bo dawno nie było
Wczoraj rano coś mi zaburzyło planowy rytm niedzielnego poranka, miałam problemy ze sprawnym przygotowaniem się do wyjazdu /wolny dzień/.
Pytanie ;
Co się zdarzyło takiego, co zaburzyło mój ranek i moje wolontariatowe działania dla podopiecznej były z tego powodu nerwowe i w biegu.
Ja na określoną godzinę tez nie byłam gotowa jak trzeba, na ostatni guzik.
/ dodam ze to nie dotyczyło tylko mnie osobiście, prywatnie/
Zapraszam

odpowiem jutro, dla uczestników chętnie wyciągnę Przeslania Anielskie.