Dodaj do ulubionych

Hashimoto, a nadczynnosc?

21.09.05, 09:38
Dowiedzialam sie,ze FT3 powyzej normy swiadczy o tym,z emoja hasimotowa
tarczyca idzie w nadczynnosc. Widze po forum, ze jestem jakims rarogiem, bo
wiekszosc problemow Waszych to niedoczynnosc i bierzecie na to leki.
Nie wiem, co mam o tym myslec zupelnie. Aha, mam jakies wahania cukru tez
(szczegolnie rano) - powyzej normy, a test z obciazeniem wychodzi ok.
Same zagadki,
M
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 11:03
      Hmmm a może u Ciebie bedzie G-B? Twoje TSH i FT4 jakie jest? Przeciwciała
      wystepują przy Hashi i przy G-B. Ja też miałam wahania cukr. U mnie było go za
      mało tak rano na czczo.
      Pozdrawiam Ada
      • magdakrak Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 11:51
        Hej aado. TSH i FT4 sa w normie.
        Jelsi chodzi o G - B, to jakos nie chudne, wytrzeszczu nie mam. Kiedys mialam
        hipoglikemie, gdy bylam 10 lat temu chuda jak szczypior,a teraz wlasnie
        przeciazylo mnie, w doslownym znaczeniu tego slowa,w druga strone. Na razie
        szlaban na slodycze i wszelkie weglowodany proste. Podobno Hashi lubi isc w
        parze z zaburzeniami typu cukrzyco - podobnymi.
        No nic, na razie przedzieram sie w poszukiwaniu wiedzy, jako nowo odkryty
        klubowicz tarczycowy.
        Pa!
    • to-ja-007 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 12:02
      Na poczatku Hashi mozna miec okresy nadczynnosci. Dlatego czasami sa problemy z
      diagnoza....

      pozdr.
      ula
      • magdakrak Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 12:46
        Dzieki. A jak sie roznicuje G-B i Hashi? Co decyduje o ostatecznej diagnozie?
        czuej sie byle jak i chcialbym juz widziec jakis postep.
        M
        • marzma2 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 13:48
          Pozwólcie że podciagnię się pod ten wątek i zadam pytanie. Czy można mieć przy
          hashi TSH w normie bez brania tabletek?
          • wiolczers Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 15:28
            Oczywiście, że można mieć przy Hashi TSH w normie bez brania tabletek. U mnie
            tak było przez prawie 10 lat. Nie wiedziałam, ze mam Hashi dopóki nie poszłam
            do endo jakieś 3 lata temu. I zawsze bardzo dobrze się czułam. A Euthyrox
            dostałam w minimalnej dawce, żeby troszkę pomóc tarczycy. To, że masz Hashi
            wcale nie musi doprowadzić do zaburzeń TSH, mimo iż tak jest w większości
            przypadków.
            • begina Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 17:13
              Mam hashi. Dobre TSH. NIe biorę leków. Choć endo przepisała mi eutyrox. Jednak
              bardzo źle sie czułam , miałam dosłowny odjazd (wysokie ciśnienie, bardzo
              szybkie tętno, złe EKG , zawroty głowy i inne). Na razie lekarz mysli co mi
              przepisać i w jakiej dawce. Od maja bez leków. Nastepna wizyta juz w nowym
              roku .
    • to-ja-007 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 21.09.05, 19:46
      Na poczatku wiele kobiet nie wie ze sie ma Hashimoto - bo moga byc wahania
      hormonow ale bardzo czesto mimo wahan hormony pozostaja caly czas w normie.
      Ja nigdy nie mialam zadnych objawow zeby podejrzewac ze cos jest nie tak z
      tarczyca, dopoki nie zaczelam wpadac w niedoczynnosc. Troche sie to "nagle"
      stalo wiec sie balam czy to nie jest cos innego ale lekarz po usg potwierdzil,
      ze tarczyca wyglada na ladnych pare lat chorowania.


      • marzma2 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 22.09.05, 08:28
        No właśnie mój endo powiedział to samo że stan tarczycy sugeruje że jest to
        stan nie tyle ostry co przewlekły. Też wpadłam w niedoczynność ale po braniu
        przez ok.2m-c euthyrox-u TSH wróciło do normy (ale jest w górnej granicy) i od
        jakiegoś czasu (ok. 2m-c) tabletek nie biorę. Ale mam jeszcze jedno pytanie czy
        bierzecie coś lub jest w ogóle taki lek króry zbija przeciwciała. Albo czy
        mozliwe jest że przeciwciała mogą same maleć, czy organizm może sam takie cuda
        wyleczyć. Zdarza się tak?
    • trusia82 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 22.09.05, 17:46
      ja mam hashimoto , miałam niedoczynność, po 2 m-cach zażywania lotrexs5o THS 16
      obniżył mi sie do 0,63. Endok powiedział że do końca życia muszębrać ten lek ,
      boję się ze wpadnę w nadczynność.
      • tygrysek01 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 23.09.05, 22:29
        Hashimoto z nadccyznnoscią to HASHIMOTO TOXICOSIS. konczy sie niedoczynnoscią
        ale moze to troche potrwac zanim sie w nią wpadnie. Ja tez mam z tym problem.
        Ale na dzis dzien wyniki super. Pełna kontrola i wyrególowane.
        • magdakrak Re: Hashimoto, a nadczynnosc? Tygrysku 26.09.05, 09:03
          Co zazywasz w zwiazku z tym? Jak sie czulas, zanim zaczelas zazywac leki?
          Mozesz mi napisac?
          • tygrysek01 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? Tygrysku 23.10.05, 22:44
            Magdakrak...czułam sie jak nieziemskie storzenie. Chodziłam po scianach. serce
            wyskakiwało z piersi. Ciągły stan poddenerwowamnia mi towarzyszył. na poczatku
            mojego hashi z nadczynnoscią zazywałam tyrozol 20*3 szt, propranonol 3*1/2szt,
            letrox 25*1szt. Teraz po poł rokuu letrox 50*1, tyrozol5mg*1,propranolol 2*1/2.
            Czuje sie wysmienicie i ostatnie dwa badania (na przestrzeni 3 mies w normie)
            • wandapiekut Re: Hashimoto, a nadczynnosc? Tygrysku 24.10.05, 06:07
              choroba hshimoto to niedoczynnośc tarczycy związana z przewlekłym stanem
              zapalnym. Leczę się od 3 lat.Wszystko zaczęło się od ciągłego uczucia
              zmęczenia,huśtawki nastrojów i tycia/20 kilogramów w ciągu 2lat/. lekarze
              przypisywali ten stan menopauzie/mam 55lat/ Dopiero jak spuchłam jak balon to
              wylądowałam w szpitalu. Wyniki miałam takie antyTG 40000, TSH 236. Przez 2 lata
              byłam leczona jak na zwykłą niedoczynność. Wtej chwili mam przeciwciała
              anTG55786,anTPO1259 a TSH 0,4, przy dawce EuthyroXu 150.W naszej medycynie
              największym problemem jest brak wiedzy .Każdy pacjent skarżący się na
              osłabienie ,częste infekcje itp. traktowany jest jak hipochondryk,który nie ma
              nic do roboty i tylko zawraca głowę lekarzom.W moim przypadku endokrynolg który
              mnie prowadził/na szczęście znalazłam innego/nie raczył mi powiedzieć co
              powoduje brak hormonów tarczycy.Podziwiam moją rodzinę za cierpliwość,gdy moje
              nerwy "puszczały"przy każdej okzji,gdy nie miałam siły na nic i gdy nie mogłam
              nawet przejść 100m bez zadyszki i potów. Przy okazji zrobiłam badania nz
              reumatyzm,bo bolały mnie wszystkie stawy.Okazało się,że przy niedoczynności
              organizm nie przyswaja wielu składników i nie jest w stanie normalnie
              funkcjonowć. Bardzo mi pomgł koenzym Q10 i witaminy z mikroelementami.Wtej
              chwili mam problem z uciskiem na ślinianki iuszy.W tej chorobie właściwie nie
              wiadomo co może boleć,Latwiej powiedzieć co nie boli.Najgorsze jest to,że nie
              ma szans na wyleczenie.Jak się trafi na dorego endo to można z nią
              żyć.
              • tygrysek01 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? Tygrysku 25.10.05, 19:57
                Witam....dzis odebrałam wyniki hormonków . ostatnio robiłam 3 mies temu i mozna
                było powiedziec ze wszystkie były w normie. Dzis TSh pokazało 0,07. A juz było
                wczesniej 0,4. Inne są w normie. Czemu to tsh tak skacze. przeciez jak w normie
                pozostałe to TSH zdaje mi sie ze tez nie powinno tak skakac. Jak myslicie?
      • katerina24 Re: Hashimoto, a nadczynnosc? 15.02.06, 21:53
        up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka