Dodaj do ulubionych

Nowa hashimotka

09.04.14, 16:13
Witam wszystkie forumowiczki. Dziś dowiedziałam się, że mam chorobę Hashimoto. Z jednej strony się przeraziłam, ale z drugiej jestem zadowolona, że w końcu znam przyczynę mojego słabego samopoczucia. Najbardziej martwią mnie moje stany depresyjne. Mam 2 wspaniałych-zdrowych dzieciaków, fajnego ( i wyrozumiałego!) męża, niczego nam nie brakuje, a ja ciągle czuję smutek i niepokój. Nienawidzę siebie za to, najbardziej szkoda mi moich dzieci, które muszą oglądać swoją prmanentnie pochmurną matkę.Ostatnio mój synek zapytał mnie, czy ja na pewno jestem szczęśliwa, żę mam dzieci sad Wieczorami, jak dzieciaki już śpią , dochodzą jeszcze potworne wyrzuty sumienia, które tylko pogłębiają depresję. Mam straszną schizę, że zmarnuje im dziciństwo, że będą tylko pamiętać wiecznie niezadowoloną matkę sad
Poza depresją mam jeszcze oczywiście uczucie wiecznego zmęczenia i zaniki pamięci ( może to za dużo powiedziane, ale coraz częściej zdarza mi się zapominać słów)
Poczytałam o chorobie w necie i trochę się załamałam. Myślałm , że lekarz przepisze mi tabletki i wszystkie problemy znikną. Wiele kobiet pisze, że przytyło po 10 nawet 20 kg! Że objawy nie znikają?Czy to znaczy, że samo przyjmowanie hormonu nie pomaga? Czy do końca
życia będę się zmagać z tymi objawami?
Czytając forum wywnioskowałam, że ciężko jest o dobrego specjalistę. Weszłam w wątek polecanych endokrynologów, nie znalazłam prof Radowickiego z Warszawy, a to podobno jeden z najlepszych specjalistów w Polsce? Jestem do niego zapisana, czy ktoś u niego bywa? możecie go polecić?
Cały dzień szukam dobrych informacji o Hashimoto, powiedzcie, że będzie dobrze......
Obserwuj wątek
    • hashitess Re: Nowa hashimotka 09.04.14, 22:39
      mzieli napisała:

      > Poczytałam o chorobie w necie i trochę się załamałam. Myślałm , że lekarz prze
      > pisze mi tabletki i wszystkie problemy znikną.

      znam osobiście takie osoby.
      znam też takie, którym jedna tabletka nie wystarcza.


      Wiele kobiet pisze, że przytyło
      > po 10 nawet 20 kg! Że objawy nie znikają?Czy to znaczy, że samo przyjmowanie ho
      > rmonu nie pomaga? Czy do końca
      > życia będę się zmagać z tymi objawami?


      no wiesz, trudno w wieku np. 60 lat życia byc zupełnie
      zdrowym. Z reguły coś człowiekowi dolega bez względu czy jest
      się chorym na hashimoto.

      > Czytając forum wywnioskowałam, że ciężko jest o dobrego specjalistę. Weszłam w
      > wątek polecanych endokrynologów, nie znalazłam prof Radowickiego z Warszawy, a
      > to podobno jeden z najlepszych specjalistów w Polsce? Jestem do niego zapisana
      > , czy ktoś u niego bywa? możecie go polecić?


      nie znam i nie słyszałam


      > Cały dzień szukam dobrych informacji o Hashimoto, powiedzcie, że będzie dobrze.
      > .....
      pewnie, że będzie.
    • pies_z_laki_2 Re: Nowa hashimotka 12.04.14, 03:48
      Witaj na pokładzie smile

      Tak. będzie dobrze! A twoje kiepskie samopoczucie wynika zapewne z kiepskiego poziomu hormonów i być może niedoborów wit. B12 i żelaza (badamy ferrytynę), bo to częste podłoże niby - depresji. Niby, bo leki p.depresyjne na to nie działają, a uzupełnianie niedoborów i owszem.

      Nie, nie znam prof, ale z tego, co piszą dziewczyny, wizyty u najdroższych, najstarszych, najbardziej utytułowanych endo przynoszą głównie niezadowolenie... za drogo, za krótko, lekceważąco, no i w ogóle nie tak, jak tego oczekiwały...
      Ale każda z nas miała swoją drogę do dobrego samopoczucia, może tobie akurat potrzebny jest profesor smile
      Ja po wielu rozczarowaniach wolę lekarzy może i bez tytułów, ale takich, co to jeszcze chce im się chcieć smile Ciekawa jestem jak będzie przebiegała twoja wizyta u tego dr.

      • pies_z_laki_2 Re: Nowa hashimotka 12.04.14, 03:50
        Sprawdziłam, ten prof to ginekolog, a tobie potrzebny jest ENDOKRYNOLOG.
        Zapisz się do dr Kryszałowicz, albo do dr Juchniewicz, obie są dobrze oceniane smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka