Witam,
pod koniec stycznia będę miała II operację tarczycy. I miałam w Gdansku (tu
mieszkam) a II bede miała w Gliwicach.Diagnoza-rak brodawkowaty.
Na pewno wiele z Was bylo w podobnej sytuacji (tzn. I operacja "u siebie" a
II w Gliwicach), prosze o odp.na moje pytanka, wiem że wkrotce życie
przyniesie mi odpowiedzi na pytania, jednak ze wzgledu na odleglosc od domu,
oboway...wolałbym wiedziec już teraz czego sie spodziewać lub jak sie
przygotować itp.
1.Czy kroją po I szwie?Ja mam I szew tzw. klejony. Czy II szew tez może być
klejony, czy już tradycyjny?
2.Jak wyglada sprawa pobytu - czy też standardowo 4 dni po operacji i do domu?
3. Czy robią jakieś specjalistyczne badania (skoro specjalizują się w
leczeniu raka tarczycy), np. przed operacją czy robią standardowo
scyntygrafię itd.?
4.Czy rodzina może odwiedzać o każdej porze a nie tylko w wyznaczonych porach
(w Gd. niby były godziny odwiedzin ale nikt ich nie rpzestrzegał, oczywiscie
w granicach rozsądku).?
5. Czy wpuszczają bliskich na sale pooperacyjną?
6. Jak z warunkami w sali szpitalnej?Czy poza -tradycyjnie- naczyniami,
sztuccami coś lepiej miec swojego?
7. Jak długo po operacji czeka się na leczenie radiojodem?
8.Jak z obsługą w szpitalu (siostry, lekarze)- w Gd. była naprawde przemiła,
czuło się opiekę z powołania a nie z przymusu.
Bedę wdzięczna rownież za wszytskie wskazowki i informacje o które powyzej
nie zapytuję.
Z gory wielkie dzięki
Życzę dużo zdrowka w Nowym 2006 Roku, obyśmy mieli jak najmniej problemów
tarczycowych i nie tylko

Kasia