mycha_82
09.01.10, 14:27
Proszę o interpretację wyników i pomoc, bo już nie daje rady, ciągle źle się
czuję nie mam już siły udowadniać wszystkim naokoło,że nie jestem wielbłądem.
Lekarze olewają moje wyniki, rodzice sądzą że wymyślam,że lekarze wiedza
lepiej a ja sobie coś tylko wynajduję i powinnam zebrać się w sobie, że jestem
leniwa itp.....
Wszystko zaczęło się już pare lat temu,jak byłam w szkole sredniej, nagle
zaczęłam gorzej sie czuc(tak bez energii), zaczęłam miec kłopoty z
nauką/pamiecia i wszyscy mówili mi, że to moja wina, że sie nie ucze a ja
siedziałam jak duren nad ksiązkami tylko nie mogłam sie skupic i nic
zapamietac i tak to sie ciagneło, potem były jeszcze wieksze kłopoty na
studiach, az w końcu trafiłam do psychiatry ktory mnie wysłał na badania
Oto pierwsze wyniki
styczeń 2008
Tsh 9.07(0.27-4.2)
FT4 14.97(12-22)
Ft3 5.26(3.1-6.8)
Atpo 1564.3<12
Atg 383<34
Lekarz stwierdzil , ze ft3 i 4 sa w normie wiec nie ma sie co martwic i
zostalam odeslana z kwitkiem i tak sobie przechodziłam 1,5 roku
kolejne badania maj 2009
Ft4 1,25(0.93-1.7)=41,5%
Ft3 5,38(3.1-6.8)=61.6%
Ferrytyna 8.47(13-150)
B12 470.20(197-866)
Tu inny lekarz przepisał eutyrox na poczatku 50 pozniej 75, ferrytyna i B12
zostały olane
wrzesień 2009-badanie przy dawce 75-oczywiscie w dzien badania nie wzielam
Tsh 0, 021(0,27-4,2)
Ft4 20,77(12-22)=87,7%
Ft3 4,93(3,1-6,8)=49,4%
Najnowesze wyniki styczen 2010
Tsh 0,093(0,27-4,2)
Ft4 23,26(12-22)=112,6%
ft3 6,61(3,1-6,8)=94,8%
ferrytyna 8,95(13-150)
B12 6,61(3,1-6,8)
Powinno byc dobrze bo hormony procentowo sa wysokie ale cos sie dzieje zlego
trzesa mi sie rece(wlaściwie to cala rozdygotana jestem), nie jestem w stanie
skupic wzroku,mysli, mam napady paniki i mam wrazenie ze serce mi nierowno
bije,zemdlalam nawet raz. W poniedzialek mam wizyte u lekarza i co ja mam
powiedziec, zeby w koncu ktos mi uwierzyl, nikt nie przelicza na procenty ,
kazdy patrzy tylko czy w normie.
Co ja mam robic? , zaczynam powoli wierzyc , ze jestem wariatka, bo nawet
pomimo brania eutyroxu nie poprawilo sie moje samopoczucie-no moze troche
wrzesien, pazdziernik bylo lepiej a teraz od nowa jest zle. Nie mam depresji,
ani mysli samobojczych ani nic takiego-chce zyc , ale ostani raz to w
podstawowce czulam sie dobrze i wtedy tez mialam dobra pamiec.
Przepraszam za brak polskich znakow -poprawie sie jak przestana mi tak rece
latac, bo teraz napisanie tego tekstu to mi z godzine zajelo