisał, ponieważ każdy z Was musi znaleźć
sposób na zmierzenie się z tym tematem we własnym zakresie. Myślę,
że wspaniałym uzupełnieniem mojej nieporadnej wypowiedzi będzie
zamieszczony artykuł, o którego spokojne przeczytanie proszę. Może
nie każdy uzna, że należy o tym romawiać na forum, ale ja na bazie
własnych doświadczeń życiowych wiem, że naprawdę warto.
POZDRAWIAM. Tasi Delek. Tavisupleba.
-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,5747401,Umierac_po_ludzku__Smierci_trzeba_sie_nauczyc.html