25.02.09, 08:33
Witam ponownie,

ostatnio pisałam 3 lata temu. wtedy w obawie przed łykaniem jodu
radioaktywnego teraz z chęcią uzyskania kilku szczegółów o operacji.
napiszcie, w którym szpitalu w łodzi najlepiej się położyć i na jak długo. po
jakim czasie będę mogła wrócić do pracy.

pozdrawiam
marta.
Obserwuj wątek
    • madzik744 Re: operacja 26.02.09, 10:06
      Ja miałam miesiąc temu operację w Koperniku. Tam mają podobno największe
      doświadczenie w Polsce. Faktycznie operują po 7 tarczyc dziennie, więc siłą
      rzeczy doświadczenie być musi. Ja miałam drugą operację i pewne komplikacje, ale
      jeśli jest wszystko dobrze, a w 98% jest - to na oddział idziesz np. w
      poniedziałek, we wtorek zabieg i w piątek do domu. Później miesiąc zwolnienia.
      Może być dłużej, ale to już zależy od skali operacji i samopoczucia itd. Pewnych
      rzeczy nie da się przewidzieć. Jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę szpital Kopernika,
      to znajdziesz stronę, gdzie będzie odnośnik do oddziału chirurgii
      endokrynologicznej i tam dużo informacji. Wcześniej należy ze skierowaniem
      zgłosić się na oddział ( w piątki o 12.00) i wyznaczyć termin.
      • gonzelmo Re: operacja 26.02.09, 11:35
        dzięki za informację. moja operacja będzie pierwszą i ostatnią bo od razu chcą
        wyciąć mi całą tarczycę. o jakich innych komplikacjach myślisz? czytałam o
        stracie głosu na jakiś czas. a co innego może się przydarzyć? jak długo trwa
        operacja?

        marta
        • mamawaw Re: operacja 26.02.09, 20:36
          gonzelmo przede wszystkim odrzuć czarny scenariusz!!!
          choć wiem trudne to bardzosad

          ja jestem po operacji 3 lata/lekarze zdecydowali sie zostawić mi 1/4 tarczycy,na
          stale przyjmuje letrox.

          Pytasz o komplikacje/wiem ze czasami może to byc chwilowa utrata głosu,o reszcie
          nawet nie chciałam wiedzieć...

          poszłam na żywioł,operacja trwała kilka godzin-chyba 3, potem leżysz na sali
          pooperacyjnej, następnie przenoszą cie na normalna salę.
          ja leżałam w sumie 4 dni.Szwy były rozpuszczalne.
          kilka tygodni po operacji zaczęłam stosować maści przeciw bliznom.

          powodzeniasmile
    • regina_madre Re: operacja 26.02.09, 21:00
      ja mialam operacje pol roku temu. w momencie pojscia do szpitala zero stresu,
      tak jakby wszytsko sie dzialo obok mnie. w poniedzialek bylam przyjeta, we
      wtorek rano dali glupiego jasia, zakrecilam sie lekko, prebralam w zielony
      uniform...i juz niewiele pamietam...jazde na blok tylko, rodzicow ktorzy mi
      machali, a potem jak nogi mi zwisaly ze stolu operacyjnego, co wzbudzilo troche
      zamieszaniabig_grin troche za dluga bylambig_grin potem zamiast wdychac to z maseczki, ktora
      mialam nalozona na twarz patrzylam co anestezjolog mi wstrzykuje w wenflon. az
      mi zwrocil uwage: miala pani oddychac! wzielam 2 glebsze oddechy i potem
      ocknelam sie juz na kilka sekund po erpacji, a pozniej juz na erce.
      splam chyba do 13 (operacja byla o 8), ok 15 musialam do wc, pielegniarki
      upieraly sie przy basenie, ale stwierdzilam ze to nie dla mnie, no i mnie
      ubraly(bo wciaz bylam w uniformie) i wstalam. zakrecilo mi sie w glowie, ale
      dalam rade, trasa 30 metrow(do lazienki i spowrotem) wymeczyla mnie strasznie.
      balam sie wymiotowania po narkozie,ale wszystko bylo na dobrej drodze ze nie
      bede. do czasu az troche zaczelam kaslac no i polecial paw. jednorazowo. noc
      spedzilam na erce.ok 12 nastepnego dnia przeniesli mnie na moja sale. po obu
      koncach szwow mialam dreny zakonczone buteleczkami, ktore odsaczaly plyn z rany.
      i nie moglam za bardzo przelykac(przez intubacje-gardlo bolalo jak przy
      anginie). pierwszym posilkiem byla jakas kaszka bez smaku, a potem jogurt
      przywieziony przez tate.
      polecam na ten 'wypoczynek' wziac sobie duzo do czytania. ja przeczytalam 2
      ksiazki 400 stronicowe + 10 gazet oraz niezliczona ilosc krzyzowek. niby tylko
      tydzien.... przetrzymali mnie prze weekend poniewaz mialam zanizony wapn.
      (mialam usuwana cala tarczyce poniewz oba platy byly maksymalnie zajete przez
      guzy). po 3 dniach wyjeli dreny i zalozyli opatrunek.

      aktualnie przyjmuje euthyrox 150, tsh wynosi 1,75.
      z racji tego iz calosc byla wycinana, mam porazona strune glosowa. przebylam juz
      rehabilitacje, ale niewiele pomoglo. ale moze jeszcze za ktorki czas uplynal.

      operacji nie ma sie co bac.

      przepraszam ze tak chaotycznie,ale to bylo pierwsze moje doswiadczenie na taka
      skale ze szpitalem big_grin
    • es_ka1 Re: operacja 02.03.09, 12:44
      Witam,
      Jestem świeżo po operacji, którą miałam 14 stycznia.Wycięty lewy
      płat i większość prawego. Operacja trwała 3 godziny, po dwóch dniach
      wypuścili mnie do domu (łączeni przebywałam w szpitalu 5 dni).
      Miesiąc na L4, chociaż już po 2 tygodniach od operacji czułam się na
      siłach by wrócić do pracy. Miałam to szczęście że nie było żadnych
      komplikacji i rana goiła się rewelacyjnie. Nie straciłam głosu. Rana
      pobolewała przez tydzień. Po tygodniu ściągnęli szwy. Po około 30
      dniach od operacji zaczęłam smarować ranę Contractubexem. Obecnie
      mam lekko zaczerwienioną bliznę, która staje się coraz bardziej
      bledsza. Czasami tylko pobolewa gdzieś tam w środku, ale coraz mniej
      i rzadziej. Ogólnie nie żałuję, że się zdecydowałam na operację,
      ponieważ zdecydowanie lepiej się czuję po operacji niż przed - włosy
      nie wypadują, cera sie poprawiła, lepiej mi się oddycha (w moim
      przypadku guz był tak duży że naciskał na tchawicę), lepiej śpi itp.
      Życzę równie pomyślnego przebiegu operacji. Trzeba wierzyć że
      wszystko będzie ok.
      Pozdrawiam
      es_ka1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka