23.01.15, 15:49
Chyba jakaś kumulacja planet jest nade mną bo od jakiegoś czasu mam w sobie takie rozdrażnienie, przeczucie niedobre takie jakby mnie coś w środku drapało - ci co tak maja to wiedza o co mi chodzi...
I to coś ze mnie wylazło i poleciało - sprzeczka, kłótnia awantura na polu zawodowo - prywatnym. Pracuje z kims z dalszej z rodziny i się złapałyśmy za kudły..

Zapytałam o przyczynę - tak ogólnie

Gwiazda
Ile jest po moje stronie winy - 7 mieczy
Ile po drugiej Diabeł
Wynik konfliktu ogólnie - 3 buław
Tyle dla mnie - 5 mieczy
tyle dla drugiej strony - Sprawiedliwość


Jako przyczynę w Gwieździe upatruje dosłowność - układ planet, wink ale i kobiece sprawy też - baby są okropne smile
Moja wina 7 mieczy to rozmowa kłótnia - ona sprowokowała ja odgryzłam się ona wybuchła a dalej poleciało
Diabeł - no ją diabeł podkusił wink ale dodam że jej reakcja nie była adekwatna do sytuacji - są to słowa świadków zdarzenia
3 buław - to zastój i czekanie na dalsze działanie - ja mam się nie odzywać i ona też do mnie nie będzie - to jej słowa - czyli 3 buław w sam raz
Ja niby wygram w 5 mieczy ale mnie będzie gryźć w środku że niepotrzebnie zareagowałam tak mocno, ona Sprawiedliwość - tu sukces całkowity ale też odcięcie się

A jak Wy to widzicie?
Obserwuj wątek
    • ag_at5 Re: Nerwówka 23.01.15, 16:18
      Wiem o czym mówisz, tzw. "Nosi mnie"
      Ale wolę chmury i z grubej rury niż takie przydeptanie, jakie mam w sobie od dłuższego czasu.

      Wybuchło i po wszystkim. Reszta się ułoży jak przetrawicie.
      • nikix Re: Nerwówka 23.01.15, 16:57
        Merkury w retrogradacji wink
        Do 11 lutego tak będzie.
        • nagietek123 Re: Nerwówka 24.01.15, 11:02
          Zgadzam się z Rozmaryn, to jest mocniejsza karta od Twoich 7 mieczy i trwa dłużej. Może to jakieś zaszłości rodzinne? No bo wiadomo: z rodzina to na zdjęciu wink Zdziwiła mnie ta Sprawiedliwość po jej stronie. Może awantura oczyściła jednak atmosferę? Od tej pory będzie chłodno dość, ale bez czepiania się?
    • rozmaryn_1 Re: Nerwówka 24.01.15, 00:10
      A normalnie to macie super układy? Bo ten diabeł to taki mocny mi się tu zdaje. Jakby chodziło o coś, co trwa juz dłuższy czas albo dotyczy waznych zyciowych spraw, wartości. Diabeł po jej stronie jak dla mnie znaczy, że cos nie tak jest z jej nastawieniem do ciebie, może jest zazdrosna, może o cos tam z jej spraw chodziło i powiazanie było z waszą dyskusją, ale diabeł jako jej wina dla mnie jest takim ostrzeżeniem- "uwazaj na tą osobę, nie jest ci życzliwa" (no.. facet jest wyjatkiem, może byc napalony). Ty z kolei 7 mieczy- nie mówisz otwarcie, co cie wkurza, a może nawet mówisz, ale nie do tej osoby co trzeba? Plotki? Ktos coś podsłuchał, przeinaczył, albo co. I na pewno jesteś wygadana, jak trzeba, a ją to krew zalała.
      • algaria Re: Nerwówka 24.01.15, 18:54
        Jak by wam to powiedzieć a za dużo nie powiedzieć..
        Jesteśmy w rodzinie przez koligacje naszych mężów, pracujemy w tej samej firmie, ale w innych placówkach - ja ją tam rekomendowałam. Ona mi jakiś czas temu podkopała dołek w pracy - pomawiając mnie, chcąc dla siebie zyskać. Poszła po bandzie - na szczęście skończyło się dla mnie prawie bez konsekwencji, choć mogłam nawet niesłusznie wylecieć. Zostałam wezwana na dywanik w celu wyjaśnień - tu nie było plotek, odpowiadałam na konkretne zarzuty wobec mnie. Ja jej nigdy wcześniej nie powiedziałam, że wiem co wtedy na mnie mówiła (ona nie wiedziała o moim wezwaniu do dyrekcji). Dusiłam w sobie i czekałam na okazje (Skorpion jak nic) jedynie tylko ograniczyłam prywatne kontakty jak również prosiłam o jak najmniejsze zawodowe (żadnych moich zastępstw, czy do pomocy) na co dyrekcja przystała. Poza tym traktowałam ją jak koleżankę z pracy normalnie choć z dystansem - rozmowy tylko o sprawach rodzinnych i neutralnych, zawodowych nie poruszałam. W czwartek w nerwach jej wykrzyczałam, że wiem o donosie na mnie. Nie od tego się zaczęła nasza kłótnia - ale tym jednym konkretnym zdaniem się skończyła. I z tego co wiem panią zatkało bo ona sobie nie przypomina by coś takiego miało miejsce.

        Nie wiem czy ona ma mi czego zazdrościć, bo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Ja jej z pewnością nie - choć to miło popatrzeć jak po tylu latach mąż ją nadal bardzo kocha i o nią dba i zawsze ją wspiera i broni. wink

        Rodzinnie różnie się układało, jak to w rodzinie - był czas sielanki i zgody ale był czas całkowitego zaniku kontaktów.

        Ta Sprawiedliwość może znaczyć, że ona ujmując się honorem, zrezygnuje np. z pracy - złoży wypowiedzenie, (i będzie chodzić i gadać że przeze mnie prace straciła) bo nie sądzę by mi sprawę sądową założyła, bo nie ma o co, ale ona jest do wszystkiego zdolna. W pracy mam mocniejszą od niej pozycję: zawodową i koleżeńską i tu mi raczej nie zaszkodzi - ale jak to się mówi - dobry kaszub - martwy kaszub wink i mogę się po niej wszystkiego spodziewać i Diabła ze Sprawiedliwością też.

        Koleżanki z pracy odcinają się od sprawy mówiąc że jest to nasz konflikt i wtrącać się nie będą. Nie podoba mi się 5 mieczy bo wiem że już jestem obmówiona do znajomych itp... a żeby było śmieszniej to ona z mężem zadzwonili do borsuka ze skargą na mnie.

        Co ma być to będzie - konflikt raczej się nie wyjaśni bo ona zawzięta odzywać się do mnie nie będzie (co zapowiedziała i wiem że słowa dotrzyma nawet przez lata). Ja jak na razie przepraszać jej nie będę (za wywołanie awantury) i sprawa zawiśnie.. choć już żałuje że nie powstrzymałam paszczura swojego i nie zamknęłam się w odpowiednim momencie.
    • inguszetia_2006 Re: Nerwówka 24.01.15, 12:26
      Witam
      Kurczę, a mnie nic nie nosi... Muszę się martwić? Aha, ta Sprawiedliwość to wyrównanie rachunków. Dobrze się kobieta czuje, spełniona jest, błogi spokój osiągnęła;-P Coś ty jej zrobiła?smile
      Pzdr.
      Ing

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka