Dodaj do ulubionych

radiojod - kilka pytań

20.06.07, 21:44
W najbliższy poniedziałek wybieram się do Gliwic na podanie radiojodu (jestem
po usunięciu tarczycy - rak)i mam w związku z tym kilka pytań.
- W jednym z wątków wyczytałam, że pokoje są 1 i 2 osobowe i nie wolno ich
opuszczać. W związku z tym mam pytanie czy w tych pokojach sa telewizory?
Jeśli tak, to zwykłe czy takie na żetony?
- Jak wygląda sprawa telefonowania? Czy mogę mieć swoją komórkę z ładowarką?
- Jeśli będę czegoś potrzebowała z domu, czy jest możliwość, żeby mąż mi to
jakoś dostarczył?
- w poniedziałek będę miała próbę jodochwytności a we wtorek dawkę właściwą.
Jak myslicie, kiedy wyjdę najwcześniej do domu?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • broszka4 Re: radiojod - kilka pytań 20.06.07, 22:39
      hej!ja wlasnie jestem po radioterapi, tylko ze mialam podawany w krakowie!
      wiem,ze takie leczenie jest rozne w roznych szpitalach, ale w odpowiadajac na
      twoje pytania w Krakowie wyglada to tak:
      1.ja lezalam i pokoju 2-osobowym, nie bylo telewizorasad
      2.telefon byl stacjonarny z numerem takze rodzina mogla dzwonic 24/7, poza tym
      mozna bylo miec komorke
      3.jak czegos zapomnialam ,albo mialam na cos zachcianke maz mogl mi dostarczyc
      oczywiscie nie osobiscie ale przez pielegniarke.
      4.ja mialam podana dawke (100jakis jedn nie pamietam smile tez jestem po raku
      brodawkowatym)w piatek ranoa we wtorek rano juz wyszlamsmile
      najlepiej zaopatrz sie w duzo wody i cytryny albo jakies kwasne soki bo tak
      najszybciej to swinstwo wydalisz, no i oczywiscie gazety, ksiazki, krzyzowki!!
      trzymam za ciebie kciuki bo wiem co to znaczy byc tak odizolowanymsmile
      bedzie dobrze i daj znac jak to sie odbywa w gliwicach!
      • beata6911 Re: radiojod - kilka pytań 20.06.07, 22:43
        Cześc ,a jak z samopoczuciem ?
        • broszka4 Re: radiojod - kilka pytań 21.06.07, 10:12
          samopoczucie jako takosmile orgamizn zaczyna reagowac na dawke hormonu, wiec po
          malu mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej!
          jak na razie czuje sie jeszcze troche senna, rozkojarzona , ale do wytrzymania!
          pozdrawiam
          • karolcia111 Re: radiojod - kilka pytań 21.06.07, 15:29
            czy radiojod podaje sie tylko po operacji czy mozna też zwalczyć te guzki bez
            operacji samym radiojodem?
            • maniazwarszawy Re: radiojod - kilka pytań 21.06.07, 15:34
              bez operacji zwalczałabyś razem z guzkami własną tarczycę.
              • broszka4 Re: radiojod - kilka pytań 21.06.07, 15:43
                radioaktywnym jodem leczy sie rowniez niedoczynnosc tarczycy, tylko dawka jest
                kilkakrotnie nizsza niz w przypadku podania radiojodu w leczeniu uzupelniajacym
                po wycieciu raka tarczycy.
      • mikkasia Re: radiojod - kilka pytań 21.06.07, 16:32
        Dziękuję Broszka4 za inforamację smile Jak tylko wrócę z Gliwic to się odezwę i
        opiszę jak to wszystko wyglądało.
        Póki co, może odzezwie się ktoś, kto przyjmował jod w Gliwicach? Będę
        wdzięczna smile

        Pozdrawiam
        • mariball Re: radiojod - kilka pytań 22.06.07, 22:24
          W Gliwicach jest nawet "apartament",tzn. pokój 3-osobowy z tarasem, połączony
          przedpokojem z łazienką i drugim pokojem 2-osobowym,w którym był marny
          telewizor.Moje 3 dni przedłużyły się do 5, bo kikuty tarczycy wychwyciły za
          dużo jodu i musiałam czekać aż dawka promieniowania spadnie ponizej 20.
          Codziennie rano przychodzi do pokoju technik i robi pomiar.
          • mikkasia Re: radiojod - kilka pytań 23.06.07, 11:24
            Dzięki za informacje smile Mogłabyś mi jeszcze napisać czy np. te pokoje 1 osobowe
            są połączone ze sobą takim korytarzykiem, że mozna przejść do drugiego (nie
            wiem czy miałaś operację w Gliwicach, jeśli tak to chodzi mi o takie połączenie
            pokoi jak to było przy operacji). Wiesz, jak zostanę zakwaterowana w pokoju 1
            osobowym bez telewizora i możliwości pogadania z kimśto chyba dostanę na głowę.
            Pocieszyłaś mnie tym, że technik przychodzi codziennie, bo jak będę dużo piła
            to może uda mi się wyjść w miarę szybko. Jeśli jeszcze coś ciekawego Ci sie
            przypomni, to napisz mi proszę. Każda inforamcja jest dla mnie cenna.

            Pozdrawiam
            • mariball Re: radiojod - kilka pytań 24.06.07, 19:30
              Niestety nie wiem nic o tych 1-osobowych pokojach, bo bylam w tym duzym.
              Minimalny pobyt na leczeniu to 3 dni i życzę Ci, by tak właśnie było. Ja też
              bardzo dużo piłam wody z cytryną, ale niewiele to dało. Bardzo szeroko o
              pobycie na tym oddziale jest w postach Kasi74, "Właśnie wróciłam z leczenia
              radiojodem" .Gorąco pozdrawiam, napisz jak wrócisz do domu.
      • mikkasia Re: radiojod - kilka pytań 29.06.07, 08:36
        Witaj Broszka4 smile
        Właśnie wczoraj wróciłam z radiojodu. W Gliwicach sytuacja wygląda tak samo jak
        mi opisałaś smile Były również pokoje 4 osobowe i jedynki. Piłam tyle wody z
        cytryną, że aż mnie mdli jak sobie przypomnę, ale opłaciło się. Dziękuję
        jeszcze raz, ze się do mnie odezwałaś i pozdrawiam Cię cieplutko. Acha i mam 7
        dni kwarantanny smile
        Kasia
    • kroda1 Re: radiojod - kilka pytań 24.06.07, 20:47
      Przyklejam się do tego wątku gdyż dotyczy jadiojodu. Jestem juz tydzień czasu od
      podania dawki jodu. Mam pytanie czy ktoś z forumowiczów po podaniu jodu odczuwał
      ból w okolicy tarczycy? samej tarczycy? Przyznam się, że troche mnie to martwi,
      a nie wiem czy takie objawy są prawidłowe. Jak długo może trwac taki stan?
      • mariball Re: radiojod - kilka pytań 25.06.07, 20:01
        Ból szyi może wystąpić jako efekt uboczny leczenia, informacja o tym była
        podana na zgodzie, na leczenie, którą na pewno podpisywałaś.Nie wiem, jak długo
        może on występować i gdzie się dokładnie lokalizuje, mnie czasem też boli szyja
        w okolicy wyciętej tarczycy, a jestem pół roku po "dużym" jodzie.
        • hania522 Re: radiojod - kilka pytań 25.06.07, 21:00
          Mariball, a jak się dzisiaj tj. po roku od operacji czujesz? oczywiście oprócz
          okresowych bóli szyi, kiedy wyznaczyli Ci następną wizytę kontrolną w CO? Czy
          poradziłaś sobie z psychiczną stroną choroby? pozdrawiam Hania
          • mariball Re: radiojod - kilka pytań 25.06.07, 21:22
            Dziękuję Haniu za zainteresowanie.Czuję się w miarę dobrze, na wizyty do Gliwic
            jeżdżę co 4 miesiące,będę w CO na początku sierpnia na tzw., trzydniówce.Co do
            psyche,to staram sie trzymac prosto,chyba mi się to udaje, ale nie ukrywam
            wpadam w doły,potem z nich wychodzę,po prostu żyję i cieszę się każdą chwilą.
            • mikkasia Re: radiojod - kilka pytań 29.06.07, 08:41
              Mariball,
              Tobie również (wątek przy Broszce4)bardzo dziękuję, że mi coś napisałaś na
              temat jodu w Gliwicach. Ciesze się, że i mnie udało się szybciutko wyjść do
              domu. Pozdrawiam Cię smile))
    • lobo73 Re: radiojod - kilka pytań 04.07.07, 16:52
      Czytając wasze posty ciesze sie że nie musiałem brać jodu w Gliwicach uncertain.
      Pokoje 3-4 osobowe?? toż to kołchoz. Na szczęście w Kielcach są jedyneczki i
      jeden pokój dwuosobowy. Wszystkie z klimatyzacją, telewizorem i telefonem.
      Komórki nie wolno bylo posiadaćsad to faktycznie minus. 5 dni w samotnosci ale
      da sie wytrzymać. Chciałbym zapytać jakiego typu macie wachania samopoczucia?
      Całą terapie zniosłem bardzo dobrze i mam nadzieje ze po wypisie nadal tak
      będzie. Pozdrawiam smile)
    • anulka.1985 radiojod 13.04.08, 22:09
      widzę, że wszystkie odpowiedzi są z zeszłego roku. w związku z tym napisze troszkę bardziej aktualne wiadomości na temat radiojodu w Gliwicach smile
      do szpitala trafiłam w czwartek. tego samego dnia pobrano mi krew, zrobiono USG szyi oraz test na jodochwytność. leżałam na sali 4 osobowej bez TV ale z łazienką !
      w piątek zrobiono scyntygrafię szyi oraz dostałam tabletkę (radiojod) w dawce 101 (niestety nie wiem jaka jednostka). trafiłam do "izolatki" . na szczęście pokój był 2 osobowy ( pojedyncze tez były) z dużym kolorowym TV (nie każdy pokój je posiadał), z czajnikiem elektrycznym (bez komentarza)oraz telefonem (można było odbierać tel.od rodziny). w pokoju była umywalka oraz łazienka z prysznicem. z umywalki można było korzystać każdy dzień, niestety woda była dozowana więc zwykły zabieg mycia zębów był bardzo męczący. z prysznica niestety nie można było korzystać. pierwsza kąpiel, która trwała zaledwie 3 minuty , odbywała się w niedziele. zapach wszystkich środków czystości w toalecie sprawiał, że miałam mdłości i przez 2 dni prawie nic nie jadłam. w sobotę w lustrze zobaczyłam małego chomika... moje ślinianki były bardzo opuchnięte, ale to normalne przy tego typu leczeniu. każdy dzień przychodziła pielęgniarka pytała o samopoczucie itp. (wchodziła do pokoju!)
      oczywiste, że był też tzw. obchód (lekarz nie wchodził do pokoju!)
      pokoje były bardzo ładne i czyste, salowe sprzątały je prawie każdy dzień.
      w poniedziałek rano sprawdzana była dawka jaka została w organizmie. u mnie było to zaledwie 7 więc wyszłam w poniedziałek po południu
      ( wypis 14-16 nie ma szans wcześniej). dodatkowo zrobiono scyntygrafię szyi oraz całego ciała.
      Dodatkowe info:
      - nie można mieć swoich piżam ani szlafroków, dostaje się je w szpitalu po czym wyrzuca do specjalnych pojemników.
      - wszystko co sie wnosi do "izolatki" wyrzuca sie do kosza (np. ręcznik,kapcie, mydło, szczoteczka do zębów, gazeta, używana bielizna itp.)
      - można mieć tel.kom ale w woreczku foliowym, nie można go poprostu dotykać
      - można mieć okulary
      - nie zabierać niepotrzebnych rzeczy typu kosmetyczka, mydelniczka itp.
      - wskazana woda mineralna oraz cytryna ( radiojod wydalany jest z moczem,a cytryna dobrze działa na ślinianki)
      - osobiście polecam sporo gum do żucia
      - ubrania zostawia sie w szatni, torby i zbędne rzeczy również
      - do "izolatek" wnosi sie wszystko w reklamówkach i woreczkach
      - przy wypisie doktor szczegółowo omawia każdy przypadek, odpowiada na każde pytania smile
      - po wyjściu do domu jest okres kwarantanny od 7 dni do 2 tygodni
      (zależy od dawki jaka w nas została, lekarz wpisuje to w kartę)
      - kwarantanna od dzieci do 18 roku życia oraz kobiet w ciąży
      - nie można również przygotowywać posiłków dla innych osób
      - dostaje się kartkę co wolno a czego nie
      - kolejna wizyta w szpitalu jest za ok. pół roku (zależy od przypadku) a następna za rok
      - przez rok nie można mieć dzieci sad !!!!

      jutro mija ostatni dzień mojej kwarantanny. przez ten czas korzystałam z innych sztućców i talerzy niż reszta członków rodziny. w łazience tez bardzo uważałam (inne mydło, ręcznik z dala od pozostałych, spłukiwałam wodę w WC po 2 razy itp.). nie miałam kontaktu z dziećmi i ciężarnymi. robiąc posiłki miałam ubrane rękawiczki. brudne ubrania wyprałam osobno od pozostałych a pościel jutro wyrzucę do kosza na śmieci (ubrałam specjalnie taką, która nie nadaje się już do niczego). we wtorek w końcu idę do pracy smile

      Ps. szpital jest naprawdę śliczny i wielki (można sie zgubić) a personel jest wyjątkowo miły smile


    • betka11111 Re: radiojod - kilka pytań 13.04.08, 22:28
      ja po jodzie w Międzylesiu od razu pojechałam do domu i siedziałam
      tydzień sama. Prałam oddzielnie rzeczy, myłam pralkę, ubikację za
      każdym razem chyba z miesiąc. Oddałam nawet kota, jedzenie mi
      dostarczali pod drzwi. Tak na wszelki wypadek. Nie byłam nawet
      jednego dnia w szpitalu. I to wszystko. Nie rozumiem tego
      wszystkiego w szpitalu, bez sensu.
      • pasazerka29 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 10:32
        ja tez bede miala ta kuracje w gliwicach. w maju jade tam na
        pierwsza wizyte chyba taka ogolna i zastanawiam sie po jakim czasie
        od takiej wizyty bede miala podany jod. i jeszcze jesli ktos zwas
        moglby napisac jak dlugo po tym dochodzi sie do siebie czy duze
        dawki sterydow trzeba przyjmowac oslonowo czy wolno sie opalac
        jechac na wakacje i w ogole. dziekuje z gory
    • pasazerka29 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 10:34
      betka teraz dopiero zauwazylam ze ostatni post tutaj to twoj: )
      • madzia2031869 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 11:41
        prosze napiszcie mi czy po operacji karzdy ma podawany jod ?
      • betka11111 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 11:43
        ja nie brałam już po jodzie sterydów. Ale moja ciotka brała lid. Po
        co? Nie wiem. Kilkanaście lat temu miała operację, a teraz wysłali
        ją na jod. Ja lidu nie brałam nigdy.
        Jak widać, co szpital, to inne procedury. Ciotka brała jod na
        Bródnie, ja w Międzylesiu. Ale obie pojechałyśmy od razu d domu, nie
        byłyśmy w szpitalu nawet 30 minut po podaniu.
        • pasazerka29 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 11:51
          z tego co wiem to sterydy po jodzie podaje sie oslonowo przy
          basedowie zeby wytrzeszcz sie nie powiekszyl bo podobno jod moze go
          wyostrzyc albo spowodawac jesli ktos go nie mial.i tych sterydow
          boje sie wlasnie najbardziej
          • hashi-tess Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 12:16
            lepiej wyciąć.
        • hashi-tess Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 12:17
          betka11111 napisała:

          > ja nie brałam już po jodzie sterydów. Ale moja ciotka brała lid.
          > byłyśmy w szpitalu nawet 30 minut po podaniu.


          Lid czy lit?
          • pasazerka29 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 12:37
            dlaczego lepiej wyciac hashi? jakas lekarka mi mowila ze przy stanie
            zapalnym przewleklym lepiej ten jod. nie wiem juz sama na co sie
            zdecydowac. dobrze ze mozliwosci sa tylko dwie a nei na przyklad 5
            bo juz w ogole bym myslopląsu dostala
            • hashi-tess Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 12:40
              na górze jest przyklejony wątek na temat g-b, przeczytaj go dokładnie.
              Tam powinnaś znależć na swoje pytanie odp.
          • betka11111 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 13:42
            hashi-tess napisała:

            > betka11111 napisała:
            >
            > > ja nie brałam już po jodzie sterydów. Ale moja ciotka brała lid.
            > > byłyśmy w szpitalu nawet 30 minut po podaniu.
            >
            >
            > Lid czy lit?

            LIT, ocywiściesmile))) literówka, przepraszam
    • pasazerka29 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 20:08
      betka ten okulista bo teraz dopiero przeczytalam ze mialam ci namiar
      napisac to mariusz nowak. zabrze wolnosci 265 tel 32 2785560. ale
      tak jak pisalam wczesniej dopiero jak pojade do niego w srode (cos
      mi sie pomylilo ze jutro) to napisze potem co powiedzial. pozdrawiam
      • betka11111 Re: radiojod - kilka pytań 14.04.08, 21:37
        koniecznie napisz co i jak i co ci przepisał w ramach terapii. Ale
        może napisz to w naszym wątku o oku, bo się pogubimy zarazsmile))
        • pasazerka29 Re: radiojod - kilka pytań 15.04.08, 09:07
          dobra: )
          • anulka.1985 Re: radiojod - kilka pytań 21.04.08, 22:39
            ojej..ciesze się że moje leczenie skończyło się tak szybko smile
            nie było mowy o sterydach, nie mam pojęcia co to ten lit... a o oczach to już
            mowy nie było... może każdy przypadek jest inny. drogie Panie życzę wam
            powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia.
            Mnie najbardziej przygnębia myśl że nie mogę mieć dzieci przez rok...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka