Dodaj do ulubionych

Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci!

22.07.13, 21:52
Dziewczyny pochwalcie się swoimi skarbami.
Tyle razy czytam komentarze przerażonych dziewczyn wpadajacych na to forum, którym jakis "wybitnie inteligentny i dokształcony " lekarz powiedział że hashimoto uczyni je wkrótce bezpłodnymi, że az nie moge tego czytać. Dajcie tym dziewczynom wiare że hashimotki moga normalnie rodzić dzieci i to zdrowe dzieci.
Ispiracja dla mnie jest devlyn i jej bliźniaczki, których narodziny przeoczyłam. Gratulacje dla tej szczęśliwej trójki oraz dla pozostałych dzielnych hashimotkowych mam, które zrealizowały swoje marzenia. Oby takich szczęsliwych rodzin było jak najwiecej.
Obserwuj wątek
    • chrosciel1 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 22.07.13, 23:45
      Zgłaszam się smile
      córkę urodziłam w 2008 r, Hashimoto wykryto u mnie bezpośrednio przed tą ciążą, więc początki obu nie byly latwe. Bralam Euthyrox od poczatku ciazy, mimo ze wyniki zawsze mialam w normie. Urodzilam sliczna , zdrowa coreczke, ktora ma juz 4,5 r i jest bystra i madra dziewczynka. Jej tarczyca obecnie zdrowa smile
      W 2011 r zaszlam w kolejna ciaze, bez wiekszego problemu i dlugich staran (co niestety mialo miejsce przed pierwsza ciaza), Euthyroxu nigdy nie odstawialam wiec i ta ciaza byla na hormonach. Urodzilam zdrowego i slicznego chlopca, niedlugo konczy 2 lata.
      Przyszle Mamusie Hashimotki - NIE ZAMARTWIAJCIE SIE - naprawde mozemy miec zdrowe dzieci i uwazam ze nie jestem jedyna ktora ma to szczescie smile pozdrawiam i zycze samych POZYTYWNYCH mysli smile
      PS w obu ciazach mialam jeszcze cholestaze ciezarnych - to tez nie wyklucza zdrowiutkich dzieci wink
      • neluta Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 11:17
        Może to nie będzie tak do końca optymistyczny wpis, bo nie obyło sie bez przeszkód ale BYŁO WARTO. Mam córeczkę z grudnia 2010 - wcześniak, ale była duża bo 57 cm i 3,200 wagi, 9 punktów. Ciąża planowana, udało się za pierwszym podejściem, przed ciążą rok leczenia niedoczynności hormony stale pięknie wyrównane (60-70%), tsh przed poczęciem 1,2 więc też idealne. Nie obeszło się jednak bez powikłań, m.in również cholestaza w 30tyg, nie powiem też że urodziła się zdrowa bo miała niewydolność krążenia i miałam przez to cc w 34 tyg. była też na lekach nasercowych przez rok. Hormony w ciąży mi oszalały lekarze nie wiedzieli co ze mną robić, nie będę się wdawać w szczegóły ale to był jakiś koszmar. Obecnie córeczka ma serduszko ok, jesteśmy pod kontrolą dobrego kardiologa, tarczyca również ok, "mała" rośnie jak nie wiem bo ma już 2,5 lat i aż 103 cm wzrostu jest bardzo energiczna wszędzie włazi i straszna z niej mądrala smile Bardzo chciałabym się postarać dla niej o rodzeństwo, jednak jak pomyślę o tym że historia z moimi hormonami w ciąży może się powtórzyć to słabo mi się robi. Może ten wątek z Waszymi pozytywnymi historiami doda również mi otuchy i odwagi smile ?
        • nebiru Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 16:23
          Cóż problemy z ciążą czy zdrowiem dzieci zdarzają sie nawet u na 100% zdrowych kobiet. Przecież nikt nie wie czy dziecko urodzi się zdrowe, ba nawet u dzieci które przy porodzie miały 10 po jakims czasie moga pojawic sie choroby do tego czasu w nich zahibernowane lub nierozpoznane.
          Głowa do góry.
          • neluta Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 21.08.13, 09:41
            Teraz u małej zaobserwowano zaburzenia ze spektrum autyzmu, podejrzenie zespołu Aspergera sad
            • hashi-tess Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 21.08.13, 10:00
              neluta napisała:

              > Teraz u małej zaobserwowano zaburzenia ze spektrum autyzmu, podejrzenie zespołu
              > Aspergera sad

              ja nie jestem lekarzem, ale w/g info, które wyczytałam na
              stronach medycznych córeczka może mieć braki wit. D3.

              Czy oznaczałaś u siebie i córeczki tę witaminę?

              Czy badałaś dziecko pod kątem niedoczynności tarczycy?
              • neluta Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 21.08.13, 10:16
                Tarczyca badana kilka razy i jest ok, córka była inna, specyficzna, ma specyficzne zainteresowania, różniła się od innych dzieci już od urodzenia. Nie wiem czy to może związek z brakiem wit D? Jako maleństwo przyjmowała wit D do roku. Spróbujemy sprawdzić czy teraz ma niedobór, dzięki za sugestę tess. Ja mam poniżej normy, będę uzupełniać.
                • hashi-tess Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 21.08.13, 12:11
                  To ja czekam na wyniki córeczki, mogę?
                  • neluta Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 21.08.13, 12:20
                    Ok nie ma sprawy smile zrobię na pewno i również powtórzę tarczycowe - ale muszę troszkę odczekać bo miała pobieraną krew ze 2-3 tyg temu i straszą ma traumę, pani nie umiała pobrać krwi kuła ją kilka razy i wierciła igłą, masakra. A teraz musimy zadbać o komfort psychiczny, czekają nas testy psychologiczne od pn, no i zaczynamy przedszkole. Powiedz Tess a jak z ferrytyną u dzieci, orientujesz się może? Bo miała około 20% ale morfologię ma super, dużo hemoglobiny ( w górnej granicy normy) pediatra powiedział że jest ok. Sprawdzałam ferrytynę bo przy nietolerancji fruktozy obawiałam się niedoboru. Wykluczyłam tez (uff) celiakię jak zobaczyłam tą ferrytynę.
                    • hashi-tess Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 21.08.13, 15:41
                      bardzo piękny poziom hemoglobiny z reguły jest przy niedoborach
                      ferrytyny. Dlaczego? Bo ferrytyna to magazyn żelaza w tkankach.
                      Organizm kiedy nie otrzymuje odpowiedniej ilości Fe zużywa
                      na bieżące potrzeby dostarczane żelazo i nie odkłada nic do magazynu.
                      Stąd w badaniach żelazo i morfologia są cudne. Gorzej z ferrytyną.

                      TU masz info n/t wit. D3 i jej braków.
                      Niektórzy endo tę witaminę nazywają prohormonem lub nawet hormonem.


                      Zdrowe osoby powinny uzupełnić poziom odpowiednimi dawkami witaminy D lub promieniowaniem ultrafioletowym B (UVB), żeby osiągnąć naturalny poziom 25(OH)D (40-70 ng/mL) przez cały rok, niezależnie od tego czy są to dzieci, kobiety ciężarne, karmiące, młode zdrowe jednostki, czy osoby starsze. informacja:
                      www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
                      • megi_78 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 28.08.13, 20:22
                        vit d powstaje na wspótek fotosyntezy, wystarczy czasem na słońce wyjść, przy powaznych niedoczynnościach sprawdza sie ją co jakiś czas. Ja przyjmuje teraz euthyrox 175/182,5 mikrogram (naprzemian) tsh 1,1, wit d w normie . prolaktyna 60
                        • hashi-tess Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 28.08.13, 21:07
                          megi_78 napisała:

                          > vit d powstaje na wspótek fotosyntezy, wystarczy czasem na słońce wyjść, przy p
                          > owaznych niedoczynnościach sprawdza sie ją co jakiś czas.

                          tak to prawda. Pod warunkiem, że dana osoba jest zdrowa.
                          Niestety my hashimotki często mamy braki tej wit., którą bardzo
                          trudno uzupełnić przez suplementację.


                          Ja przyjmuje teraz eu
                          > thyrox 175/182,5 mikrogram (naprzemian) tsh 1,1, wit d w normie . prolaktyna 60

                          Ja przy tak wysokim TSH umierałabym z objawów niedoczynności.
                          Nie piszesz nic o poziomach hormonów FT4 i FT3.
                          Patrząc na poziom TSH mogę podejrzewać, że masz problemy z konwersją T4 w T3.

                          Nie rozumiem takiej suplementacji l-tyroksyny.
                          Nie możesz brać jednej dawki?
                          Nigdy się nie pomyliłaś rano?

                          Ja pewnie wspomagałabym się zapiskami,
                          ale po co tyle zachodu.
                          • hashi-tess megi_78, może załóż swój wątek? 28.08.13, 21:08

                          • megi_78 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 28.08.13, 21:14
                            oj bardzo dziwne rzeczy tu piszesz, ja sie lecze od 8 lat, moje ft3 i 4 jest super, takie dawki mam poniewaz przy nizszych mialam prl powyzej 1000, jesli sie orientujesz to tsg i prl sa od siebie zalezne. i zdziwe cie nie wszystkie kobiety z hasimoto sa tak schorowane. czasem mozna sie pomylic ale od tego sa kasetki na leki zeby sie nie pomylic, a ja jestem pielegniARKĄ NA CODZIEŃ ROZKLADAM LEKI. mam tez na codzien mozliwosc konsultacji z endokrynologiem (moim zreszta prowadzacym). Wkurza mnie to że piszecie bezprzerwy jakie to wasze życie jest straszne. ja maialam tsg przesuniete ponaD 10, WALCZE Z OTYLOSCIA. nie skarze sie na kazdym kroku tak jak wy tylko walcze o kazdy dzien by bylo lepiej i walcze o dziecko, a wy u swoich szukacie choroby zamiast dziekowac Bogu że je macie i że śą zdrowe! Chciałabym wam życzyc wiecej optymizmu, i nie życzę tego co ja przechodze od 8 lat. Jestem po nieudanym transferze in vitro i tez bym chciala sie rozczulic nad soba tak jak wy a nie moge.
                            • hashi-tess Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 28.08.13, 22:57
                              megi_78 napisała:

                              > oj bardzo dziwne rzeczy tu piszesz, ja sie lecze od 8 lat, moje ft3 i 4 jest su
                              > per,

                              wiesz zapewne, że nie leczymy wyników tylko samopoczucie.
                              Jeśli się dobrze czujesz to jest ok.

                              takie dawki mam poniewaz przy nizszych mialam prl powyzej 1000, jesli sie
                              > orientujesz to tsg i prl sa od siebie zalezne.

                              czy tsg to TSH?
                              Jeśli tak, to doskonale wiem.
                              dlatego dziwię się, że ciągle oznaczasz prl.
                              Ja wolę wydać kasę na badania hormonów tarczycy.
                              aaaa....... zapomniałam, że służba zdrowia może mieć
                              badania za frico. Wróć to tempo.

                              i zdziwe cie nie wszystkie kobie
                              > ty z hasimoto sa tak schorowane.

                              a ja to gdzieś napisałam?


                              czasem mozna sie pomylic ale od tego sa kasetk
                              > i na leki zeby sie nie pomylic, a ja jestem pielegniARKĄ NA CODZIEŃ ROZKLADAM L
                              > EKI. mam tez na codzien mozliwosc konsultacji z endokrynologiem

                              o, widzisz!
                              Nie wszystkie pracujemy w szpitalach.
                              I proszę nie porównuj "zwykłej szarej" hashimotki,
                              która odbija się od wielu gabinetów lekarskich, ze swoją fantastyczną
                              sytuacją.
                              Nie wiem czy wiesz, że 5 minutowa wizyta u prywatnego endo może kosztować
                              powyżej 200,- zł?, że wizyta u takiego specjalisty w poradni nfz może odbyć się
                              najwcześniej w grudniu 2014r.???????
                              Nie drażnij tych, którzy nie pracują w szpitalu i mają problemy
                              finansowe! A takich na tym forum jest większość.


                              (moim zreszta p
                              > rowadzacym). Wkurza mnie to że piszecie bezprzerwy jakie to wasze życie jest st
                              > raszne. ja maialam tsg przesuniete ponaD 10, WALCZE Z OTYLOSCIA.

                              walcz, walcz.
                              życzę powodzenia.
                              w szpitalu nie ma dietetyka czy też dobrego lekarza pierwszego kontaktu,
                              którzy mogliby ci pomóc?
                              Ja nie pracuję w szpitalu, a mimo to moja waga nie przekracza
                              od ok. 2 lat 55kg przy 164cm. wzrostu. Dodam, że nie korzystałam
                              z pomocy żadnego medyka czy dietetyka.


                              nie skarze sie
                              > na kazdym kroku tak jak wy tylko walcze o kazdy dzien by bylo lepiej

                              ja nie muszę walczyć bo moje samopoczucie jest super.

                              i walcze
                              > o dziecko,

                              mogę tylko współczuć, że żaden endo nie jest Ci wstanie pomóc.
                              Na forum jest wątek o hashimotkach, które urodziły zdrowe dzieci.
                              Może poczytaj?

                              a wy u swoich szukacie choroby zamiast dziekowac Bogu że je macie i
                              > że śą zdrowe!

                              dlaczego tak piszesz?
                              Przyszłaś na forum wczoraj i już wszystkie wątki przeczytałaś???
                              Zazdroszczę umiejętności ekspresowego sposobu czytania.

                              Chciałabym wam życzyc wiecej optymizmu, i nie życzę tego co ja pr
                              > zechodze od 8 lat. Jestem po nieudanym transferze in vitro i tez bym chciala si
                              > e rozczulic nad soba tak jak wy


                              spróbuj, to pomaga.
                              Psycholog pewnie w szpitalu jest dostępny dla pracowników również.

                              > a nie moge.

                              szkoda.
                              nie pytam dlaczego.
                          • megi_78 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 28.08.13, 21:23
                            mysle ze uprawiasz tu czarnowidztwo. Ja znam mnóstwo kobiet z hashimoto, które mają bardzo dobre wyniki, biora stałe dawki, nie maja rozchwianego tsh, ft3 i 4 oraz prolaktyny. czyżby bolało cie to że ktoś wie tyle samo co ty o chorobie? Wiesz czym jest sprzężenie zwrotne prl i tsh? Kobiety w ciąży moga mieć probley z tarczyca pisalam juz o tym, ale po ciazy dzieki kontroli endokrynologicznej dochodza do siebie. Czasy gdy rodziły sie dzieci z kretynizmem juz mineły. No chyba że w czasie ciąży chodzisz do konowala a nie pożądnego ginekologa. Jak juz też pisalam nie mżna wszystkich problemów zrzucac na chorobe. Wit d mozna suplementowac, a najwazniejsze zrobic poziom i kazdy szanujacy sie lekarz endokrynolog co jakis czas zleca odpowiednie badania. chyba ze konowal to nie zleci.
      • detroit5 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 11:18
        Dopisuję się do listy. Dwie ciąże zainicjowane naturalnie, donoszone, bezproblemowe.
        Na stanie mam następujące egzemplarze:
        5 letnia córka - prawdopodobnie po jej urodzeniu zachorowałam na Hashimoto (o tym świadczy obraz usg). Tarczyca córy póki co zdrowa. Ja po samym porodzie szybko dosżłam do siebie i wagowo i kondycyjnie i psychicznie.

        Roczny synek - ciąża już w trakcie choroby (wówczas jeszcze o niej nie wiedziałam, ale zapobiegliwy lekarz ginekolog dał euthyrox przy tsh=3,2 "na wszelki wypadek" - jak się okazało bardzo słusznie). W ciążę zaszłam w drugim cyklu starań. Ciąże znosiłam gorzej niz pierwszą - byłam bardziej zmęczona, senna, ocieżała. Miałam większą anemię. Synek urodził sie o czasie, poród sn, bez problemów. Rozwija się prawidłowo. Po porodzie miał anemię, jednakże mogła ona być spowodowana konfliktem grup głównych krwi przez co miał nasiloną i przedłużoną żółtaczkę, dodatkowo synek w wieku 2 tygodni przechodził ospę (siostra go poczęstowala) - po żółtaczce zw wzgl. na konflikt grup dzieci często się anemizują i powinny mieć suplementowane żelazo profilaktycznie, my nie mieliśmy bo nikt nam o tym nie powiedział - dopiero hematolog, jak już walczyliśmy z anemią od kilku miesięcy). Na dołek odpornosciowy miała tez wpływ ospa przechodzona w bardzo wczesnym wieku, więc jednoznacznie nie można jego problemów powiązać z moją chorobą, ale wykluczyć też nie można, bo Młody ma znowu niedobory żelaza, choć wyniki tarczycowe w granicach normy. TSH, FT3 w środku norm, FT4 w dolnej granicy.
        Jesteśmy przed wizytą u endokrynologa dziecięcego, chcemy jeszcze dla pewnosci zrobić usg tarczycy.
        Póki co synek nie ma żadnych objawów, które na pierwszy rzut oka chorej matki mogłyby wyglądac niepokojąco. Zachowuje się stosownie dla wieku, jest pogodny, wesoły, wszystkie umiejętności zdobywa "książkowo" lub wcześniej.
        Jest niejadkiem jeśli już mam się do czegoś przyczepić wink

        Konkludując: Hashimoto nie musi oznaczać problemów, ani z zajściem w ciażę ani z samym przebiegiem ciąży i porodu, jednakże z uwagi na chorobę matki, nie oszukujmy, się trzeba dzieci monitorować częściej i bardziej wnikliwie niż robią to zdrowi rodzice.

        Osobiście jestem pełna optymizmu jesli chodzi o rodzenie dzieci przez Hashimotki bo sama jestem tego przykładem, ale odkąd wiem o chorobie mam schize na punkcie zdrowia moich dzieci..
    • madzialala19 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 12:09
      Dziewczyny! jakie leki brałyście w czasie ciąż/y? chodzi mi o np. encorton, clexane, acard-wspomagająco, zmniejszające ryzyko odrzucenia zarodka spowodowane choroba autoimmuno?
      • neluta Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 12:16
        Ja żadnych, tylko euthyrox coraz większe dawki a później leki na cholestazę i na uspokojenie serducha.
        • detroit5 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 13:08
          tylko euthyrox - najpierw 25, potem 32,5 na koniec 50
          i witaminy z jodem kazał lekarz brać, ale teraz jak czytam to ten jod jest chyba sporną kwestią jeśli chodzi o ciężarne, bo niecieżarne hashimotki jodu powinny unikać...

      • devilyn Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 21:29
        Nic mi nikt nie przepisywał i nic nie brałam prócz letroxu, żelaza, kwasu foliowego i ciążowych witamin.
        • madzialala19 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 09:44
          Gratulacje!!! Ja tez przegapiłam, ale pamiętałam, że maja przyjść na świat Bliźniaczki smile a to już 4 miesiące zleciały. Czy dobrze pamietam, że brałaś witaminy bez jodu?
          • devilyn Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 20:03
            tak brałam i biorę Elevit.
    • devilyn Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 21:26
      przegapiłaś tongue_out tongue_out tongue_out panienkom leci 5 miesiąc i rozwijają się cudnie, idą pierwsze zęby ... z racji, że to wcześniaki z lekkim opóźnieniem ogarniają chwytanie czy też przekręcanie na boki ale są najukochańsze na świecie.

      To była moja pierwsza ciąża niczym nie wspomagana, a hashi mam od 10 lat..tylko nadal nie wiemy czy są jedno czy dwujajowe (ciąża była jednokosmówkowa dwuowodniowa) bo dohtory mają różne opinie...ale laski są cud miód i orzeszki big_grin big_grin big_grin
      • nebiru Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 23.07.13, 21:36
        No przegapiłam .. ja od roku mam podwyższone przeciwciała i różnie to bywa z moja uwaga i kojarzeniem ...szczegolnie ostatnie pół roku ...Więc niby tu jestem a tak jakbym była nieobecna.
      • neluta Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 10:05
        Dołączam się do gratulacji, nie powiem że nie zazdroszczę zawsze marzyły mi się bliźniaki smile
        W jakim mieście prowadziłaś ciążę (endo) jeśli można wiedzieć?
        • devilyn Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 20:04
          Sama się prowadziłam, bo edno do dupy w szczecinie.
    • asia9915 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 10:38
      Moje Hashi wyszło przypadkiem kiedy robiłam nadgorliwie dużo badań przed zajściem w drugą ciążę. Byłam wtedy już mamą zdrowego syna. Pierwsza ciąża - z zajściem 0 problemów, z donoszeniem 0 problemów. Czułam się fantastycznie, pracowałam niemal do końca. Nie wiem czy już wtedy coś siedziała z moja tarczycą bo chyba jej nie kontrolowałam albo nie pamiętam.

      No ale dowiedziałam się że mam Hashi chcąc mieć drugie dziecko, szczęśliwie nie miałam bladego pojęcia że przy Hashi są jakies kłopoty z ciąża przez co zaszłam za pierwszym podejściem i także bezproblemowo donosiłam. Tu jestem wdzięczna lekarce, która powiedziała, żebym szła i "zaciążyła" i tyle. Jakby mi nagadała o możliwych problemach to może by było gorzej (sugestia itp)? Jedynie dość często zapadałam na zapalenie krtani ale to moja zmora jako choroba zawodowa. Brałam wiec chyba ze 3 razy antybiotyki. Ale też niemal do końca pracowałam i było ok. Co miesiąc kontrolowałam tsh i zajadałam euthyrox - dawka cały czas ta sama, 25 lub 50 - już nie pamiętam.
      Więc zajście, ciąża - 0 problemów.

      Teraz trochę cienia - niestety chyba moja córka odziedziczyła po mnie chorobę (syn jest ok). Przypominam, że urodziła się gdy już chorowałam. Póki co jest pod kontrolą i obserwacją, wyniki hormonów ma dobre, ale jakieś przeciwciała się pojawiły (nie wiem ile bo lekarka w sumie mi niem powiedziała dokładnego wyniku) i na usg lekko coś się zaczyna dziać. Nawet w piątek idę z małą do kontroli.

      Znam też osobiście pewną bardzo znaną osobę, która od lat choruje a niedawno urodziła zdrowe dziecko smile
      Pozdrawiam smile
      • detroit5 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 13:16
        Asia, a w jakim wieku jest twoja córka? Kiedy zaczęłaś ją badać i czy skłoniły cie do tego jakieś niepokojące objawy czy po prostu byłaś zapobiegliwa i na wszelki wypadek robiłaś badania?
        czy wyszło coś w pierwszym badaniu (przeciwciała) czy w kolejnych dopiero? po jakim czasie?

        czy badania robiłas pod okiem pediatry czy endokrynologa dziecięcego?
        • asia9915 Do detroit5 27.07.13, 19:53
          Od razu jak tylko się córka urodziła, dostała przy wypisie ze szpitala zalecenie w poradni endo. Co prawda jest jej pacjentką dopiero od 4 lat - wcześniej były problemy ze wzrostem ale to z innych powodów. W kwietniu 2011 lekarka zaleciła jej euthyrox 25 (połówkę) przy tsh 3,78 (0,35-4,94) . To miało być podanie leku "na chwilę". Ale moja koleżanka też chodziła z synem do tej pani i też dostał euthyrox na chwilę która trwała kilka lat.

          Wynik nie wydawał mi się dramatyczny, postanowiłam skonsultować wynik z innym endo, trafiłam do endo pracującej w szpitalu Prokocimiu (w Krakowie to znany szpital dziecięcy). Zdecydowanie odradziła podanie euthyroxu, później podawała jodit (co drugi dzień, tsh spadło 2,5), a od ponad roku mała nie bierze nic. Ostatni wynik tsh 2,77 (0,3-4). Niestety wyszły anty TPO (jakieś ujemne jak wczoraj je lekarka nazwała). Mała jest zatem pod obserwacją, nie dostaje żadnych leków. Aha, córka w październiku kończy 7 lat.

          • devilyn Re: Do detroit5 27.07.13, 20:43
            Jak to ujemnie anty tpo? to są te przeciwciała czy nie? bo jeśli tak to rzeba zbadać trójcę nie samo tsh.
            • asia9915 Re: Do detroit5 28.07.13, 08:24
              Bada też ft 3 i 4, ale przeciwciała są. Nie wiem co to znaczy "ujemne" - jakoś tak powiedziała. Jak już pisałam, obserwujemy póki co, z czego się cieszę. Mam zaufanie do lekarki, pracuje w najlepszym szpitalu w Krakowie, ma spore doświadcze4nie, z ostrożnością wprowadza hormony. Dzieci podobno na nie rożnie reagują, wiec jak nie ma bezwzględnej konieczności jeszcze, to nie podaje.

              Pozdrawiam, nie wiem czy dam radę odpisywać bo za chwile wyjeżdżam na wakacje i nie wiem jak tam będzie z internetem smile
              • detroit5 Re: Do detroit5 29.07.13, 11:19
                Dzięki Asia za odp.
                ja drżę teraz o moje dzieci. Zbadałam oboje. Nie mają przeciwciał (tzn są poniżej normy), u córy (5 lat) TSH dość niskie, hormony w połowie norm mniej więcej, u syna za to (1 rok) niby wszstko w "normie" ale FT4 ma dokładnie w dolnej granicy normy, czyli może 0,1% i nie wiem czy to już wymaga wizyty u endokrynologa...
                Jest niejadkiem, wyjątkowo szczupły jak na swój wiek, ma bardzo niskie żelazo (poniżej normy) i ferrytynę (dolna granica) i on urodził się jak już byłam chora ale o chorobie nie wiedziałam jeszcze...
              • magduszko Re: Do detroit5 05.08.13, 10:07
                Asiu, jeśli przeciwciała są "ujemne", to znaczy że ich nie ma (lub mieszczą się w granicach normy)!
    • procesor Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 21:20
      nie miałam pojęcia że jestem chora przez wiele lat
      w tym czasie urodziłam dwójkę i jedno straciłam

      przed pierwszą ciążą czułam się dobrze ale teraz wiem że już parę lat wcześniej miałam pierwsze objawy ale nie nasilone, ciąża OK tylko anemia nie do opanowania, dopiero po porodzie Sorbifer postawił mnie na nogi

      druga ciąża - problem z zajściem, coraz gorsze samopoczucie i poronienie w 11 tygodniu, badania wtedy nie pokazały czemu ale ie pamiętam żeby badali mi TSH.... uncertain

      trzecia - bez problemu, wszystko OK tylko kompletnie siły nie miałam, ciągle na zwolnieniu bo nawet spacer z dzieckiem wykańczał tak że po powrocie musiałam się położyć

      w żadnej nie brałam leków na tarczycę bo jak pisałam nie miałam pojęcia o chorobie smile
      tylko witaminy, żelazo - hemofer, nic nie pomagał, kwas foliowy
      dziś wiem też że po urodzeniu pierworodnej - po roku - miałam zaostrzenie choroby, w.in. nagle przybrałam 10 kilo i nic ich nie ruszało (po ciążach chudłam od razu do poprzedniej wagi)
      no ale chorobę wykryłam dopiero gdy silny stres zaostrzył ją gwałtownie, w końcu lekarze musieli potwierdzić moją diagnozę bo oczywiście chodziłam do różnych specjalistów ale żadne nie wpadł na Hashimoto smile

      jak widać bez leczenia i bez świadomości choroby da sie szczęśliwie zostać matką
      mało tego
      ja też jestem córką Hashimotki - zdiagnozowanej na starość z kikucikiem tarczycy smile
      i ona też urodziłaswoje dzieci bez leczenia, hehe
      nadmiar stresu utrudnia zaciążenie więc naprawdę - bez przesady smile
      • matiuszka Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 24.07.13, 22:13
        Ja mam dwójeczkę. Leków nie brałam - nawet na hashi, o którym jeszcze nie wiedziałam. Problemów zasadniczo nie było żadnych, choć przy drugim dziecku musiałam trochę zwolnić (ale to raczej z powodu mojego wieku, rodziłam mając 36 lat).
        Wiele moich zdrowych koleżanek miało różnorodne problemy i z zajściem w ciążę i już w ciąży także - więc ja akurat nie mogę potwierdzić, aby akurat hashi było powodem do zamartwiania się.
    • megi_78 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 14.08.13, 20:20
      Mam hasimoto i hiperprolatynemie. Od 7 lat staramy sie z M o dziecko, bezskutecznie. Wmawiano mi policystyczne jajniki insulinoopornosc i główny powód nadwagę. Na koniec okazało się że to wina zrostów okolojajnikowych i poskręcanych jajowodow choć drożnych. Obecnie jestem po transferze i czekam na nasz cud. Wiem że już na niego pora.
    • megi_78 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 22.08.13, 09:24
      Co żeście się uparły na to że ch. Hasimoto wpływa na stan dziecka! Ważny jest prawidłowy poziom TSH u każdej ciężarnej, jego niedobory lub bardzo duże skoki w czasie ciąży prowadzą faktycznie do wielu powikłań i wad rozwojowych nie tylko fizycznych ale i umysłowych ale nie wolno przesadzać! Ale ja się tu czuję jak w przedszkolu. Mnie zdiagnozowanao gdy zaczeliśmy starać sie o dziecko ok 7-8 lat temu. ale diagnoza poparta została wieloma badaniami. By zajść w zdrową ciąże i urodzic zdrowe dziecko trzeba nie tylko o siebie dbać ale i o poziom TSH miedzy 1 a 2. Trzeba to kontrolowac w ciąży. Wiele problemów z tarczycą wykrywanych jest w trakcie ciązy ale te wyniki o niczym nie mówią bo ciąża zmienia gospodarkę hormonalną w tym TSH! Dlatgo po ciąży trzeba się kontrolować, trzeba zrobić poziom przeciwcial, tsh, ft3, ft4, zrobic usg a czasem biopsję! Nie można na hasimoto zwalać wszystkich problemów swoich dzieci! Faktem jest że jako ch. autoagresywna pojawia się w rodzinach w których już wcześniej wystąpiła jakakolwiek ch. a takim podłożu, ale nie u każdego członka rodziny i nie zawsze hasimoto. Porponuję doszkolić się koleżankom, poczytać i wtedy trolować na forach!
    • megi_78 Re: Hashimotki rodzą dzieci, zdrowe dzieci! 26.08.13, 08:21
      Aha j jeszcze jedno, to ze nie mogę zajsc w ciaze to nie wina hasimoto ale jajników i jajowodow. Mam liczne zrosty okolo jajnikowe, poskręcane i zmienionione pozapalnie ale drożne. Znam wiele kobiet które z ta choroba rodzą zdrowiutenskie dzieci i nic imm nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka