Dodaj do ulubionych

planuję operację tarczycy

04.02.14, 17:59
Witam. 4 lata temu okazało się, że mam guzka w lewym płacie tarczycy + kilka mniejszych rozsianych w obu płatach. 4 lata temu miał rozmiar 17x8x13, ostatnio 21x13x25 a więc prawie podwoił objętość, rośnie skubaniec. Miałam dwie biopsje, na szczęście guz jest niegroźny (struma nodosa, partim cystica).
TSH w normie
0,691 - (norma 0,270-4,200)
ft3 - 4,91 (3,10-6,80)
ft4 - 16,42 (12,00-22,00)
Byłam u 2 lekarek, niczego konkretnego się nie dowiedziałam, obie mówiły "obserwować czy nie rośnie" No ale rośnie! I co dalej? Już widać na szyi jajko, nie może być tak w nieskończoność. Ostatnio lekarka powiedziała, że i tak trzeba będzie wyciąć, no więc szykuję się na operację.
Poczytałam trochę to forum, skarbnicę wiedzy i stwierdzam, że jestem zielona. Mam tyle pytań, najlepiej byłoby zadać je lekarzowi, ale oni mają ....... 5 minut na pacjenta, jak w fabryce na taśmie!
- może mi doradzicie, ciąć? Czekać? Najbardziej boję się, że wytną wszystko i będę musiała przyjmować hormony do końca życia.
- jak to jest po operacji, czy od razu w szpitalu dostaje się receptę na te hormony? Czy muszę lecieć po operacji do endokrynologa? (w niektórych przychodniach w Lublinie do endokrynologa czeka się..... rok)
- a te badania tsh po operacji? Kto na nie kieruje? Lekarz ze szpitala? Endokrynolog? Lekarz rodzinny? Płatne są, czy nie?
- to prawda, że na takiej kuracji się tyje?
- na co powinnam zwrócić uwagę?

Czym bardziej badam temat, tym bardziej uświadamiam sobie, jak niewiele wiem. Dobrze że jest takie forum.
Obserwuj wątek
    • muktprega1 Re: planuję operację tarczycy 05.02.14, 00:37
      Posałaś rozmiar tylko jednego płata, a drugi?

      > - jak to jest po operacji, czy od razu w szpitalu dostaje się receptę na te hor
      > mony?
      bardziej światli lekarze sają od razu, żeby nie dopuścić do paskudnej niedoczynności, a inni - czekają...

      > - to prawda, że na takiej kuracji się tyje?

      tyje się w niedoczynności, czyli u źle prowadzonych pacjentów
      obydwa hormony masz co prawda w normie, ale nisko:
      FT4 44.20% [ wynik 16.42, norma (12 - 22)]

      FT3 48.92% [ wynik 4.91, norma (3.1 - 6.8)]
      A jak u Ciebie przeciwciała? czy badałaś kiedyś?
      Niektórym guzki zmniejszają się po przyjmowaniu tyroksyny, co oczywiście nie oznacza, że u Ciebie też.
      Na samo badanie TSH może skierować rodzinny, na hormony tarczycy Ft4 i Ft3 - światły endokrynolog, ja robię te badania na władną rękę niestety.

      Na pewno odezwie się do Ciebie Natder po operacji, ma bogate doświadczenie smile



      • tarkawodna Re: planuję operację tarczycy 05.02.14, 09:43
        muktprega1 napisała:

        > Posałaś rozmiar tylko jednego płata, a drugi?

        Dzięki za odpowiedź.
        To nie płat ma taki wymiar, tylko guz. W opisie jest informacja, że tarczyca niepowiększona - czyli wymiary płatów w normie.

        Gdyby nie ten rosnący ciągle guzek wszystko byłoby OK, dlatego szkoda mi dobrze funkcjonującej tarczycy, bo może zostać wycięta razem z guzkami (poza tym dużym jest kilka mniejszych). No chyba że operatorzy będą tak lawirować, żeby guzki "wyłuskać" i zostawić jak najwięcej tkanki tarczycy, ale nie wiem czy tak się da. Nie wiem czy taka jest praktyka, czy po prostu wycinają wszystko i ...... do kosza sad
        • natder Re: planuję operację tarczycy 05.02.14, 18:39
          Tarka, najpierw gruntownie przebadałabym się pod kątem niedoborów: ferrytyna, b12, d3 - to bardzo ważne bo niedobór żelaza i witamin może niefajnie odbić się na konwersji sztucznego hormonu t4 który będziesz łykać w t3 od którego zależy twoje samopoczucie.
          Uzupełnienie niedoborów już w pooperacyjnej niedoczynności jest trochę trudniejsze ponieważ niedoczynność upośledza wchłanienie żelaza, witamin i minerałów.

          Co do operacji to nie przewidzisz ile wytną, decyzję podejmie chirurg w trakcie operacji.
          Nie wszyscy tyją podobno choć ja nie znam nikogo po takiej operacji kto utrzymał wagę sprzed zabiegu (ja mam na plusie 5 kilo). Ale może odezwie się ktoś komu sie udało nie przytyć.
          • tarkawodna Re: planuję operację tarczycy 06.02.14, 22:01
            Poczytałam trochę, i okazuje się że przy hashimoto często są właśnie guzki. Czy z takimi wynikami jakie podałam mogę mieć tą chorobę? Nigdy nikt mi nie zlecił badania przeciwciał, ja nawet nie wiedziałam, że jest takie badanie, aż do teraz. Kurcze, od 4 lat "leczę" się niby, czyli odwiedzam endokrynologów, i nic z tego nie wynika.
            Z objawów hashimoto mam:
            - mało energii (a może to lenistwo po prostu)
            - marznę (termofor to mój przyjaciel)
            - jestem nerwowa i wybuchowa
            - kołatanie serca
            - zawroty głowy
            Ale jestem szczupła, nie tyję, nie mam suchej skóry, nie mam suchych włosów, włosy nie wypadają, nie jestem senna - właściwie moje samopoczucie i sprawność od lat się nie zmienia.
            A nawet jeśli mam tą chorobę + guzki, to i tak wcześniej czy później czeka mnie operacja, a skutek jest ten sam - brak tarczycy i hormony do końca życia. Czyli wychodzi na to samo?

            Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego, chciałam skierowanie do kolejnego endokrynologa i zapytałam o badanie TSH, powiedziała, że zlecają jedynie przy pierwszym skierowaniu a potem to już specjalista kieruje na badania. No ręce opadają, jak przekonać internistę o skierowanie na badania choćby TSH? Bo już o ft3, ft4, czy przeciwciałach to nawet nie marzę.
        • n1eobecna Re: planuję operację tarczycy 06.02.14, 15:07
          Niestety, nie będą lawirować, przynajmniej jeden płat na pewno wytną. Pytanie tylko co z drugim: podstawowe pytanie to co powoduje, że guzy w ogóle się pojawiły (Hashimoto? wtedy trzeba zrobić badanie przeciwciał, skoro na podst. usg nikt się na ten temat nie wypowiada). Może się okazać, że guzy na drugim płacie też będą rosnąć i wtedy czeka Cie reoperacja. Warto iść porozmawiać z specjalizującym się w wycinaniu tarczycy chirurgiem , on też ma swoje zdanie opierając się na wykonanych zabiegach (ilu pacjentów powraca na dalsze wycięcie).
          No i kwestia wyniku histopatologicznego - co tak naprawdę w tej tarczycy było. Na forum wypowiadała się niedawno osoba, której po operacji nie podano hormonów "a bo nie wiadomo co wyjdzie w hist-pacie", moim zdaniem to lekkie barbarzyństwowink
          • natder Re: planuję operację tarczycy 06.02.14, 17:10
            A ja myślałam, że niepodawanie hormonu po operacji aż do wyniku hist-pat. to standard, wtedy można od razu poddać pacjenta reoperacji jeśli tarczyca nie była usunięta w całości albo jodowaniu.
            Ja hormon dostałam dopiero po odebraniu wyniku hist.pat.
            • n1eobecna Re: planuję operację tarczycy 06.02.14, 19:49
              Czytalam wypowiedzi pacjentow, ktorzy czekali na reoperacje kilka miesiecy, na radiojod chyba tez nie idzie sie tak z dnia na dzien.
          • pablo_zielona_herbata Re: planuję operację tarczycy 10.02.14, 22:21
            Jeżeli jest podejrzenie raka brodawkowatego lub pęcherzykowego to jak najbardziej zasadne jest nie podawanie hormonów po operacji, aż do uzyskania wyników hispat., jednak przy założeniu, iż ewentualna terapia jodem radioaktywnym nastąpi w terminie do 6 tygodni od zabiegu operacyjnego, w innym wypadku hormon powinien zostać podany. Hormon może również być podany zaraz po operacji nawet przy podejrzeniu zróżnicowanego raka tarczycy, przy założeniu, iż przed ewentualnym jodowaniem zostanie podana alfatyreotropina (thyrogen). Tak więc nie ma tu jednoznacznych odpowiedzi, wiele zależy od wstępnego rozpoznania, wyników badań śródoperacyjnych i praktyki stosowanej w danym ośrodku leczniczym.
        • pies_z_laki_2 Re: planuję operację tarczycy 11.02.14, 07:11
          > W opisie jest informacja, że tarczyca niepowiększona - czyli wymiary płatów w normie.

          I tu się mylisz. Niepowiększona, to znaczy, że nie ma wola. Ale nie napisano, że w zaniku, bo mało kto tak pisze, nawet jeśli tarczyca ma 4 czy 6 ml... (norma dla kobiet 13-18ml). A więc podaj nam wymiary, proszę, bo "niepowiększona" nic nam nie mówi smile
          • tarkawodna Re: planuję operację tarczycy 13.02.14, 10:30
            płat prawy: 20x18x55 mm
            płat lewy: 19x22x57 mm

            Ten duży guz, który jest widoczny na szyi, jest na granicy z cieśnią. To chyba niezbyt dobrze? W takim miejscu blisko krtani, strun głosowych.

            Rozmawiałam wczoraj z chirurgiem, radził wyciąć. Wytłumaczył mi, że biopsja nie jest żadnym gwarantem, że guz jest duży a igiełka maleńka, i ta pobrana treść może nie mieć komórek nowotworowych, co nie znaczy, że ich tam na pewno nie ma. Dopiero badanie guzków po wycięciu daje pełny obraz. To mnie zdopingowało, żeby dłużej nie zwlekać. Powiedział też, że mam chrypę i to przez guz, faktycznie często jestem zachrypnięta i odchrząkuję, wcześniej nie zwróciłam na to uwagi.

            Do przyjęcia do szpitala wymagają: szczepienia na żółtaczkę (mam), zaświadczenia od laryngologa (nie mam), aktualnych wyników TSH, Ftp3 i Ftp4 (mam tylko sprzed roku)
            Tak się zastanawiam, dlaczego tych badań TSH nie robią podczas przyjęcia do szpitala?
            Tak więc muszę wybrać się do endo i zrobić te badania, terminy oczekiwania na operację mniej więcej miesięczne.

            Może ktoś się orientuje, który szpital w Lublinie powinnam wybrać? Szukałam w necie opinii, ale jakoś niewiele jest.

            Czy ewentualne porażenie strun głosowych jest zawsze odwracalne, czy można zamilknąć na dobre jak się ma pecha?
            • czupryna72 Re: planuję operację tarczycy 11.03.14, 11:40
              Kobieto odezwij się proszę. Też jestem z Lublina, planuje się operować na onkologii na Jaczewskiego.
              Mój wątek tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,24712,150002424,150002424,Guz_pecherzykowy_wyciac_jeden_plat_czy_wszystko_.html
              • tarkawodna Re: planuję operację tarczycy 26.03.14, 17:21
                No jestem, jestem.
                Ja byłam w przychodni na Staszica, tam kwalifikują do operacji, chirurg powiedział, że trzeba wyciąć jak najszybciej. Już chciał termin rezerwować za 4 tygodnie, ale jeszcze się wstrzymałam bo muszę szczepienia zrobić. Wszędzie pytam, wszystkich znajomych i lekarzy - gdzie najlepiej się operować, i takie opinie zebrałam:
                Staszica - kołchoz, operacje lecą jak na taśmie w fabryce
                Kraśnicka - długo się czeka
                Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (też na Jaczewskiego się mieści) - najlepsze ze wszystkich, ale oni przyjmują przypadki z nowotworem, nie wiem czy taki przypadek jak mój się kwalifikuje, badam sprawę.
                Świdnik - tam podobno operuje ordynator i ma dobre opinie.

                Jestem na etapie poszukiwania dobrego endokrynologa, bo po operacji ktoś musi mi przecież ustawić dawkowanie. Jak na razie byłam u 2 babek, porażka, ale nie będę sypać nazwiskami na forum. W zeszły piątek byłam u 3 pani endokrynolog na Onyksowej, po raz pierwszy miałam wrażenie, że ktoś chce mi pomóc w rozwiązaniu tej sytuacji, a nie tylko odbębnić wizytę i spławić mnie z gabinetu.
                Możesz polecić jakiegoś sensownego endokrynologa? Ta operacja ma być w szpitalu klinicznym, czy w Centrum Onkologii? Dlaczego wybrałaś to miejsce, jak długo się czeka na operację? Pozdrawiam ciepło.

                • czupryna72 Re: planuję operację tarczycy 28.03.14, 15:53
                  Witam,
                  ja jestem z poza Lublina. Moja endo nie jest najlepsza, ale jedyna jaka jest wink
                  więc nie mogę ci jej polecić. W badaniach nieoczekiwanie wsparli mnie lekarze rodzinni.
                  Ja na razie nie mam wyznaczonego terminu operacji - z czego obecnie się cieszę, choć bezpośrednio po diagnozie chciałam mieć to wszystko jak najszybciej za sobą.
                  Dzięki dziewczynom na forum zrobiłam badania i wyszły mi spore niedobory, które chcę podreperować przed operacją, aby potem szybciej dojść do siebie.
                  Mogę ci za to polecić chirurga- onkologa z Jaczewskiego. Przyjmuje prywatnie, ale żeby pchnąć sprawę do przodu - musisz mieć już wypisane skierowanie na zabieg.
                  Mój wątek : TUTAJ
            • muktprega1 Re: planuję operację tarczycy 31.03.14, 15:25
              > płat prawy: 20x18x55 mm
              > płat lewy: 19x22x57 mm

              Twoja tarczyca co nieco powiększona:

              objętość całej tarczycy: 21.813 ml obliczenie ze stronki:
              www.nuk.bieganski.org/index.php?la=pl&go=kal&kalk=tar_obj#proc
              norma 13-18 ale być może to guzek "tworzy" tą objętość
    • aniakaz1979 Re: planuję operację tarczycy 14.02.14, 14:58
      Witaj,ja ogromne wole guzowate obojętne nosiłam 5 lat. 23.01.2014 wreszcie się zoperowałam, nic strasznego nawet nie miałam chrypki, a tak się bałam. 13.02.2014 odebrałam wynik histo (gruczolak pęcherzykowaty) podobno w porządku. od dziś biorę Letrox 100 i czekam co dalej. wizytę u endo mam 04.03.2014- mam nadzieję, że nie będę miała większych problemów z ustawieniem hormonów jak niektóre dziewczyny, bo w tej materii nie wiele wiem. Przed operacją nie brałam ich. Póki co mam pytanie czy można stosować jednocześnie tabletki antykoncepcyjne Novynette- do operacji przyjmowałam.
      Ja operację miałam w Łodzi w Koperniku-POLECAM. Kupcie sobie tabletki na ból gardła- pomagają po operacji smile
    • maniekpi Re: planuję operację tarczycy 15.02.14, 09:32
      wolna-polska.pl/wiadomosci/bron-biologiczna-walce-rakiem-2014-02
    • ola33333 Re: planuję operację tarczycy 28.03.14, 22:19
      ja w Niemczech mieszkam, wiec moze tu jest troche inaczej. Tu do pelnej diagnostyki nalezy tez scyntygram, zeby sprawdzic czy guzek jest goracy (= produkujacy hormony, jodochwytny), czy zimny (nie produkujacy hormonow). Niestety jesli np. obecne sa cysty (plyn), to na scyntygramie wychodzi to jako obszar zimny i wtedy kwalifikuja do operacji, mimo ze obecnosc cyst raczej wskazuje na zmiane lagodna. Tak bylo u mnie.
      U mnie byl jeden guz o wielkosci 3 i pol cm. Endokrynolog zaporoponowal mi jeszcze przed podjeciem decyzji o operacji terapie tyroksyna, zeby zobaczyc, czy moze guz zacznie sie obkurczac. Bralam dawke 75 przez prawie rok przed operacja, ale guz nie chcial sie obkurczyc. Wycieli mi jeden plat. Diagnoza byla struma nodosa, zmiana lagodna.
      Na szczescie wynik badania histopatologicznego byl juz po 2 dniach wiec moglam spokojnie kontynuowac kuracje hormonalna. Ja sie czuje ok i nie przytylam. A nawet troszke schudlam (z ok 73 kg do ok 70 kg).
      W PL to jakis horror, ze trzyma sie pacjentow bez tyroksyny wiele tygodni po operacji, az do otrzymania wyniku badania histopatologicznego. Prawdopodobienstwo, ze zmiana moze byc nie lagodna jest ok 5%. Czyli 95% pacjentow rozregulowuje sie bez potrzeby gospodarke hormonalna! Ja bym poprosila lekarza o przepisanie tyroksyny na probe, tak jak bylo u mnie- jeszcze przez podjeciem decyzji o operacji. Zobaczysz wtedy jak reagujesz na te tabletki, a moze guzek nawet przestanie rosnac. Sprobowac warto. A nawet gdyby nie, to jesli sie zdecydujesz na operacje to bedziesz miala zapas tabletek, na okres po, zeby nie czekac bez sensu na wynik badania histopatologicznego.
      W najgorszym razie, gdyby wynik ten nie byl ok i trzeba bylo sie poddac jodowaniu resztek tarczycy, to powinnas wiedziec, ze jest nowy specyfik na rynku thyrogen, dzieki ktoremu mozna przeprowadzic to jodowanie bez odstawiania hormonow, bo on sztucznie podnosi TSH do odpowiedniego poziomu. Ten specyfik kosztuje ok 1100 eur, ale mysle, ze warto zaplacic te sume w razie potrzeby.
      W najgorszym razie, gdyby w PL nie bylo mozliwosci skorzystac z tego Thyrogenu, nawet odplatnie (bo chyba tylko gdzies w szpitalu na Slasku go stosuja), to wtedy trzeba odstawic hormony po otrzymaniu wyniku histopatolgicznego. Te kilka tygodni to tak na prawde raczej nie nic nie zmieni jesli chodzi o rokowania, bo rokowania sa generalnie dobre nawet jesli wynik badania histopatologicznego nie jest ok. To tak na pocieszenie.


      Jesli cie interesuje watek o mojej operacji, jesli cie interesuje, to mozesz mnie wrzucic do przegladarki (jest na drugim forum). Pozdrawiam!
      • ola33333 Re: planuję operację tarczycy 28.03.14, 22:30
        dodam jeszcze, ze w Niemczech wychodzac ze szpitala po operacji dostaje sie raport w ktorym jest podana dawka zalecana hormonow (juz docelowa). W przypadku wycietej calej tarczycy jest to ok 1,6 -1,8 mg tyroksyny na kg masy ciala, jako dzienna dawka dobowa.
        Pacjent ma brac od razu cala dawke. Po 4-6 tygodniach kontrola krwi i ewentualnie korekcja dawki. U mnie po operacji bylo dalej 75, ale po miesiacu zwiekszone do 88, bo TSH mi skoczylo 1,39 czy cos kolo tego, a po operacji powinno byc w przedziale 0,5 -1.
        • muktprega1 ola33333 29.03.14, 09:36
          Olu, to jest ważna informacja dla wszystkich poddających się operacji, dla mnie to jest jak najbardziej logiczne, ale też pewno czytałaś wątki, jak u nas po operacji usunięcia tarczycy, trzyma się pacjenta bez tyroksyny jakiś czas wpędzając w głęboką niedoczynność i dopiero potem wdraża się tyroksynę - huśtawka!
          • ola33333 Re: ola33333 29.03.14, 10:48
            tu kiedys o tym tez pisalam:
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,146091549,146132912,Re_ZRODLA_INFORMACJI.html
            W przytoczonym artykule podaja dawke po operacji 1,5 mg na kg masy ciala, u mnie w szpitalu bylo to 1,6-1,8. Poza tym moj endokrynolog zaleca TSH po operacji
            miedzy 0,5 - 1, w artykule 0,3 - 0,8.
            Male odchylenia sa podejsciu lekarzy niemieckich ale trend ten sam.
    • czupryna72 Re: planuję operację tarczycy 23.05.14, 14:59
      Hej!

      tarkawodna - co tam nowego słychać u ciebie? Znalazłaś endo?
      • muktprega1 Po operacji tarczycy bolesne miejsce. 08.07.16, 13:23
        tarkawodna 07.07.16, 20:13
        Jestem tydzień po operacji tarczycy, mam wycięte oba paty. Miejsce cięcia nie boli jakoś specjalnie, szyja jeszcze trochę spuchnięta, ale bardzo bolą miejsce tam gdzie była tarczyca, nie mogę dotknąć nawet. Chciałam umyć szyję i nie mogę, najmniejszy dotyk boli. Czy to normalne, czy coś jest nie tak? No i mam stan podgorączkowy 37,1 zaczynam się niepokoić.

        W przyszłym tygodniu idę do endokrynologa, będzie mi ustawiał dawki leku, na razie biorę euthyrox 50, taką receptę dostałam przy wyjściu ze szpitala. Czuję się średnio i jestem ciągle śpiąca, ale przecież to dopiero tydzień minął. No i pierwsze schody się zaczęły, lekarka rodzinna nie chce mi wypisać skierowania na TSH, bo to specjalista ma robić, albo powinnam dostać skierowanie na badania ze szpitala. Ręce opadają, przecież nie pójdę do endo z niczym, załamka. Rodzinna nawet się nie spytała jak się czuję, aż trudno uwierzyć.
        • muktprega1 Re: Po operacji tarczycy bolesne miejsce. 08.07.16, 13:29
          Kochana znalazłam Twój stary wątek, tu jest kilka ważnych informacji, więc zawsze lepiej kontynuować swój wątek smile
          Jeśli chodzi o wyniki, to po prostu dla swojego najwyższego dobra zrób badania za własną kasę, tak zdecydowana większość z nas prosperuje. Pomimo ustawy, chociaż mnie ostatnio przepisała dr ogólna czemu zdziwiłam się niepomiernie, ale już drugi lekarz w tej samej przychodni wciskał koleżance kit, ze może tylko TSH, zależy czy jest Człowiekiem....
          Proponuję, żebyś po 4-5 tygodniach na dawce 50 koniecznie zrobiła badania (TSH, Ft4 i Ft3, ale BEZ hormonu rano, dopiero po wyjściu łyknij) i doprowadziła swoje samopoczucie wraz z hormonami do porządku czyli przeważnie od około 60% wzwyż zaczyna się to dobre smile
          Czy zrobiłaś kiedykolwiek D3, B12, ferrytynę? To są najważniejsze parametry przy niedomagającej tarczycy.
          Co do bólu mam nadzieje, ze ktoś się wypowie, kto miała podobne problemy.
          • tarkawodna Re: Po operacji tarczycy bolesne miejsce. 08.07.16, 17:05
            Długo zwlekałam z operacją, był czas kiedy największy guz przestał rosnąć, ale ostatnio znowu ruszył i spanikowana szybko zorganizowałam termin operacji. Nie był to łatwy czas, operację miałam w największe upały, coś potwornego. Mam nadzieję, że wyniki histopatologiczne będą OK. Nie robiłam nigdy D3 ani B12.

            Moja rodzinna powiedziała, że oni mogą TSH tylko raz w roku robić pacjentowi, a ja miałam w tym roku już 2 razy (no bezczelna jakaś jestem!!!). Dzwoniłam do NFZ - nieprawda. Nikt nie bierze pod uwagę, że ja jestem teraz w okresie kiedy potrzebuję częściej, potem już nie będę potrzebować. Nikt nie bierze pod uwagę, że np. mój mąż od wielu lat zapisany do tej przychodni, był tam może 1 raz i nigdy nie miał żadnych badań. To jest zwykłe świństwo, oni by chcieli, żeby pacjenci w domu siedzieli i nie pokazywali się w przychodni, nigdy nie chorowali, albo leczyli się sami. Muszę zmienić lekarza rodzinnego, taki lekarz to żaden lekarz.

            Stan podgorączkowy minął, dzisiaj jest lepiej, wczoraj się mocno zdenerwowałam i pewnie stąd to wszystko. Szyja boli mniej.

            Samopoczucie nawet mam niezłe, nie widzę większych zmian, poza tym, że jestem osłabiona. No ale to dopiero tydzień, pewnie mam jeszcze zapas własnych hormonów we krwi. Do endo idę 14 lipca, zrobię wcześniej badania. Jaki wynik TSH będzie optymalny w moim przypadku, do czego mam dążyć? Przed operacją miałam 0,5. Wyobrażałam sobie, że wystarczy ustawić brakujący hormon i będzie OK. Czyli po całkowitym wycięciu tarczycy mogę mieć problem z D3, B12, ferrytyną? Dlaczego tak się dzieje? Z wapnem nie mam na szczęście problemu, przytarczyce pracują, struny głosowe też OK, całe szczęście.

            Dzięki za odpowiedź smile
            • muktprega1 Re: Po operacji tarczycy bolesne miejsce. 11.07.16, 11:22
              >Nie robiłam nigdy D3 ani B12.

              czas najwyższy smile + ferrytyna

              >Czyli po całkowitym wycięciu tarczycy mogę mieć problem z D3, B12, ferrytyną?

              tak, mozesz, tym bardziej jeśli miałaś je wcześniej, a skoro przyjmujesz syntetyczny hormon tarczycy tym bardziej, ponieważ to w Twoim organizmie zachodzi przemiana z T4 (tyroksyny) na T3 - hormonu do szybkiego zużycia i codziennego ŻYCIA smile a do tej przemiany potrezbny jest wysoki poziom żelaza, na dobrym poziomie D3 itd
              Dobrze że się lepiej czujesz
              >Z wapnem nie mam na szczęście problemu, przytarczyce pracują, strun
              > y głosowe też OK, całe szczęście.

              czyli miałaś poziom wapnia i PTH zbadane, tak?

              • tarkawodna Re: Po operacji tarczycy bolesne miejsce. 17.07.16, 19:49
                Miałam poziom wapnia zbadany po operacji, był w normie. Nie mam żadnych drętwień ani mrowień.
                Półtora tygodnia po operacji TSH wyszło 3,70 przy przyjmowaniu euthyrox 50, pewnie jeszcze zapasy po mojej wyciętej tarczycy krążą we krwi. Endo podniosła mi dawkę do 75, następna wizyta w połowie września. Jakaś taka mała dawka mi się wydaje, ale ja ważę niewiele - 59 kilo, to może dlatego? Docelowo TSH ma być w okolicach 1 i do tego mamy dążyć, ale powolutku - tak mi powiedziała endo. Niech tak będzie, pewnie dawka będzie zwiększana stopniowo, przy mojej wadze pewnie będzie dawka około 100.

                Na razie, odpukać, czuję się normalnie, nie widzę ani nie czuję żadnych objawów niedoczynności.

                Czy przyjmując syntetyczny hormon jest jakaś różnica między tym, który wydzielała wcześniej tarczyca? Czy to się jakoś inaczej przyswaja, czy dlatego mogą być problemy z D3 i B12? Bo ja rozumiem to tak - wcześniej było dobrze, TSH było w normie, waga w normie, czułam się dobrze. Po wycięciu tarczycy uzupełniam brakujący hormon doustnie i jak tylko uda się ustalić odpowiednią dawkę, to sytuacja będzie identyczna jak przed operacją?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka