Dodaj do ulubionych

Hashimoto bez leczenia?

17.09.14, 05:05
Od 10 lat mam okresy w których czuję się bardzo osłabiona, pobolewają mnie wtedy węzły chłonne, mięśnie, stawy. Zazwyczaj taki stan mijał po 2-3 tygodniach, jednak pół roku temu dopadło mnie na dobre. Moje objawy to m.in:
- Skrajne zmęczenie (to jest najgorsze!)
- Osłabienie
- Częste infekcje górnych dróg oddechowych i dróg moczowych ale i
- Ból w okolicach gardła (nie taki jak przy grypie, delikatniejszy)
- Duża męczliwość (pocę się nawet przy najmniejszym wysiłku)
- Uderzenia gorąca (podczas ruchu)
- Przeraźliwe zimno gdy leżę, siedzę, generalnie gdy się nie ruszam (nawet w lecie śpię z grzejnikiem)
- Trudności w zasypianiu a później problem ze wstaniem z łóżka, jestem nieprzytomna jeszcze 2 godziny po obudzeniu
- Ból węzłów chłonnych
- Pobolewanie mięśni i stawów
- Przyspieszone bicie serca, uczucie duszności
- Obrzęk powiek
- Od dziecka strasznie słabe włosy, ok. pół roku temu miałam okres w którym strasznie wypadały mi brwi i rzęsy
- Zrogowaciałe kolana i łokcie
- Chwiejność emocjonalna

Moje wyniki badań:

Maj:
TSH - 0,8 (0,3 - 3,0)
FT3 - 3,51 (2,0 - 4,4)
FT4 - 1,56 (0,93 - 1,7)

Lipiec:
TSH - 6,61 (0,27 - 4,2)
FT3 - 5,98
FT4 - 17, 58
(do dwóch FT nie było podanych norm)

Sierpień:
TSH - 3,84 (0,2 - 4,2)
FT3 - 7,31 (3,1 - 6,8)
FT4 - 16, 49 (12,00 - 22,00)

anty- TPO - w normie
anty - TG - 373,7 (norma do 113)
anty - TSH (TRAb) - w normie

USG tarczycy:
Płat pracy: 17x19x40mm
Płat lewy: 16x17x41mm
Więzina 2 mm.
Miąższ gruczołu nieci niejednorodny, normoechogeniczny, unaczynienie w normie. Brzeżnie w grzbietowym odcinku bieguna dolnego płata lewego dwa owalne obszary hipoechogeniczne, zlokalizowane obok siebie - 5mm i 4 mm - przytarczyce? W okolicy płata lewego kilka drobnych węzłów chłonnych (2mm)

Dodam tylko, że poczatkowo brałam leki na odporność (ThymUvocal), później antydepresanty (Doxepin 10-20 mg czyli mała dawka, lecznicza jest 70mg), czy te leki mogły mieć wpływ na wahanie hormonów? Planuję odstawić te antydepresanty i powtórzyć wynik na wszelki wypadek.

Dziś usłyszałam diagnozę, że jest to Hashimoto jednak nie dostałam żadnego leku bo lekarz stwierdził, że wszystkie hormony mam dość wysokie. Co mam robić? Czuję się naprawdę fatalnie, czy już nigdy nie będzie poprawy mojego samopoczucia skoro mam żyć z tym bez leków? sad
Obserwuj wątek
    • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 17.09.14, 10:03
      Czy wyniki badań są na odpowiednim poziomie
      najlepiej widać po przeliczeniu ich na % normy.
      Kalkulator do ich obliczania jest w linku na górze.

      Na moje oko wyniki nie są tragiczne - jednak chciałabym
      je obejrzeć w % normy.

      Ponadto, ale mogę się mylić, Twoje objawy mogą wynikać
      z niedokrwistości chorób przewlekłych lub brakach wit. D3.
      Dlatego proponuje oznaczyc poniźsze:
      Wit. B 12
      Ferrytynę
      Kwas foliowy
      i wit. D3 /25 oh/.

      Wiem, ze nie są to najtańsze badania, ale chyba źaden medyk
      nie da Ci skierowania. Proponuję, abyś zainwestowała w swoje zdrowie.

      Pzdr
      • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 18.09.14, 01:27
        Dziękuję, badania te mam w planach zrobić. Jasne, ze warto inwestować w swoje zdrowie tym bardziej, że czuję się naprawdę źle.

        Wyniki z maja
        fT3 - 62, 92 %
        fT4 - 82,05 %

        Wyniki z sierpnia
        fT3 - 113, 78%
        fT4 - 44, 90%

        Z lipca nie mam jak obliczyć gdyż nie podali mi norm. Poczytałam tu trochę na forum i jeśli się nie mylę to ten skok hormonów może wyglądać na rzut choroby. Może ktoś wie coś więcej na ten temat? Mój stan zdrowia ciągle się pogarsza. Czy naprawdę mam czekać na tę niedoczynność żeby dostać coś na tarczycę?
        • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 18.09.14, 22:58
          Proszę o pomoc!
        • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 19.09.14, 09:52
          We wczesiejszych wynikach widać, ze choroba jest aktywna.
          prawidłowo myslałaś.

          Ostatnie sierpniowe poziomy hormonu ft4 wskazują,
          źe zaczyna się niedoczynność.

          Miałaś wykonane usg tarczycy?

          nie wiem czy znajdziesz tak światlego endo, kt. na podstawie
          tych wyników będzie skłonny dać ci rp. na tyroksynę.

          Moźe radiolog?
          • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 19.09.14, 23:07
            Tak, tu jest moje USG:
            USG tarczycy:
            Płat pracy: 17x19x40mm
            Płat lewy: 16x17x41mm
            Więzina 2 mm.
            Miąższ gruczołu nieci niejednorodny, normoechogeniczny, unaczynienie w normie. Brzeżnie w grzbietowym odcinku bieguna dolnego płata lewego dwa owalne obszary hipoechogeniczne, zlokalizowane obok siebie - 5mm i 4 mm - przytarczyce? W okolicy płata lewego kilka drobnych węzłów chłonnych (2mm)

            Też obawiam się, że ciężko będzie znaleźć kogoś kto da mi leki. I to jest naprawdę chore myślenie ale liczę, że przy kolejnych badaniach hormony wyjdą gorzej i ktoś w końcu zacznie to leczenie bo moje samopoczucie jest fatalne.
            • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 23.09.14, 02:42
              Endokrynolog kazał mi jeszcze raz zbadać przeciwciała (ostatnie robiłam miesiąc temu) czy takie badanie ma sens? Nawet nie mam żadnego leczenia, moje samopoczucie się nie poprawia, czy wynik tych przeciwciał ma teraz jakieś znaczenie? Na forum przeczytałam, że przeciwciała wystarczy zrobić raz...
              • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 23.09.14, 08:20
                Nie rób ponownie badań p/ciał.
                Poszukaj innego endo albo wymuś
                od obecnego medyka rp. na tyroksynę.
                Powiedz, źe masz prawo spróbować
                uzupełnić hormony, a on powinien wystawić
                Ci rp. na letrox czy in. specyfik zawierający hormon
                tarczycy.
                • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 23.09.14, 08:45
                  Kurcze, za późno bo właśnie wróciłam z badań. Taką miałam intuicję, że na darmo robię te przeciwciała ale lekarz się przyczepił, że z zamojskiego laboratorium to on nie zna i chce z innego... Jedyne czego się obawiam to tego, że mogą nie wyjść (czytałam na forum, że mogą się wahać) i wtedy już całkiem mogę zapomnieć o jakimkolwiek leczeniu. W każdym bądź razie zaniosę mu to co wyjdzie niech zerknie, a do innego i tak też już się umówiłam.
                  • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 23.09.14, 09:22
                    Zrzucanie winy na laboratorium, to ewidentny brak profesjonalizmu.
                    tak jak piszesz - p/ciała nie zawsze atakują tarczycę,
                    a zniszczona tarczyca nie jest w stanie efektywnie pracować.
    • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 23.09.14, 19:42
      Moje najnowsze badania:
      TSH - 2,67 (0,34 - 5,6)
      fT3 - 3,04 (2,5 - 3,9) 39%
      fT4 - 0,87 (0,61 - 1,12) 51%
      anty - TG - 2 (norma do 4)

      dla porównania wyniki z sierpnia:
      TSH - 3,84
      fT3 - 113, 78%
      fT4 - 44, 90%
      anty TG - 373,7 (norma do 113)

      Czy ktoś wie o co chodzi? Czy mój organizm oszalał, przeciwciała faktycznie spadły czy ktoś zrobił błąd w laboratorium? Pomocy!!
      • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 24.09.14, 07:57
        fenyloetyloamina0422 napisała:

        > Moje najnowsze badania:
        > TSH - 2,67 (0,34 - 5,6)
        > fT3 - 3,04 (2,5 - 3,9) 39%
        > fT4 - 0,87 (0,61 - 1,12) 51%
        > anty - TG - 2 (norma do 4)
        >

        te badania mówią, że rzut choroby minął.
        Teraz uwaźam, że naleźy zająć się niedoborami.

        > dla porównania wyniki z sierpnia:
        > TSH - 3,84
        > fT3 - 113, 78%
        > fT4 - 44, 90%
        > anty TG - 373,7 (norma do 113)

        te wyniki wskazują na aktywną chorobę.
        porównaj ilość p/ciał.

        >
        > Czy ktoś wie o co chodzi? Czy mój organizm oszalał, przeciwciała faktycznie spa
        > dły czy ktoś zrobił błąd w laboratorium? Pomocy!!

        Moim zdaniem nikt nie zrobił błędu.
        takie właśnie objawy daje choroba hashimoto.
        Aby choroba przestała być akt0ywna należy
        odciäżyć jä od pracy zażywając hormon t4.
    • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 23.09.14, 22:10
      Proszę o pomoc, co o tym myślicie?
    • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 24.09.14, 01:37
      Przepisuję jeszcze resztę wyników które zrobiłam, może ktoś mi coś doradzi:
      Witamina B12 - 344 (180 - 914)
      Witamina 25(OH)F - 12,58 (30 - 100) L
      Ferrytyna - 14,6 (11 - 306,8)

      Parathormon - 29,8 (15 -88)
      Kortyzol w surowicy - 6,47 (4 - 10)
      D - dimery - 262 (do 500)
      Glukoza we krwi - 5 (3,3 - 5,55), 89,29 (58,93 - 99,11)
      Sód - 137 (136 - 144)
      Potas - 4 (3,6 - 5,1)
      Magnez - 0,85 (0,66 - 1,27)
      Wapń całkowity - 2,46 (2,1 - 2,6)
      Fosforany nieorganiczne - 1,16 (0,8 - 1,6)
      Żelazo - 24,5 (6,6 - 26), 136 (36,87 - 145,26)
      Transferyna - 264 (192 - 382)
      Albuminy - 47 (32 - 55)
      Mocznik - 2,1 (2,1 - 7,8)
      Kreatynina - 73,3 (53 - 97)
      eGFR > 60 (od 60 prawidłowy wynik)
      Komplement C4 - 14 (20 - 50) L
      Cholesterol - 171: w tym HDL - 71,1, LDL - 100

      Proteinogram:
      Albuminy - 58, 2 (56 - 65)
      Alffa 1 globuliny - 1,4 (1 - 5 ) L
      Alfa 2 globuliny - 11,8 (7 -13)
      Beta globuliny - 13,1 (9 -13) H
      Gamma globuliny - 15,5 (11 - 22)

      Morfologia z rozmazem ręcznym:
      RBC 5,27 (3,93-5,22) H
      Hgb 14,60 (11,2-15,7)
      Hct 44,1 (34,1-44,9)
      MCV 83,7 (79,4-9,8)
      MCHC 27,7 (25,6-32,3)
      RDW 12,6 (11,7-14,4)
      Plt 182,00 (182,00-369,00)
      PDW 11,7 (9,8-16,2)
      MPV 10,00 (9,4 - 12,5)
      PLCR 25,40 (19,10-46,60)
      PCT 0,18 (0,17-0,38)
      WBC 4,72 (3,98-10,04)
      LY 47,20 (19,30-51-70) ? tu jak zawsze rozmaz przesunięty, wysokie limfocyty, niskie neutrofile
      NE 38,4 (34,0-71,1)
      EO 3,0 (0,7-5,8)
      BA 0,8 (0,1-1,2)
      MO 10,6 (4,7-12,5)
      IG 0,0 do 0,4
      LY 2,23 (1,18-3,74)
      NE 1,8 (1,6-6,1)
      EO 0,1 (0,0-0,4)
      BA 0,0 (0,01-0,08) L
      MO 0,5 (0,2-0,4) H
      IG 0,00 do 0,3

      Band 2%
      Neutrophil 49%
      Eosinophil 2%
      Monocyty 1%
      Lymphocyte 46%



      Ja tu widzę tylko rozjechaną odporność ale już chyba zwątpiłam że coś się z tym zrobić. Te limfocyty zawsze wysokie, monocyty niskie, za niskie alfa globuliny , za wysokie beta. Białko dopełniacza C4 też sporo poniżej normy. Może ma ktoś namiar na dobrego immunologa?
      No i niska witamina D. Stosunek wysokiej hemoglobiny, erytrocytów i żelaza do niskiej ferrytyny. Co oznacza ta witamina D i ferrytyna?
      Jak na ważącą 52 kg 25 - latkę to cholesterol moim zdaniem też za wysoki (ale to raczej dziedziczne, bo kilka osób w rodzinie taki ma) i zastanawia mnie cukier (jakieś 2 misiące temu miałam dużo niższy).
      • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 24.09.14, 08:03
        fenyloetyloamina0422 napisała:

        > Przepisuję jeszcze resztę wyników które zrobiłam, może ktoś mi coś doradzi:
        > Witamina B12 - 344 (180 - 914)
        > Witamina 25(OH)F - 12,58 (30 - 100) L
        > Ferrytyna - 14,6 (11 - 306,8)
        >
        Na górze strony są linki do artykułów nt powyższych niedoborów.
        Bez ich uzupelnienia Twoje samopoczucie w dalszym ciągu
        będzie na niskim poziomie. Oczywiście w dalszym ciągu powinnaś
        monitorować hormony tarczycy. Na podstawie obecnych żaden
        medyk nie da Ci tyroksyny.
        Podniesiony cholesterol to jeden z objawów choroby hashimoto
        I niedoczynności.
        • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 25.09.14, 06:28
          Dziękuję bardzo za pomoc! smile
          Jeśli przeciwciała spadły i hormony także to czy nie powinnam poczuć się trochę lepiej?
          B12 także powinnam uzupełnić czy mogę sobie odpuścić?
          Czy przy wysokim żelazie, hemoglobinie i erytrocytach ponad normę suplementacja żelaza (ze względu na niską ferrytynę) jest bezpieczna?
          Może masz coś godnego polecenia na uzupełnienie witaminy D?

          Aby choroba przestała być akt0ywna należy
          odciäżyć jä od pracy zażywając hormon t4.
          (...)
          Oczywiście w dalszym ciągu powinnaś
          monitorować hormony tarczycy. Na podstawie obecnych żaden
          medyk nie da Ci tyroksyny.

          Jeśli chodzi o tyroksynę to ginekolog mi przypisze bo TSH za wysokie jak na chęć posiadania potomstwa, tylko sama nie wiem czy powinnam brać? Wpłynie to korzystnie na moje samopoczucie?
    • fenyloetyloamina0422 Re: Skok hormonów, co to znaczy? 01.10.14, 00:15
      Miałam zacząć leczenie tyroksyną, dostałam na początek pół tabletki najmniejszej dawki, miałam stopniowo zwiększać. Nie zdążyłam jej jednak jeszcze wziąć. Jednak dzień po wizycie u endo zaczęły mnie męczyć okropne mdłości, ból głowy, do tego doszło jakieś dziwne pobudzenie psycho - ruchowe, temperatura ciała skoczyła mi z 35 na 37, ciśnienie z mojego niskiego na wysokie. Moje badania wyglądają tak

      TSH - 4,08 (0,27 - 4,2)
      fT3 - 6,93 (3,10 - 6,80) - 103 %
      fT4 - 19,00 (12,00 - 22,00) czyli 70 %

      Dodam tylko, że nie zaczęłam jeszcze brać tyroksyny bo moje nadmierne pobudzenie dało mi sygnał, że coś jest nie tak. Co w takiej sytuacji robić z tą tyroksyną? Poczekać kilka dni aż hormony opadną i dopiero zacząć brać? Kurcze, liczyłam na to, że jak dostałam w końcu leki to wezmę i zacznę chociaż trochę czuć się lepiej a tu takie coś... Doradzicie mi coś?
      • hashitess Re: Skok hormonów, co to znaczy? 01.10.14, 00:41
        Piękny,, pełnoobjawowy rzut choroby.
        nie zazdroszczę samopoczucia.

        O nim obrazowo napisała, dawno temu, Rosteda
        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,43350597,43396558,Re_I_nadczynnosc.html
        • fenyloetyloamina0422 Re: Skok hormonów, co to znaczy? 01.10.14, 01:17
          Dziękuję Ci bardzo za szybką odpowiedź. A co w tym momencie z włączeniem tyroksyny? Wstrzymać się kilka dni?
          • hashitess Re: Skok hormonów, co to znaczy? 01.10.14, 07:29
            Musisz to przeczekać.
            Dopiero kiedy hormony spadną /powinnaś to poczuć i oznaczyć
            ponownie 3 tarczycową/ naleźy włączyć syntetyczny hormon.
            • fenyloetyloamina0422 Re: Skok hormonów, co to znaczy? 01.10.14, 20:33
              Tak też zrobię, przeczekam. Jak hormony spadną wtedy szybciutko włączać tyroksynę, tak? smile
            • fenyloetyloamina0422 Re: Skok hormonów, co to znaczy? 05.10.14, 05:58
              Badania mam powtórzyć za ok tydzień - dwa. Jednak przez ten czas chyba będę zmuszona wziąć antybiotyk na zapalenie pęcherza. Martwię się trochę, że antybiotyk wpłynie na wynik hormonów, jest to możliwe? Jeśli tak to w jakim stopniu i na ile takie badanie będzie wiarygodne? Zależy mi na czasie z tą tyroksyną i już nie chcę odciągać rozpoczęcia suplementacji. Doradzicie coś?
            • fenyloetyloamina0422 Re: Skok hormonów, co to znaczy? 08.10.14, 04:08
              Czy tydzień - dwa to wystarczająco żeby powtórzyć badanie?
    • molly_wither Re: Hashimoto bez leczenia? 01.10.14, 17:58
      Hashimoto to stan,nie choroba. Wystarczy ustawic dawke Eutyroxu i mozna na niej przezyc do konca zycia. Zawsze zalecem wiecej rozsadku a mniej histerii przy tej "chorobie".
      • rosteda Re: Hashimoto bez leczenia? 01.10.14, 18:33
        molly_wither napisał(a):

        > Zawsze zalecem wiecej rozsadku a mniej histerii przy tej "chorobie".

        Mamy to rozumiec przez twoje "zalecam" ze jestes lekarzem i to bardzo zlym.

        > Hashimoto to stan,nie choroba.

        A to cos nowego? Choroba Hashimoto zostala wykryta prawie sto lat temu i na calym Swiecie uznana jest jako choroba a dla ciebie to tylko "stan".

        > Wystarczy ustawic dawke Eutyroxu i mozna na niejprzezyc do konca zycia.

        Zycze ci tego z calego serca zebys tak przezywala jak wiele z nas tutaj.
      • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 01.10.14, 20:31
        A ktoś tu histeryzuje? Wybacz ale nie znasz nikogo z nas więc na jakiej podstawie stwierdzasz, że ktoś nie kieruje się zdrowym rozsądkiem? Jasne, że to nie jest śmiertelna choroba ale ten "stan" jak to nazwałeś obecnie mi nie daje żyć więc może zachowaj sobie takie uwagi dla siebie. Chorobę każdy przechodzi inaczej. Prawdopodobnie od ponad 10 lat mam Hashimoto i jakoś żyłam - studiowałam, pracowałam, imprezowałam, teraz stan tak się pogorszył, że nie jestem w stanie zrobić niczego. Dlatego niech każdy mierzy nasilenie swojej choroby sam - dla jednych jest to chwilowy stan niedyspozycji dla innych jest to choroba która diametralnie zmienia jego życie. Poczytaj trochę na ten temat zamiast oceniać wszystkich przez pryzmat swojego własnego przypadku. I nie przeszkadzaj innym w próbie dowiedzenia się jak najwięcej na temat tej choroby i sposobie radzenia sobie z nią. Jak widzisz włączenie w tym momencie tyroksyny jest bardzo trudne także daruj sobie takie rady.
      • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto bez leczenia? 01.10.14, 22:34
        A do czego to odnieść? Do kogo? O co ci chodzi?

        Jaka znowu histeria? Masz jakieś zaskakujące obrazy przed oczami? Może to zwidy i omamy?

        "Halucynacje to zaburzenia percepcji (spostrzegania). Doznania osoby nie opierają się na żadnym konkretnym bodźcu występującym w rzeczywistości. Mimo braku obiektu spostrzeżeń, spostrzeżenia takie występują. Ponadto, osoba chora ma głębokie poczucie realności własnych spostrzeżeń. "
        - portal.abczdrowie.pl/omamy-i-halucynacje
      • edie70 Re: Hashimoto bez leczenia? 05.10.14, 10:48
        oj to życzę pare tygodni poczuć ten "stan" uncertain permanentnego zmeczenia,osłabienia,senności,depresji itd nawet przy łykaniu hormonów sad zwłaszcza super jest w trakcie "rzutu" czego miałam ostatnio przyjemność doświadczyć crying 3tyg L4 z powodu "histerii"
    • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 06.10.14, 23:37
      Jeszcze raz pytanie do wszystkich: Czy antybiotyki wpływają na wynik TSH i hormonów tarczycy?
      • hashitess antybiotyki 07.10.14, 07:56
        To link do wcześniejszego wpisu Rostedy n/t.
        • fenyloetyloamina0422 Re: antybiotyki 07.10.14, 17:30
          Dzięki ale mi nie chodziło o wchłanianie tyroksyny i łączenie leków tylko o to, czy jeśli jeszcze NIE BIORĘ tyroksyny a wezmę antybiotyk to mi zaburzy wynik, wiesz coś może na ten temat? smile Bo na razie się z tym antybiotykiem wstrzymuję ale prawda jest taka, że już dawno powinnam go wziąć tylko chciałam żeby mi badania miarodajne wyszły.
          • hashitess Re: antybiotyki 10.10.14, 17:15
            fenyloetyloamina0422 napisała:

            > Dzięki ale mi nie chodziło o wchłanianie tyroksyny i łączenie leków tylko o to,
            > czy jeśli jeszcze NIE BIORĘ tyroksyny a wezmę antybiotyk to mi zaburzy wynik,

            nie wiem jak zareaguje osoba, kt. nie zażywa tyroksyny.
            wiem z autopsji, że antybiotykoterapia zwiększa zapotrzebowanie
            na hormony tarczycy.

            > wiesz coś może na ten temat? smile Bo na razie się z tym antybiotykiem wstrzymuję
            > ale prawda jest taka, że już dawno powinnam go wziąć tylko chciałam żeby mi bad
            > ania miarodajne wyszły.


            Pisałaś o powracających problemach z pęcherzem moczowym.
            Czy badałaś się pod kątem kandydozy?
            • fenyloetyloamina0422 Re: antybiotyki 11.10.14, 06:22
              Czyli dobrze rozumiem, że podczas zażywania antybiotyków hormony tarczycy spadają? Nie badałam się pod kątem kandydozy. Myślę, że to mogę raczej wykluczyć bo nigdy w życiu nie miałam problemów z zakażeniami grzybiczymi. Nawet po serii antybiotyków nie zdarzają mi się tego typu problemy. Byłam też u ginekologa - twierdzi, że wszystko jest w porządku. Kandydozę byłoby widać w pochwie i na wargach sromowych? Czy to moje mylne myślenie o tej dolegliwości? Miesiąc temu w badaniach wyszło mi b. dużo leukocytów plus spora ilość bakterii, w posiewie E. Coli 10^8. Wstrzymałam się jednak z antybiotykiem bo chciałam porobić już te wszystkie badania i obawiałam się, że leki mogą mi zniekształcić wyniki. Teraz powtórzyłam badanie. W jednym laboratorium - posiew ujemny, w drugim napisane: posiew ujemny, flora mieszana - bakterie gram dodatnie i gram ujemne 10^3. Nie rozumiem tego za bardzo, gdzie moja stała towarzyszka E.Coli? Tak sobie zniknęła bez leczenia? Nie wierzę. Objawy mam nadal. Boli mnie podbrzusze, jest też wyraźnie opuchnięte. Czuję ból przy oddawaniu moczu a mocz nie ma naturalnego zapachu. Najgorzej boli jednak cewka moczowa. USG bez zmian, wszystko niby dobrze. Z pęcherzem to wygląda tak, że od ok. 2 lat zdarzało mi się sikać krwią ale nic nie bolało i miałam dość lekarzy więc sprawę olałam. W grudniu dopadło mnie na dobre - już bez krwi, za to ze wszystkimi innymi objawami zapalenia pęcherza. Od tego czasu co wezmę antybiotyk, jest lepiej, posiew ujemny, 2-3 tygodnie - dzień dobry, znów jest E. Coli. I tak w kółko. Próbowałam żurawinę, pokrzywę, korę dębu, probiotyki - nie pomaga nic. Co dziwne - dolegliwości zaczynają się nasilać po stosunku. Partner przebadany - zdrowy. A mi się nasilają objawy ewidentnie po seksie. Urolog mówi, że nie wierzył w "syndrom miesiąca miodowego" dopóki nie zaczął mnie leczyć. Ale z drugiej strony wstrzemięźliwość seksualna też nie jest skuteczna smile - czasem to wystarczy, że założę obcisłe spodnie albo wypiję alkohol i już znów mnie piecze, znowu mam zapalenie. Miałam teraz robić urografię żeby sprawdzić czy mi się mocz nie zatrzymuje w pęcherzu ale ze względu na te szalejące hormony się wstrzymałam (nie chcę ryzykowac z tym jodem). Planuję się przebadać na bakterię beztlenowe, może te paskudy są powodem? A E. Coli to tylko dodatkowe nadkażenie? Kandydozę bada się też z moczu? Może faktycznie sprawdzę. Lekarz proponuje jeszcze cystoskopię żeby dokładnie obejrzeć co tam się dzieje, pewnie w końcu się zdecyduję bo to niedługo minie rok. Jeśli ktoś przeczyta post i będzie miał jakiś pomysł odnośnie mojego nieszczęsnego pęcherza to będę wdzięczna smile
              • pies_z_laki_2 Re: antybiotyki 11.10.14, 12:18
                Przez myśl mi przemknęła chlamydioza... nie szukałaś przypadkiem w tym kierunku?
                • fenyloetyloamina0422 Re: antybiotyki 12.10.14, 04:14
                  Własnie to miałam na myśli pisząc, ze mam zamiar przebadać się pod kątem bakterii beztlenowych, taki pakiet metodą PCR - chamydia, mykoplazma i ureaplsma. Myślisz, że to może być coś z tych rzeczy? Myślałam, jeszcze o opryszczce bo oba typy mam dodatnie w IgG (w IgM ujemne), mimo tego, że nigdy nie miałam objawów opryszczki ani wargowej ani genitalnej. No ale jeśli teraz mam objawy które miałyby być spowodowane opryszczką to myślę, że IgM wyszłoby dodatnie, czy się mylę?
    • fenyloetyloamina0422 Nowe wyniki 10.10.14, 13:01
      Po dwóch tygodniach od pojawiania się dziwnych objawów powtórzyłam dzisiaj badania i moje wyniki wyglądają następująco:
      TSH - 3,430 (0,270-4,200)
      FT3 - 7,54 (3,10-6,80) 120%
      FT4 - 19,58 (12,00-22,00) 75,8%

      Wygląda na to, że TSH mi spada a fT3 i fT4 ciągle rośnie. Dodam tylko, że nie zaczęłam jeszcze brać tyroksyny także nie piszcie mi, że badania zrobiłam "po tabletce". To są wyniki bez leczenia. Nie wiem o co w tym chodzi. Czy jest ktoś kto się orientuje i mógłby mi pomóc? Będę bardzo wdzięczna.
      • hashitess Re: Nowe wyniki 10.10.14, 16:22
        W dalszym ciągu masz rzut choroby, który może trwać
        tygodniami. Napisz czy uzupełniasz niedobory,
        czy zażywasz cefasel.
        Masz problemy z sercem, ze spaniem i in?
        Spróbuj opisać swoje samopoczucie.
        • hashitess teraz oznaczyłabym p/ciała 10.10.14, 16:28
          Tpo i tg oraz ponownie zleciła usg.
          To da obraz jak pracuje tarczyca
          I badania te potw. rzut choroby.

          Bardzo Ci współczuję i nie zazdroszczę tego stanu
          zombie.
          • fenyloetyloamina0422 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 11.10.14, 00:40
            Dzięki. U mnie taki stany jak przy grypie trwa już właściwie od ponad pół roku - z fazami remisji i zaostrzeń objawów. Ale takich typowych "normalnych" dni to od tego czasu nie było. Teraz było trochę lepiej (wynik z 23.09) byłam u endo, dostałam leki, nawet nie zdążyłam łyknąć bo następnego dnia zaczęło się - początkowo katar (teraz przynajmniej wiem, że tak się u mnie zaczyna często rzut, kiedyś wiązałam to z infekcją). Dalsze objawy, wypisuję w punktach, może komuś się kiedyś przydadzą:
            - Silne mdłości (chociaż nie mam problemów z uk. trawiennym, dlatego powiązałam to z hormonami i poszłam zrobić badania - wynik 30.09)
            - Zawroty i ból głowy (to wiąże ze skokiem ciśnienia z b. niskiego do b. wysokiego)
            - Ból oczu - uczucie piasku pod powiekami, wysychanie spojówek, ból oczodołów i światłowstręt. Szczególnie męczy mnie jedna powieka która zawsze w takich stanach mi puchnie (kiedyś miałam taką opuchliznę rok, podejrzewam, że wtedy też miałam pierwszy rzut choroby). Odwiedziłam wczoraj okulistę, mówi, że objawy typowe dla Hashi i poza kroplami nawilżającymi nic nie dostałam. Powiedział, że w przypadku Hashimoto krople ze sterydami tylko pogarszają całą sprawę.
            - Kołatanie serca
            - Zmiana temp. ciała - zawsze mam 35 teraz dochodziło nawet do 37
            - Osłabienie takie skrajne (jakbym wróciła z nocnej wyprawy w góry smile)
            - Koszmarna bezsenność, mimo ogromnego zmęczenia potrafię leżeć w łóżku kilka godzin i nie zasnąć, nie pomagają też żadne leki nasenne ale to raczej logiczne bo myślę, że ta bezsenność to sprawka hormonów (czy się mylę?)
            - Uderzenia gorąca. Gdy się kładę spać robi mi się przeraźliwie zimno, gdy zaczynam cokolwiek robić automatycznie bardzo się pocę i jest mi strasznie gorąco. Dziś jadąc do laboratorium zabrałam ze sobą zamrożone kompresy i przykładałam gdzie się da bo inaczej bym się chyba ugotowała.
            - Neuralgia nerwu trójdzielnego (często mi towarzyszy w życiu właśnie w stanach takiego skrajnego osłabienia, jak się poprawia ogólne samopoczucie to sobie też znika bez śladu)
            - Oczywiście standardowo ból węzłów chłonnych - szyja, obojczyk, pachy, nawet piersi. Ból mięśni, stawów, pobolewa mnie też miejsce w którym jest położona tarczyca.
            - Bardzo wypadają mi rzęsy (wyjmuję z oczu średnio 5 dziennie) i włoski z brwi. Włosy to nie wiem bo nigdy nie rosły i mam doczepione, także ich stan zobaczę dopiero jak będę odczepiać pasemka.
            - Humor też nie najlepszy. Wierzę, że ten stan w końcu minie ale trwa już tak długo, że zaczynam się martwić o swoją przyszłość i wątpić w to, że kiedyś poczuję się jak dawniej.

            USG tarczycy robiłam u endo niecałe dwa tygodnie temu, nie wiem czy jest sens teraz powtarzać. Wiem z tego co mi później pokazywał, że miąższ niejednorodny a obok tarczycy w przełyku jakiś guzek - na razie kazał mi tylko go monitorować czy nie rośnie. Miał mi opis wysłać pocztą ale jeszcze go nie mam. Przeciwciała też robiłam całkiem niedawno. Nie wiem czy teraz powtarzać, jak dla mnie to bardziej prawdopodobne, ze wyszłyby wysokie z tydzień temu. Teraz mdłości i ból głowy mijają, za to pojawiły się typowe dla mnie problemy z oczami i neuralgia nerwu trójdzielnego (u mnie to zawsze idzie ze sobą w parze osłabienie > neuralgia > obrzęk powieki, później samo mija). Bez zbadania przeciwciał nie można mówić o rzucie choroby? To zawsze idzie ze sobą w parze? Bo właśnie zastanawia mnie ten wynik z 23.09 gdzie przeciwciała są niskie a później nagle taki skok hormonów. Oszczędzam te swoje biedne ręcę jak mogę, nie mam za bardzo żył bo porobiły mi się siniaki a z nadgarstków czy z dłoni nie chcą mi pobierać, nie wiem co to za różnica? Tu podaję moje wyniki z ostatnich dwóch miesięcy:

            Wyniki z sierpnia:
            TSH - 3,84
            fT3 - 7,31 (3,1 - 6,8) 113, 78%
            fT4 - 16, 49 (12,00 - 22,00) 44, 90%
            anty TG - 373,7 (norma do 113)
            anty TPO ? w normie

            Wyniki z 23.09 (inne laboratorium):
            TSH - 2,67 (0,34 - 5,6)
            fT3 - 3,04 (2,5 - 3,9) 39%
            fT4 - 0,87 (0,61 - 1,12) 51%
            anty - TG - 2 (norma do 4)
            anty ? TPO ? też niskie

            Wyniki z 30.09:
            TSH - 4,08 (0,27 - 4,2)
            fT3 - 6,93 (3,10 - 6,80) - 103 %
            fT4 - 19,00 (12,00 - 22,00) czyli 70 %

            Wyniki z dzisiaj:
            TSH - 3,430 (0,270-4,200)
            FT3 - 7,54 (3,10-6,80) 120%
            FT4 - 19,58 (12,00-22,00) 75,8%

            Selenu nie łykam, jak to się dawkuje?
            Sory, poprzedni post opublikowałam dwa razy, myślałam, że ten pierwszy się nie dodał.
            • pies_z_laki_2 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 12.10.14, 06:34
              Tak sobie myślę, że u ciebie tsh wcale nie odpowiada poziomowi fT4, czyli masz podniesione tsh przy całkiem przyzwoitym fT4, za to fT3 na ogół pokazuje kierunek niedoczynność, bo jest mocno podniesione. Co to oznacza?

              Czy sprawdzałaś przysadkę?
              • fenyloetyloamina0422 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 12.10.14, 06:50
                Nie, a jak to się sprawdza? MR? Co może oznaczać taki wynik? Czy podczas rzutu nie jest tak, że TSH jest ciągle w górze a fT3 i fT4 się podnoszą?
              • fenyloetyloamina0422 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 12.10.14, 07:03
                No i właśnie się kiedyś pytałam na tym drugim forum czy może to być problem z przysadką to mi napisałaś, że panikuję niepotrzebnie big_grin Teraz się kurczę martwię, jak coś z przysadką to gruczolak? Co się robi z przysadką? Jak się leczy? Z hormonów badałam tylko PRL - kiedyś miałam b. wysoki poziom, teraz jest w normie. Mam jeszcze zbadać ACTH. Jakieś leki wpływają na badania hormonów przysadki? Bo ja jak nie mogę spać a mam rano wstać to biorę leki nasenne i się zastanawiam czy one mają na to jakiś wpływ smile
                • pies_z_laki_2 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 13.10.14, 14:01
                  No tak, to możliwe, że rzut powoduje wysokie wolne hormony, a tsh nadal jeszcze wysoko, bo pokazuje sytuację sprzed kilku tygodni. Może tak być.

                  Ale dlaczego fT3 jest takie wysokie w takim razie? Kto coś podpowie?
                  • fenyloetyloamina0422 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 14.10.14, 06:39
                    Dołączam się do prośby Pieska, niech ktoś coś doradzi, powie co o tym myśli, będę wdzięczna smile
              • fenyloetyloamina0422 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 12.10.14, 07:08
                Sory, że już trzeci post ale ciągle mi się coś przypomina big_grin Robiłam ostatnio dwa razy MR głowy (nie przysadki) ale gdybym miała tam jakiegoś guzka to byłoby chyba widać?
          • fenyloetyloamina0422 Re: teraz oznaczyłabym p/ciała 12.10.14, 05:22
            Kiedy te hormony zaczną spadać? Długo trwa takie coś? Chciałabym już zacząć brać tę tyroksynę żeby poczuć się choć trochę lepiej sad
    • fenyloetyloamina0422 fT3 i fT4 coraz wyższe, pomoże ktoś? 10.10.14, 13:56
      Po dwóch tygodniach od pojawiania się dziwnych objawów powtórzyłam dzisiaj badania i moje wyniki wyglądają następująco:
      TSH - 3,430 (0,270-4,200)
      FT3 - 7,54 (3,10-6,80) 120%
      FT4 - 19,58 (12,00-22,00) 75,8%

      Wygląda na to, że TSH mi spada a fT3 i fT4 ciągle rośnie. Dodam tylko, że nie zaczęłam jeszcze brać tyroksyny także nie piszcie mi, że badania zrobiłam "po tabletce". To są wyniki bez leczenia. Nie wiem o co w tym chodzi. Czy jest ktoś kto się orientuje i mógłby mi pomóc? Będę bardzo wdzięczna.
    • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 11.10.14, 09:54
      kiedy i w jakiej ilości zażywałaś thymuvocal?


      w poniższym linku jest dyskusja o tym i podobnym specyfiku

      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,101397851,,THYm_Uvocal_lek_na_tarczyce_.html?v=2
      • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 12.10.14, 03:58
        Brałam od marca do maja - 2 tabletki rano i 1 wieczorem, od maja do lipca 4 tabletki rano i 2 wieczorem. Później zrezygnowałam bo mój stan zdrowia był coraz gorszy. ThymUvocal nie jest lekiem na tarczycę, to jest wyciąg z grasicy który ma za zadanie stymulować uk. odpornościowy a dokładniej produkcję limfocytów T których u osób z Hashimoto i tak zazwyczaj jest nadmiar. TFX jest jego polskim odpowiednikiem, podaje się go jeśli na kogoś nie działa ThymUvocal. Dla mnie to leczenie było zupełnie nietrafione, pewnie nie zdecydowałabym się na ten lek gdybym wcześniej wiedziała, że mam Hashimoto. Ale niestety zostałam poinformowana, że to moje złe samopoczucie to problem wynikający z infekcji i moją odporność trzeba podnieść. Dodatkowo brałam mniej więcej od lutego do lipca - Immunit i w stanach zaostrzenia Inozynę. Po moim obecnym stanie widać jak na osobę z Hashi działają leki stymulujące uk. odpornościowy. Nie uważam żeby dobrym pomysłem było podawanie komuś takich leków bez sprawdzenia czy nie występuje u niego proces autoimmunizacji. Chociaż tak naprawdę leki takie jak ThymUvocal nie zostały przebadane w wystarczającej populacji (dlatego występują jako suplement a nie jako lek) więc nie wiadomo czy przypadkiem nie miałabym tak silnych rzutów także bez ich zażywania. Immunolog nadal zachęca mnie do ich stosowania, mimo, że pokazałam mu swoje wyniki badań tarczycy. Poza tym przypisał mi kolejne, jeszcze inne. Ja jednak nie zaryzykuję, nie chcę być królikiem doświadczalnym. Gdybym mogła cofnąć czas z pewnością nigdy bym tych leków nie wzięła, nie ma co ukrywać - mój obecny stan jest naprawdę bardzo kiepski, od pół roku wychodzę z domu jedynie do lekarza i do laboratorium. Moje życie zmieniło się diametralnie. Z aktywnej, pełnej energii kobiety stałam się wiecznie zmęczonym dziwakiem. Jeśli ktoś ma namiar na dobrego immunologa to będę bardzo wdzięczna, z moimi wynikami pasowałoby się wybrać na konsultację smile
        • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 12.10.14, 07:43
          Ja po tfx odżyłam. Dawkowałam go przez iniekcje domięniowe.

          Napisz jakie bierzesz tabsy.
          • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 12.10.14, 08:01
            To super, ze Ci pomogło, długo brałaś? Ja teraz nic nie biorę z leków na odporność. Odstawiłam. Napisałam w poście wyżej o lekach które zażywałam: ThymUvocal, Immunit i Inozyna (Groprinosin, teraz jest chyba bez recepty pod nową nazwą Neosine). Immunolog dołożył mi jeszcze AHCC i jakieś tabsy ze kondensowaną kurkuminą ale już tego nie brałam bo zdiagnozowałam to Hashimoto i nie wiem co dalej.
            • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 12.10.14, 08:56
              Napisz co teraz zażywasz.
              Jakieś witaminy czy inne tabsy.
              • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 13.10.14, 00:17
                Devikap na uzupełnienie D3 (15 000 IU/ml) 20 kropli po południu i wieczorem. Mam jeszcze brać Tardyferon-Fol (80mg - 0,25 mg) na uzupełnienie żelaza, 2x1 - po południu i wieczorem ale się z tym wstrzymuję bo nie wiem czy przy erytrocytach powyżej normy jest to wskazane. Czasami Aspargin (magnez z potasem) i Milgammę (witamina B) gdy zaczynają mi się parestezje lub drżenia mięśni. Dostałam też od endo Cloranxen, doraźnie jeśli nie mogę spać. I to wszystko smile
                • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 13.10.14, 08:55
                  przy zażywaniu/uzupełnianiu wit. d3 koniecznie! trzeba uzupełniać
                  magnez i jeść dużo prawdziwych jogurtów!!
                  Z tego co piszesz Ty tego nie robisz!
                  Dlaczego nie chcesz zażywać żelaza, napisz jeszcze raz jaki
                  masz poziom ferrytyny!!! Ona jest Ci bardzo potrzebna.

                  • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 13.10.14, 23:22
                    Erytrocyty - 5,27 (3,93 - 5,22) 103,88%
                    Hemoglobina - 14,6 (11,2 - 15,7) 75.56%
                    Żelazo - 24,5 (6,6 - 26) - to już wiem z forum, że mało wiarygodne...
                    Ferrytyna - 14,6 (11 - 306) 1,22%
                    Transferyna - 264 (192 - 382) 37.89%
                    D - dimery - 262 (norma do 500)

                    Obawiam się tego żelaza ze względu na wysoki poziom erytrocytów, nie chciałabym ich podnosić jeszcze bardziej. Czy taki poziom coś oznacza? No ferrytynę to mam niestety b. niską.
                    • hashitess Re: Hashimoto bez leczenia? 13.10.14, 23:31
                      ferrytyna to magazyn żelaza, a żelazo w morfologii
                      jest wynikiem diety.
                      z opisu wyników morfologii:
                      "Podwyższona liczba erytrocytów we krwi jest przyczyną rzadko spotykanej choroby określanej jako erytrocytoza. Za jej główne przyczyny uznaje się: niedotlenienie tkanek, zwiększone wytwarzanie erytropoetyny (hormonu wytwarzanego przez wątrobę i nerki, którego główną rolą jest stymulowanie procesu namnażania i różnicowania erytrocytów), działanie kortykosteroidów (leki o działaniu przeciwzapalnym, przeciwalergicznym i immunodepresyjnym, mające silny wpływ na gospodarkę węglowodanową, białkową, lipidową i wodno-elektrolitową organizmu"

                      pomyśl jakie leki brałaś przed oznaczeniem morfologii.

                      Ja osobiście bardziej bałabym się anemii z braku ferrytyny
                      bo m.in. ona ma ogromny wpływ na samopoczucie.
                      • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 14.10.14, 00:16
                        Nie brałam żadnych leków przed badaniami dlatego martwią mnie coraz wyższe erytrocyty, zresztą nie pierwszy raz mi takie wychodzą. Od dziecka mam wysoki poziom hemoglobiny i czerwonych krwinek (ale lekarze mi ciągle powtarzali, że to świetnie i na tej podstawie stwierdzali, że jestem zdrowa, debile!). Dopiero ostatnio hematolog stwierdził, że jak na wegetariankę i osobę która nie uprawia sportów zawodowo to coś mu nie gra z tymi moimi wynikami. Też mi przyszła na myśl czerwienica czyli erytrocytoza a to już choroba dużo poważniejsza niż anemia. Chociaż niewątpliwie moje symptomy na anemię wskazują. Jednak w przypadku tych czerwonych krwinek martwię się żeby nie przedobrzyć z tym żelazem chociaż nie jestem pewna czy ma ono bezpośredni wpływ na ich ilość. Co zrobiłabyś na moim miejscu? Brałabyś?
                      • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 15.10.14, 01:11
                        Zakupiłam dziś polecany na forum SlowMag - łyka się 6 tabletek dziennie? Trzeba do tego brać witaminę B żeby był prawidłowo wchłaniany? I polecany przez Was Cefasel - 1 tabletka dziennie tak jak napisane na opakowaniu?
                        • ola_dom Re: Hashimoto bez leczenia? 15.10.14, 09:59
                          fenyloetyloamina0422 napisała:

                          > Zakupiłam dziś polecany na forum SlowMag - łyka się 6 tabletek dziennie? Trzeba
                          > do tego brać witaminę B żeby był prawidłowo wchłaniany?

                          Jeśli ważysz więcej niż 60 kg - to pewnie 6 tabletek (2+4) będzie w sam raz. Jak mniej - to możesz łykać 5 tabletek.
                          O tym, czy działa i się wchłania, będziesz wiedziała rano w toalecie smile. Magnez wspaniale poprawia przemianę materii (czy co tam) - w każdym razie - jest cudownym, najcudowniejszym lekiem na zaparcia.
                          Więc jeśli pogoni Cię za mocno - to weź mniej tabletek następnego dnia.
                          Ja nie potrzebuję witaminy B, żeby magnez działał. W dodatku różne suplementy witaminy B źle na mnie działają (na wiele osób, jak czytałam) - uczulają itp.
      • fenyloetyloamina0422 Re: Hashimoto bez leczenia? 12.10.14, 05:20
        Coś mi się przypomina, że gdzieś kiedyś widziałam Twój wątek, że brałaś TFX, dobrze widziałam czy Cię z kimś pomyliłam? Jakie były tego skutki?
    • fenyloetyloamina0422 Obrzęk powieki i parestezje buzi 13.10.14, 02:43
      Często przy pojawieniu się mega osłabienia, prawdopodobnie rzutów chorobowych, pojawia mi się mrowienie buzi i obrzęk powieki. Czy ktoś wie co z tym zrobić? Jak temu zaradzić? Czy to można wiązać jakoś z tarczycą?
      • hashitess odpowiedź znajdziesz w poniższym linku. 13.10.14, 08:58
        zrób coś dla siebie uzupełniając niedobory

        Tekst linka
      • fenyloetyloamina0422 Hashi i niedoczynność nadnerczy, jakie leczenie? 18.10.14, 05:40
        Jednak endo twierdzi, że mam za niski kortyzol, sugeruje niedoczynność nadnerczy. Mam się wstrzymać z tyroksyną, powtórzyć badania i prawdopodobnie będę leczenie zaczynała od hydrokortyzonu, ewentualnie hydrokortyzon + tyroksyna jednocześnie. Czy miał ktoś może podobny przypadek? Ktoś coś wie na ten temat? Ma jakieś doświadczenia? Będę wdzięczna za pomoc.
    • fenyloetyloamina0422 Rozregulowany kortyzol, proszę o opinię 15.10.14, 23:24
      Zrobiłam jakiś czas temu badania kortyzolu, godzinę po obudzeniu czyli o 14 big_grin
      Wynik po południu: 6,47 (4 - 10)
      Endokrynolog stwierdził, że w tym laboratorium normy są jakieś dziwne i godzina nie taka - kazał powtórzyć badanie o 7 - 8 rano. Dla mnie ta godzina to jeszcze noc - próbowałam mu uświadomić, że kortyzol wyjdzie wtedy bardzo niski bo rozbudzam się dopiero po południu (mam tak chyba od zawsze, że rano nie czuję się dobrze, wieczorem mam najwięcej energii) ale się uparł, że u wszystkich ludzi wyrzut kortyzolu jest największy rano no więc zrobiłam.
      Wynik rano: 1,75 (6,2 - 19,4)
      Dość marna ilość tego kortyzolu. Tylko, że żeby być w laboratorium o tej 7 nie spałam wcale bo przy moim rzucie Hashi wstawałabym z łóżka 3 godziny czyli wiadomo, że do tego laboratotium nie dotarłabym na czas. W dodatku teraz gdy fatalnie się czuję nie ma szans żebym zasnęła o jakiejś przyzwoitej porze, przespała te 7-8 godzin i wstała o 7. Za duża bezsenność, zbyt trudno mnie rano dobudzić. Co w tej sytuacji powinnam zrobić? Czy taki wynik badania jest wiarygodny? Oczywiście początkowo zmartwiłam się tym drugim wynikiem bo jest naprawdę bardzo niski ale po przeanalizowaniu całej sytuacji może nie jest tak źle. Co o tym myślicie? Mam w planach zrobić badanie trzy razy o 8 rano, 15 i 20. I jestem pewna, że ilość kortyzolu o 20 wyjdzie najwyższa. Mam jeszcze pytanie: Czy to prawda, że próbki krwi na badanie ACTH nie można transportować? I czy jeśli wzięłabym tabletkę nasenną to poziom kortyzolu zostanie zaburzony?
      • fenyloetyloamina0422 Re: Rozregulowany kortyzol, proszę o opinię 18.10.14, 05:41
        Jednak endo twierdzi, że mam za niski kortyzol, sugeruje niedoczynność nadnerczy. Mam się wstrzymać z tyroksyną, powtórzyć badania i prawdopodobnie będę leczenie zaczynała od hydrokortyzonu, ewentualnie hydrokortyzon + tyroksyna jednocześnie. Czy miał ktoś może podobny przypadek? Ktoś coś wie na ten temat? Ma jakieś doświadczenia? Będę wdzięczna za pomoc.
        • fenyloetyloamina0422 Re: Rozregulowany kortyzol, proszę o opinię 18.10.14, 05:42
          Przepraszam za to powielanie postów ale nie wiem jak tu założyć nowy wątek i ciągle coś dodaję nie tak smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka