Jestem po wizytach u dwóch rożnych endo. Jeden mówi ze nadczynność (graves) jest groźny dla mnie i dziecka i ciąża w tym przypadku nie wchodzi w gre. Drugi mówi, ze pierwszy raz o tym słyszy i spokojnie można zachodzić w ciąże, nie jest ona zagrozeniem ani dla mnie ani dla dziecka, kontrolując oczywiście poziom hormonów. Zglupialam. Nie wiem co robić i komu zaufać? Ta, co broni mi ciąży uważa, ze powinnam jak najszybciej przejść terapie jodem. Drugi lekarz uważa, ze terapia może się okazać nieskuteczna a graves zupełnie nie przeszkadza ciąży ani dziecku. Nic juz nie rozumiem

może mi ktoś z Was pomoc, bazując na swoich doświadczeniach? Będę wdzięczna za informacje.