Dodaj do ulubionych

wynik histo po operacji - rak :(

15.11.06, 21:42
No i moja przygoda ze sluzba zdrowia sie nie skonczyla. Dzis odebralam wyniki
histopatol. Carcinoma papillare - wariant folikularny (i tu mnie zmylili, bo
teraz to nie wiem, czy brodawkowaty czy pecherzykowaty). Chirurg radzil isc
do endo po skierowanie na scyntygrafie calego ciala. Do endo ide w piatek,
ale moze od razu do Instytutu Onkologii w W-wie?
Jak wyglada taka procedura, co teraz robic? O badaniach i leczeniu jodem sie
naczytalam,ale gdzie i co po kolei robic? Doradzcie, bo mnie ta
administracyjna otoczka wykonczy.Jak to wyglada czasowo w W-wie?
Kasiu74, wyglada na to, ze ide w Twoje slady - operacja, nieruchoma
struna,teraz rak smile. Na szczescie reoperacja mnie ominela, bo od razu
wycieli mi cala tarczyce.
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: wynik histo po operacji - rak :( 15.11.06, 21:51
      Idz bezpośrednio do Instytutu Onkologii.
      Powinni przyjmować bez skierowania /tak jest w Gliwicach/.
      Weż ze sobą całą historię choroby.
      Powodzenia.
      • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 15.11.06, 22:01
        Hashi-tess, dzieki.
        Forum Hashimoto nieco porzucilam,jak zdecydowalam sie na operacje.Okazuje
        sie,ze decyzja o wycieciu paskudztwa byla sluszna.Zbieram sily do dalszej walki.
        Pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich z obu forow!
        • hashi-tess Re: wynik histo po operacji - rak :( 15.11.06, 22:19
          Dzięki za pozdrowienia.
          Trzymam kciuki za Ciebie.


          W Bydgoszczy jest urządzenie PET /chyba tak się pisze/, które skanuje całe ciało
          pod kątem niezdrowych tkanek.
          Onkologia gliwicka wysyła na to badanie w ramach NFZ.
          Może w-wska równiez?!
          Tess
          • kasi74 Re: wynik histo po operacji - rak :( 16.11.06, 10:56
            Zwierzchu
            przykro mi z powodu wynikówsad
            Na szczęscie tak jak piszesz wszytsko masz wyciete.Pozostaje Ci leczenie
            radiojodem (poczytaj mój watek "Wlasnie wrociłam z leczenia radiojodem"). Co
            prawda ja byłam w Gliwicach ale myślę ze zasada i przebieg leczenia jest taki
            sam w W-wie.
            Jesli byłaś operowana w tym samym szpitalu gdzie bedziesz miała leczenie to
            problem z przepływem infomacji masz z głowy. Jeśli w innym to - ja musiałam ze
            swego szpitala zabrać wyniki his-pat (taki szkiełka) i dostarczyć do tego
            instytutu gdzie potem miałam leczenie.Oni jeszcze raz to sobie oglądali wg
            własnych metod.
            Ja mam bardzo fajną endo, ktora mówiła mi co mam robić, bo szczerze mówiąc byłam
            trochę oszołomiona tym co wówczas działo się w mym życiu.
            Jeśli Twoja endo jest OK to na pewno powie Ci krok po kroku co robić.
            Glowa do góry-będzie OK.
            Pozdr. i życzę dużo zdrowka i cierpliwości
            Kasia
            • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 16.11.06, 11:25
              Kasiu, jak zwykle dziekuje smile)To najgorsza jesien w moim zyciu - i nie chodzi
              tu tylko o moje zdrowie. Przydarzylo sie jeszcze pare innych zlych, gorszych
              spraw.Az sie dziwie,ze sie trzymam smile
              Podciagnelam watek o literaturze, bo chcialam sie do Ciebie usmiechnac o te
              publikacje, ktore podsylalas - masz je jeszcze? smile)
              Jutro jade - zgodnie z rada Tess - do Instytutu Onk. w W-wie. Zobaczymy,co
              powiedza.niestety operowali mnie gdzie indziej, wiec pewnie pojezdze miedzy
              jednym a drugim szpitalem z tymi szkielkami.A wieczorem sprobuje sie dostac
              pozazapisowo do endo,moze sie uda.
              Za to dzis rano obudzilam sie z prawie normalnym glosem!Pewnie w ciagu dnia
              znow mi ucieknie, ale traktuje to jako sygnal,ze moze leczenie zaczelo
              przynosic jakies efekty smile))Jutro tez logopeda i krotkie spotkanie z
              foniatra,o ile wszystko uda mi naraz zalatwic smile
              Pozdrowienia!
              • kasi74 Re: wynik histo po operacji - rak :( 16.11.06, 12:23
                Zwierzchu
                mam publikację,zaraz wyślę na Twego maila gazetowegosmile
                Trzymaj się dalej tak dzielnie jak dotychczassmile
                Mam nadziejże,że efekty leczenia Twej struny już się uwidaczniają i bedzie już
                tylko lepiej.
                Powiem Ci coś jeszcze, ja też na pierwszy rzut oka miałam fatalny rok
                (diagnoza,2 operacje, leczenie itp.)..ale teraz z perspektywy czasu widzę,że
                choroba -moze to dziwnie zabrzmi-przyniosła też coś dobrego w mym życiu-np.
                zatrzymałam się,zaczynam słuchać siebie-czego naprawdę chcę i..liczę się ze
                sobą.Wcześniej jakoś tak pędziłam... Oczywiście nie umniejszam
                strachu,cierpienia i bolu zarówno fizycznego jak i psychicznego ktory
                towarzyszył mi przez ostatnie miesiące i którego do końca jeszcze się nie pozbylam.

                Pozdr.serdecznie
                Kasia
                • pringleski Re: wynik histo po operacji - rak :( 16.11.06, 17:48
                  Szok.Trzymaj sie mocno i trzymam kciuki.Ja mam termin na 4 grudnia,dzisiaj
                  ustaliłam.Pozdro
    • asiunia_g83 Re: wynik histo po operacji - rak :( 16.11.06, 19:53
      Carcinoma papillare to rak brodawkowaty.

      W piątki w CO przyjmuje endokrynolog dr Godlewska (polecał mi ją mój
      endokrynolog, do którego chodziłam przed operacją). Ja również się do niej
      zapisałam na 31 stycznia. I właśnie nie wiem czy nie będziesz miała problemu z
      dostaniem sie do niej bez zapisu (do każdego endo w CO trzeba się wcześniej
      zapisywać).

      Co do terminu jodowania to ja go mialam po 3,5 mies. od skierowania. Miałam
      podawany jod w CO w Warszawie. Jeśli masz jakieś pytania to służę pomocą.

      Ja na scyntygrafię zostałam skierowana przez chirurga przy wipisie ze szpitala.

      Pozdrawiam
      • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 18.11.06, 12:15
        Dzieki dziewczyny smile
        Diana - widzisz, ze operacja to nic strasznego? smile)
        Ze brodawkowaty to wiem, ale ten wariant folikularny czyli pecherzykowaty to
        taka zmylka smile teraz juz doczytalam, ze taka postac brodawkowego wystepuje
        czesto.
        A teraz do rzeczy:
        wczoraj bylam wlasnie u tej p. doktor,przyjela bez zapisow, choc czekalam
        jakies 6 godzin.I musze przyznac,ze jest baaardzo dziwna.Dowiedzialam sie np.
        ze sama jestem dla siebie zagrozeniem i ze wszystko, co do tej pory robilam ze
        swoim zdrowiem, bylo zle.Skrytykowala wszystko, co robili poprzedni
        lekarze.Wybor szpitala na operacje,decyzje endo, sposob leczenia,nawet
        biopsje,itp. I w zasadzie,jej zdaniem, to na wlasne zyczenie mam nieruchoma
        strune.Pod tym wzgledem p. dr nie przypadla mi do gustu.Choc ogolnie jest
        sympatyczna smile.

        Nadal nie bardzo wiem,co dalej,mam miec USG,jesli pozostawione kikuty sa za
        duze, to reoperacja, jesli male - to chyba scyntygrafia i potem sie zobaczy.Nie
        mam pojecia,ile to wszystko zajmuje czasu,jak sie rozklada czasowo,zadnych
        planow nie mozna robic, do niczego to wszystko.

        Na pocieche - jesli wynik histopat. sie potwierdzi, to to byl mikrorak, wiec w
        zasadzie 100% wyleczalnosci smile))
        • di-a-na1 Re: wynik histo po operacji - rak :( 18.11.06, 15:11
          mam pytanie co znaczy jeśli wynik histopat. się potwierdzi? mam nadzieje ze w
          Twoim wypadku sie potwierdzi-100% wyleczalności! ale kto to potwierdza? Ja ma
          już za tydzień mieć wynik histo i co nie jest on wiarygodny?
          • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 18.11.06, 15:22
            No wlasnie - w tym caly problem. Tez myslalam, ze bedzie wiarygodny, ale
            okazuje sie, ze mam przywiezc swoje szkielka do Centrum Onkologii i oni to
            jeszcze raz przebadaja (do tego mam dowiezc pelny opis operacji od chirurga,
            karte informacyjna ze szpitala - nie wypis, tylko te wewn. dokumentacje, i cos
            tam jeszcze). No i jak przebadaja, to pewnie juz bedzie to ostateczny i
            wiarygodny wynik, mam nadzieje.Z rozmowy z p. dr wynikalo, ze wlasciwie
            wszystkie operacje tarczycy nalezaloby robic u nich - ale przeciez to
            niemozliwe...
            Tu na forum tez pare osob pisalo o wysylaniu materialow do Gliwic w celu
            potwierdzenia...
            • di-a-na1 Re: wynik histo po operacji - rak :( 18.11.06, 15:37
              Sprawdzają to jeszcze raz w przypadku gdy wynik histo jest zły czy w każdym?
              • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 18.11.06, 16:18
                Nie mam pojecia, nie wiem, jaka jest procedura. Ale pewnie jak wynik jest
                dobry, to nigdzie z tym dalej nie idziesz - no bo jestes zdrowa :0) - szpital
                sam z siebie nie wysyla, wiec nie sprawdzaja tego ponownie. Tak spekuluje smile
                • kasi74 Re: wynik histo po operacji - rak :( 18.11.06, 20:15
                  Hej
                  ja wlasnie jestem takim "przypadkiem". W X'05 miałam pierwszą operację-wynik
                  hist-pat rak brodawkowaty i deczja grona lekarzy abym byla reoperowana w
                  Gliwcach (jestem z Gdańska) oczywiscie ostateczna deyczja nalezała do mnie,wiec
                  mając na uwadze ze Gliwice specjalizuja sie w leczeniu raka tarczycy -zgodziłam
                  się na operacje tam. Musiałam wiec jechac na pierwszą wiyzte oraz dostarczyc
                  materiał (tzn.opis operacji-szczególowo jak przebiegala-jak byłam ułozona co kto
                  wyciał itp.,wycinki tego co mi wycieli w takich szkiełkach zaparafinowane-jak
                  dla mnie wygladało to jak jakies mazy na szklesmile.Podczas pierwszej wizyty
                  zrobiono mi badania krwi + usg i zabrano materiał który przywiozłam. Podczas
                  drugiej wizyty potwierdzili mi ze to rak i wyznaczyli termin operacji. Tak to w
                  skrocie wyglądało.
                  Potem już leczenie radiojodem też juz miałam w Gliwicach i teraz jestem pod ich
                  opieką,a więc jezdze tam na kontrolę.Do endo chodzę oczywiscie u siebie-czyli w
                  Gdańsku.

                  Pozdr. i zycze duzo zdrówka
                  Kasia
                  • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 19.11.06, 19:14
                    Ech, to w Gdansku sie Toba lepiej zajeli niz mna w W-wie - chirurg, ktory mnie
                    operowal, nie byl pewien, jaka jest dalsza procedura i skierowal mnie do mojej
                    endo. No ale trafilam w trybiki Centrum Onkologii i mam nadzieje,ze porzadnie
                    sie mna tam zajma.
                    Czy opis operacji dostalas od reki? To nawet ciekawie sie zapowiada smile)
                    No i moze w przyszly poniedzialek dowiem sie wreszcie,co dalej,moze zrobia mi
                    to USG. Tak trudno cos zaplanowac sad. Mamy z mezem bilety do Londynu na
                    poczatek stycznia i nie wiem, czy uda sie nam ta wyprawa, a tak chcielibysmy po
                    tym wszystkim odwiedzic znajomych i ponicnierobic przez pare dni....
                    Pozdrowienia!
                    • kasi74 Re: wynik histo po operacji - rak :( 20.11.06, 12:50
                      Zwierzchu
                      tak naprawde do pomogli mi lekarze z kliniki ale też bardzo moja endko-bo to ona
                      dzwonila do Gliwic i ustalała wizytę.Lekarze z kliniki natomiast wszystko raz
                      jeszcze mi wyjaśnili i zadbali o to bym miala kompletne materiały do zabrania.
                      Tak opis operacji dostałam od ręki, zrobili ksero ze swych "magicznych" ksiąg.

                      Myśle ze spokojne na poczatku stycznia pojedziesz do Londynu.Z tego co wiem to
                      radiojod aplikują ok 3 m-cy po operacji...ale może to nie jets regula.Jakby cos
                      zawsze możesz sobie o tydzień-dwa przesunąć radiojod.Wszytsko zależy od lekarzysmile

                      Pozdrawiam serdecznie i życze duuzzo zdrowkasmile
                      Kasia
                      • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 21.11.06, 11:45
                        smile))
                        Rzeczywiscie wczoraj udalo mi sie to wszystko zalatwic od reki. Mam juz komplet
                        materialow, 7 szkielek i czekam na poniedzialkowa wizyte w CO.
                        Bylam tez calkiem niespodziewanie u foniatry (magiczne slowo "mikrorak" otwiera
                        wszystkie drzwi, mialam sie tylko umowic na kolejna wizyte, ale jak to
                        uslyszala, to mnie przyjela prawie natychmiast) i dostalam Nootropil - bralas
                        to moze? Nie wiem, w czym mialby pomoc na te nieruchoma strune, ale moze na
                        koncentracje i pamiec pomoze smile))
                        I w ogole wczoraj byl bardzo udany dzien, oby tak dalej smile)
                        Pozdrowienia!
                        • kasi74 Re: wynik histo po operacji - rak :( 21.11.06, 18:13
                          Hej Zwierzchu
                          cieszę się ze miałaś udany dzień, jak widzisz jakos się wszytsko ukladasmile
                          Nie brałam Nootropilu wiec nic Ci o nim nie powiem.

                          Życzę duzo zdrowka
                          pozdrawiam
                          Kasia
        • asiunia_g83 Re: wynik histo po operacji - rak :( 19.11.06, 19:17
          Hmmm to mnie trochę zmartwiłaś, że ta dr jest dziwna. Zobaczę co mi powie.
          Zapisałam się do niej żeby sprawdzić i wybrać, któregoś z lekarzy w CO. U dwóch
          pozostałych już byłam. Do jednego z nich napewno nie wrócę a więc będę musiała
          wybrać sposród 2. No cóż wszystko się okaże pod koniec stycznia.
          • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 19.11.06, 19:36
            Wiesz co, ja dzis nie mam pewnosci, ze to u niej bylam. Bo kwit, ktory dostalam
            od niej, ma pieczatke z innym nazwiskiem. Wiec nie wiem, czy jakas inna dr
            przyjmowala, czy pieczatka byla cudza smile).
            Mozesz mi napisac (np na priv) Twoja opinie o tych innych lekarzach? Bede
            bardzo wdzieczna - sama mam watpliwosci, a to, kurcze, nie jest grypa smile))
            • ciotkapaszczaka Re: wynik histo po operacji - rak :( 08.03.07, 12:00
              Piszesz, że byłaś u Dr Godlewskiej, która przyjmowała w Centrum Onkologii
              posługując się cudzą pieczątką lekarską, i krytykowała postępowanie innych
              lekarzy. Każde forum tylko z pozoru jest anonimowe. Czy mołabyś potwierdzić to,
              co napisałaś? Możemy zobić z tym coś dalej.
            • kasiulka-09 Re: wynik histo po operacji - rak :( 20.08.07, 11:57
              Tak sobie przeglądam starsze posty. To nie mogła być pani dr
              Godlewska, jeżeli na karcie z wynikami miałaś pieczątkę innej
              lekarki- to ona cię przyjęła. Nikt wCO nie korzysta z cudzych
              pieczątek, więc to była albo pani dr Bruszewska, albo pani dr
              Czetwertyńska. Tyle ode mnie.
              Pozdrawiam Kasia.
              • zwierzchu Re: wynik histo po operacji - rak :( 20.08.07, 15:34
                Po lipcowym jodzie znam juz wszystkie panie dr z CO wink)
                Ale dzieki.
                Pozdrawiam
                • kasiulka-09 Re: wynik histo po operacji - rak :( 20.08.07, 17:37
                  Zwierzchu napisałam Ci coś na @ gazetowego.
    • di-a-na1 Re: wynik histo po operacji - rak :( 16.11.06, 20:12
      wczoraj wróciłam ze szpitala, nie było tak źle co prawda wycięli mi tylko
      część tarczycy, wyniki za 2 tygodnie i tak myślałam sobie że najgorsze już za
      mną dopóki nie przeczytałam twoich wynikow - bardzo bardzo mi przykro.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka