Dodaj do ulubionych

czy warto się leczyć prywatnie?

07.03.08, 13:35
Dopiero będę zaczynć leczenie u endokrynologa. Mam stwierdzoną
niedoczynność tarczycy i hiperprolaktynemie czynnościową.
Zastanawiam sie jednak czy lepiej się leczyć prywatnie czy państwowo
na fundusz? Wiem, że idąc prywatnie będę krócej czekać na wizyte,
ale chodzi mi o coś innego. Mianowicie wiem, że badania które trzeba
zrobić są dość drogie. I nie jest to przecież jednorazowy wydatek.
Trochę mnie więc to przeraża i próbuje sobie wszystko
przekalkulować. Stąd moje pytanie. Jak często w trakcie leczenia
chodzi się na wizyte i jak często przy tym powtarza się badania? Czy
usg tarczycy, ft3, ft4 i TSH robi się za każdym razem? Wiem, że
leczenie przy tych chorobach jest długoterminowe i boję się po
prostu że w pewnym momencie nie podołam finansowo leczeniu
prywatnemu, zwłaszcza że nie zarabiam kokosów. Ile wy średnio
wydajecie na leczenie prywatne i co jaki czas? Dodam że chodzi mi
głównie o warunki warszawskie. Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • obas13 Re: czy warto się leczyć prywatnie? 07.03.08, 14:03
      Nie będę pisał co jest lepsze ale chciałem jedynie napomnieć, że
      lecząc się publicznie nikt ci nie zagwarantuje, że twój lekarz
      będzie dawał ci skierowanie na fT3 i fT4. Większość nie daje sądząc,
      że wystarczy TSH tak więc fT3 oraz fT4 i tak z reguły trzeba robić
      na własną rękę.

      ...jeśli zaś chodzi o częstotliwość badań to z reguły wystarczy co 3
      miesiące, a jeśli będziesz już miała ustaloną dawkę to nawet co pół
      roku. Nie jest to więc jakiś mega wydatek (na Śląsku komplet
      TSH/fT3/fT4 kosztuje 45zł., a wizyta u endo wraz z USG 40-70zł.)
      • ivy-25 Re: czy warto się leczyć prywatnie? 07.03.08, 16:41
        No to w Warszawie jest troszkę drożej. W przychodni, którą mam "na
        oku" prywatna wizyta kosztuje 80 zl, usg 70, tsh 27, a ft3 i ft4 po
        trzydziesci parę złotych. A jeśli dodatkowo trzeba będzie jeszcze
        jakieś chormony, np. w moim przypadku prolaktyne i nie wiadomo co
        jeszcze... Więc suma sumarum wcale tak mało nie wychodzi. To mnie
        właśnie przeraża trochę. A jak jest ztraktowaniem pacjentów?
        Zauważyliście żeby idą państwowo inaczej was traktowano niż
        zapłacicie i pójdziecie prywatnie? Czy to nie ma większego znaczenia?
        • mary_lu Re: czy warto się leczyć prywatnie? 07.03.08, 19:10
          No to wyglada na to, że w Trójmieście ceny są dokładnie takie, jak w
          Warszawie.

          Przez próby leczenia się na NFZ zaoszczedziłam jakieś 500 złotych,
          ale straciłam wiele miesięcy z życiorysu, nerwów, naużerałam się aby
          wypisano mi konieczne badania (i tak wszystkich nie uzyskałam).
          Przytyłam jak prosię, straciłam połowę włosów.

          Nie warto było wink

          U nas naprawdę dobrzy endo przyjmują tylko prywatnie (jeśli któryś
          ma kilka godzin np. w Akademii Medycznej, to zapisać się na wizytę
          można za pół roku, albo dopiero w przyszłym).

          Trudno, jak zabraknie kasy, to możesz wrócić do państwowej
          przychodni, przecież nikt Ciebie nie wyrzuci. Moim zdaniem poczatek
          leczenia jest najważniejszy. Jak już oswoisz swoją chorobę, to nawet
          kiepski lekarz w przychodni nie wciście Ci ciemnoty.
          • justa_79 do mary_lu 13.03.08, 15:47
            mary_lu napisała:
            > U nas naprawdę dobrzy endo przyjmują tylko prywatnie

            mogłabyś podać jakieś namiary, nazwiska?
        • obas13 Re: czy warto się leczyć prywatnie? 07.03.08, 19:59
          > No to w Warszawie jest troszkę drożej. W przychodni, którą mam "na
          > oku" prywatna wizyta kosztuje 80 zl, usg 70, tsh 27, a ft3 i ft4
          po
          > trzydziesci parę złotych

          ...nie wiem jak jest u innych endo (ja znam tylko trzech) ale u
          dwóch z którymi miałem przyjemność, koszt badania USG był wliczony w
          koszt wizyty (trzeci endo z którym miałem "przyjemność" w ogóle nie
          robił USG);
          nie wyobrazam sobie by za samą wizytę płacić 80zł. i jeszcze osobno
          70zł. za USG :\
          • hashi-tess Re: czy warto się leczyć prywatnie? 07.03.08, 21:12
            Znam z autopsji na śląsku gabinety gdzie
            osobno liczona jest wizyta i osobno usg.

            I wcale nie było rewelacji.
            Wręcz odwrotnie - diagnoza była nietrafiona.
    • krakusia Re: czy warto się leczyć prywatnie? 13.03.08, 21:14
      Ja chodze do świetnego endokrynologa z tytułem doktora i robie to na
      NFZ. Wszystkie badania mam bezpłatnie: USG, hormony a nawet biopsje.
      Wazne to dobry lekarz, a nie gdzie przyjmuje. Ci sami pracuja tu i
      tam. Zadzwon na informację słuzby zdrowia i spytaj, bo wiele
      prywatnych spóldzielni ma umowe z NFZ. Ja jestem z Krakowa, wiec nie
      wiem jaki numer telef w Wawie. Z terminami to jest zawsze tak, ze na
      pierwsza wizyte czeka się dłuzej, ale nastepne już sa tak jaka jest
      potrzeba. Ja bywam u mojego co 3 miesiace, zawsze mam termin na
      godzinę i nigdy nie czekam długo przed gabinetem (max 10 minut).
      Wiec po co przepłacać ?

      Czeka Cie WIELE lat wizyt (a moze i całe zycie), więc warto to
      przemysleć.
      • krakusia Re: czy warto się leczyć prywatnie? 13.03.08, 21:19
        acha, zapomniałam dodac, że nikt Ci tutaj nie powie jak często robi
        się badania. To indywidualna sprawa. Jeśli Ci już ustali dawke leków
        i nie masz guzków USG bedzie pewnie raz w roku.
        • hashi-tess Re: czy warto się leczyć prywatnie? 13.03.08, 22:51
          krakusia napisała:

          > acha, zapomniałam dodac, że nikt Ci tutaj nie powie jak często robi
          > się badania. To indywidualna sprawa. Jeśli Ci już ustali dawke leków
          > i nie masz guzków USG bedzie pewnie raz w roku.


          Ciekawa jestem czy masz problem z tarczycą
          czy jesteś ze służby zdrowia.
          Badania raz na rok!!!!!!!
          To tylko ktoś ze służby zdrowia
          może tak napisać, napewno nie osoba,
          chorująca i taka, kt wie co znaczy być w nie/nadczynności.

          Następny taki Twój post - usunę.

          Przypomnę, że jest to forum dla osób mających problem
          z tarczycą.
          • krakusia Re: czy warto się leczyć prywatnie? 13.03.08, 23:04
            Napisałam ze badanie USG raz na rok jesli nie ma guzków. Po co
            czesciej robic ? To chyba Ty przesadzasz.

            Ja jestem pod kontolą endokrynologa ponad 20 lat.
            • ivy-25 Re: czy warto się leczyć prywatnie? 14.03.08, 00:27
              Dzięki za wszystkie wasze głosy, za i przeciwsmile Przekalkulowałam
              sobie wszystko na spokojnie i doszłam do wniosku, że jednak nie stać
              mnie będzie długookresowo na leczenie prywatne. Może gdyby to była
              tylko tarczyca,a ale sa jeszcze inne problemy hormonalne.. Liczę na
              to, że znajde mimo wszytsko jakiegos dobrego, miłego i z sercem
              lekarza na NFZ. Pozdrawiam
              • hashi-tess Re: czy warto się leczyć prywatnie? 14.03.08, 07:45
                ivy-25 napisała:



                Może gdyby to była
                > tylko tarczyca,a ale sa jeszcze inne problemy hormonalne..

                One są powiązane właśnie z hormonami tarczycy.
                Musisz poszukać takiego endo,
                który popatrzy na Ciebie całościowo.
                Moim zdaniem nie ma różnicy prywatnie
                czy na NFZ.
                Prywatnie są tylko bardziej mili,
                od strony merytorycznej są tacy sami.
                Kierują tylko na większą ilość badań
                bo te ich nie obciążają finansowo.


                Liczę na
                > to, że znajde mimo wszytsko jakiegos dobrego, miłego i z sercem
                > lekarza na NFZ. Pozdrawiam


                I niech się tak stanie.

                A ja proponuję abyś trochę się podszkoliła
                pod kątem pracy tarczycy.
                Im więcej będziesz wiedziała,
                tym szybciej zrozumiesz jej pracę
                i oddziaływanie na inne komórki naszego ciała.
                A co za tym idzie będziesz skuteczniej
                współpracowała z lekarzem i lepiej się czuła.

                Powodzenia
                Tess

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka