Dodaj do ulubionych

Czy istnieje sposob by były zalowal?

05.07.14, 00:31
Albo zatęsknił. Chciałam podpytac o to karty czy jest jakis sposob ale nie potrafiłam ich odczytać. A chce wiedziec czy moge cos zrobic by on zalowal za to wszytsko co mi zafundował. Na pewno do niego nie wrócę. Moze po tym w koncu sie od niego uwolnie.
Obserwuj wątek
    • szaman.ka Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 08:40
      Wiem,że to co napisałaś jest częstą reakcją, spowodowaną uczuciem urazy jakie żywimy do partnera, z którym się rozstajemy, ale to Ci nie pomoże.

      Jest to taki zabieg mający podnieść nasze poczucie naszej wartości, ale tak naprawdę nic nam nie daje, oprócz chwilowej satysfakcji.Cierpimy i chcemy, by druga strona też cierpiała.

      Niezależnie od tego , postawiłam Ci karty i widzę ,że on się zamknął i odizolował od otoczenia. Na pewno to mocno przeżył i odczuwa w związku z tym smutek,jest załamany i cierpi i miota się z uczuciami, których nie jest pewien, ale tego nie pokazuje na zewnątrz.Na zewnątrz jest chłodny i racjonalny.
      Ty natomiast masz poczucie straty, smutku i cierpienia i na zewnątrz pokazujesz, że to koniec i odeszłaś emocjonalnie z relacji, ale w sercu masz nadal ciepłe uczucia dla niego.

      Co w myślach ?- Ty- V Kielichów, On- IV Mieczy
      Co wnosicie do relacji ?- TY- VIII Kielichów, On-X Mieczy
      Co w sercu ?- TY -Giermek Kielichów, ON- IV Denarów
      Co na zewnątrz ?- Ty Śmierć, ON- Król Mieczy
      Karta wspólna dla Was- VIII Buław.

      Istnieje szansa,że się jeszcze spotkacie i spróbujecie porozumieć i zbliżyć do siebie ponownie, ale czy wykorzystacie tę szansę to od Was zależy.
      To zależy od tego;czy potraficie sobie wzajemnie wybaczyć,czy też będziecie pielęgnować w sercach uczucia urazy i obwiniać się wzajemnie za to co się stało?
      Nawet gdy dojdzie do rozstania to warto starać się wybaczyć i warto to zrobić ze względu na siebie, a nie na tę osobę, przez którą cierpimy. Tylko wybaczenie jej powoduje, że się uwalniamy i uniezależniamy od niej.
      W żadnym wypadku nie powoduje tego chęć zemsty i satysfakcji z tego powodu.







      czuwa
      • maja.1987 Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 09:10
        Mnie pani odczytała prawidłowo a jego nie wiem.... On 3 dni po tym jak ze mna zerwał juz był z inna... Mi zawalił sie swiat a on cieszył sie związkiem z nią a 2 tygodnie przed rozstaniem zapewniał mnie o uczuciu i radości z nadchodzących zaręczyn.... A potem bam! Nie kocha i to koniec. No i powiedzcie mi co ja mam myślec? Wiem ze on jest z nią i nie powinien mnie juz interesować ale planowaliśmy wspólne zycie przez ponad dwa lata ale on nagle odszedł... Nie wiem co mam juz robić...
        • szaman.ka Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 09:56
          Miłości tam teraz u niego nie widziałam,ale cierpienie tak.Mógł poderwać kogoś,aby się na Tobie zemścić. To niekoniecznie musi być miłość. Mężczyźni bardziej niż kobiety potrafią oddzielać uczucia i seks.
          Natomiast zaproponowany sposób przez Agę , aby spowodować, by żałował rozstania jest jedynym korzystnym dla Ciebie, chociaż na rezultaty trzeba czekać.
          Czasami coś , o czym myślimy,że już nic gorszego nie mogło nas spotkać, okazuje się najlepszym.
          • maja.1987 Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 10:18
            Wiem ze on nie jest wart moich uczuć... Ze najlepsze dla mnie bedzie jak zamknę tamten rozdział mimo ze proboje i nic... Nie wiem co on mysli o mnie co mysli o niej i co przyniesie przyszlosc ale chyba najlepsze dla mnie bedzie jak nie pozwolę juz temu wrocic. Jakie to trudne czuc do kogos cos i wiedziec ze to uczucie nas niszczy i najlepsze dla nas bedzie odejście z tej relacji a mimo to trwanie w niej z nadzieje ze moze jednak cos, gdzies...
            • szaman.ka Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 13:43
              Ja Cię nie namawiam do powrotu do niego, lecz abyś postarała się mu wybaczyć .Wtedy możesz się od niego uwolnić. Teraz czujesz się zraniona i mocno urażona tym co zrobił i to nie pozwala Ci odejść emocjonalnie z tej relacji.
              Nie chcę też robić Ci nadziei, ale wszystkie karty, które mówią co któreś z Was wnosi do relacji dają taka szansę. Jest to zarówno VIII Pucharów z Twojej strony, która symbolizuje raczej chwilowe odejście, niż definitywny koniec. Z jego strony X Mieczy oznacza koniec,ale też niesie nadzieję na zmartwychwstanie,odrodzenie.
              Ta dwójka denarów na miejscu jego uczuć mówi o tym, że on sam nie wie, co tak naprawdę czuje-nie jest pewien swoich uczuć.
              No i ta wspólna karta VIII buław, która również taką szansę daje. Co z nią zrobicie to już od Was zależy.

              Zobowiązuję Cię byś dała mi znać ,za jakieś pół roku; jak się sprawy potoczyły? OK?
              • maja.1987 Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 13:50
                To po co on z nią jest... Tyle razy juz chciałam Sie w jakis sposob na nim zemścić ale nie potrafię... Nie umiałabym... Tak szczerze to chyba nawet nie chce zemsty tylko tego by ponownie zwrócił na mnie uwagę, by sie mna zainteresował.

                Napisze pani jesli w jakimś stopniu cos sie rozwianie zapewne wtedy ponownie poproszę o rade albo o rozmowę,
    • ag_at5 Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 08:50
      żeby żałował?
      no jest. Zrobic kilka fakultetów, osiągnąc spektakularny sukces w istotnej dla ludzkości dziedzinie, zarabiac wielką kasę, zapracowac na uznanie w oczach społeczeństwa. To wszystko razem wzięte. Innej rady nie ma.
      No to do roboty; powodzenia.
      • tekla-ja Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 09:01
        podpisuję się wielkimi literami pod postem ag_at5!
        tak, tak, tak!
        • maja.1987 Re: Czy istnieje sposob by były zalowal? 05.07.14, 09:14
          Wezmę sobie do serca rady smile
          • krakuskaa trudna sprawa 05.07.14, 11:12
            Jeśli była miłość to rozstanie będzie ciężkie i trudne, czas nie leczy ran, a tęsknota będzie straszna. Zapomnieć się nie da.
            Jeśli to było zauroczenie--to minie, to pewnesmile.
            • maja.1987 Re: trudna sprawa 05.07.14, 13:37
              Po 2 latach zwiazku to moze milosc. Od rozstania minęły 4 miesiące. Czuje sie lepiej niz na poczatku rozstania.
              • krakuskaa Re: trudna sprawa 05.07.14, 13:56
                Nie chodzi o czas bycia razem. Chodzi o to kim dla siebie byliście. Co was połączyło. Czasem los ludzi rozdziela, po to by docenili siebie nawzajem. Ale wiesz, powroty po latach też się zdarzają,,, choć czasem z żalu i tej tęsknoty jedyne co można to milczeć, z łezką w oku.
                • maja.1987 Re: trudna sprawa 05.07.14, 15:21
                  Wiem Ze zabrzmi to samolubne z mojej strony ale naprawde sie starałam o ten zwiazek, chciałam by było dobrze miedzy nami by sie układało, w zamian co chwile słyszałam ze on nie ma ochoty na rozmowę albo ze nie chce rozmawiac... Bywało ze poprostu cały dzien nie pisał. I co ja miałam wtedy myślec... Codziennie sie zastanawiałam co zrobic albo na jaki temat rozmawiac by on właśnie chciał ze mna rozmowy albo chociaz napisał.... A potem chyba na tyle go juz nie interesowałam ze postanowił odejsc... Nie płacze juz za nim juz na mysl o nim jakos łzy nie przychodzą do oczu... Jedynie czasami chciałabym by był. Niestety tkwi w mojej głowie i raz częściej raz rzadziej tęsknota za nim o sobie przypomina.
                  I teraz mozna zadać pytanie dlaczego los postanowił nas rozdzielić?
                  • szaman.ka Re: trudna sprawa 05.07.14, 15:28
                    Wiesz to jest tak,że do tanga trzeba dwojga.Jeśli Ty cały czas się starałaś pozyskać jego uwagę,a on nie był zainteresowany to się zmęczył tym.
                    Związek w którym jedna strona tylko się stara i inwestuje w niego,a druga nie daje nic,albo niewiele, nie ma szans na dłuższe istnienie,albo kończy się wyczerpaniem i chorobą tej dającej.
                    • krakuskaa Re: trudna sprawa 05.07.14, 15:49
                      Widzisz, z tego co piszesz nie byliście dla siebie całym światem, starałaś się tylko ty, w takiej sytuacji bez względu na to co zrobisz, on żałował nie będzie, nie był zaangażowany wtedy, tym bardziej nie ma do czego wracać.
                      Życzę Ci, abyś odnalazła swoje szczęście.
                      • maja.1987 Re: trudna sprawa 05.07.14, 16:36
                        Musze troche sprostować. To był zwiazek na odleglosc. Jak nie byliśmy ze soba dłuższy czas to taki był jak napisałam a jak przyjeżdżał to zmiana o 180 stopni. Dlatego to zerwanie wzbudziło we mnie tak wielki szok bo jak sie spotykaliśmy było naprawde dobrze.
                        • maja.1987 Re: trudna sprawa 05.07.14, 17:58
                          Pytanie do szamanki, czy mogłabym do pani napisać meila? Prosiłabym o rozmowę.
                          • szaman.ka Re: trudna sprawa 05.07.14, 22:09
                            Napisz. szaman.ka@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka