jola427
19.07.07, 10:04
Miałam kiedyś powiększoną tarczycę i brałam Euthyrox, no i dopóki nic nie
czytałam i nie rozumiałam z tego to myslałam że to była nadczynność. No a
teraz to już zgłupiałam, to Euthyrox bierze się na nadczynność czy na
niedoczynność. Miałam wtedy tylko 12 lat i mało co z tego okresu pamiętam,
ale wyczytałam to w mojej karcie w przychodni.
Teraz też mam powiększoną tarczyce mniej więcej na tym samym poziomie jest
wynik USG (wielkości płatów)co kiedyś. TSH mam w tej chwili 0,31 (0,35-5,5).
Byłam u endokrynologa i powiedział, że jego zdaniem to subkliniczna
nadczynność i mam brać Propranolol, bo mam ciut za szybkie tętno. No i mam
też brać Bromergon ponieważ jestem po porodzie 2 lata i nadal mam trochę
pokarmu jak się odpowiednio przyciśnie (karmiłam 19mies). Powiedział mi, że
jego zdaniem jestem w ciągłym stresie i dlatego te problemy się pojawiły. No
właśnie tylko że ja nie mam takich typowych objawów, o których tu piszecie na
forum. Tylko to tętno za szybkie. W każdym razie mam brać te leki przez
2,5mies i zrobić wtedy usg i tsh i ft4 i na podstawie tego on zdecyduje co z
tym dalej zrobić.
Pewnie się zastanawiacie dlaczego przez tyle lat nie robiłam badań, ja też
tego nie rozumiem. Poprostu wtedy byłam dzieckiem i jak mi lekarz powiedział
że to było spowodowane dojrzewaniem i że jestem już zdrowa to ja w to
uwierzyłam i nawet nie przyszło mi do głowy, że trzeba to już do końca życia
kontrolować.
Napiszcie proszę, co sądzicie o mojej sytuacji. Czy powinnam jeszcze jakieś
inne badania mieć? Tak wogóle to byłam prywatnie bo moja lekarka na wynik tsh
powiedziała, że jest w porządku, bo tylko troszkę poniżej normy. Brak mi słów
na tą naszą służbę zdrowia. Teraz pójdę do niej z wynikiem usg i zobaczymy
moze mi da skierowanie to pójdę do endokrynologa państwowo.
Pozdr. Jola