adagia80
09.09.09, 08:57
Witam
moja historia zaczela sie od tego, ze po porodzie nie moglam zgubic zbednych kilogramow. Minąl juz 6 miesiąc od porodu a waga nie chce schodzic w dół. W związku z tym wybrałam sie na wizytę do internisty z prosba o przepisanie Zelixy 15 - tabletek wspomagajacych odchudzanie. Przed przepisaniem recepty lekarz dal mi skierowanie na badania min.
TSH i FT4. Odebrałam wyniki i byłam w szoku:
TSH - 60,700 norma 0,400 do 4,000
FT4 < 0,3 norma 0,80 do 1,90
dodatkowo zrobiłam anty-TPO wynik: > 1000.0 norma 0,00 do 12,00
Internista od razu dal skierowanie do endo.
Wiadomo na NFZ kolejki długie. Więc wybrałam się prywatnie.
Endo stwierdził u mnie Hashimoto. Przepisał Euthyrox N75 i kazał się pokazac za 6 tygodni z powtorzonymi wynikami.
Stwierdził , że jak na takie złe wyniki to nie widać u mnie choroby na pierwszy rzut oka. Generalnie nie przypuszczałabym , że mogę cierpieć na tą chorobę. Moje samopoczucie fakt było kiepiskie ale mysłałam , że to zmęczenie związane jest z opieką przy moim dzidziusiu. W sumie od niedawna zaczely sie klopoty z koncentracją i zrobiłam się strasznie nerwowa ale wszystko łączyłam ze zmeczeniem.
W sumie nie wiem czy lekarz dobrał dobrą dawkę Euthyroxu bo czuje się nadal zmęczona i wszystko mnie wkurza.
Uwazacie że dobrą dawkę przepisał mi lekarz?
Czy aby napewno to Hashimoto ? Czy mam zrobić jeszcze jakies dodatkowe badania? Jestem zielona w tym temacie.
z gory dziękuję za odpowiedź.