Od jakiś 2,3 tygodni obserwuję u siebie obrzęki nóg - fatalne - nigdy w życiu
takich nie miałam. Obrzękinięte są kostki po wewnętrznej stronie a do tego
całe nogi od kolan w dół i do tego takie twarde i bolące. W sumie to wygląda,
jakby powiększyły swoją obętość conajmniej dwa razy, może więcej. Jest to do
tego stopnia, że czasem krew chyba mi nie do końca dopływa do końca stóp. Rano
po nocy obrzęki są zdecydowanie mniejsze, i dominują w okolicy kostek.
A i nie wiem, od jakiś 3 dni czuję jakby mi coś przeszkadzało w gardle, ale
nie wiem, czy to ma związek, bo jestem ciut przeziębiona.
Czy to może być tarczyca, bo nerki ok, serce też. A jeśli tak, to na jaką
chorobę to wskazuje. Pliss, pomóżcie, co z tym robić. Jestem przerażona. Ltao
idzie, a jak ja mam się pokazać z takimi nogami, jak tu ogólnie jestem w sumie
szczupła, a te nogi??
A lekarze sobie strajkują

((((((((((((