djmiixer
09.03.09, 16:52
Jeszcze raz okazało się, jak ciężko pracuje nasz ukochany przywódca
słońce Peru Donald Tusk i jego ministrowie. Otóż w czasie gdy w
sejmie debatowano m.in. nad rządowymi projektami ustaw dotyczących
emerytur dla policjantów nasz zapracowany premier razem z szefem
MSWiA Grzegorzem Schetyną grali sobie w piłeczke. Sejm głosował
także nad informacją rządu o sytuacji budżetu państwa.
Pamiętacie te niedawne głosy oburzenia ministra Rostowskiego ? Te
płacze, żale i pomstowania marszałka Komorowskiego i szefa klubu PO
Chlebowskiego za nieobecność w sejmie posłów opozycji ?
Najlepsze jest tłumaczenie: otóż premier grał w piłkę bo nie
wiedział, że w sejmie są głosowania. Buahahahahaha, oto rząd
fachowców i doskonale pracująca kancelaria premiera. By żyło się
lepiej...