22.11.13, 09:47
Ciężko jest się odbudować.Nie jestem sobą,brak mi sił,spowolnienie ruchowe jest uciążliwe i nie mam planów jak Merkury ni marzeń.Stoję w miejscu,patrzę tępo na ściany,ktoś dzwoni,pogadam.
Nie jestem jeszcze sobą i czuję że niewiele mogę zrobić.
Ale.....dużo zrobiłam co było zaległe,jakoś poszło i z tego się cieszę.Z małych rzeczy.
Chyba jestem constans na razie,deprecha nie wchodzismile
Obserwuj wątek
    • madau Re: Odbudowa 22.11.13, 09:54
      Dittus, ciesze sie ze Ty sie cieszysz z malych rzeczy. To bardzo wazne. ja sie dodatkowo ciesze ze znow jestes tu z nami.
      jak Ci bylo w tym szpitalu? Zmienili Ci leki, cos dodali, odjeli?
      Myslami bylam z Toba i wspolczulam bardzo ogromu cierpienia bo mysle ze wiem jak to jest.
    • ditta12 Re: Odbudowa 22.11.13, 09:55
      Za to chętnie z Wami napiję się porannej kawy.Wreszcie po tak długim czasie rozłąki.
      Pewnie Eszmeralda już pracuje a Uwierz dosypia.Może choć Madau się pojawi,mam nadzieję.
      Dziękuję Madau za pozdrowienia,za to że myślałaś o mnie w trudnych dla mnie chwilach bo obie wiemy jak jest tam za murami,gdzie w oknach kraty i chodzi się w kółko po korytarzu w oczekiwaniu na dobrą nowinę o wypisie.
      • ditta12 Re: Odbudowa 22.11.13, 10:00
        O!Myślą Cię Madau przywołałam chybasmile
        Tak się cieszę ze jesteś i napjemy się razem kawy jak za dawnych czasówkiss
        Jak już napisałam w innym wątku leczyli mnie z początku convulexem i haloperidolem który zadziałał strasznie,za silnie jak na moją niewielką posturę,wykrzywił stopy,nie mogłam chodzić a czułam potrzebę chodzenia w kółko(akatyzja polekowa).
        Dopiero na interwencje Maska-mi nikt nie wierzył,myśleli że bredzę,dopiero jemu uwierzyli-odsunęli mi ten haloperridol i jestem już na convuleksie dwa razy dziennie po 600,dość duża dawka i mnie spowalnia.
        • ditta12 Re: Odbudowa 22.11.13, 10:03
          A jak Ty się czujesz Madau,jeszcze nie przeczytałam wszystkiego.Mam nadzieję że dobrze i że pracujesz ze swymi dużymi dziećmi i że z Twą wnusią wszystko już dobrze.
          • madau Re: Odbudowa 22.11.13, 14:54
            Z wnusia jak najbardziej najlepiej Dittus. Uczy sie nosic protezke na oczko ktore stale ma zaklejone i tak bedzie jeszcze kilka miesiecy. poszla w poniedzialek pierwszy raz do prywatnego przedszkola ( w panstwowym nie bylo mniejsc) i baaardzo jej sie spodobalo - tam jest 7 dzieci i przedszkolanka na emeryturze, Emmusia ciagnie do dzieci, jest bardzo madra i ma zlote serduszko bo kazdemu chce pomagac.
            U mnie Dittus lepiej, cyklofrenia sie wycofala po Trileptalu ale co przeszlam to przeszlam. Choc zakochanie dodaje mi skrzydel, dzis bylam u psychiatry i zobaczyl poprawe smile

            Co do moich podopiecznych to genialnie sie mi z nimi pracuje, mam 3 razy w tygodniu grupy po poludniu, po 2 godziny, czasem ciut wiecej. Studenci sa swietni oprocz dwoch wlochow dla ktorych chyba do konca zostane "una blonda ragazza" ale spogladam na to juz z dystansem i zupelnie nie reaguje na ich slowa.
            Spelniam sie Dittus w tym co uwielbiam i naprawde mnie to cieszy smile

            PS: wspolczuje haloperidolu. ja na szczescie dostalam obrzekk Quinckiego po tym leku wiec nigdy potem mnie nim nie "torturowali"
            • ditta12 Re: Odbudowa 22.11.13, 17:02
              Niepokoi mnie protezka na oku Twej wnusi Madau.Co to znaczy?Czy widzi na oczka a to jest coś na tymczasem?

              Bardzo się cieszę że jesteś zdrowa i do tego zakochana szczęśliwie,bardzo mnie cieszy że realizujesz się w pracy a to że Włosi,hm jak to Włosi,zapewne im się podobasz i nie mogą powstrzymać swego ognistego temperamentu.Nie przejmuj się tym zanatto.

              Haloperidol na szczęście szybko mi odstawili gdy Mask porozmawiał z lekarzem prowadzącym i nie brałam go za długo.Myślę że za duża dawka spowodowała wykręcenie stopy bo co innego?
              • madau Re: Odbudowa 22.11.13, 18:19
                Niestety Dittus Emma ma oczko niemal calkowicie wyzlobione i tylko malenki slad polksiezyca po operacji ( teczowka). Nigdy juz na to oczko nie bedzie widziala sad Protezka jest droga bo trzeba ja zmieniac jak opatrunek, chodzi o to by mala pzyzwyczaila sie do noszenia takiej protezki. A to trudne bo to mala dziewczynka, ma tendencje do tarcia tego oczka ( opatrunku)... no coz, byc moze kiedys bedzie mozliwosc przeszczepu soczewki i ogolnie calego oka. Ale z tym musi zaczekac do wieku nastolatki.
                • ditta12 Re: Odbudowa 22.11.13, 20:10
                  Bożesz ty mój.Biedna maleńka ale teraz technika medyczna poszła tak w górę że wszystko staje się możliwe a jeszcze za parę lat to.....wiadomo.
                  Jest to wielkie nieszczęście ale niestety życie jest czasem okrutne a tym bardziej smutne gdy w przypadku małego dziecka.Jednak myślę że ponieważ jest mała to lepiej da sobie z tym radę niż człowiek dorosły.
                  • madau Re: Odbudowa 22.11.13, 20:25
                    dokladnie... dzis Emma skonczyla 3 latka... jak ten czas leci... moglam troche pobyc z mlodymi na skypie a niedlugo sie do nich na weekend wybieram. najfajniejszy jednak jest fakt ze doszla do niej dokladnie dzisiaj paczuszka z oryginalna ksiazeczka smile
                    • ditta12 Re: Odbudowa 22.11.13, 20:35
                      Jej!To już trzy latka minęło.Jak to szybko dzieci rosną.
                      Na pewno się ucieszyła z książeczki.Moja córka gdy była mała to dostała książeczkę o ptaszkach i tak fajnie je nazywała:papi-papuga,tuk,tuk-tukan.Co chwila oglądała i nawet chętniej jadła dzięki tej książeczce(niejadek)
                      Miała też kasetę magnetofonową Ptasie radio której sluchała na okrągło,aż do znudzeniabig_grin
                      • madau Re: Odbudowa 23.11.13, 10:18
                        Noo, Ditto, 3 latka! Mala jest rezolutna i madra jak na swoj wiek. Co prawda rodzice pozwalaja jej za duzo ogladac TV ( niestety, ja nic nie moge z tym zrobic) ale teraz Tv moze szkodzic oczku wiec zostaly czytanie ksiazeczek i teatrzyk.
                        Ja wlasnie ta ksiazeczke kupilam wraz z mini-teatrzykiem o kroliczkach i zajaczku ktory mial inny kolor niz jego mama. razem z ksiazeczka byly sliczne zwierzatka na patyku i zaslona, taka jakby teatralna kotara.
                        A kupilam te ksiazeczke bo Emma duzo slyszala bedac w szpitalu i teraz jest na etapie zadawania pytan odnosnie tego dlaczego ona jest jak tatus a nie biala, jak mamusia? Strasznie ja to meczy,
                        musialy jej starsze dzieciaki w szpitalu cos nagadac.
                        Ale Emma chodzi do pedopsychiatry od czasu operacji ( bo wielka trauma to byla dla niej) i chyba sobie psychiatra z tym poradzi.
                        • ditta12 Re: Odbudowa 23.11.13, 10:46
                          Nie sądzę że małą męczy zastanawianie się czemu nie jest biała jak mama a podobna do taty.po prostu dzieci zadają takie pytania bo widzą siebie.Ona żyje w kraju gdzie ludzie są przyzwyczajeni do innego koloru skóry,powoli i u nas stanie się to normą bo rodzi się coraz więcej dzieci z mieszanych małżeństw.
                          Madau,najważniejsze że jest kochana,że dajecie jej wszystko co tylko w Waszej mocy,że o nią dbacie.
                          Moja córka odwiedzała mnie w szpitalu i wiesz co Ci powiem?Myślę że dobrze zrobiłam że się długo nie widywałyśmy.Chyba zrzuciła z siebie ciężar przymusowej odpowiedzialności za mnie,rozmawiałyśmy swobodnie,bardziej jak koleżanki,nie odczuwałam w niej cierpienia z powodu mego stanu.Przywykła,pogodziła się z myślą i choć pewnie wolałaby zdrową mamę ale tak nigdy nie będzie.Ona ma myśleć o sobie.

                          • madau Re: Odbudowa 23.11.13, 11:50
                            Pieknie to napisalas Ditto, o swojej corce
                            ja tz jak najmniej mowie mojej - nie chce by sie martwila, a to ze sie widujemy sporadycznie to tylko poglebia nasze rodzinne stosunki. Teraz ziec ma dostac prace w hawrze ( kurcze, to jeszcze dalej) no ale coz, on mlody, bezrobotny, kazdej pracy sie chwyci.

                            A Emma jakos bardzo to przezywa ten kolor skory. jak byla w szpitalu byla u niej babcia: w tradycyjnym "bubu" z Senegalu. Byc moze znalazly sie jakies rasistowskie matki ktore wpajaly bzdury swoim dzieciom - moze Emmusia cos takiego uslyszala? W kazdym razie teraz to bardzo ja nurtuje. Boi sie ze mama nie bedzie jej kochala, ze odrzuci, tak samo jak ja : biala babcia. Ale pedopsychiatra sobie z tym poradzi.
                            W kazdym razie wkurza mnie rasistowskie zachowanie i to na dodatek w szpitalu. No ale coz, malenka musi przez to przejsc i zrozumiec.
                            • ditta12 Re: Odbudowa 23.11.13, 12:07
                              Ja też nie rozumiem rasizmu Madau.Jak można mieć za złe człowiekowi że jego skóra ma inny kolor?Mam nadzieję ze ludzie kiedyś tam przestaną być prymitywni w swym myśleniu.
                              To samo dotyczy wiary.Niech każdy wierzy w co chce lub nie wierzy ale nie narzuca innym tego w co sam wierzy.
                              Ludzie są jacy są ale większość to ludzie mądrzy a takimi typami prymitywnymi nie ma co sobie zawracać głowy.
                              • madau Re: Odbudowa 23.11.13, 14:46
                                Tutaj rasizm wyszedl ze zmeczonych matek bialych dzieci kiedy widzialy ze tesciowa Amelki, z senegalu, spi po dwie godziny, lata, zalatwia, daje odpoczac innym matkom bo ona tak malo snu potrzebuje... stala sie gwiazda w szpitalu bo wszystko potrafila zrobic. No ale niestety, jak ludzie kogos lubia to sa i tacy co zazdroszcza: a noz jej dziecko podkuszone przez zawistna matke powiedzialo ze jej mama nie urodzila bo jest biala a ona czarna ( ciemniejsza od ojca). Dla takiego malucha to trauma bo to wtedy charakter sie ksztaltuje - Emmusia to bardzo bolesnie przezyla i mialam wrazenie ze jej serduszko zostalo mocniej skrzywdzone niz oczko. Bo ona wciaz sie o to pyta, porownuje sie do mamy, placze z nieznanych powodow no i czasami z bolu bo oczko boli...

                                teraz chodzi juz do przedszkola, malenkiego, ale takiego ktore jej sie bardzo podoba. jest tam chlopczyk na wozku a Emma ma jakis dar pomagania dzieciom - w szpitalu ukladala puzzle z chlopczykiem z tryzomia - a tutaj temu chlopczykowi pomaga, dotyka nozek pyta czy bola.

                                Gdyby nie te wredne rasistowskie baby w szpitalu to byloby calkiem dobrze: z dnia na dzien protezke mala bardziej przyswaja, choc nie lubi ale wie ze musi ja pod opatrunkiem nosic. A tutaj wredne babsztyle namieszaly jej w glowie.
                                • ditta12 Re: Odbudowa 23.11.13, 16:21
                                  Madau kochana,prędzej czy później ktoś by małej powiedział o tym.Wiesz jak jest w szkole,dzieci potrafią być okrutne.Pamiętam jak w mojej klasie bogatsze dzieci wyśmiewały te biedne,z wieloletnich rodzin,czy wtedy gdy ktoś nie miał firmowych spodni bo go nie było stać,taka samotność małego dziecka wśród rówieśników a to że z winy dorosłych to masz rację bo pamiętam co mówiły te dzieciaki gdy rodzice z trójki klasowej w domu opowiadały o tej biedzie.To nie był wymysł dzieci,to zasłyszane.
                                  Powiedz małej że jest śliczna,że nie będzie musiała się opalać a jej skóra będzie piękna podczas gdy białe panie muszą godzinami leżeć na słońcu,poza tym Emmusia będzie pięknie wyglądała w barwnych strojach i ma cudowne kręcone włoski.Wiem że można ją przekonać o tym że jest wyjątkowa w swej urodzie.
                                  Ona to zrozumie z czasem,może lepiej nawet że teraz gdy jeszcze jest maleńka tak się stało,zapomni szybko.Na razie mama w jej życiu jest najważniejszą osobą,potem zastąpią ją rówieśnicy którzy ją zaakceptują bo jest szlachetną dziewczynką i pomaga innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka