Dodaj do ulubionych

Utracony euthyrox - co robić?

08.03.13, 12:53
Hej, mam pytanie, może ktoś z Was był w podobnej sytuacji.

W dużym skrócie: zostałam okradziona z torebki, w której, prócz innych cennych rzeczy, znajdowało się moje opakowanie euthyroxu. Chcąc szybko wznowić przyjmowanie leku, poszłam do przychodni, w której zdiagnozowano u mnie wcześniej Hashimoto. Mój lekarz miał przyjmować dopiero następnego dnia, więc poprosiłam innego, aby wypisał mi receptę - sądziłam, że wystarczy, jeśli sprawdzi moje wyniki badań i zalecenia lekarza w karcie. Niestety, uznał, że to niemożliwe, zdecydował się przeprowadzić wywiad, zakwestionował diagnozę pierwszego lekarza i zamiast leków wypisał skierowanie na ponowne badanie krwi. uncertain

Podczas wizyty u właściwego lekarza w dniu dzisiejszym dowiedziałam się, że chociaż nie zgadza się z tamtym (który notabene nie zna się ni w ząb na leczeniu Hashimoto) i wypisałby mi nową receptę od ręki, to teraz ma związane ręce, bo skoro w dokumentacji dla NFZ jest wpisane ponowne badanie krwi, to teraz trzeba poczekać na wyniki.

Z racji weekendu, dostanę receptę dopiero we wtorek, i to przy dobrych wiatrach. Tymczasem, spada mi już poziom hormonów i pogrążam się z powrotem w tym charakterystycznym otępieniu umysłowym i złym samopoczuciu. sad Nie mogę się pogodzić z tym, że przez czyjąś bezmyślność i ślepą biurokrację teraz przez następne parę dni będę zawalać codzienne sprawy i chować się w domu przed znajomymi. sad Dlatego zastanawiam się nad jakimś alternatywnym wyjściem z tej sytuacji. Może ktoś z Was kiedyś miał podobny problem i może podsunąć mi jakieś rozwiązanie?

Z góry dziękuję za wszelką pomoc!

Obserwuj wątek
    • nebiru Re: Utracony euthyrox - co robić? 08.03.13, 13:20
      Pochodź po aptekach i pobłagaj o 25. Wexmiesz tyle ile Ci trzeba i po sprawie. Mnie keidyś 25 wydano bez problemów. Teraz zmądrzałam i zawsze mam w domu spory zapas. Biore recepty od każdego lekarza wink) I od endo i od internisty i gdzie tylko idę. Mam paiper o tym ile mam brać od endo i w razie czego pokazuję.
      • vari_ann Re: Utracony euthyrox - co robić? 08.03.13, 15:02
        Rany, nie wierzę to, ale się udało!!! I to w pierwszej aptece z brzegu - tej, w której wcześniej realizowałam receptę. Nie dość, że mnie wysłuchano, to jeszcze okazano elementarną empatię i bez problemów wydano mi lek "na kredyt" - w sensie zapłaciłam pełną, nierefundowaną cenę i jak będę miała receptę, mam przyjść ją pokazać i wtedy oddadzą mi różnicę. smile To akurat pikuś, bo pełna cena niewiele się nawet różniła od normalnej.

        Dziękuję, nebiru! Nigdy bym sama nie wpadła na to, żeby pójść do apteki, bo wydawało mi się, że skoro mój własny lekarz ma moje samopoczucie gdzieś, to aptekarz tym bardziej. Tak więc uratowałaś mi życie! smile I to nie tylko w przenośni - już dzisiaj czułam się tak źle, że poodwoływałam wszystkie spotkania i nie byłam w stanie się skupić na niczym, po prostu leżałam i wegetowałam. Perspektywa spędzenia następnych paru dni w ten sposób, a potem czekania przez kolejne dni na efekty leku, była naprawdę dołująca.

        To zabawne, bo prawdopodobnie przez ostatnie parę lat zmagałam się z tymi objawami nieświadomie i jakoś żyłam. Ale w momencie, jak poczuje się poprawę, chociaż chwilową, ponowny "zjazd" odczuwa się dużo boleśniej...

        Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam serdecznie! smile




        • nebiru Re: Utracony euthyrox - co robić? 08.03.13, 17:04
          Takie rozwiązania sa najprostsze. pamietam jak ja cięzko na nie wpadałam gdy byłam na dnie. Niestety mózg wtedy strasznie wolno i "pod górę" mysli. Jesli chodzi o farmaceuttów to oni czasami rozsadniej mysla od lekarzy a jesli znaja człowieka lub "nie znają" to nie boja się zaryzykowac bo widza że nie lekoman wink.
          Ja tak czasami chodzilam żebrac lek na serce concor cor, bo przy mojej sklerozie często dochodziłam do pustego pudełka np w p[iątek po południu i do lekarza cięzko się było dopstać tak "na gwałt".
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka