Dodaj do ulubionych

JOD po raz kolejny

16.07.17, 20:21
witajcie,

natknęłam się na pewną grupę osób leczących hashi jodem, dzieci również. Osiągają niezłe wyniki, samopoczucie o wiele lepsze , niektórzy odstawiają leki,przeciwciała spadają, niektórym do zera, poprawia sie usg itp. Sama mam hashi, córka tez a synowie niedoczynność. Mam mętlik w głowie bo lekarze zawsze wbijali mi do głowy ze mam unikać jodu, tu na forum też się to powtarza. Więc jakim cudem u tych ludzi następuje poprawa? W książce " Jak żyć z hashimoto" w jednym miejscu piszą, ze tarczyca potrzebuje jodu do prawidłowego funkcjonowania a w kolejnym, żeby unikać jodu.

Wytłumaczcie mi to proszę, może chociaż synowie z samą niedoczynnością powinni brać jod, może wtedy jest szansa, ze zejdą z leków?

pozdrawiam, aneta
Obserwuj wątek
    • hashitess Re: JOD po raz kolejny 17.07.17, 14:13
      ja z dziećmi nie ryzykowałabym bo za dużo jest do stracenia.

      Poza tym uważam, że w hashimoto jod niewskazany bo indukuje
      stan zapalny. Dawno nie byłam nad polskim morzem, gdzie jest dużo jodu,
      ale w początkowej fazie choroby - wtedy byłam w trakcie ustalania dawki
      l-tyroksyny - czułam się fatalnie. Powrót na południe kraju przyniósł mi
      ogromną zdrowotną ulgę.
      Ja osobiście miałabym ogromne opory przed wprowadzeniem jodu;
      od lat nie jadam nawet ryb morskich.
      • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 17.07.17, 20:31
        no własnie, ale co jest do stracenia? co może się stać? Jednak wielu ludziom pomaga, odstawiają leki. I to nie tylko chodzi o choroby tarczycy. Musze popytać naszego lekarza, może chociaż u synów z niedoczynnością można zastosować jod. Sama na pewno nie będę eksperymentować.
        • hashitess Re: JOD po raz kolejny 17.07.17, 22:34
          ciekawa jestem jaką podejmiesz decyzję i co z niej wyniknie.
          Trzymam kciuki.
          • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 18.07.17, 08:15
            Na razie spotykam tylko opinie ludzi którym jod pomógł . Chciałabym też poznać te, którym narobił bałaganu, żeby wiedzieć co ryzykuje. Jest mi o tyle trudniej ze zarówno ja jak i dzieci tak naprawdę nie odczuwamy tej choroby. Być może po jod sięgają osoby w gorszej sytuacji .
    • novwka Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 00:04
      Kup książkę Lynn Farrow. Właśnie wyszła po polsku "jod leczy". Otworzyła mi oczy już dawno temu na bzdury, że jod dla hashi nie. Biore jod od prawie roku i przeciwciała spadają regularnie. Trzeba tylko robić to jak w książce.
      • hashitess Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 00:19
        novwka napisała:


        Biore jod od prawie roku i pr
        > zeciwciała spadają regularnie.

        przez rok miałaś cały czas podniesione poziomy p/ciał, tj. aktywną
        chorobę hashimoto?
        Napisz jak się czułaś.
        • novwka Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 23:05
          Podniesione poziomy mam od parunastu lat.
          Wydaje mi się, że teraz mam niższe niż kiedykolwiek.
          Ale bardzo dużo robię dla zdrowia. Przez rok brałam też ldn (przed jodem). Nie zauważyłam "wow", jeśli chodzi o tarczycę, więc odstawiłam, ale kto wie, może coś tam zadziałało.
          O samopoczuciu pisać nie będę, bo nie jestem w stanie odnieść go tylko do tarczycy z powodu wieli problemów zdrowotnych i różnego leczenia.


          hashitess napisał:

          > novwka napisała:
          >
          >
          > Biore jod od prawie roku i pr
          > > zeciwciała spadają regularnie.
          >
          > przez rok miałaś cały czas podniesione poziomy p/ciał, tj. aktywną
          > chorobę hashimoto?
          > Napisz jak się czułaś.
          >
          >
          >
          • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 21.07.17, 08:13
            Novwka - jak badałas poziom jodu u siebie? Są jakieś badania z krwi czy tylko zbiórka dobowa moczu?
            • hashitess Re: JOD po raz kolejny 21.07.17, 10:25
              Napisz, proszę co to jest IDN?

              Nie będę opisywała jakie jest samopoczucie przy podniesionych
              p/ciałach p/tarczycowych bo o tym traktuje całe forum.
              Mogę tylko współczuć bo doskonale znam to z autopsji.
              Jednym słowem tragedia. Uważam, że kuracja jodem tylko
              utrzymuje ten stan.
              • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 21.07.17, 12:31
                A ja uważam że jednak jest coś w tym jodzie, skoro niektórym pomaga, nawet przy hashi. Szkoda tylko że to jest właściwie działanie na zasadzie metody prób i błędów. Od 2 lat moje przeciwciała są zerowe, właściwie nic nie robiąc spadły. Żadnych diet, suplementów , konwersja kuleje to fakt, ale czuje się ok. Nie wiem czy mądrze by było brać jod i ryzykować ze będę w tej grupie której on jednak nie posłuży. Co innego przyszłość moich dzieci, jak sobie pomyślę ze przed nimi tyle lat brania prochów , to kusi spróbować .
                • novwka Re: JOD po raz kolejny 25.07.17, 23:51
                  na fb jest super grupa, żałuję, że dopiero teraz tam dotarłam. Dochodzą do bardzo dużych dawek, w porównaniu z moim marnym 12 mg. Teraz nie będę podnosić, bo planuję ciążę, ale po zrobię pełen protokół.
              • agnieszka_ania1975 Re: JOD po raz kolejny 21.07.17, 17:36
                Novvce pewnie chodzi o leczenie low dose naltrexone - probują to przy autoimmun. w tym Hashi zagranicą, w PL jakąś pozytywną opinię lekarza słyszałam, ale nie pamiętam kogo i czy też leczą w ramach NFZ
                • novwka Re: JOD po raz kolejny 25.07.17, 23:52
                  tak. Dziwi mnie, że tu nieznane. Ozimek leczy w Warszawie, ale jeszcze o paru lekarzach słyszałam, tylko nie pamiętam nazwisk.
              • novwka Re: JOD po raz kolejny 25.07.17, 23:56
                Hashi, robisz świetną robotę na forum, ale przyznam, że jak wyszłam poza to forum okazało się, że świat ruszył na przód smile że jest ldn, jod, NDT i że leczenie samym t4 to pomyłka. Niestety to nadal świat, a w Polsce znaleźć fora/grupy na ten temat trudno. Ja np. bezskutecznie szukam kobiet leczących się NDT lub chociaż novo w ciąży. Warto się otworzyć na nowości smile
                • hashitess Re: JOD po raz kolejny 26.07.17, 08:14
                  ja nie szukam nowości bo nie mam na to czasu.
                  Od lat mam ustaloną dawkę T4 i nie narzekam.
                  Oczywiście dopadają mnie inne choróbska, ale nikt nie wie
                  lub nie chcą mi powiedzieć, czy są związane z tarczycą .
                  Wiem tylko, że na moje inne schorzenia chorują ludzie,
                  którzy nie mają problemów z tarczycą.
                  Oczywiście nowości napędzają świat, ale ja pozostanę
                  przy starym dobrym letroxie.

                  Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

                  Tess
                  • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 26.07.17, 17:42
                    Tez trafiłam na ta grupę na FB. Ale przeraża mnie ze tam ludzie leczą się sami, nawet dzieci i kobiety w ciąży. Dla mnie to ryzyko niedozaakceptowania. Kupiłam ta książkę "jod leczy" i nawet tam sama autorka pisze ze nie jest lekarzem i ze jod należy stosować pod kontrolą lekarza a nie samemu. Tylko gdzie takiego lekarza znaleźć
                    • vento_p Re: JOD po raz kolejny 27.07.17, 13:42
                      Jod stosuje się w nadczynności tarczycy, gdy trzeba szybko zadziałać. Po ujawnieniu się efektu Wolffa-Chaikoffa i poprawie stanu pacjenta można stosować inne metody bardziej bezpieczne i trwałe. Powtarzam w nadczynności. Leczenie dużymi dawkami jodu nie jest skuteczne w niedoczynności spowodowanej procesem autoimmunologicznym (na przykład Hashimoto) lub zabiegowym jej usunięciu. Jak niby miałby działać? Skoro niedoczynność spowodowana jest brakiem (zniszczeniem) komórek. Dlatego rośnie TSH wydzielane przez przysadkę, by to zrekompensować. Oczywiście istnieją inne czynniki wpływające na poziom T3 i T4 poza TSH.
                      • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 27.07.17, 14:49
                        Vento p - to jak wytłumaczyć przypadki stosowania jodu i poprawy samopoczucia, wyników i zejścia na mniejsze dawki euthyroxu?
                • lettina Re: JOD po raz kolejny 30.08.17, 10:45
                  ja przyjmowałam novo w ciąży w 2013 roku. brałam przed ciążą i biorę nadal. w ciąży utrzymywałam dawkę novo, zwiększając regularnie tylko tyroksynę. w dawkach t4 doszłam chyba do 300, przy czym t3 z novo miałam początkowo 15 i później chyba już do końca 20 (tabletki 75 i 100). miałam zagrożenie przedwczesnym porodem, endokrynolog bała się dawki novo, nie chciała eksperymentować w ciąży, ale skłaniała się ku ewentualnemu zmniejszaniu dawki. wszystko skończyło się dobrze.
                  obecnie biorę z novo tylko pół tabletki 75. każde zwiększenie poziomu t3, który oscyluje na 20-30 procent normy, kończy się regularnymi migrenami. waga koszmarna. ale jakoś żyje - wszystko lepsze od migren z aurą...
                  • mojatarczyca35 Re: JOD po raz kolejny 04.08.18, 14:59
                    Lettina, czy Novothyral w ciąży brałaś calą tabletkę na raz tj 15 lub 20 t3 na raz na czczo rano?
                • mojatarczyca35 Re: JOD po raz kolejny 04.08.18, 15:05
                  Jak się nazywa ta grupa na FB?
            • novwka Re: JOD po raz kolejny 25.07.17, 23:52
              Mocz. Alab robi.
      • hashitess Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 00:30
        novwka!
        to może stwórz osobny, swój osobisty wątek, w którym będziesz opisywała
        samopoczucie i wyniki badań podczas tej kontrowersyjnej kuracji jodem.
        Może do tej pory niepotrzebnie wszystkie hashimotki zażywają syntetyczny hormon!?
        • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 12:27
          Fajnie jakby był wątek o jodzie, w którym są doświadczenia ludzi przyjmujących jod, te dobre i te złe. Ja chyba sama przetestuje na sobie a potem pomyślę o dzieciach. Mam stracha jak nie wiem co
          • hashitess Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 17:54
            zeb1 napisał:

            > Fajnie jakby był wątek o jodzie, w którym są doświadczenia ludzi przyjmujących
            > jod, te dobre i te złe. Ja chyba sama przetestuje na sobie a potem pomyślę o d
            > zieciach. Mam stracha jak nie wiem co


            Zeb!

            sprawdź jak dużą masz tarczycę, czy to co Ci zostało będzie
            mogło podjąć pracę.
            Piszę o tym bo niedawno podczas usg lekarz powiedział,
            że moja tarczyca to coś co jest rozlane, bez żadnych zarysów, i na pewno nie pracuje.
            • zeb1 Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 21:43
              usg z maja mówi ze płat lewy mam 3 ml, a prawy 4,3 ml. Nie wiem czy to duzo bo jakos nigdy tym sie nie interesowałam.

              Dzis czytałam opis dziewczyny z hashi. Po jodzie tsh prawie nieoznaczane a FT4 i FT3 po 300% !!! Nie wiem czy ja tego chce. Na razie zdecydowałam przygotować sie, czyli wg zaleceń suplementacja przez miesiąc selenem i innymi sulemenetami. Po miesiącu podejmę decyzje

          • mongra Re: JOD po raz kolejny 24.10.18, 10:29
            Czesc, ja biore ponad pol roku, male dawki ok. 5-7 kropli Lugola co ok. 3 dni. Do tego selen, d3+k2, vit. E, beta-karoten i chrom. Mam hashi od 15 lat, przy diagnozie dla przeciwcial zabraklo skali...
            odczucia: po kazdej dawce zauwazam przyplyw energii nastepnego dnia, brak energii i nastroje depresyjne najbardziej mi sie dawaly we znaki. Poprawe zauwazylam juz od wlaczenia vit. D (biore 2 lata), ale jod wzmocnil efekt. Dodatkowo wzrosla mi odpornosc, wczesniej srednio co 2 m-ce w sezonie zimowym lapalam bol gardla, katar i zatoki, teraz jak boli gardlo zawijam w szalik i po 2 godz. przechodzi smile negatywnych objawow tarczycowych nie zauwazylam, na dawke euthyroxu to tez nie wplynelo (biore 150/125), jak rowniez nie miala na to wplywu dieta bezglutenowa przez rok. Udalo mi sie za to w końcu schudnac 18 kg, ale to juz temat na inny post.
            • hashitess Re: JOD po raz kolejny 24.10.18, 11:41
              Mam do Ciebie prośbę:
              czy możesz wpisać /dwa trzy/ ostatnie wyniki badań FT4 i FT3
              wraz z normami ?!
              Jestem ich bardzo ciekawa.
              Zażywasz wit D3 przez 2 lata?
              Proszę, napisz w jakiej dawce i jakiej firmy.
        • novwka Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 23:02
          hashitess napisał:

          > novwka!
          > to może stwórz osobny, swój osobisty wątek, w którym będziesz opisywała
          > samopoczucie i wyniki badań podczas tej kontrowersyjnej kuracji jodem.
          > Może do tej pory niepotrzebnie wszystkie hashimotki zażywają syntetyczny hormon
          > !?

          Po tylu latach na forum takie nerwy? wink spokojnie smile
          Ja też biorę syntetyczne hormony. Jod nie jest zamiast i nie jest tylko dla tarczycy. Bardzo polecam książkę.
          Na pewno nie jest też dla każdego, dlatego najpierw trzeba zbadać jego poziom.
          Przy hashi niektórzy (np. ja) muszą zaczynać nisko i iść wolno.

          >
          >
          >
          >
      • agnieszka_ania1975 Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 19:34
        Ja nie wiedząc o Hashi źle się czułam po soli jodowanej, zmieniłam - mogło chodzić o antyzbrylacz. W okresach kiedy jadłam orzechy brazylijskie lepiej się czułam. Wtedy chorowałam tylko wiecznie na zatoki, przeziębienia, alergie dziwne, anemia itp. Rozkładali ręce - nie wiedzieli co mi jest.
        O Hashi wiem od jesieni 2015. Leczę się od grudnia 2015. Wtedy wielkość tarczycy 10 ml, cała niejednorodna, hipoechog. Lekarze wysłali mnie na MRI droższe zamiast na TK właśnie ze względu na kontrast - żeby mi nie zaszkodzić.
        Od czasu do czasu jem sardynki, sól himalajska. Jakaś minimalna ilość jodu na pewno potrzebna dla prawidłowej pracy.
        Sama na sobie eksperymentu nie podejmę, z tego względu, że część lekarzy twierdzi, ze u osób podatnych (u nas geny) jodowana sól (nadmiar) może się w jakiś sposób przyczyniać. Ale co lekarz to opiniasmile
        Jeśli zdecydujesz się przetestować to chętnie przeczytam relację. Co do Zięby cenię sobie jego książki jak zbiór badań. Ale wolę sprawdzić jeszcze gdzie indziej zanim coś wprowadzę w życie smile
        A dziś właśnie dostałam link do art. izabelli Wentz, zatem podrzucam.
        thyroidpharmacist.com/articles/iodine-hashimotos/
        • agnieszka_ania1975 Re: JOD po raz kolejny 20.07.17, 20:15
          I jeszcze mi się przypomniało - miałam okres brania spiruliny/chlorelli - rzekomo dobre na anemię. Niestety odczucia okropne - osłabienie, zawroty głowy, poczucie takie jak przy przeziębieniu. To było jakieś 3-4 lata temu.
          I olej z rekina - miał pomóc na "przeziębienia", to miałam częściej i dłużej. Ale to chyba pobudzało już i tak nadpobudliwy układ odpornościowy.
    • patka25051990 Re: JOD po raz kolejny 11.09.17, 15:09
      Pani Anetko mam ogromna wiedze jezeli chodzi.o.choroby tarczycy sama walczylam z choroba gravesa basedova waga 45kg wytrzeszczem oka provlemami z sercem, nerwica, lekiem i cala reszta ktora zabrala mi 2 lata zycia. Wiec w skrocie powiem jak to sie zaczelo. W 2015 roku urodzilam.coreczke wszystko bylo.ok.do czasu pol roku od.porodu fatalne wyniki tshsad wizyta u endykrynologa i recepty na hormony oraz propanolol.na serce...
      Ze jestem osoba uparta i nie lubie robic tak jak.wszyscy postanowilam leczyc sie na wlasna reke,gdyz karmilam mala i bylo to.dla.mnie.w.tym.momencie najwazniejsze.smile wiec zakupilam mnostwo suplementow witamin i wkroczylam z dieta bezglutenowa i bez nabialu. Efekty po pol roku stosowania zadne.... a ze zdrowiem.coraz gorzej...sad corka miala.roczek wiec.postanowilam ze wezme hormony bo mialam coraz gorszy wytrzeszcz oczu co.doprwadzilo.mnie.do kompleksow..
      sad i juz.mialam.umowiona wizyte.w.poniedzialek.a.w niedziele.zadzwonila.znajoma zapraszajac na wyklad o produktach ktore lecza jelita bo to jelita odpowiedzialne sa.za.stan naszego.zdrowia wiec.zgodzilam.sie ale nie wierzyla..juz w zadne cuda... i tutaj zaczelam.swoja przygode po.wykladzie.zdalam.sobie sprawe z tego ze to.Jelita sa poczatkiem wszystkiego to nasz drugi mozg! Chociaz koazt peoduktow byl dla.mnie.spory po kuracja 2 miesieczna 1400zl to.postanowilam zaryzykowac. Produkt 100%ekologiczny BIO koncept zywieniowy rewelacyjny w stosowaniu smile po.2.miesiacach wyniki.idealne w koncu zaszlam.w ciaze i czuje sie rewelacyjnie w koncu.odzylam.smile pomoge kazdemu kto chce sie wyleczyc a nie.zaleczyc jak to.robia lekarze smile Prosze pisac pati25051990@gmail.com prebiotyki - naturalne pożywienie dla naszych endogennych bakterii jelitowych, których kod otrzymaliśmy podczas naturalnego porodu od naszej rodzicielki.
      Dzisiaj medycyna robi coś przeciwnego, zaleca przyjmowanie obcych bakterii jelitowych, probiotyków.
      Jednak ta metoda nie jest prawidłowa i skuteczna, gdyż zakłócamy własny kod i równowagę naszych mikrobów,
      aminokwasy - idealny, pełny zestaw życiodajnych cegiełek budulcowych,
      bez których organizm nie jest w stanie budować własnych białek, enzymów, hormonów, przeciwciał, itd ...
      Resztę: witaminy, minerały ... organizm powinien pozyskiwać z jedzenia,
      Do tego niezbędna jest woda i ruch, a także odpowienią ilość snu.
      Dzięki temu nasz organizm zaczyna pracować zgodnie z naszym zegarem biologicznym.
      • hashitess prebiotyki za 1400zł? piszesz poważnie czy drwisz? 11.09.17, 18:19
        patka25051990 napisał(a):

        Chociaz koazt peod
        > uktow byl dla.mnie.spory po kuracja 2 miesieczna 1400zl
    • agu90 Re: JOD po raz kolejny 29.07.18, 00:57
      Ja sobie bardzo zaszkodziłam jodem, a suplementowalam go tylko przezskórnie 1-2 krople przez ok tydzień. Po 3 dniach zaczeła okropnie boleć mnie tarczyca. Przeciwciała wywindowały w góre. Pojawiały się objawy niedoczynności i nadczynności na zmianę. Minął rok a ja nadal odczuwam skutki i ból tarczycy w niektórych dniach cyklu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka