Witam

Lecze sie na nadczynnosc tarczycy od roku ,po miesiacu leczenia wszystko wróciło do normy ,pani endokrynolog zmniejszyła dawke leku thyrozol do 5 mg,po kolejnych 3 miesiacach zrobiła mi sie niedoczynnosc tsh 6.02 ,niestety musiałem wyjechac za granice i leki brałem w różnych dawkach tzn kombinowałem .Od stycznia tego roku zacząłem sie bardzo źle czuć stany depresyjne ,lęki ,brak apetytu ,sucha skóra , uczucie zimna ,brak potliwości ,chwiejność emocjonalna,brak energii na cokolwiek ,osłabienie mięśniowe , w sumie utrata mięśni a przybrałem na tłuszczu ,ogólnie brak napędu do życia,bóle stawów. Zadzwonilem do pani endokrynolog ,powiedziala zeby brać stałą dawke 2.5mg i zrobic badania za 2 miesiace .
A to są wyniki przed stałą dawka;
08/03/2013
tsh 3.05 norma [0.27-4.2]
ft3-2.86 norma [2-4.4]
ft4-1.28 norma [0.93-1.7]
i po 2.5mg codziennie:
22/04/2013
tsh 3.86 norma [0.27-4.2]
ft3-3.03 norma [2-4.4]
ft4-1.21 norma [0.93-1.7]
Po tych wynikach wybrałem sie znowu do pani endokrynolog która powiedziala zeby zmniejszyc dawke do 2.5 mg 3 razy w tyg a problemy z głową to nie od tarczycy tylko moze od pogody bo zima była długa i mam depresje;/Dodam ze wczesniej mialem wrecz jadłowstręt i nie mogłem spac ,przy stałych dawkach poprawiło sie ze spaniem do tego stopnia ze chodze ciągle ospały i senny , zacząłem sie znowu pocić i tyle z poprawy reszta objawów sie utrzymuje;/ mam 25 lat z góry dziekuje za pomoc

pozdr