Witam

Z analizy wpisów wywnioskowałam, że niektóre z Was przyjmują w celu
zwiększenia T3 [aby przede wszystkim usparwanić przemianę tłuszczów i
węglowodanów]leki, takie jak, np.Thybon, Novothyral lub Cytomel. Co do
ostatniego-można zakupić na siłowniach-tak wywnioskowałam.
Mam problem nadwagi-pojawił się nagle, mimo,że ćwiczę, nauczyłam się pływać.
Trzy lata temu trochę schudłam, wpadłam w depresję [chociaż jej początki na
pewno były wcześniej], podskoczyło cisnienie i okazało się,że mam guzki na
tarczycy do obserwacji. Przyjmowałam EuthyroxN 50 mg z pzrerwa pół roku, w
którj poczułam okropną senność, pogłębienie depresji, łamanie w
stawach.Zmieniłam lekarza i od pół roku sama wiem, że mam Hashi [co
potwierdził lekarz endokrynolog po przedstawieniu mu prywatnie zrobionych
wyników TPG [2584%], TPO [142%], fT3 [31%], fT4 [17%], cholesterolu -274 [130-
200].
Przyjmuję EuthyroxN 75 mg, ale nie ma poprawy-może tylko to, że już tak nie
śpię w kółko, czasami zdarza mi się szybciej poruszać nogami

)
Waga ani drgnie-nie siedzę w miejscu-staram się chodzić na areobik momo,że
mam daleko z przesiadakami, ale co tydzień pływam.
Po przeczytaniu Waszych postów, nabrałam ochoty na zakupienie na siłowni
specyfiku T3 w celu uzupełnienia hormonu i aby wreszcie poczuć,że ten
przeklęty tłuszcz maleje.
Proszę doradzcie, czy pomoże ten specyfik ? Wiem,że musi być dieta i ruch. To
wszystko wiem, ale już czasami płakac mi się chce, jak widze jak moje
niektóre koleżanki nic nie robią z aktywnoscią fizyczną [do mnie mówią "Tobie
się chce? Nie lepiej poleżeć?"] i nie mają tych kłopotów. Co do diety, owszem
zdarza mi sie zjeść batonik, ciastko.
Mam 40 latek
Pozdrawiam i z góry dziękuję za wyrozumiałość i wskazówki.

Joanna