Dodaj do ulubionych

fatalne wyniki mojej córki :(

02.09.13, 13:12
witajcie ponownie - zgodnie z tym, co czytam na forum, potanowiłam działać, i jako, że mam hashi, zrobiłam TSh mojej 9-letniej córce. wynik mnie poraził, bo z tego, co czytam, norma powinna już być zbliżona do normy dorosłej.

wynik - 8.53. /norma labolatorium 0, 25-5.0/. morfologia absolutnie w porządku. młoda jest trochę nerwowa, ale i stresów nie brakuje, wiadomo. jestem przerażona, bo juz pielęgniarka mówiła, że zdecydowanie za długo czekałam z badaniami, a to, że wynik niedobry to już sama wiem.

czy moja córka ma hashi? czy niedoczynność samą w sobie? co to wszystko może oznaczać, jak ją leczyć, na co zwracać uwagę? pytam Was, bo moje doświadczenia z lekarzami są wiadomo jakie, do dziś zresztą dostaję skierowania tylko na samo TSH confused

młoda miała robiony wynik z palca, darła się strasznie - jedyna moja nadzieja, że labek się pomylił, albo stres miał wpływ na wynik. ale niestety, rozum co innego podpowiada.

proszę Was o radę i pomoc.

co robić dalej? jestem umówiona do pediatry dzisiaj na 16, zapewne dostanę skierowanie
Obserwuj wątek
    • wiatro-dmorza Re: fatalne wyniki mojej córki :( 02.09.13, 16:04
      U mojej przyjaciółki hashimotki - córka też ma hashi, u mnie w rodzinie siostry mojej mamy i ja. Tak, że choroba należy do gatunku "rodzinnych".
      Poszukaj w wątku polecanych endo dobrego lekarza endokrynologa dziecięcego i moim zdaniem wizyta u immunologa miałaby sens u dziecka.
      A u pediatry z wynikami byłaś?
      • wiatro-dmorza Re: fatalne wyniki mojej córki :( 02.09.13, 16:06
        Ups - nie doczytałam. Chyba pediatra powinien Cię dalej posterować jeśli sensowny. trzymam kciuki.
        • solaris31 Re: fatalne wyniki mojej córki :( 02.09.13, 22:23
          pediatra dała skierowanie do endo od razu, i natychmiast wypisała skierowanie na podstawowe badania dla mojej drugiej córki. więcej zrobić nie może, bo nawet pełnego panelu nie może zlecić.

          problem w tym, że na wizytę u dziecięcego endo czeka się długo, wezmę więc córę do mojego endo , zrobię prywatnie usg, przeciwciała i pełny panel w innym labku. i będe szukać endo nie u siebie, bo doświadczenia mam jakie mam.

          pediatra była zdziwiona, że córka nie ma żadnych objawów klinicznych - no może poza nerwowością i brakiem koncentracji. mloda jest chuda jak patyk, na nic nie narzeka, na co narzekałam ja. widocznie jest to poczatek choroby - tak mówi pediatra.

          a ja próbuję sobie to wszystko poukładać w glowie i wywalić z głowy fakt, że moje dziecko jest chore niejako przeze mnie sad
          • hashi-tess Re: fatalne wyniki mojej córki :( 02.09.13, 22:38
            solaris31 napisała:


            > a ja próbuję sobie to wszystko poukładać w glowie i wywalić z głowy fakt, że mo
            > je dziecko jest chore niejako przeze mnie sad

            hola, hola.....
            Wiele osób bywających na tym forum ma dzieci.
            Jedne są zdiagnozowane inne będą w przyszłości.
            Czy wszyscy mamy się zamartwiać?

            Wyluzuj, takie jest życie.
            Lepiej wiedzieć niż zaniedbać.
            • solaris31 Re: fatalne wyniki mojej córki :( 02.09.13, 22:51
              ech, wiem, wiem sad ale tez wiadomo, że każdy chce mieć zdrowe dziecko, a nie chore. miałam nadzieję, że los mi dziecko zwyczajnie oszczędzi, chociaż rozum bał się tego wyniku.

              ja się do końca jeszcze nie oswoiłam ze swoim hashi, a dostałam drugie uderzenie - potrzebuję czasu, i kiedyś w głowie mi się to wszystko poukłada. wiem niby dużo, ale wciaż nie ufam lekarzom, i wciąż się uczę, próbując opanować chorobę.

              poryczę sobie i może trochę mi przejdzie. pewnie, że lepiej wiedzieć niż zaniedbać.
              • hashi-tess Re: fatalne wyniki mojej córki :( 02.09.13, 23:06
                solaris31 napisała:

                > ech, wiem, wiem sad ale tez wiadomo, że każdy chce mieć zdrowe dziecko, a nie ch
                > ore.

                zdiagnozowane hashimoto i prawidłowo prowadzone
                nie jest jakąś przeszkodą w prowadzeniu normalnego
                życia.
                Przykładem mogą być:
                Kayah, Pyrek to nazwiska z pierwszych stron gazet,
                a również są hashimotkami.


                miałam nadzieję, że los mi dziecko zwyczajnie oszczędzi, chociaż rozum bał
                > się tego wyniku.

                no cóż, życie nas nie oszczędza.
                Choć uważam, że hashi to nic trudnego do okiełznania.

                >
                > ja się do końca jeszcze nie oswoiłam ze swoim hashi,

                a czy ono zmieniło jakość Twojego życia?
                Ja prowadzę "znormalizowany" tryb życia.
                Oprócz porannej tabletki i częstych badań laboratoryjnych.

                a dostałam drugie uderzeni
                > e - potrzebuję czasu, i kiedyś w głowie mi się to wszystko poukłada.

                poukłada się, ułoży szybciej niż myślisz.


                wiem niby
                > dużo, ale wciaż nie ufam lekarzom,

                i rób tak dalej.
                Uważam, że przy oddaniu samochodu do serwisu muszę
                wiedzieć co ewentualnie w nim niedomaga.
                A moje zdrowie to tylko i wyłącznie jest moje,
                nikogo innego.
                Też wierzyłam białym fartuchom.
                Przeszło mi po 2 latach.
                Teraz chodzę tylko i wyłącznie po recepty na hormon.
                I pilnuję, aby recepta została wypisana poprawnie.
                W końcu płacę składkę zdrowotną.



                i wciąż się uczę, próbując opanować chorobę.
                >

                podejrzewam, że zakupiłaś książkę :jak żyć z hashimoto"
                i często ją studiujesz.
                Nauczyć się hashimoto to naprawdę nic trudnego.

                > poryczę sobie i może trochę mi przejdzie. pewnie, że lepiej wiedzieć niż zan
                > iedbać.

                Płacz oczyszcza.
                W trudnych chwilach też płaczę.
                Przy naszej słabej hashimotkowej psychice to polecany ruch.

                Nie martw się.
                Wszystko będzie dobrze.
                smilesmilesmile

                Pozdrawiam
                • solaris31 Re: fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 10:05
                  słowo klucz- prawidłowo prowadzone . no właśnie - prawidłowo.

                  sama się zastanawiam, czy ja jestem dobrze prowadzona, wolne hormony zawsze robię sama, wciąz nie są dobre, dzisiaj dostałam wynik TSH z przychodni - 2.18 - spada, ale wolno. w maju było 2.40. dawka naprzemienna 50 i 75 - lekarz każe utrzymać. i tak wciaz dostaję sprzeczne komunikaty - lekarz chwalony, dobry, zaangazowany, chorobę rozpoznał od razu - a jednak wiele mi się nie zgadza.

                  i jak tu rąk nie załamywać, skoro nie mam oparcia w lekarzach? to mnie najbardziej przeraża. nie ufam i nie wierzę.

                  książkę oczywiście mam wink pierwsze, co zrobiłam, to kupiłam książkę.

                  jutro robię córce badania w innym labie, dorzucam przeciwciała i zobaczymy, co wyjdzie. pytałam mojego endo, co z córką - kazał natychmiast z nią przyjść.

                  mam też już umówioną wizytę na październik u endo dziecięcego w Lublinie / pal tam licho te 200 km wink /, osoba polecona przez znajomego. po to robię komplet badań teraz, żeby dziecka nie kłuć sto razy. pewnie mój endo da skierowanie na aTPO, bo ja też dostałam- ale trudno, zrobię prywatnie. usg tez muszę zrobić, i z tym kompletem uderzę na Lublina.

                  mam nadzieję, że tok myślenia mam właściwy wink jedyne z czym mam kłopot, to jak lawirowac między dwoma lekarzami?
                  • hashi-tess Re: fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 10:21
                    solaris31 napisała:

                    >
                    > mam nadzieję, że tok myślenia mam właściwy wink jedyne z czym mam kłopot, to jak
                    > lawirowac między dwoma lekarzami?

                    mówić tak jednemu jak i drugiemu - jeśli ciągle musisz do nich chodzić -
                    prawdę ile bierzesz l-tyroksyny. To ułatwi Twoje kontakty z nimi.
                    No i oczywiście o samopoczuciu - nic nie zabarwiając, ani ukrywając.
                    Oczywiście nie możesz wspominać, że chodzisz po porady do kogoś innego.
                    • solaris31 Re: fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 10:53
                      ja teraz chodzę do jednego endo,do którego mam ograniczone zaufanie.

                      chodzi mi raczej o córkę - mój endo jest od dorosłych i chce sie podjąć leczenia, młoda gdzieś na miejscu musi mieć kartotekę na NFZ. do Lublina, do pediatry i endo dziecięcego jadę prywatnie.

                      to, że mam się tajniaczyć i udawać, że nic nie wiem, też już na własnej skórze odkryłam wink w końcu jeden z endo prawie mnie wywalil z gabinetu za jedyne 150 zł smile

                      miejscowa pediatra córek była w szoku, jak jej wczoraj opowiadałam historię diagnozowania mojego hashi przez ostatnie 4 lata wink


                      • hashi-tess Re: fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 11:37
                        solaris31 napisała:

                        > ja teraz chodzę do jednego endo,do którego mam ograniczone zaufanie.

                        i tak trzymać.

                        >
                        > chodzi mi raczej o córkę - mój endo jest od dorosłych i chce sie podjąć leczeni
                        > a, młoda gdzieś na miejscu musi mieć kartotekę na NFZ.

                        w/g mnie to dobry pomysł.
                        Będziesz mogła wszystko kontrolować.

                        do Lublina, do pediatry
                        > i endo dziecięcego jadę prywatnie.

                        nie szkoda Ci kasy?
                        Taka wizyta choćby trwała godzinę na dłuższą metę nic nie wnosi.

                        Może spróbuj wejść na forum
                        forums.about.com/n/pfx/forum.aspx?nav=messages&webtag=ab-thyroid


                        > to, że mam się tajniaczyć i udawać, że nic nie wiem, też już na własnej skórz
                        > e odkryłam wink w końcu jeden z endo prawie mnie wywalil z gabinetu za jedyne 1
                        > 50 zł smile

                        ha,
                        nie wymądrzaj się tylko zadawaj pytania.
                        Medyk będzie zachwycony, że może Cię czegoś nauczyć.
                        Będzie wilk syty i owca cała.
                        smilesmilesmile


                        >
                        > miejscowa pediatra córek była w szoku, jak jej wczoraj opowiadałam historię dia
                        > gnozowania mojego hashi przez ostatnie 4 lata wink
                        >
                        >
                        oni wszyscy są w szoku do czasu kiedy ich to nie dotyczy.
                        Nie mam do nich za grosz zaufania.
                        • solaris31 Re: fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 12:49
                          nie szkoda Ci kasy?
                          > Taka wizyta choćby trwała godzinę na dłuższą metę nic nie wnosi.
                          >

                          nie, nie szkoda - muszę kontrolować tego, któremu nie do końca ufam wink od jakiegoś czasu zawsze kontroluję diagnozy u 2 lekarzy wink

                          nasza pediatra jest ok, naprawdę babka w porządku, prowadzi mi dzieci od urodzenia, nigdy z niczym problemów nie było, ani z badaniami, ani ze skierowaniami, to ona nas skierowała na klinike do Lublina jak młode miały kłopoty migdałowe mówiąc, że tu nie ma komu powierzyć dziecka.

                          podobnie się wyraziła jak chodzi o endo dziecięcego - stwierdziła, że tu / czyli w mym pięknym miescie/ nie poszalejemy za bardzo, i kazała szukać dalej.

                          oczywiście - ślepo nie wierzę i nie ufam, ale też nigdy się nie nacięłam, więc mogę o niej pisać dobrze. jedyne, czym mi podpadła to szczepionka uodparniająca - ale nie podałam.

                          zarejestrowałam młode do swojego endo, pani była mocno zdziwiona, że on chce przyjąć dziecko - no ale to nie jej biznes w końcu. wizyta na cito w piątek. a jutro badania. panel będzie na pewno od ręki, ale reszta badań będzie później.
                          • wiatro-dmorza Re: fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 13:28
                            Trzymaj się i nie rób sobie wyrzutów - moje dzieci odziedziczyły po mnie alergię, i kto wie co jeszcze. Myśląc w ten sposób nikt w dzisiejszych czasach nie powinien mieć dzieci, w każdej rodzinie są jakieś choroby.

                          • eb555 fatalne wyniki mojej córki :( 03.09.13, 17:26
                            Solaris, mogę Ci polecić bardzo dobrego endo w Lublinie. Ja też już byłam u takiego jednego, któremu ledwo tytuły mieszczą się przed nazwiskiem na pieczątce, ale wymyślał mi tyle chorób i ciągle zlecał kolejne badania (oczywiście za własną kasę), że intuicja podpowiadała mi uciekać od niego, gdzie pieprz rośnie.
                            Poszukaj sobie w necie - dr Marek Niewiedzioł. Naprawdę jest świetny.
                            • solaris31 nowe wyniki 04.09.13, 20:27
                              dzięki wink zapewne skorzystam wink

                              mam wyniki z innego labolatorium

                              TSH 3, 60
                              ft3 - 3,64 / 79%/
                              ft4-1.40 / 54%/

                              co sądzicie? przypominam - pierwsze TSH robione w piątek wynik ponad 8, dziecko lat 9.
                              • karolag111 Re: nowe wyniki 06.09.13, 23:39
                                czy teraz badanie też było robione z palca?

                                Skoro sama masz chorobę tarczycy nie lekceważ tego pierwszego wyniku, ale też nie wpadaj w panikę. Po prostu dla własnej spokojności idź do lekarza, on na pewno zleci powtórzenie TSH i odnośnie wyniku sam coś zaleci.

                                Jeśli wyjdzie dobry, pamiętaj jednak, żeby od czasu do czasu przebadać córkę. Nie zaniedbaj tego, zwłaszcza kiedy będzie dojrzewać, stawać się kobietą. U mnie niedoczynność została wykryta przypadkowo i dobrze się stało. Zaczęłam przyjmować leki w bardzo wczesnej fazie i nie miałam tych wszystkich efektów ubocznych.

                                I nie panikuj. Niedoczynność tarczycy to nie jest koniec świata.
                                • solaris31 Re: nowe wyniki 07.09.13, 10:09
                                  tym razem z żyły - i zapewne już więcej nie pozwolę brac krwi na hormony z palca confused

                                  w sumie to ja też wykryłam u córki hashi przypadkiem, badanie zrobiłam profilkatycznie, bo sama mam hashi. młoda nie ma żadnych objawów klincznych, jedyne, co moge łączyć z tarczycą to słabe włosy.

                                  w sumie fakt, lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć.

                                  z podoawaniem leków wstzrymam się do kolejnego badania - chcę je zrobić za jakieś 2-3 tygodnie, z tym pojadę do endo dziecięcego, i ewentualnie zacznę podawać ustaloną dawkę.

                                  do naszego endo mam iść w październiku, ale przesunę wizytę na listopad, i wtedy pójdę już z nowymi wynikami po podaniu tyroksyny.
                  • aania_abc Re: fatalne wyniki mojej córki :( 15.03.18, 19:13
                    Proszę o namiar do endrokrynologa dzieciecego do Lublina
    • solaris31 potwierdzone hashi 06.09.13, 12:46
      byłam u mojego endo z córką, wziąl pod uwagę jednak ten drugi wynik, bo pierwszy mu się w głowie nie chcial zmieścić - mimo to i tak jest za wysoko, córka ma 9 lat i ma hashi, prawdopodobnie w fazie rzutu. ograz usg nie pozostawia wątpliwości, widać za małą tarczycę / ok 4 ml/, i czarne ciapki - czyli zwłóknienia po ataku .

      czekam na wyniki przeciwciał, i myślę, co dalej robić. młoda dostała euthyrox, dawkę 12, 5 codziennie przez 2 miesiące. wizytę w Lublinie mam dopiero 19 października.

      co robić? podawać, i z nowymi wynikami jechać do endo dziecięcego, czy wstrzymać się z lekami i czekać na opinię endo dziecięcego?
    • solaris31 pw/ciała 12.09.13, 12:35
      przyszły wyniki przeciwciał - jest w normie, poniżej 1. aTG tez ok.

      przestaję cokolwiek rozumieć, endo w usg widział obraz typowy dla hashi, ale mówił, że jego zdaniem jesteśmy w fazie rzutu choroby, bo blizn jest mało. a rzutu w wynikach nie widać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka