12.08.11, 21:39
Pierwszy raz w życiu zrobiłam to badania na własną rękę. Zdążyłam urodzić dziecko kilka miesięcy temu. i nikt nie wpadł na pomysł, żeby to zbadać.
Wiem, że wynik mega ale coś więcej ktoś może napisać, poza tym, żebym poszła do lekarza (wizyta za 5 dni)
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: TSH- 37 12.08.11, 22:05
      nie sprecyzowałaś co chciałabyś wiedzieć,
      ale mogę Ci napisać, że dalsza diagnostyka to:
      badanie z krwi:
      FT4
      FT3
      p/ciała TPO i TG
      oraz usg tarczycy.
      Rozumiem, że śmigałaś do różnych medyków z powodu
      złego samopoczucia i żaden z nich nie pochylił się
      nad Twoim problemem.
      • od.czasu.do.czasu Re: TSH- 37 12.08.11, 22:07
        Nie, nigdzie nie śmigałam. Po prostu pomyślałam że zrobię sobie bo nigdy nie robiłam.
        A moja przyjaciółka co miesiąc robi i mnie to tak zastanowiło dlaczego ja nie i zdecydowała się zrobić.
        Teraz jeszcze okazuje się że mnie chyba okradli w biały dzień bo zapłaciłam 27zł.
        • hashi-tess Re: TSH- 37 12.08.11, 22:29
          czy to oznacza, że nie masz objawów niedoczynności?
          Trochę nie chce mi się wierzyć.
          • od.czasu.do.czasu Re: TSH- 37 13.08.11, 09:33
            A jakie są objawy?
          • djpa Re: TSH- 37 13.08.11, 11:10
            Teresko,
            Mi około pół roku po ciąży wyszło TSH ponad 75 i też nie miałam objawów niedoczynności gdy odbierałam wynik. Dopiero stopniowo po tygodniu, dwóch, trzech poczułam się adekwatnie do wyniku.

            Moim zdaniem zarówno u autorki wątku jak i u mnie, w momencie badania, niedoczynność była dość "świeża" i poprzedzona fazą lekkiej nadczynności tarczycy (poporodowe zapalenie). Myślę, że działały jeszcze hormony w tkankach. Czy Twoje zdanie jest podobne?

            Autorko wątku, najszybciej jak się da powinnaś zrobić badania o których pisała Ci Hashi-Tess dostać tyroksynę (np. Euthyrox). Ponieważ Twoja niedoczynność jest duża, ale krótkotrwała, moim zdaniem można spróbować od razu większej dawki, chyba co najmniej 50-75. W podobnej do Twojej sytuacji od razu zaczęłam brać E62,5, ale mogłabym spokojnie brać więcej, bez żadnych negatywnych objawów nadczynności.

            Im szybciej i lepiej zaczniesz teraz leczenie, tym szybciej wyjdziesz z dołka. Mi głównie dokuczała depresja, zmęczenie, zniechęcenie, zupełny brak apetytu, zero trawienia, niesamowicie sucha skóra, zaparcia, mega senność. Myślę, że gdybym dostała większą dawkę tyroksyny, dało by się tego choć częściowo uniknąć. No, ale mądra djpa po szkodzie wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka