Mam problem. Od 6 lat cierpię na hashimoto nigdy jeszcze nigdy nie miałam tsh tak nisko. W lutym tsh miałam prawie 7 wtedy, lekarka zwiększyła mi dawkę euthyroxu z 50 na 100. Wczoraj zrobiłam samo tsh i spadlo do 0.008

o co chodzi? Czyzby ta dawka była za wysoka? Aktualnie moja endo jest na kwarantannie, nie przyjmuje i nie odbiera tel
Co ciekawe czuje się dobrze! W końcu mam więcej energii.
Będę wdzięczna za rady, bo nie wiem co dalej robić.