ewa789
02.12.06, 16:08
Wiem, że przy Hashimoto zdarzają się bóle promieniujące na szczękę i uszy i
niejednokrotnie doświadczyłam tego na sobie - z różnym nasileniem. Od paru
dni mam jednakże nasiolony "problem uszny" - uszy początkowo bolały
i "zatykały się". Jeszcze wcześniej odczuwałam ucisk na bębenki - taki jak
przy podróży samolotem. W tej chwili jedno ucho czuje się już dobrze, ale
drugie jest całkiem zablokowane i bolesne przy dotyku - trochę ja przy
zapaleniu ucha, ale bez rzadnych wysięków. Od Rostedy wiem, że prawdopodobnie
przechodzę w tej chwili rzyt choroby - czy ktoś z Was miał podobne "uszne"
problemy? W poniedziałek idę do laryngologa i nie chcę, żeby zaczął mnie w
ciemno leczyć na coś czego nie mam. Byłabym wdzięczna za Wasze opinie w tej
sprawie.