rafal9964
15.02.06, 11:54
Witam wszystkich, u mojej córki wykryto podwyższone TSH - ok. 4,8 (ft3 i 4 w
normie, TPO też w normie) w sierpniu 2004 gdy żona była w ciąży z drugim
dzieckiem. Pod koniec sierpnia na świat przyszedł nasz synek. W obawie o jego
zdrowie, żona zrobiła mu badania gdy skończył rok życia i podobnie jak u
córki wyszło mu podwyższone TSH - 5,79 lecz analityk napisła komentarz, że
graniczne wartości TSH dla dzieci są wyższe i niepotrzebnie nas uspokojono.
Teraz badania powtórzyliśmy i TSH ma już na poziomie 6,60. Ma niedoczynnośc!
Jesteśmy tą sytuacją załamani,. Córka leczona jest od ponad roku i wyniki w
normie z tym że powoli rośnie. Syn tez jest malutki a poza tym miał anemię i
częste infekcje oraz jest nadpobudliwy. Czy ma to jakiś związek z tarczycą?
Jakie skutki dla ich rozwoju w przyszłości będzie miała ta choroba? Proszę o
poradę i ewentualne wasze doświadczenia w tej materii. Liczę na Waszą pomoc.