Dodaj do ulubionych

moje hashimoto

08.01.15, 14:19
Witam . Sama już nie wiem czy wierzyć lekarzowi że mam chorobę autoimunologiczną tarczycy , do tej pory myślałam że wystarczy mi jedna , mam RZS i miałam nadzieję już nic innego mnie nie dopadnie . O to moje wyniki : USG oba płaty o podobnej nieco podwyższonej jednorodnej echogeniczności , zmniejszone. cieśń 2mm. W płacie lewym przytchawiczo w polu L3 drobne 4mm o nieco nierównych brzegach hypoechogeniczne ognisko i bez przepływów. Wyniki krwi: anty-TPO 10,41 norma0,00-34,00 , anty-TG 10,00 norma 0,00-115,00, TSH 5,080 norma 0,270-4,200 , FT3 2,99 norma 2-4,40 , FT4 1,35 norma 0,93-1,70 Obliczyłam objętość całej tarczycy= 8,744696892 ml., a przelicznik procentowy FT3 = 41,25 , FT4 = 54,55. Oprócz tego mam niską HB i zmniejszoną liczbę krwinek czerw. i cholesterol 235 przy normie 190 . Boli mnie szyja po lewej stronie imam powiększone węzły chłonne ,wprawdzie nie dużo , ale jednak. Nie wiem czy przy hashimoto mogą być powiększone . Dopiero zaczynam zabawę z tą chorobą więc jestem całkowicie skołowana i zrozpaczona , prosiłabym bardzo o jakąś myśl na temat tych moich wyników , na zapalenie stawów choruję już kilka ładnych lat , więc się przyzwyczaiłam i pewnie dlatego kiepskie wyniki i samopoczucie już na mnie nie robią większego wrażenia . Z góry dziękuję i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: moje hashimoto 08.01.15, 23:39
      Tak, masz wierzyc lekarzowi bo TSH, USG, objawy, niska hemoglobina i wysoki cholesterol to potwierdzaja.
      A moze to zapalenie stawow to wlasnie jeden z objawow Hashimoto?
    • plama50 Re: moje hashimoto 14.01.15, 17:19
      Witam , dziękuję za zainteresowanie . Byłam u kolejnego lekarz i niestety potwierdził także hashimoto. Niestety zapalenie stawów jest drugą chorobą autoimunologiczną ,podobno RZS i hashimoto często występują w duecie .Właśnie zaczęłam dietę bezglutenową , mój lekarz powiedział że czynnikiem uruchamiającym te choroby są nerwy i stres . A ja właśnie muszę podjąć najgorszą decyzję w swoim życiu o uśpieniu mojego psa , Odwlekam ją już kilka tygodni , ale dziś już z moją sunią jest bardzo źle , Wiem że umiera na starość , wszyscy tłumaczą mi że miała super życie ,ale jednak jest mi strasznie ciężko . Zawsze mi się wydawało że ona będzie zawsze . Nie mogę się pozbierać . Pozdrawiam i przepraszam za ten tragiczny wątek .
      • hashitess Re: moje hashimoto 14.01.15, 19:22
        plama50 napisała:

        A ja właśnie muszę podjąć najgorszą decyzję w swoim życiu
        > o uśpieniu mojego psa , Odwlekam ją już kilka tygodni , ale dziś już z moją sun
        > ią jest bardzo źle , Wiem że umiera na starość , wszyscy tłumaczą mi że miała s
        > uper życie ,ale jednak jest mi strasznie ciężko . Zawsze mi się wydawało że ona
        > będzie zawsze . Nie mogę się pozbierać . Pozdrawiam i przepraszam za ten tragi
        > czny wątek .

        buuuuuu...........
      • pies_z_laki_2 Re: moje hashimoto 17.01.15, 02:52
        Dokładnie wiem jak to jest... ale ja sobie wytłumaczyłam, że PO mojemu psu będzie lepiej, przestanie cierpieć. I zawieźliśmy psia do naszego stałego weta, gdzie z głową na naszych kolanach, spokojnie zasnął. Nie cierpiał. Już nie cierpiał. Miał 19,5 lat. Był z nami dłużej niż mąż, dziecko i wszyscy znajomi...

        Ogromnym wysiłkiem zmusiłam się do spokoju, żeby pies się nie bał, nie odczuł naszego strachu i rozpaczy. Ostatniego dnia było mu dobrze, bezpiecznie, nic nie bolało i dostawał mnóstwo głasków. Ostatnich głasków.

        Do dzisiaj mam go przed oczami, wracamy do zdjęć, do opowieści o nim, pamiętamy o nim. Gdyby to było dzisiaj zrobiłabym podobnie. Właśnie dla dobra psa. Żeby już nie cierpiał.

        Wierzę że wybierzesz dobro psa i podejmiesz najlepszą decyzję. Trzymaj się ciepło!
        • plama50 Re: moje hashimoto 17.01.15, 14:41
          Niestety musiałam ją uśpić. Nawet nie myślałam że byłam tak do niej przywiązana . Sama byłaś w takiej sytuacji więc zdajesz sobie sprawę że rozsądek swoje a serce swoje. Lekarka powiedziała ze to starość i niestety bardzo słabe serce i niedowład . Można by spróbować leczenia ale to przedłuży tylko agonię Mam jeszcze drugą sunię ,Bunia praktycznie od trzech dni leży i czeka na koleżankę . Też już ma swoje lata . Niestety biorąc psa nie myśli się że on kiedyś umrze .Mąż powiedział że kupi mi papugę , one żyją podobno 70 lat więc to ja będę ja musiała komuś przekazać w testamencie . Przepraszam że wcisnęłam tu taki rozpaczliwy psi wątek , ale przeważnie tak jest że jak się wali to wszystko. Czy może ktoś był na wizycie u profesora Maziarza w Lodzi , ja w końcu się umówiłam , Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam
    • plama50 Re: moje hashimoto 17.01.15, 16:40
      Witam ,ponownie , mam dziś wolne ,więc czytam i piszę ,. Czy ktoś z Was miał podwyższoną prolaktynę i nie miał guza przysadki mój wynik to: 33,44 norma : 4,79-23,30 . Piszę o tym bo właśnie wczoraj lekarz za sugerował że to nie hashimoto tylko guz przysadki . Według niego hashimoto to głównie przeciwciała , a ja mam je w normie . Jakoś nie mam szczęścia do lekarzy . W prawdzie endo zapisał mi euthyronx N 25 , ale chyba dawka nie taka . Przez 4 tygodnie nawet czułam się nie źle , ale od kilku dni objawy wracają , nie mam siły nic mi się nie chce , ledwie chodzę , wypadają mi włosy strasznie , mam zawroty głowy , ciężko mi oddychać i boli mnie w klatce piersiowej .Nie wiem co się robi w takich sytuacjach. Proszę o radę . Dodam że biorę D3 i żelazo , teraz zaczęłam B12 , magnez mam w normie . Do lekarza idę dopiero w lutym . A 26.01 idę na ponowne USG . Z ostatnich dwóch zrobionych w odstępie 2 dniowym wyszło na to że mam dwie różne tarczyce : jedna o podwyższonej echogenności , druga o obniżonej , w jednym mam 2 guzki , w drugim 1 , a wymiary to rozpiętość np: 33 a 46 . Dla tego umówiłam się na luty do pr. Maziarza w Łodzi . Chciałabym się dowiedzieć czy to normalne że czasami mam siłę na wszystko a za chwilę czuję się tak jak by powietrze ze mnie uszło . Rodzina patrzy i nic nie mówi , a ja w większości leżę ,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka