Dodaj do ulubionych

Wilson's syndrome

09.08.07, 11:30
No własnie, jeszcze tu chyba o tym nie było. Tak samo jak o reverse
t3.
Może być interesujące dla tych wszystkich osób z hormonami w normie i
tragicznym samopoczuciem a la niedoczynność.
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: Wilson's syndrome 12.08.07, 13:25
      Witaj Rumpa
      Dobrze ze o tym wspomnialas.
      A moglabys nam troszke wiecej na ten temat napisac i podac zrodlo?
      Pozdrawiam Rosteda
      • wizzla Re: Wilson's syndrome 12.08.07, 15:28
        Witam
        Czytalam rowniez duzo na temat Wilson`s syndrome i terapi T3.
        Dr Wilson jest amerykanskim läkarzem ktoty leczy za pomoca terapi
        ktora polega na leczeniu jedynie hormonem T3.Nie jest to jednak
        cytomel (syntetyczne t3)lecz wyprodukowany przez Wilsona hormon
        t3.nazwany ThyroCare
        W/g dr Wilsona jes wiele przypadkow gzie zaburzona jest praca
        tarczycy ,a testy tarczycowe nic nie wykazuja.Uwaza on ze nawet
        jesli testy nic nie wykazuja a pacjet ma ktorys z symptomow
        niedoczynnosci tarczycy to zaleca on podstawowy test pomiaru
        temperatury.
        Leczy on w ten sposob chroniczne zmeczenie ,fibromyalgi ,
        niedoczynnosc tarczycy i hashimoto.
        Swoja teorie leczenia stosuje rowniez w stosunku do osob ktore przez
        wiele lat mialy zdiagnozowana chorobe tarczycy i byly leczone
        syntetycznymi hormonami.Odstawia on wtedy bardzo powoli syntetyczne
        hormony jednoczesnie wprowadzajac powoli swoje ziolowe t3,podobno z
        b.pozytywnymi wynikami.

        Wizzla
      • rumpa Re: Wilson's syndrome 12.08.07, 15:45
        Chodzi tu o temperaturę ciała - niska nawet przy wwszystkich
        prawidłowych wynikach oznacza niski metabolizm.
        I tak Elizabeth Wetherell pisze o lekarzu Barnes - jemu wystarcza
        pomiar poranny, jeśli jest poniźej 36,4 przez dwa tygodnie zaraz po
        przebudzeniu ( poza miesiączką u kobiet ) to oznacza to nawet przy
        idealnych wynikach badań krwi - niski metabolizm i wtedy podaje
        hormony.
        Natomiast z dr Wilsonem jest mały problem bo jedna z jego pacjentek
        zeszła na atak serca i zdaje się że zabrali mu licencję. I teraz
        wdzięczni pacjenci twierdzą że każdemu lekarzowi jakiś pacjent może
        zejść raz na jakis czas z tego świata, no a inni mają na ten temat
        zupełnie inne zdanie.
        www.wilsonssyndrome.com/
        A co do odwrotnej trójjodotyroniny to jest to hormon podobno
        nieaktywny ale posiadający zdolność blokowania receptorów , czyli w
        dużym skrócie jak jest jej zadużo to zapycha te receptory które
        powinny przyjmować normalną trójjodotyroninę potrzebną organizmowi
        do pracy, co owocuje niedoczynnością. Podobno produkcję rt3 (reverse
        t3) zwiększa stres. To też z Elizabeth Wetherell.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka