ditta12
11.06.15, 16:47
wygoniła mnie z huśtawki na terenie ich baru bo nic nie zamówiłam.Nie miałam kasy tylko kartę a oni nie mieli ther aparatu.
Dobrze że nie wezwała policji.Ale jej powiedziałam że to moja ziemia,że jest w Polsce.
Qrestwo się szerzy.Pewnie szefem tej sieci barów jest Polak.Nikt tam nie siedział a ja chciałam poszydełkować tylko.Kiedyś tam byłam na frytkach.