Dodaj do ulubionych

spieklanosc

27.02.19, 15:29
Spiekalność wegla temat rzeka. Co zrobić żeby ich nie było, bo to marnowanie węgla i wyrzucanie pieniędzy w bloto. Jakas zlota rada? Mam średnej jakosci piec kupiony 3 lata temu i w popielniku więcej spieków niż popiolu. Rece opadaja
Obserwuj wątek
    • alll-e-kh Re: spieklanosc 28.02.19, 16:43
      Musisz przy zakupie ekogroszka pytac o wskaźnik Rogi to wspolczynnik spiekalnosci. Teraz każdy wegiel oddawanay do sprzedaży musi być oznakowany i kazda partia musi mieć badania, wiec to nie laska ze ci pokaza certyfikat. Jak kupuje od jakies czasu węgiel sztygar i wiem ze spiekalność ma na poziomie 0, czyli nie powinien się spiekac. I u mnie w popielniku sam popiol jak z apapierosa jakies 3% a nie jak deklarowane na opkowaniu 7%. Jest moc!
      • came0 Re: spieklanosc 17.07.19, 21:36
        Hehehe chyba z Leroy wysłali sprzedawców w internety, bo w każdym wątku piszą o sztygarcie. A jest całe stado o niebo lepszych ekogroszków.
    • came0 Re: spieklanosc 17.07.19, 21:57
      Czasem jest też tak, że spieki powstają... z naszego lenistwa. Nie tylko RI waży, tak jak kolega z Leroya pisze, ale też kaloryczność. Jeśli ekogroszek ma wysoką kaloryczność a wrzucisz go dużo do zasobnika, to ten ekogroszek będzie się dosłownie dusił. Nie będzie mógł się dobrze rozpalić. "Zabijesz" go.
      Ekogroszek z wysoką kalorycznością to szlachcic. On potrzebuje miejsca, on potrzebuje powietrza. Zasyp połowę zasobnika, zmniejsz szybkość podawania, podbij temperaturę (!) a odwdzięczy Ci się ciepełkiem. Fakt, częściej będziesz dorzucać węgiel, ale rzadziej będziesz czyścić piec i mniej węgla zużyjesz, a przez to zaoszczędzisz. I kurczę ludzie, pamiętajcie! Nie nastawiajcie temperatury na 40° jak macie węgiel wysokokaloryczny! Toć jak on ma się rozpalić jak mu nie pozwalasz??? Najlepiej kupować inny węgiel na lato (na wodę) i inny na zimę. Na lato coś słabego tak max do 24MJ, im mniej, tym lepiej, a na zimę dać czadu, to te 26MJ minimum - i tak się robi oszczędności!
      Spróbujcie.

      Ja tam uważam, że warto. Najlepiej kupić gdzieś u " Pani Basi"
      czy " Pana Zenka" na zaprzyjaźnionej składnicy, gdzie wiesz, że dostaniesz i fakturę i świadectwo jakości. No i usiąśc, poczytać instrukcję pieca -tam wszystko jest. Na składnicy też Wam powinni podpowiedzieć. To tam są specjaliści, a nie w sieciówkach. Mi zajęło sporo czasu ogarnięcie wszystkiego, ale teraz mam zawsze ciepło, a rachunki niższe niż sąsiedzi. Warto czytać, warto kupić dobry węgiel. (Dobry to też nie znaczy tylko polski! Kiedyś kupowałam kolumbijski! Byś super i w pięknej cenie. Teraz już się nie opłaca, cena jak za polskie czy ruskie, szkoda.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka