mariella1
22.12.05, 16:24
Dziewczyny, może Wy coś wiecie, bo do endo mam wizytę dopiero w połowie
stycznia. Mam niedoczynność. Leczę się od 6 lat. TSH zbite z 34 do 0,49
(ostatni wynik). Generalnie czuję się dobrze i wszystko jest ok. Biorę
uczciwie 100 Euthyroxu codziennie oprócz niedzieli. Chodzę do dr Ostrowskiego
w przychodni na Saskiej (W-wa). Wg. jego zaleceń mam co 3 m-ce kontrolować
tylko TSH. Jednak od 7 miesięcy staramy się o dziecko i nic. Cykle mam dość
regularne (28-32 dni), owulację potwierdzałam już kilka razy testami i jest,
ale nadal nic... Pytałam lekarza, zarówno gina jak i endo, czy powinnam
porobić, jakieś dodatkowe badania, ale oczywiście zalecenie: do roku nic nie
badać, wyluzować. Jednak można byłoby się nie stresować, gdyby nie ta
tarczyca. Z tego co tu czytam to nie wystarczy jedynie uregulowane TSH...
Teraz zrobiłam sobie prywatnie badanie na przeciwciała i oto wynik, którego
nie mogę rozszyfrować:
-przeciwc. antytyreoglobulinowe 206,53 IU/ml (obok napisane: <225 wynik
ujemny; 225-325 wynik wątpliwy; >325 wynik dodatni)
-przeciwc. antyperoksydazowe/mikrosomaln 613,45 U/ml (obok napisane: <35
wynik ujemny; 35-50 wynik wątpliwy; >50 wynik pozytywny).
Czy to oznacza, że mam te wyniki w porządku?
Jakie Waszym zdaniem powinnam zrobić sobie jeszcze badania?
Bardzo proszę o pomoc.