ivy-25
07.03.08, 13:35
Dopiero będę zaczynć leczenie u endokrynologa. Mam stwierdzoną
niedoczynność tarczycy i hiperprolaktynemie czynnościową.
Zastanawiam sie jednak czy lepiej się leczyć prywatnie czy państwowo
na fundusz? Wiem, że idąc prywatnie będę krócej czekać na wizyte,
ale chodzi mi o coś innego. Mianowicie wiem, że badania które trzeba
zrobić są dość drogie. I nie jest to przecież jednorazowy wydatek.
Trochę mnie więc to przeraża i próbuje sobie wszystko
przekalkulować. Stąd moje pytanie. Jak często w trakcie leczenia
chodzi się na wizyte i jak często przy tym powtarza się badania? Czy
usg tarczycy, ft3, ft4 i TSH robi się za każdym razem? Wiem, że
leczenie przy tych chorobach jest długoterminowe i boję się po
prostu że w pewnym momencie nie podołam finansowo leczeniu
prywatnemu, zwłaszcza że nie zarabiam kokosów. Ile wy średnio
wydajecie na leczenie prywatne i co jaki czas? Dodam że chodzi mi
głównie o warunki warszawskie. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam