Witam,
Lekarz gin zlecil mi badania hormonalne, a ja postanowilam zrobic sobie
kontrolnie TSH i moje przeciwciała. I okazalo się, że TSH spadlo mi na leb na
szyję, bylo:
26.10.04 TSH: 4,28 (N O,4 -4,2)
18.11.04 TSH: 3,21
15.12.04 TSH: 2,45
8.02.05 TSH: 2,45
19.03.05 - 1,27
01.04.05 - 1,6
jest:
21.05.05 - 0,03 (norma bez zmian)
- az mi sie plakac chce nad moja tarczyca, jutro ide do lekarza. Zbijalam z
4,28... no i sobie zbilam

(
4. p/c anty TPO: 91,5 IU/ml (N: 0 - 12)
5. p/c anty TG: 366,8 IU/ml (N: 0 - 34) na moje przeciwciala biore selen,
cynk, witamine E i lyzeczke tranu.
Jestem po biopsji - brak zmian nowotworowych, ale są zwapnienia.
W zeszłym tygodniu lekarz na podstawie wynikow z kwietnia obnizyl mi dawke
Euthyroksu z 1 i 1/2 tabletki 50 do 1 tabletki. Ale to chyba za malo?
Robiłam tez sobie następujace badania w 2 dc:
1. PRL: 24,4 ng/ml (N: 2 - 30)
2. PRL po MTC po 1 godz.: 236 ng/ml
6. E2: 66,84 pg/ml (20 -130)
7. Testosteron: 2,57 nmol/l (N: 0,3 - 2,6)
8. LH: 3,54 mIU/ml (N 0,3 - 9,3)
9.FSH 5,32 miU/ml (0,6 - 9,35)
a w dn. 22 dc:
10. Progesteron 8,58 nmol/L (N 10 - 115.
Zrobilam sobie toksoplazmoze IgM: 0,162 IU/ml. N: wynik ujemny: 0- 0,499.
Juz 14 cykli probuje zajsc w ciąże

(
Co o tym wszystkim myslicie??
Pozdrawiam
Martwie się tez testosteronem i progesteronem. Co o tym myślicie???