Dodaj do ulubionych

23.10 silny nów

21.10.14, 16:31
W znaku Skorpiona połączony z niewidocznym w Polsce zaćmieniem Słońca również w Skorpionie.
Tego dnia i nocy uda nam się zajrzeć w nasza podświadomość - szczególnie wsłuchajmy się w podszepty intuicji, nagłych wizji i snów.
Warto zapisać sen i zobaczyć jaka symbolika w nim występuje - co znaczy i co nam przepowiada.
Do zaćmienia i nowiu dołączy Wenus która też wejdzie w Skorpiona
Oczyści nas i nasze relacje, pomoże zwalczyć nałogi i pozbyć się podwieszeń energetycznych i ludzi tzw wampirów.
Do tego jeszcze Księżyc wejdzie w znak Skorpiona -pomoże on zwalczyć nasze kompleksy

W sobotę 25 Wenus znajdzie się w ścisłej koniunkcji ze Słońcem - a to dobry czas na miłosne decyzje
Merkury ruszy prosto i nasze plany będą się materializować

Zatem idzie niezwykłe dla nas i tak warto wykorzystać dla siebie ten czas
W nowiu wyznaczyć sobie cele, które przez najbliższy miesiąc chcemy osiągnąć
Palić białe świece do soboty, kadzidła, brać kąpiele w soli, zaplanować budżet

Do dzieła miłe Wiedźmy niech ten czas będzie naszym czasem.. a sny czwartkowe może omówimy na forum? big_grin
Obserwuj wątek
    • baba_potwor Re: 23.10 silny nów 21.10.14, 18:00
      Czwartkowe to znaczy ze środy na czwartek czy z czwartku na piątek?
      • ag_at5 Re: 23.10 silny nów 21.10.14, 19:00
        Czytałam onegdaj, że takie pełnie, nowie, mają szczególny wpływ na nas w sytuacji, kiedy tworzą ścisłe aspekty do planet w naszym natalnym, progresywnym czy solariuszu. Nie wiem o której jest ten nów, ale chyba jakoś w nocy, więc sny chyba z czwartku na piątek. U mnie ten nów będzie na słońcu progresywnym. Ciekawe. Może dostanę jakiejś wyjątkowo motywyjącej energii do działania smile Czas na to.
        • nikix Re: 23.10 silny nów 21.10.14, 20:26
          Nie lubię "Skorpionowych" wydarzeń. Niezależnie od aspektów w natalnym dobrze mi się nie kojarzą. Skorpion jest dla mnie jak tarotowy Księżyc - dwuznaczny i niezrozumiały.
          • algaria Re: 23.10 silny nów 21.10.14, 21:02
            nikix napisała:

            > Nie lubię "Skorpionowych" wydarzeń. Niezależnie od aspektów w natalnym dobrze m
            > i się nie kojarzą. Skorpion jest dla mnie jak tarotowy Księżyc - dwuznaczny i n
            > iezrozumiały.

            Dla mnie taki jest Rak - Skorpion to mój znak i ja się z nim dogaduję wink
            • nikix Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 13:21
              Upss.
              Faux pas wink
              Ale zdania nie zmienię wink Moja mama jest czystym Skorpionem (tzn. ascendent też ma w Skorpionie) - to wiem, co piszę wink
      • algaria Re: 23.10 silny nów 21.10.14, 21:01
        Też się zastanawiałam - ale skoro po 23 w czwartek wenus wchodzi itp to chyba z czwartku na piątek
      • nagietek123 Re: 23.10 silny nów 23.10.14, 19:07
        Dziś miałam dwa sny, pierwszy z nich: wychodzę ze swojego domu na podwórko a tam ciemności, ktoś mi objaśnia, że to zaćmienie słońca. Przez chwile przyglądałam się temu zjawisku i wróciłam do domu.
        W drugim śnie jestem z pierwszym mężem (nie żyje) w niby moim mieszkaniu i widzę obłażącą lamperię koloru zielonego, tak jest w jednym pomieszczeniu, a w drugim ta lamperia wygląda jeszcze gorzej, jakieś okropne liszaje na ścianie. Oczekiwałam, że mąż cos z tym zrobi, ale gdzie tam - czyli jak w życiu...
        • algaria Re: 23.10 silny nów 23.10.14, 20:41
          Sen nr 1:
          Stałam przed wielkim blokiem jak to się mówi punktowcem i podjechały na rowerach dwie panie - wiem że to tzw gospodynie domu. Mają mi pokazać jak się wchodzi do pomieszczeń w których mam spotkanie - szkolenie czy jakieś warsztaty - mam je poprowadzić dla młodzieży. Są ze mną moje dzieci. Wchodzimy do budynku - myślałam że na klatkę schodową, a to okazało się takim niewielkim przedsionkiem z 2 parami drzwi. te po lewo prowadzą do czyjegoś mieszkania. Ja mam iść przez te na wprost - są białe i jak to w blokach z czasów PRL takie z dykty. Myślę że za nimi jest już właściwa klatka schodowa ale nie, otwieram i nagle muszę się przecisnąć przez bardzo wąski otwór - robię to bokiem. Szaro zielona lamperia - blok w środku bardzo ponury ale tak kiedyś malowano. Z jednego pomieszczenia przechodzę do drugiego również takim wąskim przejściem - potem jeszcze kilka razy, okrążam jakiś słup - filar jakby podtrzymujący konstrukcje budynku. Kobiety towarzysza mi nadal. Na głos krytykuje architektów, że jak można coś takiego wymyślić, przecież to się do niczego nie nadaje. Schodzę po 3 schodach i spoglądam w górę - mam nagle taki przestrach przytłoczenie i myśli, a jeśli ten blok się zaraz zawali to mnie zmiażdży. Dziwne uczucie takiej nawet paniki. Ale wreszcie dochodzę do właściwej sali gdzie stały stare krzesła i ławki szkolne zniszczone ale jeszcze sprawne. W sali siedzi kilkoro "dzieciaków" . Przeraża mnie myśl że będę musiała wrócić przez te wąskie otwory, ale zaraz zaczynam prezentacje.

          Sen 2
          Poznaję bardzo bogatą kobietę, kobietę biznesmenkę wytwarzającą kosmetyki. Jej produktem na którym zrobiła karierę był jakiś specjalistyczny krem na noc. Kobieta zachowuje się zwyczajnie i nie wywyższa się. Przyjechała na wczasy z dorosłą córka i małym synkiem. Co dziwne kobieta jest dobrze po 60. Byłam zdziwiona że tak późno urodziła synka. Rozmawiałam z jej córka i ona mi powiedziała że między nią a bratem jest ponad 20 lat różnicy, że mama bardzo chciała mieć dziecko kiedy już stanie na nogi, niczego nie musi, jest bogata i teraz dopiero może w pełni cieszyć się z macierzyństwa. Zapytałam co się stanie z chłopcem jeśli matka umrze, bo przecież wiadomo że długo jeszcze nie pożyje.Córka odpowiedziała, że o to nie ma co się martwić bo mały jest zabezpieczony finansowo a jakby co to ona jako siostra wychowa brata.

          Ciekawe co mi się będzie dzisiaj śniło wink
          • bronxi Re: 23.10 silny nów 23.10.14, 21:26
            A ja ze snu pamietam tylko tyle, że zza szafy wyskoczyły 2 szczury i mnie dopadły moją łydkę i mnie gryzły, a ja się opędzałam i pózniej one uciekły przez okno.. Chyba mało optymistyczny:-\
    • ag_at5 Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 17:39
      Skorpionem włada Pluton, jak wiadomo. Tylko on może dac niewiarygodną siłę, żeby pokonac problemy, ale też ma nieprawdopodobną siłę niszczenia. Blady pył. Zależy od aspektów.
      Lubię Plutona, lubię Urana. Nienawidzę Neptuna przycpanego oszołoma. Chociaż jeśli tworzyc - to tylko na jego tranzytach.
      Tak więc warto polubic to, czego zmienic się nie da, powiadają.
      • algaria Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 20:04
        znam pewnego jegomościa - 9 z drogi życia 9 z roku urodzenia 9 z klucza wcielenia Do tego Ryby i Księżyc w Raku - to dopiero jest hard core - wiecznie niespełniony, melancholijny, depresyjny, pamiętliwy marudny - no jak się zakocha biedny to na lata - rozpacz, histeria wpisane w horoskop - dramat horror i żużel
        MASAKRA!! z akcentem na ostatnie A (jak z francuskiego)

        Mój Skorpion w porównaniu z jego Rybami i Rakiem to miód na serce i sama słodycz i przyjemność wink
    • inguszetia_2006 Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 19:45
      Witam
      Wykorzystam ten czas, wykorzystam. A ile świec trzeba wypalić, żeby plan wypalił?;-D
      Jak to z tymi aniołami było i główką od szpilki?;-P Ja to lubię konkretne wytyczne! Sic!
      Pzdr.
      Ing
      • algaria Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 20:05
        A pal świec ile czujesz potrzebę
        • nikix Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 20:47
          Spróbować nie zaszkodzi, tylko kiedy te świece się pali ? Nów jest o 14, zaćmienie o 24. Palić od - do ?
          • algaria Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 20:56
            nikix napisała:

            > Spróbować nie zaszkodzi, tylko kiedy te świece się pali ? Nów jest o 14, zaćmie
            > nie o 24. Palić od - do ?

            Palić mięczy czwartkiem a sobotą włącznie myślę że od 14 w czwartek można zacząć smile
    • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 22.10.14, 21:04
      Czas nowiu to dobry moment na wszelkie rytuały ochronne, jakby któraś była zainteresowana. Dobry moment na zrobienie czegos, co chcielibysmy utrzymac w tajemnicy (oczywiście nie po to, zeby kogoś skrzywdzić), dlatego można się skuteczniej obronić i np. stosować te rytuały. W pełni jestesmy jakby połączeni bardziej energetycznie z innymi, w tym z wrogami, a w nowiu te więzi powinny sie rozluznic, co ułatwia sprawę. "powinny", bo oczywiście jak bedziemy non-stop mysleć o wrogu, to sami się do niego podłączamy. Fajny czas na ochrone swojej rodziny, domu itp.
    • nikix Re: :( :( :( 23.10.14, 20:37
      Wiedziałam, ze dobrze nie będzie sad
      Walnął ten nów w skorpionoie gorzej jak wieża.
      Ciężko się będzie pozbierać sad
      • inguszetia_2006 Re: :( :( :( 23.10.14, 21:21
        Witam
        Mam nadzieję, że nic ze zdrowiem, bo to najgorsze uderzenia. Człowiek durnieje. Skrzydełka opadają. Trzymaj się w każdym razie. U mnie prawo serii trwa już od jakiegoś czasu, więc jakiś tam nów w Skorpionie mi niestraszny;-D Tfu, tfu, na psa urok.
        Pzdr.
        Ing
    • hoaxx Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 08:06
      Śniła mi się Miedzianka, a raczej "Miedzianka" którą ostatnio czytałem.
      • black.kiara Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 10:46
        ciekawy wątek i faktycznie sny bardzo intensywne przez ostatnie dwa dni - wczoraj śniło mi się że szpadami walczyło o mnie dwóch mężczyzn, zamknęlam ich w jakiejś sali i powiedziałam - walczcie chłopcy tylko się nie pozabijajcie ;-D dzisiejszej nocy tzw. świadomy sen do którego pasuje przysłowie sen to życie życie to sen- wiedziałam że jestem w innym świecie i co śmieszne byłam tam w koszuli w której spałam , spotkałam moją nieżyjącą babcię , uściskałyśmy się mocno i czułam zapach i kruchosć jej ciała , zapytała czy jeszcze żyje , ja tak babciu żyje , to Leszek nie żyje ( mój mąż który zginął w tragicznych okolicznościach latem) na to moja babcia - ale uważaj na czarne szczyty , tyle ich w życiu miałam, trzynaście lat samotnosci wystarczy - generalnie nie wiem o co jej chodziło , potem śnił mi się zmarły mąż - dał mi walizke i powiedział ,- masz tam pieniądze, odszkodowanie za to co mi zrobili sad( czuje się dziś lekko beznadziejnie przez to
        • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 11:17
          Kiara, fajne sny miałaś, odwiedzili Cię przecież bliscy z tamtej strony, nie dołuj się. Myślę, że babcia pytając czy żyjesz, miała na myśli ogólnie jak dajesz radę, a czarne szczyty to ostrzeżenie przed depresją, smutkiem, dołem... I zwraca Ci uwagę na to, żebys nie wyobrażała sobie, że już na zawsze zostaniesz samotna, bo 13 to w Tarocie przecież liczba zmian. Twój mąż dał Ci walizkę, bo Twoja "podróż" się jeszcze nie skonczyła. Ty jedziesz dalej w podróży swojego życia i on chce abyś wzieła wszystkie dobre, ważne rzeczy z przeszłości i spojrzała w przyszłość. Twoi bliscy pewno martwią się o Ciebie i przyszli Cię wesprzeć korzystając z magii nowiu.
          • black.kiara Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 16:14
            dziękuję rozmarynku za wsparcie i analizę , faktycznie energia snów była dobra , ja ogólnie jestem trochę dziwna i świadome śnienie oraz wyjścia z ciała tudzież inne tego typu "przyjemności " nie są mi dziwne ale nie znam się na symbolice snów
      • algaria Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 13:24
        hoaxx napisał:

        > Śniła mi się Miedzianka, a raczej "Miedzianka" którą ostatnio czytałem.
        Zapewne ta co zniknęła? Niezwykła historia..

        Ja miałam dzisiaj kilka snów ale co dziwne w każdym była ta sama osoba

        1 Bazarek - jestem młoda, moja koleżanka zachorowała i ją zastępuję, sprzedaje klocki lego, ale chyba nie te oryginalne. Klocki są luzem wysypane to takiej sporej niewysokiej skrzynki. Ludzie podchodzą grzebią wybierają brakujące dla siebie. Czas się zwijać, sprzątam klocki. Obok mnie młody chłopak sprzedaje cześć do samochodów, jakieś filtry i inne elementy, jest on bardzo przeziębiony i tez się zwija. Sprzątając swoje stoisko znalazłam dowód osobisty tego chłopaka. Przeczytałam imię i nazwisko - Sławomir jakiś tam na M. Odwróciłam się do tego chłopaka i mówię to chyba twoje. Ucieszył się wziął dowód i wyciągnął rękę - podziękował i mówi Sławek jestem...

        2. Jestem w domu u rodziców w dużym pokoju siedzi moja córka z koleżankami, gdzieś się szykuje, one mają gdzieś wyjść ale w tym momencie siedzą na fotelu we dwie i na kanapie jedna i oglądają jakiś program czy film w telewizji. Wyszłam na balkon coś powiesić patrzę a na balkonie obok stoi Sławek z poprzedniego snu. popatrzyliśmy na siebie i uśmiechnęliśmy się - on powiedział że znowu się spotykamy i że to mieszkanie wynajął by mieć bliżej do pracy.

        3 Jestem na wczasach czy w sanatorium - dostałam przydział do jednego pokoju (urządzonego jak w PRL - łóżka szafa fotel stolik - na ścianach bura brązowa tapeta) z jakimiś obcymi starszymi ludźmi - małżeństwo. Kiedy weszłam do przydzielonego pokoju oba łóżka w dobrym miejscu zostały już zajęte przez to małżeństwo, dla mnie została niska polówka ustawiona niby pod oknem ale między drzwiami wejściowymi a szafą tuż przy kaloryferze. Pomyślałam sobie że jak włączą ogrzewanie to będzie mi strasznie gorąco. By wejść do pokoju trzeba było moje łóżko pchnąć do szafy a żeby skorzystać z szafy to łóżkiem zablokować drzwi wejściowe. Stałam tak bezradnie i patrzyłam na krzątającą się kobietę i jej męża siedzącego w fotelu. Ona bardzo nim rządziła. Widać że kobieta go zdominowała. Nagle otworzyły się drzwi i weszło jeszcze jedno starsze małżeństwo - jacyś znajomi tej "mojej" pary. pani bezopresyjne wskazała na mnie i mówi - to z nią dzielicie pokój. Ja tylko stałam i się uśmiechałam. Odwróciłam się do okna ale widoku nie wodziłam, drzwi się otworzyły i wszedł Sławek (na korytarzu było słychać głosy innych młodych ludzi) i mówi - Choć do nas, przecież nie będziesz siedziała ze starymi ludźmi. Wyszłam z nim...

        Śnił mi się pociąg wjeżdżający na stacje i wiele innych takich dziwnych spraw. Dodam, że nie znam żadnego Sławomira, tym bardziej handlującego częściami samochodowymi.. i zadziwiające, że on śnił mi się w 3 snach między którymi się budziłam i np patrzyłam na zegarek sprawdzając godzinę. - było po 3, przed 5 i 8.18
        • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 17:03
          Algaria, Tobie to sie chyba śniło na nową znajomość, niekoniecznie o imieniu Sławek smile
          Może też byc to postać w rodzaju przewodnika duchowego lub Twojego Anioła Stróża, skoro towarzyszył Ci w kazdym śnie. Ważne są Twoje uczucia, jakie on budził, to one wskazują kierunek interpretacji. tak czy inaczej to chyba zapowiedz zmian i pojawienia się nowych ludzi w Twoim życiu smile
          • rozmaryn_1 algario 24.10.14, 17:43
            Uwielbiam interpretowac sny, więc jeszcze dopiszę parę szczegółów co do każdego snu.
            Sprzedawałaś klocki- to obraz Ciebie jako wróżki, pomagasz ludziom składac niezrozumiałe fragmenty ich życia w jedną całość. Sławek to albo człowiek zajmujacy się konkretami albo Twój przewodnik czy Anioł, który "naprawia" to, co w naszym życiu szwankuje, podsuwa wskazówki (części), które pomagają nam dalej zyc, funkcjonować, jechac naszym samochodem życia (trochę kojarzy mi się z Archaniołem Rafałem albo jego pomocnikiem, nasze ciało jest jak samochód, którym poruszamy się po ziemskim świecie). Był mocno przeziebiony, może więc jednak jest od spraw zdrowia. Jesli człowiek, to ma chwilowo problemy, ale na pewno się w końcu poznacie, jak je rozwiąże. Tak czy owak, Twoja dusza go juz zna, jestem tego pewna.
            Drugi sen- będzie bliżej Ciebie, nic tu nie ma do interpretacji. Jeśli Anioł, będzie Cię w jakiejś sprawie prowadził aż do jej rozwiązania.
            Ostatni sen. Chwilowo jesteś otoczona ludzmi, którzy nie pasują do Ciebie, czy tez Ty do nich. Oni są konserwatywni, Ty masz w sobie młodość, świeżość, wyzszy poziom wibracji, wciąz szukasz swojej drogi i nie popadasz w rutynę. Dodatkowo sytuacja jest dla Ciebie niekomfortowa, niewygodna i utrudniająca Ci życie, spowalnia Cię, obniża poziom energii itd. Sławek zaprasza Cie do zmiany i poprowadzi Cie przez nią.
            Ogólnie super sny miałaś smile
          • algaria Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 17:59
            Sławek mimo przeziębienia w pierwszym śnie był miły uśmiechnięty, serdeczny .. a wrażenie ze snu ogólne? To tak jak poznajesz nowa osobę - chłopaka, faceta, mężczyznę i on budzi w tobie zainteresowanie - bo są osoby, które na wstępie odrzucasz podświadomie - tu tak nie było raczej mi się podobał kiedy sprzedawałam klocki, bo często zerkałam w jego stronę - on patrzył na mnie i tak do siebie się lekko uśmiechaliśmy. Dopóki nie znalazłam jego dowodu to nie rozmawialiśmy ze sobą.. ale pozytywne uczucia wzbudzał.
            W koleinach snach był jak kolegą, ale tak jak mówię byliśmy na początku drogi poznania.. eee tam sen jak sen smile
        • inguszetia_2006 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 18:58
          algaria napisała: Dodam, że nie znam żadnego Sławomira
          Witam
          No tak! Myśli i sny matki przełożonej, nawet podczas nowiu, biegną do jakiegoś młodego Adonisa;-P Ja to rozumiem tak, że Sławomir to jeździec na białym koniu, gdzieś się zaczaił i czeka... a jak nie, to tym gorzej dla niego;-D A może to był Anioł Stróż, hm? Bo co on tak zagadywał, przypełzał nieproszony etc.?
          Pzdr.
          Ing
          • algaria Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 19:56
            Jedyne Sławki jakie mi przychodzą do głowy to 1 Sławomir Borewicz, 2 Pewien Sławomir z podstawówki i 3 To takie co mi go w młodości mamusia na kawalera wybrała, ale im go bardziej chwaliła tym ja szybciej od niego stroniłam

            To pierwszy taki sen gdzie ktoś mi się przedstawił - zwykle we śnie wiem jak ktoś ma na imię albo pozostaje anonimowy..
            Jaki książę na białym koniu - "kuń" uciekł Ksiunże w błoto wpadł i tyle tongue_out
            Prędzej obstawie Anioła Stróża

      • caro-caro Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 14:15
        Generalnie sny mam bardzo wybujałe i raczej ich treść pamiętam. Dzisiejszej nocy budziłam się kilkakrotnie i za każdym razem nie byłam w stanie odtworzyć fabuły, nawet klimat czy nastrój snów był bardzo niejasny. Coś jest na rzeczy. Może zbyt wiele chciałabym wiedzieć?
    • inguszetia_2006 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 11:13
      Witam
      Nie pamiętam tak dokładanie, co mi się śniło. Tylko fragment. Idę do salonu i co ja paczę...? Moja difenbachia bez liści, jakaś taka przechylona i umierająca. Typowo plutoniczny sen. Niby duperela, ale byłam przestraszona i przygnębiona.
      Pzdr.
      Ing
      • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 17:00
        inguszetia_2006 napisała:
        Jesli zle się czułaś w tym śnie, to znaczy, że coś faktycznie "umiera" w Twoim życiu, jakieś plany, marzenie, sytuacja, coś na czym Ci zależało, bo o roslinę trzeba dbać, podlać itd. Może da się to ratować, albo to zapowiedz dopiero czegos, co może byc, ale nie musi się zdarzyć czyli na zasadzie ostrzeżenia. Może pojawić się choroba, zmartwienie...
        Czyli samo życie, bo każdemu z nas się to przytrafia czasem wink Oby było dobrze smile

        > Witam
        > Nie pamiętam tak dokładanie, co mi się śniło. Tylko fragment. Idę do salonu i c
        > o ja paczę...? Moja difenbachia bez liści, jakaś taka przechylona i umierająca.
        > Typowo plutoniczny sen. Niby duperela, ale byłam przestraszona i przygnębiona.
        >
        > Pzdr.
        > Ing
    • rozmaryn_1 tez mam opowiedzieć sen? 24.10.14, 17:17
      Ale czy ktoś zajrzy i cos mi napisze big_grin ? Interpretacje znaczy się?
      Sen miałam mocny, więc jak ktoś nie lubi przemocy, niech nie czyta wink
      Siedziałam na krześle unieruchomiona, z boku mezczyzna tak samo jak ja na drugim krześle. To były jakieś specjalne krzesła do więzienia ludzi. Postać, która nas uwieziła wyglądała na bezrozumną, jakby niedorozwiniętą, zdziecinniałą i jednocześnie niebezpieczną, bo nieobliczalną, nie wiadomo było, co jej przyjdzie do głowy. Wiedziałam, że ten człowiek wiezi nas na polecenie kogoś innego i że kiedyś sam był więzniem, ale został uwolniony właśnie po to, by zostać naszym "oprawcą". W sumie nic nam nie robił, tylko odebrał wolność.
      Znajdowałam się poza ciałem fizycznym i mogłam przechodzić przez ściany, co tez zrobiłam i obserwowałam tego "bezrozumnego". Patrzyłam tez na mężczyznę uwięzionego razem ze mną i widziałam jak stara się aktywnie uwolnić poprzez nakłonienie "bezrozumnego" do powrotu i uwolnienia nas, oczywiście nie wprost ale próbując użyć podstepu, słów, manipulacji. Wiedziałam, że ma jakiś plan, byłam ciekawa jaki, ale uważałam, że obiektywnie patrząc marne szanse są na uwolnienie. Zbudził mnie budzik.
      Mam swoją interpretację, ale nie chcę nikogo naprowadzać, może ktoś ma pomysl, co znaczył mój sen?
      • inguszetia_2006 Re: tez mam opowiedzieć sen? 24.10.14, 18:52
        rozmaryn_1 napisała:
        Ale czy ktoś zajrzy i cos mi napisze big_grin
        Witam
        No, u ciebie było grubo faktycznie. W moim odczuciu taki sen to przypomnienie, że nie panujemy nad wszystkim w życiu i czasami następuje atak "bezrozumnej siły". Nic się nie klei, głową muru nie przebijesz. Związanie - kontrola itd. Jesteś "kontrolerem"? Masz taki imperatyw, że wszystko musi mieć jakiś sens, musi być pod butem rozumu/intuicji etc.?
        Bo jak nie to się gubisz? Patrz - przechodzisz przez ściany, oglądasz rzeczywistość z różnych perspektyw, a i tak nic z tego nie wynika. Jak byłaś zniewolona tak jesteś. Poza tym sen może mówić też o tym, że boisz się bliskości, utraty niezależności. Mężczyzna i kobieta i ta siła bezrozumna (miłość, namiętność etc.). I tak dalej i tak dalej. Wariantów jest tysiąc;-D
        Pzdr.
        Ing
        • rozmaryn_1 Re: tez mam opowiedzieć sen? 24.10.14, 19:49
          Inga, jak zwykle jesteś świetna w zagadkach, również tych sennych smile
          Mam 2 wersje interpretacji. Jedna rzecz jest wspólna dla obu wersji- istota "bezrozumna" to podswiadomość. Wcześniej jakaś jej część była ukryta, wyparta, ale została uwolniona. Kto ją uwolnił i po co? Tu jest niejasność. Sądząc po efektach - ego tylko czyje? Czy to siła z zewnątrz? Tak to własnie czułam we śnie. Ale przejdzmy do rzeczy bardziej oczywistych.
          Pierwsza wersja- osobą zniewoloną jestem ja. Część mnie- żeński pierwiastek jest juz wolny i przenika przez sciany, widzi i rozumie więcej, bo kieruje się intuicją. Część mnie- męski pierwiastek tkwi w 8 mieczy czyli nie może się uwolnić, nie potrafi zadziałać skutecznie, chce być aktywny, ale został zniewolony i się szarpie. Rozszepiona ja w 2 mieczy- nie wiadomo co zrobić, dochodzi istota "bezrozumna" i mamy 3 mieczy- czas rozliczyć się z przeszlością, żeby pójść dalej.
          Druga wersja bardziej dosłowna tak jak napisałaś. Kobieta, mężczyzna i namietność. To on jest kontrolerem, możliwe, że mogłabym go uwolnić poprzez uświadomienie mu co się dzieje, ale uważam, że musi sam sobie z tym poradzić. To jego doswiadczenie i karma odwagi, nie mogę go pozbawic możliwości poradzenia sobie z tym, bo bedzie musiał przez to przechodzić w kolejnym wcieleniu. Obraz iście diabelski i żywcem wzięty z kart Tarota. Ja jestem w tym tak jak we śnie, w jakiś sposób to akceptuję i chętnie poznałabym to z drugiej strony, od strony, która jest ukryta przed nami, poznałabym tego diabła od stóp do głów. Jestem nieaktywna, żeby dać szansę komus innemu na uwolnienie się.
          Szkoda, że budzik zadzwonił, bo brakuje mi odpowiedzi w jakim kierunku to idzie.
          Inga, swietnie to opisałaś smile
    • ag_at5 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 22:17
      A mi się przysnila liczba. Ktoś zgadnie jaka?
      Zadziwiający sen. Myk i po śnie.
      • algaria Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 22:26
        ag_at5 napisała:

        > A mi się przysnila liczba. Ktoś zgadnie jaka?
        > Zadziwiający sen. Myk i po śnie.
        To graj nią w lotto wink - 10 tongue_out
        • ag_at5 Re: 23.10 silny nów 24.10.14, 22:53
          Eh, no właśnie liczylam na sześć sztuk a tu jedna
          I co z nią zrobić? tongue_out

          Pudło smile
    • baba_potwor Re: 23.10 silny nów 25.10.14, 11:11
      Mnie się śnił duży, obcy dom. Jego jedyną lokatorką była dorastająca dziewczynka, która na mój widok zaczęła uciekać, bo chciałam ją zmusić do małżeństwa z jakimś facetem. W końcu wyskoczyła przez okno, a kiedy przez nie wyjrzałam, na ulicy leżał tylko jej płaszcz. Z innych snów tej nocy pamiętam tylko tyle, że były nieprzyjemne sad. Za to noc wcześniej też śnił mi się duży, obcy, dopiero co oddany do użytku dom, po którym kręciło się kilkoro dzieci różnej płci i w różnym wieku, i mężczyzna. Szukałam w tym domu mojej mamy, ale dowiedziałam się, że wyjechała do sanatorium czy ośrodka wczasowego o nazwie "Arizona". "Gdzie jest ta Arizona?" - dopytywałam faceta, ale on odpowiedział tylko: "To nie twoja sprawa" niemiłym tonem. W dalszym ciągu błądziłam po domiszczu, nagle koło mnie przejechała na rolkach kilkuletnia blondyneczka z loczkami. Powiedziałam jej coś w rodzaju: "Będę wdzięczna, jeżeli nie będziesz jeździła rolkami po panelach", stanęłam na progu niedużego pokoju blisko drzwi wejściowych pomalowanego na bardzo ciemnozielony kolor, i sen się skończył.
      • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 25.10.14, 22:09
        Baba_potwór, pomyśl, czy sen kojarzy Ci się z czymś z życia, czy próbowałaś kogos do czegos zmusić, niekoniecznie do małzenstwa, przekonać za mocno, osoba młoda dorastająca to ogólnie obraz jakis marzeń, planów, a tu ktoś próbuje je zmienić. ucieczka dziewczyny moze oznaczać dosłownie utrate kontaktu z ta osobą, albo brak porozumienia między Wami. Może chodzic o kogos z przyjaciól, z rodziny, to może byc dorosła osoba, mężczyzna, tylko ta osoba w tej sytuacji jakby niedojrzała z Twojego punktu widzenia. Dom byl obcy, więc może za bardzo krytykujesz kogoś z zewnątrz, kogos obcego? Ważne czy sama masz skojarzenia, o czym był sen.
        Potem znów pouczasz dziewczynę na rolkach. Szukasz swojej mamy, ale ludzie odsuwaja się od Ciebie, mówią, że to "nie twoja sprawa". Może wchodzisz w czyjes życie z butami, że tak się wyrażę? Pozdrawiam i zyczę samych miłych snów smile
        • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 25.10.14, 22:11
          aa i kolor zielony to czakra serca czyli jednak chodzi o kontakty z ludzmi, relacje z nimi, umiejetność zrozumienia, empatii, wybaczania i sobie i innym. Wejdz więc w swoja czakre serca i przyjrzyj się, co się tam dzieje smile
          • baba_potwor Re: 23.10 silny nów 29.10.14, 11:55
            Bardzo dziękuję smile. Przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio bez przerwy pracuję, choruję, w dodatku z dnia na dzień wprowadził się do mnie nowy, nieco absorbujący lokator. Faktycznie, ostatnio ludzie głównie mnie denerwują. Może powinnam nabrać dystansu. Jeszcze raz dziękuję.
            • rozmaryn_1 Re: 23.10 silny nów 30.10.14, 23:40
              Cieszę się, jeśli udało mi się pomóc w interpretacji smile Tez ostatnio rzadziej tu zaglądam z powodu chorób w domu tongue_out Zdrówka więc sobie mozemy życzyc i do nastepnego klikniecia smile Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka