Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

05.04.14, 18:02
Kochane,
Mam ogromną prośbę o rozkład. Sama już nie daję rady.
10 miesięcy temu rozstałam się z mężczyzną, którego bardzo kochałam.
Dużo winy było po mojej stronie, padło wiele bardzo raniących słów.
On ma małego synka, któremu oddał sie cały, w 100%. Dla mnie było w tym wszystkim mało miejsca. Jednak, muszę przyznać, swoim nagłym odejściem i reakcjami bardzo dotknęłam mojego narzeczonego. Przez wiele miesiecy trwała między nami wojna totalna. Żadne z nas nie chciało kompromisu. Potem, kiedy chciałam wrócić, okazało się, że on już nie chce, nie może wybaczyć, zaufać. Mnie to rozłożyło na łopatki, bo przeprosiłam, i wciąż miałam nadzieję...
Proszę Was o rozkład, czy on coś jeszcze do mnie czuje, czy powrót jest możliwy. Ja nie mogę stawiać sobie kart na to pytanie. To zbyt mocne.
Obserwuj wątek
    • araksol23 Re: Prośba o pomoc 05.04.14, 23:47
      Przykro mi ale raczej nic z tego nie będzie wyszedł Arcykapłan i do tego Śmierć. Pytałam co on do Ciebie czuje i czy wrócicie do siebie...
      • ksieznapodolska33 Re: Prośba o pomoc 05.04.14, 23:54
        dziękuję... To by się zgadzało. On jest niezwykle dogmatycznie nastawiony, zasady i konsekwencja to jego najświętsze wartości. Zasadniczy, autorytarny, nieprzejednany... Uważa się za osobę nieomylną. Zdecydował, że nigdy do mnie nie wróci.
        Ale moja nadzieja umiera ostatnia!
        Czy ktoś jeszcze mógłby mi powróżyć? Od 10 miesięcy nie jem, nie piję, nie żyję, etc...
        • nikix Re: Prośba o pomoc 06.04.14, 02:37
          Jak jest między Wami teraz - Wieża
          co On czuje - 10 buław
          czy On wróci - 5 mieczy

          Chyba nic z tego nie będzie, przynajmniej na razie.
          • ksieznapodolska33 Re: Prośba o pomoc 06.04.14, 09:23
            Bardzo dziękuję. Wszystko jest jasne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka