Dodaj do ulubionych

zamoczenie psa-kudłacza w upały - dozwolone?

26.06.06, 18:20
Guru - pies kudłaty, ledwo dycha z gorąca.
Podobno nawet powierzchowne polewanie psiaka jest jednak nie zalecane.
Co Wy na to ?
Może choć łepek można zmoczyć kilka razy dziennie zimną wodą ?
pozdro, padal.
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Re: zamoczenie psa-kudłacza w upały - dozwolone? 27.06.06, 08:51
      ja mojego ON-ka zawsze jak był upał polewałam chłodną wodą, on to wręcz
      uwielbiał, od razu mu było chłodniej, jeśli pies nie jest chory i nic mu nie
      dolega to ja uważam że można, mój wet też nie miał nic przeciwko. trzeba tylko
      psa polać wodą nie zimną żeby nie spowodować szoku termicznego i najlepiej z
      rana żeby zdążył wyschnąc do wieczora no i nie polewać głowy i uważać na uszy.
      w razie czego zapytaj swojego weta. pzdr.
    • default Re: zamoczenie psa-kudłacza w upały - dozwolone? 27.06.06, 16:13
      Podobno nawet powierzchowne polewanie psiaka jest jednak nie zalecane.
      > Co Wy na to ?

      Jezus Maria, a kto Ci to powiedział? A co to pies jest z cukru, czy co? Nie
      widziałaś nigdy psów chlapiących się w wodzie, tarzających w kałużach,
      pływających, wskakujących za patykiem do jeziora, stawu? To czemu akurat
      polewanie miało by być szkodliwe???? Moje akurat niespecjalnie lubią wodę, ale
      foksterier sąsiadów to dostaje normalnie świra na widok wody, on potrafi wleźć
      czterema łapami do małego wiaderka, żeby tylko się pomoczyć. I trzeba go
      zamykać w czasie podlewania ogrodu, bo inaczej łapie w zęby tryskacze i z
      upodabaniem chlapie się cały i wszystko wokół :))
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Jezus-Maria...ktoś mi to powiedział dziś i kiedyś 27.06.06, 16:56
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=44242041
        • default Re: Jezus-Maria...ktoś mi to powiedział dziś i ki 28.06.06, 08:47
          Uważam, że to gruba przesada.
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a może i przesada...ale... 28.06.06, 10:15
            ...trzeba jednak ufac zawodowcom.
            Ja bym go z chęcią i moczyła i obstrzygła bo znosi obecne upały dużo ciężej ,
            niż rok temu; ma przyspieszony oddech, zieje non stop itp.
            Ale że jest psiakiem problemowym, choć młodym ( 2,7 lat ) to " dmucham na
            zimne ". ;-)
            pozdrawiam, Padalcowa
            • sol_bianca Re: może i przesada...ale... 15.07.06, 20:33
              p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

              > ...trzeba jednak ufac zawodowcom.

              popieram :)
              tylko ze w tamtym watku byla mowa o ZIMNEJ wodzie, rozumiem, ze takiej lodowatej
              np. ze szlaucha... moim zdaniem moczenie w letniej wodzie moze byc. jak ktos
              wspomnial wyzej, psy sie chetnie chlapia w kaluzach, sadzawkach - w upaly taka
              woda jest niezbyt zimna, a tez orzezwia.
              hehe, moja mama w najwieksze upaly robila jamnikowi... chlodne oklady na glowe :)
              • lutea Re: może i przesada...ale... 08.08.06, 23:19
                moja suczka przez takie polewanie miała zapalenie oskrzeli a potem jak sie
                okazało problemy z plucami. Dlatego stanowczo odradzam.....
                • fedorczyk4 Re: może i przesada...ale... 09.08.06, 15:02
                  Ja mojej podhalanobernardynki nie moczę i nie polewam. Jeno szczotkuję żeby
                  usunąć nadmiary futra. Też jest niepewnego zdrowi i na wszelkie gwałtowne
                  zmiany temperatury reaguje katarem i innymi świństwami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka