squire1983
11.01.12, 22:45
witajcie,
proszę, wytłumaczcie mi, bo jestem zielona w temacie... robiłam sobie parę lat temu badania hormonów tarczycy, które wg rozpiski były w normie. lekarz (ginekolog-endokrynolog) wysłała mnie na usg tarczycy, bo stwierdziła, że mogę mieć cyt. "ukrytą niedoczynność tarczycy". usg wykazało, że moja tarczyca ma cyt. "objętość odpowiadającą ok.41% prawidłowej objętości".
potem były dwie ciążę. i z pół roku po ostatnim porodzie zbadałam hormony i są w normie.
ale... jestem otyła. od zawsze. i nie mogę schudnąć pomimo diet.
i w związku z tym mam pytanie. czy mogę cierpieć na "ukrytą niedoczynność tarczycy"? czy to może mieć związek? czy powinnam się leczyć? podpowiedzcie coś.