Dodaj do ulubionych

euthyrox czy letrox???

07.05.06, 12:05
Jakie macie odczucia do tych dwóch leków, niby to samo, ale może są wsród was
takie osoby które tolerowały któryś z tych leków gorzej lub lepiej?! Ja od
dwóch lat biorę euthyroxN75. Dawka jest ok i wyniki w normie, ale czasami mam
wrażenie że jestem taka jakaś osłabiona.
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: euthyrox czy letrox??? 07.05.06, 16:57
      To kwestia indywidualna,tolerancja leku ,spr sobie żelazo przy niedoczynności
      są problemy z anemia ,spr sobie też cukier
    • mamka22 Re: euthyrox czy letrox??? 07.05.06, 19:51
      ja biorę letrox, i nie wiedze żadnych skutkó ubocznych.
      Anemie załapałąm tylko podczas ciąży przy zwiększonej dawce letroxu, ale to
      chyba nie była jego wina tylko ciązy w ogóle
      • ziabaaa Re: euthyrox czy letrox??? 07.05.06, 21:40
        ja zażywałam letrox na początku.W zasadzie nie czułam żadnych zmian,tyle że
        profesor u którego byłam powiedział,że LETROX prawie wogóle się nie wchłania w
        układ pokarmowy, czyli krótko mówiąc nie zaszkodzi ale dużo nie pomoże. Od 3
        dni zażywam Eltroxin 50 więc chyba za wczesnie żebym powiedziała czy czuje
        jakieś skutki ubocznewink
        • seni04 Re: euthyrox czy letrox??? 09.05.06, 11:59
          Ja biore letrox tzn brałam no i zniszczyło mi to żołądek ale teraz musze znowu
          brać bo jestem w 5 tygodniu ciąży.Więc mi się wydaje że hormony nie powinno się
          brac nadczczo,bo to szkodzi zdrowiu.
          • agna00 Re: euthyrox czy letrox??? 20.05.06, 17:17
            Mam wrażenie, że z moim żoładkiem też coś jest nie tak, do operacji tarczycy
            nigdy nie miałam żadnych problemów z żołądkiem ani z wątrobą. Jestem po
            operacji juz trzy lata i już 3-y razy robiłam usg jamy brzusznej, próby
            wątrobowe, itd. wszysko ok. W zeszłym roku po wakacjach czułam sie tragicznie,
            cały czas nadkwasota, ból w boku; poszłam do lekarza, znowu wszystkie badania,
            nic nie wyszło, chciał żebym zrobiła gastroskopię, nie miałam za bardzo
            ochoty... Zrobiłam badanie na helicobacter i okazało się, że to właśnie to mnie
            tak męczyło. Bakteria ta jest wtedy aktywna, kiedy jest uszkodzona śluzówka
            żoładka. mam wrażenie, że to poranne branie naczczo euthyroxu podrażnia
            żoładek, chociaż lekarz twierdzi, że nie. Jakie masz zdanie na ten temat?
            pozdrawiam
          • katerina24 Re: euthyrox czy letrox??? 20.05.06, 18:08
            Jezu co Wy za głupoty wypisujecie tyroksyna nie niszczy żołądka ,spr sobie IgA
            i może warto by się było wybrać do gastrologa i połknąć "rurkę"zamaist
            wypisywać dyrdymały,samo to nie przechodzi,sa ludzie który od dziecka zazywają
            hormony tarczycy i nic im nie jest to nie niszczy żółądka co za brednie.Warto
            spr sobie IgA może masz za małośluzu i wybrać się do porządnego lekarza a nie
            wymyślać takie rzeczy i to w XXIwieku
            • stapelia Re: euthyrox czy letrox??? 20.05.06, 20:54
              Katerina24- wyluzuj- przeciez nie wszyscy polkneli encklopedie i moga czegos
              nie wiedzic i nie byc pewnym. Od urodzenia wszystko wiedzialas??
              • katerina24 Re: euthyrox czy letrox??? 20.05.06, 21:01
                Nie tylko jak Boga kocham jak czytam takie rzeczy to nie dziwię się czemu się
                pojawiaja co rusz wśród wyedukowanej młodzieży[jej żeńskiej części]pytania czy
                jak usiadę na desce klozotowej po facecie to zajde w ciążę?A mówią że to epoka
                postidustrialna,jasne że nie wiedziałam i nie wiem wszystkiego ale jak czytam
                takie posty to się zastanawiam czy ja i Alf nie zyjemy na jednej planecie?Gdyby
                każda osoba która bierze hormony TARCZYCY[bo nie mam na mysli antyków]dostawała
                tego typu sensacji jak te4 Panie to ten lek należałoby wycofać z produkcji a
                wyluzowana jestem choc sesja blisko
                • agna00 Re: euthyrox czy letrox??? 21.05.06, 09:17
                  NIE ROZUMIEM TWOICH EMOCJI. ŹLE ZROZUMIAŁAŚ TEKST. PRZECZYTAJ SOBIE MOŻE
                  JESZCZE RAZ...NIE CHODZI O TO, ŻE TYROKSYNA ZAŻYWANA NA CZCZO JEST SZKODLIWA,
                  NIC TAKIEGO NIE NAPISAŁAM, TYLKO O FAKT, ŻE ZAŻYWASZ TABLETKĘ NA PUSTY ŻOŁĄDEK.
                  DZIWI MNIE, ŻE NIE WIESZ, TY UCZONA KOBIETO, ŻE Zażywając leki na pusty
                  żołądek, zwłaszcza w sytuacji kiedy jesteś w grupie ryzyka i miałaś problemy z
                  wrzodami i nadkwasotą, może sprzyjać nawrotom i powodować jakies dolegliwości
                  przewodu pokarmowego.
                  Także dziękuje z twoje drogocenne informacje, no i może troszeczkę kultury by
                  się przydało w rozmowach na forum.
                • lilith_6 Re: euthyrox czy letrox??? 01.06.06, 13:03
                  Nawet niektore NATURALNE produkty przyjmowane na pusty żołądek mogą szkodzić, a
                  co dopiero substancje SYNTETYCZNE!.
                  Ktoś, kto twierdzi inaczej niestety jest w wielkim błędzie.
                  Cztając takie wypowiedzi (jak ta Kateriny) wcale się nie dziwię, że
                  szesnastowieczna ciemnota nie wierzyła Kopernikowi, że Ziemia kręci się wokoł
                  Słońca, skoro nawet w XXI wieku ludzie nie wiedzą oczywistych rzeczy (że KAŻDY
                  syntetyk nie jest obojętny dla organizmu!). Nieprzypadkowo prowadzi się różne
                  badania nad szkodliwością długotrwałego przyjmowania syntetycznej lewotyroksyny.
                  Każdy bowiem rozsądny człowiek wie, że przyjmownie leków wywoływać może różne
                  skutki uboczne.

                  A Twoja kultura osobista Katerino rzeczywiście pozostawia sporo do życzenia (i
                  nie chodzi tylko o tą wypowiedź, ale o wiele, wiele innych na tym i na innych
                  forach). Czytając takie posty ubolewam nad stanem umysłu piszącej je osoby...
                  • katerina24 Re: euthyrox czy letrox??? 01.06.06, 17:02
                    Nie wiem jak jest z naturalnymi bo się tym nie interesuję ale pisanie że na
                    pusty żoładek niszczy go mija się z prawdą ,i osoba która pierwszy raz bierze
                    hormony etc jak przeczyta że ludziom to zdrowie zniszczy/niszczy może po prostu
                    nie zabrac się za leczenie.
                    Ja tu czasem gorsze głupoty czytam więc nie musiałaś sobie az tak pojechac no
                    ale trudno,śmieszy mnie to wiele ,wiele postów przytocz prosze te Setki.Nie
                    weim czy każdy syntetyk nie szkodzi /szkodzi nie mam danych na temat może i
                    wiesz lepiej,a dziewczynie może i szkodzić jak ma wrzody czy inne sprawy
                    niewyleczone ale jedynie to pogarsza sprawę a nie samo doprowadziło do
                    ewentualne takowej opcji bo inaczej każdy biorący sztuczne hormony miałby
                    takowe problemy a ja i inne osoby takowych nie mają.Badania nad szkodliwością
                    sztucznych prep.tarczycy[hormonki]były tylko takowe że się szybciej osteoporoza
                    może zrobić ,i inne problemy ale tylko u niektórych osób które są takie mądre i
                    mimo braku takiej potrzeby zazywają hormony tarczycy aby schudnąć ,opóźnić
                    zmarszczki etc.
                    Proponuję przeczytac ulotki od tych hormonów [euthyroks etc bo tam są skutki
                    wymienione].
                    Moja kultura jest ok tylko czasem mi nerwy siadają ,Tobie w tej chwili jak to
                    pisałas chyba też ?Na innych forach --a na których to jesli można wiedzieć?
                    Dzięki ale mój stan umysłu jest świetny.więc nie masz powodów do ubolewania
                    • lilith_6 Re: euthyrox czy letrox??? 01.06.06, 18:16
                      Masz rację, w czasie pisania odpowiedzi na Twój post "siadły mi nerwy". Ale
                      zauważ, że zwróciłam Ci uwagę w sposób bardziej kulturalny, niż robisz to
                      zazwyczaj Ty.
                      Źle się wyraziłam: nie chodziło o fora tylko forum. "Hashimoto".
                      Ostatnio trochę je przetrzebiłam i zauważyłam, że jesteś bardzo nerwowa i chyba
                      za często piszesz szybciej niż myślisz. No i wyrażasz to w bardzo (czasem za
                      bardzo) ekspresyjny sposób.
                      A jeśli chodzi o stan umysłu - nie o to idzie, że masz coś nie tak z łepetyną,
                      ale o nerwowość (deficyt spokoju) właśnie.
                      Jeśli chodzi o merytoryczną dyskusję odnośnie szkodliwości leków - nie zamierzam
                      z Tobą dyskutować na ten temat. Myślę, że taka dyskusja nie wniosłaby nic
                      nowego, więc byłoby to po prostu stratą czasu.
                      Odezwałam się tylko po to, żeby zwrócić Ci uwagę, że nie zawsze warto wtrącać
                      swoje 3 grosze w przekonaniu o swojej racji, bo w ten sposób uniemożliwia się
                      inne (nowe, świeże) spojrzenie na dany problem. Czasem nawet najbardziej
                      oczywista rzecz może okazać się złudzeniem. A już na pewno nie powinno się tego
                      robić w niekulturalny sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka