Dodaj do ulubionych

jod czy operacja przy G-B

15.06.07, 19:09
witajcie, nie wiem czy taki temat juz byl, jesli tak to prosze o odnosniki smile
leczylam sie dosc dlugo thyrozolem na nadczynnosc tarczycy, niestety nic nie
pomoglo wiec lekarka postawila mnie przed wyborem: jod lub operacja. ona
poleca mi jod jednak ja mam dylemat co zrobic. jestem jeszcze przed pierwsza
ciaza, bardzo chcialam niedlugo miec dzieci i bardzo sie obawiam tego
wszystkiego zeby sobie czasem nie zaszkodzic, zeby nie zamknac sobie drogi do
posiadania potomstwa. chetnie nawiaze kontakt z osobami ktore mialy lub maja
podobne problemy i jestem ciekawa jak sobie z nimi radza lub poradzily.
pozdrawiam L.
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: jod czy operacja przy G-B 15.06.07, 21:56
      lussi79 napisała:
      bardzo sie obawiam tego
      > wszystkiego zeby sobie czasem nie zaszkodzic, zeby nie zamknac sobie drogi do
      > posiadania potomstwa.

      Twoje myślenie jest błędne.
      Wynika z niego, że każda osoba będąca w niedoczynności nie może mieć dzieci.
      To jest po prostu nieprawda.
      Na forum jest i było wiele dziewczyn, które w niedoczynności urodziły zdrowe,
      dorodne potomstwo.

      Tess
      • lussi79 Re: jod czy operacja przy G-B 16.06.07, 10:39
        moje myslenie wzielo sie stad ze gdzies przeczytalam ze przy niedoczynnosci
        zajscie w ciaze jest trudniejsze itp. wiem juz ze to nieprawda, na tym forum
        czytalam posty wielu dziewczyn ktore maja zdrowe dzieci mimo choroby. z drugiej
        strony pewien lek pozostaje ale mam zamiar go zwalczyc, nie mozna sie
        zamartwiac przeciez bo to wplywa negatywnie na caly organizm.
        dziekuje za odpowiedz
    • mamalgosia Re: jod czy operacja przy G-B 16.06.07, 09:14
      Ja jestem zdecydowanie za radiojodem.
      Operacji się bałam, długi czas rekonwalescencji, blizna (mam tendencję do b
      brzydkiego gojenia się blizn), bałam się ewentualnego uszkodzenia strun
      głosowych, nie jestem zaszczepiona przeciw żółtaczce... Widziałam same
      wskazania na "nie".
      Na radiojod zdecydowałam się po 11 latach nieskutecznego leczenia GB. Teraz już
      jestem 4 lata po radiojodzie, czuję się dobrze, w ogóle super. Uzupełniam
      hormony tarczycy codziennie, ale w niczym mi to nie przeszkadza. W międzyczasie
      urodziłam zdrowe dziecko
      • lussi79 Re: jod czy operacja przy G-B 16.06.07, 10:48
        mamalgosiu ciesze sie ze napisalas, mam jeszcze kilka pytan. czy wpadlas w
        niedoczynnosc po jodzie? ja tez sklaniam sie do jodu bardziej niz do operacji.
        jak sie czulas po podaniu jodu? przytylas sporo? a co z oczami? czy wczesniej
        mialas z nimi jakies problemy? mi czasem "podpuchaja" a rozne pisza rzeczy o
        wytrzeszczu. watpliwosci mam ale juz taka jestem, dopoki nie podejme decyzji to
        staram sie dowiedziec jak najwiecej...
        pozdrawiam L.
        • mamalgosia Re: jod czy operacja przy G-B 16.06.07, 12:44
          lussi79 napisała:

          > mamalgosiu ciesze sie ze napisalas, mam jeszcze kilka pytan.
          Nie ma sprawysmile

          czy wpadlas w
          > niedoczynnosc po jodzie?
          Tak, oczywiście. Jest to celowe - lepiej "przedobrzyć", niż nie wykońcyzć
          nadczynności, bo trzeba by przechodzić przez wszytsko jeszcze raz. Ale właśnie
          tę niedoczynność likwiduję hormonami i jest w porządku

          >
          > jak sie czulas po podaniu jodu?
          Bolała mnie głowa przez 1 (jeden!) dzień i nic, ale to zupełnie nic więcej


          przytylas sporo?
          W ogóle. Nie ograniczałam jedzenia, po prostu nic się nie działo. Jak tylko
          tarczyca zaczęła reagować, to miałam robione badania i hormony na bieżąco
          uzupełniane.
          A w ostatnim roku mocno schudłam - bez związku z tarczycą. Tak że moim zdaniem
          nie ma się co bać ewentualnego przytycia po jodzie

          a co z oczami? czy wczesniej
          > mialas z nimi jakies problemy? mi czasem "podpuchaja" a rozne pisza rzeczy o
          > wytrzeszczu.
          Bardzo się tego bałam. jestem nauczycielka i wiedziałam, że z wytrzeszczem nie
          będę mogął wykonywać mojego zawodu. Lekarka wyjaśniła mi, że przy chorobie GB
          wytrzeszcz może nastąpić na dowolnym etapie choroby. Tak więc
          prawdopodobieństwo wytrzeszczu jest takie samo przy leczeniu metizolem, jak i
          radiojodem. Fakt- reakcja jest gwałtowniejsza, więc różnie może być. Ale miałąm
          szczęście. Znam 3 osoby po radiojodzie, żadna nie ma wytrzeszczu.
          Nie miałąm problemów z oczami i nie mam. Podpuchnięte mi się zdarzają, ale
          wiążę to z brakami snu itp

          watpliwosci mam ale juz taka jestem, dopoki nie podejme decyzji to
          >
          > staram sie dowiedziec jak najwiecej...

          Uwazam, że bardzo dobrze robisz. Ja się wahałam niemalże latami. teraz żałuję
          tych lat


          > pozdrawiam L.
          • lussi79 Re: jod czy operacja przy G-B 18.06.07, 21:12
            mamalgosiu napisz mi jeszcze z jakiej czesci kraju jestes, ja jestem z gornego
            slaska.
            • mamalgosia Re: jod czy operacja przy G-B 19.06.07, 14:13
              Ja też z Górnego Śląskasmile Radiojod brałam w Mysłowicach
    • oliw2 Re: jod czy operacja przy G-B 19.06.07, 12:46
      od 10 lat choruje na nadczynnosc tarczycy.przed kilkoma laty maialm podobny
      dylemat.z tym ze lekarz dopasowal mi juz nawet dawke radioaktywnego jodu a na
      godzine przed zadzwonilam do niego i ucieklam!!!problem z tym jest taki ze to
      dosc mloda metoda i nie ma jeszcze badan jakie sa skutki zazycia tego np po
      10 lub 20 latach.w owym czasie lekarze nie widzieli dla mnie innej rady.caly
      czas leczyli mnie tyrozolem.odmowilam brania leczylam sie na wlasna reke czyli
      nic nie bralam wyjechalam do Irlandii Polnocnej gdzie jest totalnie inne
      powietrze i powiem ci ze jak reka odjal!!od 3 lat mam super wyniki bez lekow i
      leczenia.co wiecej jestem w 4 miesiacu ciazy!!!to bedzie Twoja decyzja co
      zrobisz.ja nie wzielam nie zaluje i wszystko jest ok.jak chcesz wiecej pogadac
      to napisz do mnie oliw2@gazeta.pl
      pozdrawiam serdecznie zycze zdrowia i odwagi w podjeciu decyzji!!
      • domini32 Re: jod czy operacja przy G-B 19.06.07, 13:05
        Ja bym też sie wstrzymała ptrzed jodem, u mnie powazne problemy sie
        zaczęły...jak zaczęłam leczyć tarczycę..niestety!
        Wiem,że spotkam sie tu z krytyką, ale piszczę szczerze, żałuję,że poszłam na
        jod,popuchły mi po nim oczy i wiem,ze nigdy już nie wróca to stanu przed
        leczeniem, czyli ładnych oczusad.
        Jestem 3,5 roku po jodzie, mam w tej chwili niedoczynność, do końca zycia
        jestem zdana na subtytucję lekami-dla mnie osoby energicznej, uprawiającej
        sport to okropne...wiem,że są gorsze rzeczy...
        pozdrawiam
        D.
        • frania551 Re: jod czy operacja przy G-B 19.06.07, 13:46
          Pamietajacie ze G-B to choroba immunologiczna a nadczynnosc tarczycy jest
          objawem tej choroby. Nie leczy sie choroby tylko jej objawy. Jesli leczenie
          farmakologiczne nie przynosi skutku ( u mnie przez 6 lat i po odstawieniu lekow
          nadczynnosc zawsze wracala)trzeba sie zdecydowac na jod lub operacje. Ja jestem
          wlasnie po jodzie 2 miesiace i nie zaluje. Jesli chodzi o wytrzeszcz to u 20%
          pacjentow leczonych jodem moze sie pogorszyc. U mnie nic sie nie stalosmile.
          Zmiany w oczach ( do tej pory podpuchniete) jednak byly na poczatku mojej
          choroby 6 lat temu. I to chyba ma znaczenie. Tzn wydaje mi sie ze wytrzeszcz
          zwykle wystepuje na poczatku choroby. A teraz gdy stan jest opanowany, jod nie
          jest grozny. Dla prewencji mozna brac encorton.
          Operacja jest wieksza ingerencja w organizm i wiekszym ryzykiem. Poza tym jesli
          nie ma wskazan ( guzy, duzy rozmiar tarczycy) to lekarz sie nie podejmie.
        • frania551 Re: jod czy operacja przy G-B 19.06.07, 13:50
          domini32 napisała:

          > Ja bym też sie wstrzymała ptrzed jodem, u mnie powazne problemy sie
          > zaczęły...jak zaczęłam leczyć tarczycę..niestety!
          > Wiem,że spotkam sie tu z krytyką, ale piszczę szczerze, żałuję,że poszłam na
          > jod,popuchły mi po nim oczy i wiem,ze nigdy już nie wróca to stanu przed
          > leczeniem, czyli ładnych oczusad.
          > Jestem 3,5 roku po jodzie, mam w tej chwili niedoczynność, do końca zycia
          > jestem zdana na subtytucję lekami-dla mnie osoby energicznej, uprawiającej
          > sport to okropne...wiem,że są gorsze rzeczy...
          > pozdrawiam
          > D.
          Domini czy to nie jest tak ze jod dostalas na poczatku choroby ( w przeciagu
          kilku miesiecy?)Tak mi sie wydaje ze wytrzeszcz wystepuje zwykle wtedy. U mnie
          tak bylo- po 2-3 miesiacach leczenia metizolem zaczely sie problemy z
          oczami.Wiec czy jod czy tabletki, jesli wytrzeszcz ma nastapic , to nastapi i
          nic go nie powstrzyma.
          • mamalgosia Re: jod czy operacja przy G-B 19.06.07, 14:17
            domini, nie mogę sie z Tobą zgodzić. Gdybyś nie leczyła nadczynności tarczycy,
            niszczyłaby Ci ona inne organy wewnętrzne i musiałabyś brać leki, które dla
            odmiany niszczyłyby Ci wątrobę. Teraz tylko uzupełniasz to, co w organiźmie
            naturalnie występuje. Nie rozumiem, jakim problemem nawet dla osoby bardzo
            czynnej jest połknięcie tabletki?

            A co do operacji to często też wpędzają w niedoczynność, bo lepsze to, niż
            poprawiać
            • domini32 Re: jod czy operacja przy G-B 20.06.07, 14:50
              Wiesz co jest to dla mnie problem, może przesadzam, masz rację, mam po prostu
              świadomośc ,że jestem uzależniona od leku, bez przyjęcia którego umrę..
              • mamalgosia Re: jod czy operacja przy G-B 20.06.07, 15:12
                nie umrzesz, nie umrzeszsmile)))
          • domini32 Re: jod czy operacja przy G-B 20.06.07, 14:46
            Ja pisze tylko o własnym doświadczeniu, głownym problemem z którym zgłosiłam
            sie do lekarza to była nerwowośc , pocenie się i trzęsące ręce. Od momentu jak
            zaczełam przyjmować metizol, przez trzy miesiące, puchłam, dostawałam
            uczulenia, spadało ciśnienie i zaczynałao się kołatanie serca-czego wczesniej
            nie miałam-koszmar-to spowodowało,ze bardzo szybko zdecydowałam sie na jod. Po
            jodzię popuchły mi oczy, bardzo mnie bolały, myślałam ,że wyląduje na rencie,
            moja praca jest zwiazana ścisle z komputerem...wylądowałam u dr Janik, od
            której dowiedziałm sie,że jod promien. powoduje pogorszenie stanu oczu u około
            35% pacjentów z G-B (dlaczego nikt mi tego wcześniej nie powiedział?)
            W poczekalni to głównie pacjenci z G-B po leczeniu jodem.
            Ja wytrzeszczu nigdy nie miałam-więc i leczenia sterydami rówbniez-i chwała
            Bogu!
            To co zostało mi teraz to świadomość,że do końca jestem uzależniona od leków i
            podkrążone oczy, wiem,ze to "pikuś" jeśli chodzi o oszpecenie...zawsze moge
            skorzystać z jakiejs operacji, ale chyba dla mnie najgorsze jest to,że poszłam
            z wydawałoby się małą przypadłością, którą chciałam jak najszybciej wyleczyć!
            Zawsze uważałam,że jeśli cos szwankuje w organiżmie to trzeba to jak
            najszybciej usunąc, zlikwidować...dziś mam inne zdanie, w moim przypadku
            zrobiłam sobie więcej szkody niż dobrego..apropos nerwowośc posostała, drżenie
            rąk też...więc ...no własnie...
            sorry za długość mojej wypowiedzi...
            D.
    • drejman Re: jod czy operacja przy G-B 20.06.07, 08:58
      Witaj, sama mam od dwóch lat GB, byłam u kilku lekarzy okulistów w warszawie-
      żaden nie potrafił mi pomóc, wszyscy odsyłają mnie do Pani Dr Janik. Pani dr
      przepisywała mi sterydy, po których czułam się i wyglądałam fatalnie. Zupełnie
      przypadkowo dowiedziałam się o metodzie leczenie GB i chorób tarczycy prze Dr
      Zenni. Poszłam bez większego przekonania ale teraz (po trzech stymulacjach)
      poprawa jest ogromna. Moje oczy wróciły na swoje miejsce , nie błyszczą jak u
      pijaka a ja czuję się rewelacyjnie. POLECAM WSZYSTKIM Z GB autorską metodę Dr
      Zenni. Dokladny opis znajdziecie na stronie zenni.pl. W przypadku waszych
      wątpliwości pytajcie - ja sama jestem najlepszym przykładem,że bez jodu można
      wyleczyć się z tej choroby.
    • lussi79 Re: jod czy operacja przy G-B 20.06.07, 17:01
      mysle ze co bym nie wybrala moze byc albo dobrze albo zle choc ja wierze ze
      bedzie dobrze smile, kazdy organizm reaguje inaczej i nie ma jednej metody
      idealnej dla kazdego. gdybym wiedziala ze obejde sie bez jodu ze tylko lekami
      dam rade sie wyleczyc tak bym zrobila, probowalabym dalej. najgorsze jest
      podjecie decyzji, bo czlowiek sie boi nieznanego... tez niestety obawiam sie
      tego ze co bedzie za 10-20 lat bo nikt nie wie jak ten jod dziala po takim
      czasie czy zostawi cos po sobie, choc rozmawialam z kilkoma lekarzami i kazdy
      twierdzi ze to metoda najlepsza po lekach (leki sa najbezpieczniejsze ale dla
      cierpliwych bo moglabym sie jeszcze leczyc z 10 lat)
      mamalgosiu jesli sie zdecyduje to tez bede miala w myslowicach. a u jakiego
      lekarza tam bylas i jaki byl Twoim zdaniem dla pacjenta? slyszalam ze dobry
      jest dr Klajnowicz.
      • mamalgosia Re: jod czy operacja przy G-B 20.06.07, 21:37
        Lussi,
        niestety to nie jest prawda, że tabletki najbezpieczniejsze. Przeciwnie: same
        one szkodzą na wątrobę, a nadczynność i tak wykańcza organy wewnętrzne (głównie
        serce). Więc jeśli jest nawrót, to nie ma się co łudzić i nie ma na co czekać,
        tylko trzeba to uciąć radykalnie. teraz to wiem - mądry Polak po szkodzie (bo
        szkody wywołane nadczynnością są nieodwracalne). A czy operacja, czy jod - to
        rzecz wtórna.

        Leczę się u p. dr Grażyny Fronio w Sosnowcu (to mój czwarty lekarz - dopiero
        za czwartym razem trafiłam na dobregosad ), natomiast do samego radiojodu
        odesłała mnie na wizytę właśnie do dra Klajnowicza. Odebrałam go b. pozytywnie.

        A w ogóle, jak chcesz pogadać, to śmiało pisz na priva.

        I nei ma się czego bać. Tylko, że to wiem teraz, a przed jodem drżałam jak
        osikasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka